» Recenzje » Sniper: Ghost Warrior 3

Sniper: Ghost Warrior 3


wersja do druku
Sniper: Ghost Warrior 3
Serię Sniper: Ghost Warrior zna chyba każdy. Pierwszoosobowa gra w snajperskim klimacie przyciągnęła grono fanów, mimo że jej druga część do dziś straszy dziwnymi bugami. Teraz jednak studio CI Games wydało trzecią odsłonę serii, która bije na głowę poprzedniczkę.

Sniper: Ghost Warrior 3 to tytuł o wiele bardziej rozbudowany pod względem fabularnym i mechanicznym. Robert i John North są braćmi w siłach marines, którzy wspólnie wykonywali tajną misję na granicy rosyjsko-ukraińskiej. Niestety kiedy wydaje się, że ta dobiegła końca, a główni bohaterowie mogą spokojnie odlecieć helikopterem, na ich drodze staje tajemniczy jegomość, który porywa Roberta. Zrozpaczony John, chcąc za wszelką cenę odnaleźć brata, wyrusza na misję w północne tereny Gruzji, gdzie w ostatnim czasie widziano podobną osobę.

Pora wrócić do gry

W trójce otrzymujemy zdecydowanie lepszą oprawę fabularną niż w Sniper: Ghost Warrior 2. Przede wszystkim różnicę odczuwa się w sposobie jej zaprezentowania. Nie mamy już kilku suchych i krótkich cutscenek, ale znacznie bardziej zajmujące filmiki, w tym klimatyczny prolog. Niestety mimo bardziej rozbudowanej fabuły nadal jest to opowieść niezbyt oryginalna – w końcu dwóch braci, nowoczesna technologia i sekta to mało wyszukana historia. Poza tym boli jej przewidywalność, nie ma żadnych zwrotów akcji, które wprowadziłyby choć trochę dezorientacji. Neutralnym z kolei posunięciem było wrzucenie do gry kilku misji pobocznych. Z jednej strony nie są specjalnie rozbudowane, więc przejście ich zajmie dużo czasu, ale z drugiej – nie są zbyt interesujące.

Cała gra znów podzielona jest na akty, z tym że przejścia pomiędzy nimi są o wiele bardziej zaznaczone niż w poprzedniej odsłonie. Każdy nowy rozdział opatrzony jest cytatem. Rozbudowano również dostęp do informacji fabularnych. Dysponujemy elektronicznym dziennikiem pozwalającym poznać pokrótce każdego z bohaterów i pojawiające się na naszej drodze organizacje. I co się chwali, w końcu przejście kampanii fabularnej zajmuje więcej czasu (około 15 godzin).

Lepiej, o wiele lepiej

W końcu otrzymaliśmy otwarty świat, który z powodzeniem możemy przemierzać wedle własnego upodobania. Co prawda nie ma w nim za wiele atrakcji poza wilkami (które są nowością w serii) i kilkoma lokacjami do splądrowania, niemniej jest to ogromny progres względem dwójki. Już samo otwarcie mapy sprawia, że rozgrywka nie jest tak liniowa jak w poprzedniej odsłonie, gdzie byliśmy zmuszeni do przemieszczania się w wąskim wyznaczonym obszarze.

Kolejnym rozbudowanym aspektem jest mechanika. W poprzedniej odsłonie bohater był dość ograniczony – brak wyboru sprzętu i możliwości modyfikacji broni sprawiały, że rozgrywka zamykała się w wąskiej linii personalizacji. Pierwszą ważną zmianą jest Baza wypadowa. Znajdziemy w niej podstawowe wyposażenie ekwipunku niezbędne podczas każdej misji: laptopa z informacjami od dowództwa, skrzynkę z bronią, rusznikarnię, łóżko. Poza tym w dużym stopniu możemy przebierać w broni oraz amunicji. Arsenał jest na tyle rozbudowany, że bez problemu w trakcie gry możemy wypróbować kilka rodzajów broni, w tym każdą nieznacznie modyfikować, poprzez lunety, większe magazynki czy skórki maskujące. Dodano również możliwość wyboru broni krótkiej, białej, a nawet drona wojskowego z kilkoma bajerami, takimi jak wabienie wroga czy noktowizor. Przyjdzie nam zaopatrzyć się również w granaty czy noże oraz decydować o zakupie kamizelek obronnych.

Dodatkowo twórcy wprowadzili kilka małych survivalowych smaczków, takich jak zużywanie się broni, głównie tłumików. Wymaga to od nas nie tylko ciągłego monitorowania stanu ekwipunku, lecz także dokonywania niezbędnych napraw. Kolejna rzecz to drzewko umiejętności, które pozwala wybierać spośród trzech kategorii: Snajper, Duch, Wojownik. Nie na wiele się ono przydaje, rozwijane umiejętności dają bonusy, ale nie są zbyt odczuwalne podczas rozgrywki. Z kolei dużym ułatwieniem są punkty szybkiej podróży. Sprawiają, że dostanie się do naszej bazy jest proste, podobnie jak do innych strategicznych lokacji. Co ciekawe, mamy do swojej dyspozycji samochód, który w początkowych etapach gry jest wręcz niezbędny.

