» Recenzje » Watch Dogs 2

Watch Dogs 2


wersja do druku

Każdy może być hakerem

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Watch Dogs 2
Gdy świat pierwszy raz usłyszał o Watch_Dogs, gracze oszaleli. Niestety realna wersja wydana przez Ubisoft okazała się niezbyt powalającym pomysłem. Zabrakło pazura, iskry, która otworzyłaby przed graczem nowe doznania. Francuskie studio nie powiedziało jednak ostatniego słowa i po dwóch latach wydaje kontynuację – grę lepszą, ale niepozbawioną wad.

Nowy, nie znaczy lepszy

Główny bohater Marcus Holloway to dwudziestoparolatek mający na pieńku z korporacją Blume, która stworzyła ctOS 2.0 – program odpowiedzialny za gromadzenie i analizowanie osobistych danych zwykłych ludzi w tym zbieranie informacji o potencjalnych przestępcach. Protagonista, szukając odwetu za wpisanie go na czarną listę systemu, postanawia zemścić się na wspomnianej organizacji, usuwając swój "przestępczy" profil  z ich baz danych. Tym sposobem trafia w sam środek szpiegowskiej misji, która staje się również inicjacją do grupy Dedsec – jednostki młodych i uzdolnionych hakerów, którzy za punkt honoru postawili sobie uświadomienie ludzi o niebezpieczeństwie niesionym przez system ctOS. Początek historii robi naprawdę dobre wrażenie, o ile ktoś lubi ciężkie klimaty, przesycone nutką dreszczyku. Niestety, albo i -stety, później sytuacja ulega diametralnej zmianie. Po prologu zamiast historii hakerskiej rodem z filmu o cyberprzestępcy, otrzymujemy komedię, która rozpoczyna się spacerem głównego bohatera w różowych spodenkach.

Twórcy znacząco zmienili klimat względem pierwszego Watch_Dogs. O ile w jedynce cieszyło niezbyt kolorowe Los Angeles i Aiden Pearce jako hakerski mściciel, o tyle w dwójce mamy lekką historię, a główni bohaterowie to dzieciaki, które bez drogich zabawek nie byłyby w stanie wiele zrobić. Sam Marcus ma usposobienie luzaka i traktuje większość misji jako dobrą zabawę. Mimo że jest świeżym członkiem grupy, to jemu (czyli nam) będą przypadać najtrudniejsze zadania w terenie. Podobnie "luzacko" wypada fabuła. Niby organizacja Blume jest według bohaterów złem zagrażającym ludziom, ale grając, wcale się tego nie odczuwa. Brak tego charakterystycznego klimatu wszechobecności inteligentnego programu ctOS, gromadzącego o nas każdą informację i sterującego życiem San Francisco, odbiera większą przyjemność płynącą z rozwiązywania kolejnych misji, a historia staje się niezwykle płaska. Kiedy jako haker walczymy z systemem ucisku podobnym do Wielkiego Brata, miło by było, jakby sztuczna inteligencja faktycznie stanowiła jakiekolwiek wyzwanie. A tak naprawdę nasze misje ograniczają się do robienia efekciarskich rzeczy mających za zadanie rozreklamować Dedsec. Owszem, głównego bohatera czeka zarówno kilka lepszych, jak i gorszych momentów w fabule, ale w żaden sposób nie podnoszą one atrakcyjności gry. 

Niemniej taki klimat z pewnością znajdzie tyle samo zwolenników, co przeciwników. W końcu wesołe i kolorowe San Francisco to pewna odmiana. Co ciekawe, gra odwzorowuje wiele popularnych aspektów życia codziennego, jak robienie selfie, za które mamy dodatkowe punkty, czy dbanie o swój wizerunek w Internecie. Miasto ma również swój unikalny tolerancyjny klimat. Przemierzając ulice, często można z kolorowej, wręcz artystycznej dzielnicy w oka mgnieniu przejść do slumsów. Dodatkowo pełno jest tutaj najróżniejszych kultur, dziwnych festiwali i bajkowych widoków niekiedy zapierających dech w piersiach.

Run Marcus, run!

Mechanika pozostała w dużej mierze podobna do pierwszej odsłony. Naszym głównym urządzeniem jest telefon, za pomocą którego możemy zhakować prawie każdą wybraną rzecz. Oczywiście w Watch_Dogs 2 twórcy, idąc z duchem czasu, dodali do wyposażenia Marcusa nowe zabawki: małego dwukołowego robota Skoczka oraz drona. Świetnie wspomagają one głównego bohatera podczas misji w terenie, a większość zadań nie wymaga bezpośredniego udziału Marcusa. Oczywiście nie jesteśmy bezkarni, na terenach strzeżonych każda nasza zabawka po zauważeniu zostaje zniszczona przez ochroniarzy.

Gra Ubisoftu to tak naprawdę mniej brutalne GTA z trochę inteligentniejszą policją, no i oczywiście większość zniszczeń siejemy za pomocą telefonu, nie zwracając na swoją osobę zbytniej uwagi. Jedną z cech gry jest również otwarty świat, dzięki któremu poza misją główną mamy cały szereg zadań pobocznych, takich jak eliminowanie innych hakerów czy kradzież istotnych danych. Trafi się też kilka bardziej kaskaderskich przygód, jak przejażdżka samochodem Dedsec po mieście na czas, czy latanie dronem. Z kolei z bardziej rozrywkowych zadań - możemy wejść do sklepu i urządzić sobie rewię mody, przebierając naszego bohatera dopóki starczy nam gotówki. Taki model rozgrywki sprawia, że mamy dość dużą swobodę, jeśli chodzi o czas ukończenia wątku fabularnego.

