» Modergeist » Artykuły » Poznań Game Arena 2015

Poznań Game Arena 2015


wersja do druku
Poznań Game Arena 2015
Z uwagi na coraz większą popularność tegoroczna edycja PGA stanowiła spore wyzwanie dla organizatorów. Pierwsze zapowiedzi, plotki związane z wystawcami oraz powiększeniem powierzchni wystawowej dawały nadzieję, że poznańskie targi idą w dobrym kierunku. Nadszedł czas, żeby ocenić, czy nadzieje nie były płonne.

Od razu rzucała się w oczy liczba odwiedzających hale MTP w trakcie VIP Day – w porównaniu z poprzednimi latami stanowiska wystawców były oblegane. Obok całkiem sporej grupy osób z plakietkami prasowymi oraz ludzi związanych z branżą przemykało wielu zwykłych śmiertelników wykorzystujących łatwiejszy dostęp do poszczególnych stanowisk. Z jednej strony było to o tyle przyjemne, że łatwiej było oceniać reakcje zwiedzających na przygotowane atrakcje, z drugiej – lekko utrudniało pracę. Coś za coś.

Własnie wtedy odbyły się ciekawe pokazy i premiery. Największe zainteresowanie budziła oczywiście prezentacja Steam Boxa oraz możliwość chwycenia i wypróbowania Steam Controllera. Przy okazji Dell wraz z Alienware pokazali kilka nadchodzących nowości ze swoich stajni. Konkurencja oczywiście nie zasypała gruszek w popiele – ASUS, MSI oraz Acer również przyciągali nowymi produktami. Wśród różnego rodzaju nowinek sprzętowych dla graczy, od których ilości można było dostać oczopląsu, znalazło się również kilka mających swoją premierę. Silną reprezentację miał także sprzęt VR, wśród którego zdecydowanym królem był zestaw od Velve i HTC – każdego dnia targów należało odstać sporo czasu, aby choć chwilę się nim pobawić.

Konsolowa symulacja indyka

W 2015 roku trochę więcej atrakcji zapewniono fanom konsol. Choć nadal bolał brak PlayStation (pomijając stoisko promujące PES 2016) to Xbox oraz Nintendo stworzyli całkiem pokaźne ekspozycje. Obie były mocno oblegane – bez względu na porę dnia kordon ludzi otaczających konsole nie zmniejszał się.

Swoje piętno odcisnęły symulatory oraz gry wyścigowe, którym towarzyszyły różnej maści samochody, motory, a nawet ciągnik. Momentami wywoływało to wrażenie obecności na MotorShow, a nie targach gier. Na dość sporym stanowisku z nowym Farm Simulatorem można było nawet spróbować swoich sił przy dojeniu (nie prawdziwej, ale jednak) krowy. Wśród tego rodzaju gier największą popularnością zdawał się cieszyć American Track Simulator, który po raz pierwszy został udostępniony graczom z naszego kraju.

Niemniej tym co stanowiło o prawdziwej sile PGA były stanowiska gier niezależnych. Ponownie liczba boksów z indykami była przeogromna, a prezentowane w nich gry cieszyły się wielkim zainteresowaniem. Ręce można było położyć zarówno na tytułąch mobilnych, jak i tworzonych z myślą o PC. Każdy, bez względu na wiek i preferencje, mógł znaleźć coś dla siebie, na chwilę zatopić się w nieskończonych odmętach wyobraźni niezależnych twórców.

Targi e-sportowe

Kolejnym elementem stanowiącym o gigantycznym potencjale targów były zawody e-sportowe – odbyły się turnieje Fify, PES-a, CS-a czy World of Tanks. Przygotowane stanowiska dawały poczucie prawdziwych rozgrywek sportowych. Szczególnie jeśli mówimy o Wargaming, które zaanektowało całą halę przeznaczoną tylko na bitwy czołgów.

Nieodzownym elementem PGA była oczywiście konferencja twórców gier. Pomimo zmiany nazwy ze Zjazd Twórców Gier na Game Industry Conference nie straciła nic ze swojej wartości. Program wykładów, prelekcji i dyskusji był bardzo szeroki – dotyczył prawie każdego aspektu branży oraz tego, co wokół niej orbituje. Prelegenci nie mogli narzekać na brak audytorium nawet w sobotni wieczór i niedzielny poranek.  

Nie zawiedli również sami zwiedzający. Było jeszcze więcej ciekawych cosplayerów, a ich poziom z roku na rok staje się coraz lepszy. Nie było miejsca, gdzie nie dało się zauważyć jakiejś intrygującej postaci, a natężenie robionych zdjęć i roześmianych twarzy potrafiły podnieść na duchu największego ponuraka.

Jest lepiej ale...

Niestety znalazła się też również łyżka dziegciu. Mieszane uczucia budzi część pod nazwą Stars4Fans. Rozumiem i popieram organizację spotkań z najpopularniejszymi youtuberami, jednak forma ich organizacji już nie do końca mnie przekonuje. O ile podstawowe ceny biletów były jeszcze względnie do przyjęcia, o tyle wyższe pakiety mogły już co najmniej odstraszać i budzić lekki niesmak.

Chyba największym minusem imprezy jest ponowny brak większości dużych graczy na rynku, a co za tym idzie pokazów tytułów, które właśnie miały bądź będą mieć premierę. Jedynym odstępstwem od tej reguły była możliwość położenia rąk na najnowszym Tomb Raiderze na stanowiskach Xboxa i WRC 5 w boksach Techlandu. Mimo wszystko absencja Fallouta, NFS-a, czy Battlefronta kładzie się cieniem na całości imprezy.

Pomimo poprawy w stosunku do poprzedniej edycji kolejnym problemem, nad którym należy się pochylić, jest liczba stanowisk dostępnych dla zwiedzających. W piątek i niedzielę nie stanowiło to wielkiego problemu, ale w sobotę można było zebrać potężną dawkę kuksańców, szturchnięć i kopnięć przy próbie dostania się do poszczególnych atrakcji. Na szczęście nie było już najmniejszego problemu z poruszaniem się po samych halach.

Koniec końców Poznań Game Arena 2015 okazało się jak najbardziej udaną imprezą, którą spokojnie można polecić większości fanów interaktywnej rozrywki. Szeroki wachlarz atrakcji, zaczynając od samych gier, przez sferę czysto techniczną, kończąc na socjalnej, tworzy obraz targów, który zachęci do poświęcenia im chwili czasu nawet dość wybrednym zwiedzającym. Jeśli wszystko nadal będzie się rozwijać w tym kierunku, a organizatorzy dalej sukcesywnie będą poprawiać wyżej wymienione niedociągnięcia, już niedługo w Poznaniu będzie można mówić o jednym z ciekawszych wydarzeń branżowych w kraju, a w przyszłości tej części kontynentu.

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Konwent: Poznań Game Arena 2015
Od: 2015-10-16
Do: 2015-10-18
Miasto: Poznań
Strona WWW: www.gamearena.pl/
Cena: piątek – 100 zł., sobota – 20 zł., niedziela – 20 zł.
Typ konwentu: growy



Czytaj również

Poznań Game Arena 2013
PGA okiem wystawcy i uczestnika
- recenzja
Poznań Game Arena 2013
W rok po reaktywacji
- recenzja
Spotkania Komiksowe na PGA 2013
Komiks na marginesie

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.