Jeszcze jeden strzał...

Nadal naszym zdaniem jest ciche podkradanie się do danego miejsca i równie bezgłośna likwidacja wrogów. Niemniej zmieniono nieco sposób, w jaki bohater może pracować. W dwójce głównym zadaniem było dojście do punktu snajperskiego i likwidacja wybranych celów, przy czym fabuła i sam obszar mapy były mocno ograniczone, czyli zamykały się do wąskiego paska terenu. W trójce postawiono bardziej na indywidualizm. W przypadku wykonywania misji mamy trochę swobody, jeśli chodzi o metodę likwidacji przeciwników. Możemy zrobić to zarówno z stanowiska snajperskiego, po cichu nożem, lub przejść niezauważenie obok celów. Do każdego punktu możemy dotrzeć na dwa/trzy sposoby. Rozbudowano SI, jest o wiele bardziej czuła na obecność naszego bohatera, do tego dodano więcej wskaźników informujących o czujności wroga.

Ciekawostką będą na pewno znajdźki. Poza głównym zadaniem, czyli zbieraniem pieniędzy, możemy odnaleźć kilka legendarnych przedmiotów, figurki, części wybuchowe lub mechaniczne, z których stworzymy później amunicję. Jeśli ktoś lubi solidnie pozwiedzać mapę, z pewnością będzie to dla niego niezła zabawa, w innym przypadku ciekawostek do znalezienia jest mało i przez to nie stanowią specjalnej atrakcji.

... ostatni strzał

Ostatnim ważnym elementem jest oprawa graficzna – nie ma co ukrywać, jest lepiej, ale nie idealnie. CI Games, podobnie jak w dwójce, stanęło na wysokości zadania. Już przy pierwszych misjach nie sposób poczuć dreszczyku emocji na widok gruzińskiej ziemi. Wszędzie pełno skał, ubogiej roślinności i szarych miejsc. Zwłaszcza skały robią tutaj dobre wrażenie, ponieważ w niektórych lokacjach mapy możemy bawić się niczym asasyn, przemieszczając się po stromych zboczach. Niestety pojawiło się kilka gorszych modeli, jak chociażby wilki, które wilków wcale nie przypominają.

Świetnie prezentuje się muzyka. Już sama piosenka przewodnia, idealnie nastraja do całej gry. Poza tym dobrze oddano odgłosy broni palnej, ruchu bohatera czy otoczenia. Nie mniej są one dodatkami, które dla rozgrywki (naszego skradania) nie mają znaczenia – zbliżających się przeciwników rozpoznajemy tylko po dialogach.

Niestety nadal występują bugi. Przede wszystkim optymalizacja szwankuje, gra często się wysypuje, a ekrany ładowania są zniechęcająco długie. Znacznie lepiej natomiast wygląda sprawa z modelami i samymi bohaterami –  owszem są obecne delikatne błędy takie jak przenikanie i zapadanie się w ziemię,  jednak nie jest ich tak wiele jak w dwójce. Nie sposób nie przywołać obrazu dziwnie latających postaci, które blokowały się w strategicznych miejscach.

Ostatecznie Sniper: Ghost Warrior 3 to gra, która zdecydowanie przerosła poprzednią odsłonę. Cieszy, że, mimo iż jest to pierwszoosobowa strzelanka, nie zabrało w niej elementów pozwalających na dużą personalizację uzbrojenia i rozwój bohatera. Ponadto o wiele przyjemniej jest poruszać się w otwartym świecie.

Plusy:

  • otwarty świat
  • większy wybór broni
  • samochód
  • dopracowana mechanika strzelania
  • drzewko zdolności
  • muzyka

Minusy:

  • mało zaskakująca historia
  • błędy
  • optymalizacja
7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Sniper: Ghost Warrior 3
Producent: CI Games
Wydawca: CI Games
Dystrybutor polski: CI Games
Data premiery (świat): 25 kwietnia 2017
Data premiery (Polska): 25 kwietnia 2017
Platformy: PC, PS4, Xbox One
Wymagania sprzętowe: Procesor: AMD FX 8350 Wraith or Intel Core i7 4790 or equivalent, System operacyjny: 64-bit Windows 10 or later, Pamięć: 16 GB RAM, Karta graficzna: AMD Radeon™ RX 480 4GB or NVIDIA GeForce(R) GTX 1060 3GB, DirectX: Wersja 11, Miejsce na dysku: 50 GB dostępnej przestrzeni
Nośnik: DVD, dystrybucja cyfrowa
Strona WWW: sniperghostwarrior3.com/



Czytaj również

Sniper: Ghost Warrior 2
Snajperów dwóch
- recenzja
Wywiad z City Interactive
Snajperski headshot?
Lords of the Fallen
Polskie Dark Souls
- recenzja
Lords of the Fallen
Nowa podróż starymi korytarzami
- recenzja
Enemy Front
Dobry pomysł nie wystarczy
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.