» Recenzje » Sherlock Holmes: The Devil's Daughter

Sherlock Holmes: The Devil's Daughter


wersja do druku

Wewnętrzne życie detektywa

Autor: Redakcja: Tomasz 'Asthariel' Lisek

Sherlock Holmes: The Devil's Daughter
Początki serii gier o Sherlocku Holmesie od Frogwares sięgają 2002 roku. Tytuł przeszedł od tego czasu bardzo duże zmiany. W tym roku pojawiła się nowa odsłona cyklu z podtytułem The Devil's Daughter - czas zatem sprawdzić, czy przygody jednego z najbardziej znanych detektywów nie zaczynają nużyć rutyną.

Służba nie drużba

Pierwsza sprawa rozpoczyna się w momencie, gdy do Sherlocka Holmesa przybywa chłopiec prosząc o odnalezienie jego ojca, który trzy tygodnie wcześniej ruszył do „specjalnej pracy” za miasto i od tego momentu słuch po nim zaginął. Detektyw trawiony nieznośną chorobą nudy postanawia przyjąć zlecenie, które wkrótce okazuje się bardziej skomplikowane, niż wydawałoby się na pierwszy rzut oka.

Fabuła gry składa się z 4 niezależnych śledztw oraz wątku osobistego przeplatającego się między nimi. Detektyw z Baker Street ma nieliche kłopoty z przystosowaniem się do roli ojca, a jego adoptowana córka, która odziedziczyła po biologicznym ojcu spory temperament, nie ułatwia mu życia. Jego próby wybrnięcia z twarzą ze zwykłych, zdawałoby się, rodzicielskich rozmów są zaiste urocze. Jak wielki problem stanowi to dla naszego protagonisty podkreśla studiowany w każdej wolnej chwili poradnik dla rodziców. Jak łatwo się domyślić, zadania nie ułatwiają absorbujące jego uwagę zagadki kryminalne.

Większość śledztw rozpoczyna się mniej więcej tak samo: szybkie przepytanie zleceniodawcy, oględziny miejsca przestępstwa i zebranie znajdujących się tam dowodów. Reszta zależy już od tego co znaleźliśmy. Najczęściej są to odwiedziny kolejnych miejsc, dokładane badanie znalezionych dowód oraz przepytywanie świadków/podejrzanych. Oprócz tego od czasu do czasu przyjdzie nam rozwiązać jakąś zagadkę logiczną, ułożyć puzzle, czy wykorzystać przepastne zasoby wyobraźni detektywa odtwarzając kolejność wydarzeń.

Dziecięca dedukcja

Niestety, jakkolwiek dobrze brzmi to w teorii, praktyka wygląda trochę gorzej. Większość czasu poświęconego na zagadki logiczne zajmuje przesuwnie elementów otoczenia na ich prawidłowe miejsce, a nie myślenie nad tym, gdzie owo miejsce się znajduje. Jeszcze mniej zajmujące są pozostałe zadania - jedynie pojedyncze z nich zapewniają minimalne wyzwanie. Jednak, jeśli ktoś stwierdziłby, że mimo to nie chce ich kończyć może je pominąć wciskając spację.

Na każdym z powyższych etapów zbieramy kolejne poszlaki i dowody, które musimy ze sobą powiązać i odpowiednio zinterpretować. Dopiero, gdy zbierzemy odpowiednią ilość materiału oraz wyprowadzimy odpowiednie wnioski pojawia się opcja wyboru winowajcy oraz dokonanie tak zwanego wyboru moralnego, czyli decyzji o jego losie. W tym miejscu również nie można pochwalić twórców – tylko w jednej sprawie winny nie był oczywisty prawie od samego początku. Kolejnym ułatwieniem jest to, że nasza decyzja nie jest ostateczna i po obejrzeniu konsekwencji naszego wyboru możemy go zmienić.

Czysto fabularnie przedstawiane wątki prezentują trochę lepiej, niż wyzwanie, jakie stanowią. Same historie potrafią przykuć uwagę i bardzo dobrze oddają klimat opowiadań sir Arthura Conana Doyle’a. Niewiele gorzej wypada główny motyw spinający całość, czyli prywatne perypetie Holmesa. Choć gra nie zaskakuje niczym wielkim to samo oglądanie geniusza dedukcji w obcym dla siebie środowisku daje dużo zabawy.

