» Recenzje » Titanfall 2

Titanfall 2


wersja do druku

Tytany powracają w wielkim stylu

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Titanfall 2
Chyba każdy z nas marzy o potężnym mechu, zbroi do której wsiądzie i zdobędzie świat. I wiecie co? Czasem marzenia mogą się spełnić, ponieważ potężne roboty zwane Tytanami powracają w nowej odsłonie.

Z pewnością najważniejszą rzeczą, na którą czekali gracze, jest tryb singleplayer, którego nie było w pierwszej odsłonie serii Titanfall. Wcielamy się w nim w żołnierza ruchu oporu Jacka Coopera, walczącego o panowanie nad Kresami z wojskiem IMC. Jego kariera zaczyna się dopiero, gdy trafia pod skrzydła kapitana Lastimosy, doświadczonego pilota Tytana BT-7274. Nieszczęśliwym trafem podczas szkolenia Coopera na pilota Tytana dochodzi do ataku wrogich sił IMC na planecie Tyfon. Protagonista, zmuszony przerwać szkolenie, wyrusza wraz z odziałem na zagrożony glob. Tym sposobem trafia w sam środek konfliktu, w którym ginie kapitan Lastimosa. Dowódca ostatkiem sił przekazuje tytana BT w ręce Coopera – tak rozpoczyna się niebezpieczna podróż Jacka i BT przez Kresy.

Protokół 1 – Połączyć się z pilotem

Mimo iż tryb wieloosobowy w Titanfallu 2 jest świetny, to trzeba przyznać, że kampania fabularna robi ogromne wrażenie. Na początku nie oferuje nic ponad nudnego shootera, jednak całościowo otrzymujemy ciekawą historię, w której świetnie została pokazana więź pilota z Tytanem. Twórcy zadbali nawet o kilka humorystycznych dialogów pomiędzy tą dwójką i ckliwych sytuacji mogących wycisnąć łezkę z oka. Ale bez obaw, nie jest to mdła historia przesycona smutnymi scenami, tylko pełna wrażeń dynamiczna strzelanka, w której główny duet nieraz napsuje krwi wrogom. Fabuła trzyma poziom do samego końca, łącznie z epilogiem. Jeśli komuś wyjątkowo przypadła do gustu więź Jacka i BT, warto obejrzeć minisceny między napisami końcowymi oraz ostatnie kilka sekund po napisach.

W rozgrywce dla jednego gracza twórcy zadbali o szeroki wachlarz przeszkód, miejscami niezwykle kreatywnych i wymyślnych. Większość przyjdzie nam pokonać za pomocą pakietu skokowego pilota, ale będzie to wymagało sprytu i dużego skupienia. Co ciekawe możemy podczas gry przyjąć zarówno lekką strategię skrytobójcy, dzięki dużemu wyborowi karabinów snajperskich, albo uderzać na przeciwników z rozmachem, wysadzając wszystko wokół. Zawsze można tez po prostu uciec z pola walki.

Szczególną uwagę zwraca różnorodność lokacji. Bohaterowie są zmuszeni walczyć na powierzchni Tyfona, w kompleksach badawczych, pod powierzchnią, a nawet w przestworzach. Projektanci postarali się zarówno o misje, które będzie mógł wykonać wyłącznie sam Cooper, jak i takie wymagające współpracy z BT. Co ciekawe, jak na inteligentnego robota, BT-7274 pozostawiony bez nadzoru pilota nie grzeszy inteligencją i podczas walki z innym tytanem dość szybko ginie.

W każdym z dziewięciu rozdziałów czeka na nas kilka zagadek zręcznościowych, mniej lub bardziej zawziętych wrogów i boss – inny pilot i Tytan, gotowi stanąć do walki z Cooperem – dzięki temu nie ma możliwości, że gra szybko się znudzi. A rozgrywka zadowala tym bardziej, że nasi wrogowie na szczęście nie są zlepkiem anonimowych osób, których poznajemy w momencie rozpoczęcia walki, ale postaciami z krwi i kości, którym oprócz zmodyfikowanych tytanów nie poskąpiono ciętego języka.