Sterowanie bohaterem uległo poprawie, ale chociaż Marcus zachowuje się raczej bez zarzutu, to zdążają mu się momenty zawieszenia. Widać to zwłaszcza w przypadku jego parkourowych wyczynów, kiedy czasem zwyczajnie odmawia pokonania danej przeszkody. Odwrotnie wygląda sytuacja z małym kołowym robocikiem oraz dronem. Obie zabawki są dość proste w obsłudze i intuicyjne, a do tego mogą pokonać szeroki zakres przeszkód. Lepiej prezentuje się również system sterowania pojazdami. Jazda jest przyjemniejsza i o wiele bardziej płynna niż w jedynce.

Co bardzo cieszy, nie zdarzały się żadne błędy w teksturach czy modelach postaci – nie przenikają się, nie wyskakują w dziwnych pozach. Wszystko świetnie się ładuje, a roślinność momentami wygląda wręcz fenomenalnie. Także postacie postronne, kierowane SI, reagują poprawie. Gdy jeździmy szaleńczo po mieście, ale nikogo nie rozjechaliśmy, policja raczej się nami nie zainteresuje. Ale w odwrotnej sytuacji, potrącenie przechodnia w większości przypadków kończy się pościgiem.

Wszystko się kiedyś kończy

Nie da się nie zauważyć, że najważniejszą rzeczą, na której skupili się twórcy w Watch_Dogs 2, jest unikalna oprawa wizualna. Zaczynając od menu, w którym dostajemy oczopląsu od grafiki w stylu pixel art, a kończąc na muralach w samej grze. Każdy najmniejszy szczegół został przerobiony, aby kojarzył się wyłącznie z hakerską grupą Dedsec – ekran telefonu, aplikacje, mapy, grafiki na ubraniach i samochodzie. Dużą rolę odgrywa tutaj kolorowe San Francisco, które cieszy oko różnorodnością. Są to rzeczy, które dostrzegamy już od pierwszego spotkania z grą, a im głębiej brniemy w świat WD 2, tym bardziej zauważamy subtelne szczegóły, które świetnie podnoszą atrakcyjność rozgrywki.

Podobnie prezentuje się oprawa muzyczna. Od samego początku towarzyszą nam wesołe i przyjemne brzmienia, mniej lub bardziej znane. Dodatkowo nieodłącznym atrybutem ubioru Marcus są słuchawki na uszach, więc siłą rzeczy jesteśmy skazani na ciągłe listy przebojów. Również dialogi bohaterów, emocjonalne przemowy czy tez kwieciste słownictwo nadają realności postaciom. Czasami tylko zbyt nowomodne teksty Marcusa zdecydowanie rażą.

Chociaż Watch_Dogs 2 z pewnością pod względem oprawy graficznej prezentuje się świetnie, to nie należy do najlepszych premier minionego roku. Pomimo dość oryginalnej mechaniki rozgrywki fabuła została całkowicie okrojona i zbyt unowocześniona, a tym samym pozbawiona klimatu mściciela, którego nie brakowało w pierwszej odsłonie serii.

Plusy:

  • otwarty świat tętniący życiem
  • świetne odwzorowanie San Fancisco
  • nowe zabawki – dron i robot
  • udana oprawa graficzna i audio
  • większa mobilność bohatera
  • dopracowana mechanika sterowania pojazdami
  • więcej możliwości hakowania

Minusy:

  • zbyt nowoczesny klimat względem pierwszej odsłony
  • za mało poważna historia
  • zbyt wyluzowane podejście bohaterów

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Watch Dogs 2
Seria wydawnicza: Watch Dogs
Producent: Ubisoft
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor polski: Cenega
Data premiery (świat): 29 listopada 2016
Data premiery (Polska): 29 listopada 2016
Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One
Wymagania sprzętowe: System operacyjny (wersja wyłącznie 64-bit): Windows 7 SP1, Windows 8.1, Windows 10, Procesor: Intel Core i5-3470 @ 3.2 GHz / AMD FX 8120 @ 3.9 GHz, Pamięć RAM: 8 GB, Grafika: NVIDIA GeForce GTX 780 (3GB) / NVIDIA GeForce GTX 970 (4GB) / NVIDIA GeForce GTX 1060 (3GB) lub lepsza / AMD Radeon R9 290 (4GB) lub lepsza, Miejsce na dysku: 50 GB
Strona WWW: watchdogs.ubisoft.com/watchdogs/pl-...
Sugerowana cena wydawcy: 229,90 zł



Czytaj również

Assassin's Creed Origins
W obronie Egiptu
- recenzja
Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands
Armia czterech
- recenzja
Steep
Czas na wakacje
- recenzja
Tom Clancy's The Division
Manhattan Blues
- recenzja
Far Cry Primal
Witaj w epoce kamienia łupanego!
- recenzja
Far Cry Primal
To samo inaczej
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.