Powiew Londynu

Po raz kolejny ludziom z Frogwares udało się odtworzyć charakter wiktoriańskiej Anglii – dotyczy to zarówno lepszych, jak i tych gorszych dzielnic Londynu. Poruszając się po poszczególnych lokacjach od razu zorientujemy się gdzie trafiliśmy i jakich reakcji mieszkańców możemy się spodziewać. Niestety główną funkcją zwiedzanych dzielnic, poza wprowadzeniem w odpowiedni nastrój, jest tylko wydłużanie rozgrywki. Za to bardzo miłym zaskoczeniem było wprowadzenie kilku dodatkowych mini gierek, zarówno dotyczących śledztw (między innymi po wcieleniu się w doktora Watsona), jak i będących chwilą wytchnienia między sprawami (np. gra w petankę).

Mieszane uczucia budzi poziom grafiki. Z jednej strony część z tekstur otoczenia jest naprawdę przyjemna dla oka, zeskanowane twarze postaci wyglądają dość realistycznie, podobnie, jak ciała podczas ich badania. Z drugiej strony animacje już dość mocno kłują w oczy sztywnością. Jakby tego było mało, zdaje się, że tylko część otoczenia otrzymała odpowiednią ilość czasu ze strony grafików i obok elementów na wysokim poziomie znajdujemy wyglądające na żywcem wyjęte z Testamentu Sherlocka Holmesa.

Jak na tak niewielki tytuł z dość długą tradycją można znaleźć trochę pomniejszych, ale irytujących problemów. Pierwszym z nich, znanym już z wcześniejszych odsłon, jest blokowanie się detektywa na różnych przedmiotach – takich jak stoły czy lekko wystające skrzynie. Zadziwiający jest też czas ładownia się lokacji, który jak na ich wielkość jest zadziwiająco długi. W trakcie sekwencji, w których należało się kryć za zasłonami nasz bohater potrafił dość dziwnie i nie zawsze poprawnie reagować na wciśnięte klawisze.

Leniwe niedzielne popołudnie

Najnowsza odsłona przygód Sherlocka Holmesa jest w większości do bólu przeciętna. Poza dosłownie kilkoma momentami, gdy na mojej twarzy zawitał uśmiech rozbawienia czy satysfakcji, przez większość czasu pozostawałem niewzruszony. Konwencja gier ze stajni Frogwares powoli zaczęła się wyczerpywać: chwilowo brakuje im zarówno przykuwającej uwagi historii, jak i zagadek będących wyzwaniem – najlepiej połączonych ze sobą. Jeśli to nastąpi ponownie będzie można powiedzieć, że seria jest godna imienia, jakie nosi w tytule. Póki co, to gra dobra tylko na nudne deszczowe popołudnie, kiedy naprawdę nie mamy nic lepszego do roboty, a nasz mózg broni się przed większymi wyzwaniami.

Plusy:

  • klimat oryginalnych opowiadań
  • niewymagająca rozrywka
  • ciekawe mini gry

Minusy:

  • nierówna grafika
  • zbyt prosta
  • irytujące błędy
5.5
Ocena recenzenta
5.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Sherlock Holmes: The Devil's Daughter
Producent: Frogwares
Wydawca: Bigben Interactive
Dystrybutor polski: APN Promise
Data premiery (świat): 10 czerwca 2016
Data premiery (Polska): 10 czerwca 2016
Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One
Wymagania sprzętowe: Intel Core i3 540 2.4 GHZ / AMD Athlon II X3 445 3.0 Ghz; NVIDIA GeForce 450 GTS / AMD Radeon HD 6750; 4 GB RAM; 20 GB wolnego miejsca na dysku twardym; 64-bitowy Windows 7/8/8.1/10
Strona WWW: sherlockholmes-games.com/
Sugerowana cena wydawcy: 44,99 USD



Czytaj również

Sherlock Holmes: Zbrodnia i kara
Sześć prac Sherlocka
- recenzja
Sherlock Holmes i podróżnicy w czasie #1: Wątek
Detektyw pojawia się o czasie
- recenzja
Cztery śledztwa Sherlocka Holmesa
Kot ukradł skarabeusza, mordując po drodze...
- recenzja
Sherlock Holmes - Crime Alleys #1: Pierwsza sprawa
Skok na głęboką wodę
- recenzja
Holmes: Sherlock & Mycroft
Śledztwo z braćmi Holmes
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.