» Artykuły » Publicystyka » Konferencja CD Projekt RED

Konferencja CD Projekt RED


wersja do druku

Geralt z Krakowa

Autor: Redakcja: Maciej 'Repek' Reputakowski

Konferencja CD Projekt RED
CD Projekt RED zaprosił wczoraj grupę dziennikarzy na otwarcie swojego nowego studia. Umiejscowione w Krakowskim Parku Technologicznym będzie skupiało szerokie spektrum deweloperów – od scenarzystów i pisarzy, przez projektantów i grafików aż po programistów. Na tej samej konferencji jako pierwsi w Europie zobaczyliśmy fragment rozgrywki Wiedźmina 3.

Adam Badowski, szef studia RED, ma nadzieję, że "atmosfera świeżości", którą czuje w Krakowie, i tutejsza baza akademicka uczynią kolejne produkcje zespołu jeszcze lepszymi. Na razie nowa siedziba to zaledwie jedno pomieszczenie z kilkunastoma komputerami, ale już niedługo "REDzi" przeniosą się do większego miejsca, także na terenie Parku.

Biały Wilk po raz trzeci

W drugiej części spotkania zaprezentowano fragment Wiedźmina 3. Geralt w swoim pościgu za Dzikim Gonem trafia na wyspy Skellige i spotyka się z jarlem Crachem an Craite. Ta zamieszkana przez twardych żeglarzy cześć świata czerpie pełnymi garściami z celtyckich i nordyckich dekoracji. Pomiędzy wyspami wiedźmin może podróżować łódką (zachowującą się zgodnie z prawami fizyki, więc gdy pogoda się pogorszy, na wzburzonym morzu łatwo o tragedię), a na lądzie w przemieszczaniu się pomoże wierzchowiec. Wcześniej odkryte lokacje możemy zaś odwiedzać przy pomocy szybkiej podróży. Wszystko to w całkowicie otwartym świecie pozbawionym ekranów ładowania czy ograniczania obszarów do konkretnych aktów gry.

O brak nudy zadba rozmieszczenie Points of Interest. W trakcie podróży uwagę gracza co chwila przykuwać mają ciekawe miejsca czy wydarzenia, które odciągną go od głównego wątku fabularnego. Zaprezentowanym przykładem była obrona napotkanego człowieka przed grupą zbirów. Decyzje podjęte przez gracza (a więc także zlekceważenie danej sytuacji) będą kształtowały stan świata, a ich konsekwencje powrócą w najmniej spodziewanym momencie. Twórcy są bardzo dumni z tego, że questy płynnie przechodzą jeden w drugi i rozpoczęcie nowej misji zależy wyłącznie od działania gracza.

Sporo zmieniło się w systemie walki. Gracz kontroluje teraz pojedyncze, krótkie ciosy i ruch względem przeciwnika, co ma uczynić starcia bardziej responsywnymi. Niestety słabiej wygląda to, gdy mamy do czynienia z więcej niż jednym wrogiem. Zrezygnowano z podziału wigoru (energii) na segmenty – teraz stanowi on ciągły zasób. Znaki (przynajmniej Igni) można utrzymywać, a nie tylko jednorazowo rzucać. Niezwykle ciekawy jest jednak pomysł na uniki. Gdy przeciwnik wykonuje cios, akcja czasem zwalnia, dając czas na reakcję i usunięcie się z linii uderzenia.

Wciąż widać sporo niedociągnięć – animacjom brak płynności, uderzenia nie mają charakterystycznej dla poprzednich odsłon gracji, a pod koniec pokazu build odmówił posłuszeństwa. Widzieliśmy jednak wersję pre-alpha, a do premiery pozostało sporo czasu, więc usterki techniczne powinny zostać jeszcze wyeliminowane.

Przedsmak Kolonii

Część oficjalna spotkania zakończyła się wyświetleniem zwiastunu w reżyserii Tomka Bagińskiego z Platige Image. Film zostanie publicznie pokazany dopiero na targach GamesCom w Kolonii, ale z pewnością warto czekać na tę chwilę. Do – jak zwykle – świetnego wykonania technicznego dołączył charakterystyczny dla wiedźmińskiego świata mroczny nastrój i genialna narracja. Warto było jechać do Krakowa choćby po to, by zobaczyć trzeci już efekt współpracy Platige Image i studia CD Projekt RED.

"Czerwoni", choć dawno przestali być wyłącznie polskim zespołem (obecnie ich pracownicy pochodzą z czternastu krajów), do tej pory trzymali się ulicy Jagiellońskiej w Warszawie. Teraz otworzyli się na Kraków w nadziei, że drugie studio przyciągnie ludzi, którzy nie chcieli lub nie mogli pracować w stolicy. Jak wpłynie to na Wiedźmina 3, przekonamy się w przyszłym roku.

Na kolejną produkcję, Cyberpunk 2077, poczekamy jeszcze rok dłużej i niestety przez kilka najbliższych miesięcy nic nowego o niej nie usłyszymy.




Czytaj również

Wiedźmin 3: Dziki Gon
Jest jak być powinno
- recenzja
Graliśmy w Wiedźmina 3
Jest na co czekać
Wywiad z Konradem Tomaszkiewiczem
Mówisz "Coś tam jest! Co to może być?"
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i wino
Bajeczny koniec
- recenzja
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Krew i Wino
Kraina skąpana w morzu... wina
- recenzja
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Coś się kończy, coś zaczyna
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.