Protokół 2 – Bronić umocnień

W Titanfallu 2 możemy cieszyć się różnorodnością pojedynków w rozgrywce wieloosobowej – jedne pozwalają walczyć za pomocą samych Tytanów (w systemie pięciu na pięciu), a inne dopiero po kilku minutach gry dają możliwość wezwania naszego mechanicznego kompana. Otrzymujemy jedenaście trybów walki, na najróżniejszych mapach, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Co prawda nie są to masowe areny do kilkudziesięciu zawodników, jak w Battlefield 1, ale bardziej kameralne walki angażujące maksymalnie szestastu graczy. Czas jednego meczu waha się od 2,5 do 12 minut, przy czym 2,5 minuty to starcie w Koloseum jeden na jednego, zaś 12 minut to Walka o flagę w systemie pięć na pięć. Krótkie mecze nie są akurat wadą gry, sprawiają, że otrzymujemy bardziej dynamiczną rozgrywkę dostarczającą intensywnych wrażeń. Najlepszą rywalizacją dla graczy lubiących grać solo jest oczywiście Koloseum, ale mniej doświadczony zawodnik powinien na początek wybrać sobie coś prostszego jak starcie Do ostatniego Tytana.

Zawsze możemy korzystać z pakietu skokowego lub ścianołaza, pozwalającego szybko wspinać się po budynkach, dzięki czemu dysponujemy dużą mobilnością na polu walki. Przed każdym meczem gra oferuje jeden z dwunastu pakietów ekwipunku dla naszego pilota oraz jednego z sześciu tytanów; oczywiście wszystkie powoli odblokowywane w miarę rozwoju naszej postaci. Każdy mech to różnica nie tylko w uzbrojeniu, ale również sposobie walki – jedni są powolni, ale z ogromną siłą ognia, inni bardziej mobilni, za to dość podatni na obrażenia. Twórcy zadbali również o aspekt wizualny, czyli sztandary, naszywki oraz skórki dla robotów, więc jeśli ktoś uwielbia personalizację postaci, to będzie miał w czym wybierać.

Niestety dużym minusem jest brak graczy na serwerach, przez co oczekiwanie na mecz znacznie się wydłuża. Innym problemem jest oczekiwanie na połączenie z serwerami Respawn trwające nawet kilkadziesiąt minut.

Protokół 3 – Sprawdzić działanie systemów

Oprawa graficzna wygląda świetnie, poczynając od ogromnych terenów zielonych, a kończąc na tytanach wymodelowanych w najdrobniejszych szczegółach. Mapy w trybie jednoosobowym pełne są soczystej zielni i skalistych zboczy, jak przystało na egzotyczną planetę; kompleksy podziemne to mieszanka stali, rur i granatowo-szarych farb; a obiekty badawcze, zwłaszcza te nadgryzione zębem czasu, prezentują się niezwykle okazale. 

Niezbyt przekonywująco wypada jedynie polski dubbing – nie jest to poziom, którego moglibyśmy oczekiwać. Najgorzej brzmią dialogi czarnych charakterów. O ile poza walką są w porządku, o tyle podczas starcia tworzą całkowicie wyczyszczone z emocji zdania, momentami wręcz rujnujące dobrą zabawę. Lepiej wygląda konwersacja pomiędzy BT i Cooperem, tego duetu można spokojnie słuchać.

Protokół 4 - Połączenie z pilotem przerwane

Przy pierwszej rozgrywce warto na początku spędzić chociaż kilka godzin w trybie singleplayer, aby poznać mechanikę i zasady rządzące zabawą z mechami. Studio Respawn  wykonało kawał świetnej roboty: przygotowali dla graczy ekscytujący tryb jednoosobowy, równocześnie nie ujmując nic z multi. Mapy są pełne kreatywnych przeszkód, a dzięki dopracowanej mechanice ślizgi i bieganie po ścianach to świetny sposób na podniesienie dynamiki rozgrywki.

Plusy:

  • BT-7274 i inne tytany
  • świetna kampania fabularna, w tym relacja głównych bohaterów
  • dopracowana mechanika walki
  • oprawa graficzna
  • różnorodność lokacji
  • duży wybór uzbrojenia i tytanów w multi

Minusy:

  • polski dubbing

Galeria


9.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Titanfall 2
Producent: Respawn Entertainment
Wydawca: Electronic Arts
Dystrybutor polski: EA Polska
Data premiery (świat): 28 października 2016
Data premiery (Polska): 28 października 2016
Platformy: PC, PS4, Xbox One
Wymagania sprzętowe: Intel Core i5-6600 3.3 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 6 GB GeForce GTX 1060/Radeon RX 480 lub lepsza, 45 GB HDD, Windows 7/8/8.1/10 64-bit
Strona WWW: www.titanfall.com/pl_pl/

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.