» Recenzje » Hard Reset

Hard Reset


wersja do druku

Niewykorzystany potencjał w rodzimym wydaniu

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

Hard Reset
Hard Reset to typowy FPS naszego rodzimego studia o jakże uroczej nazwie Flying Wild Hog. Tytuł został skierowany do graczy lubujących się w dynamicznych strzelaninach pokroju Painkillera, Unreal Tournament czy Serious Sam, jednak przy każdym z tych tytułów wypadł co najwyżej średnio. Co jest tego przyczyną? Najgorsza choroba twórców XXI wieku – pójście na skróty.


Mroczny świat maszyn

Akcja gry osadzona jest w XXV wieku, w świecie rządzonym przez korporacje walczące z maszynami o władzę nad planetą. Nasz główny bohater, major Fletcher, którego poczynaniami będziemy sterować, jest jednym z najlepszych najemnych żołnierzy korporacji, który zawsze pakuje się tam gdzie nie trzeba. Podczas pobytu w mieście Bezoar dochodzi nagle do masowego ataku maszyn na jeden z sektorów cywilnych. Fletcher zostaje wysłany na miejsce, aby zbadać sytuację i przeprowadzić rekonesans, w wyniku czego wkracza w sam środek piekła, które bardzo szybko okaże się jego osobistą wendettą.  

Mechanika gry polega na ciągłym parciu przed siebie i zabijaniu wszystkiego co się rusza, zaś fabuła nie porywa, a powinna, gdyż twórcy skupili się tylko i wyłącznie na rozgrywce jednoosobowej, kompletnie pomijając tryb multiplayer. Całą grę można bez problemu ukończyć w pięć i pół godziny, co nie wygląda zbyt imponująco. W trakcie przygód majora mieliśmy dosłownie jeden zwrot akcji, który jakiś szczególnie szalony nie był, oraz mało ekscytujący finał. Jedynym plusem, pozwalającym przetrwać nudne monologi głównego bohatera, są przerywniki filmowe, przedstawione w formie komiksowych okienek. Co prawda nie mamy ich zaskakująco dużo, ale wprowadzają do całości bardzo ciekawą dawkę klimatu. Niestety, to stanowczo za mało aby zapamiętać chociażby, o co tak naprawdę chodzi w tej krótkiej, acz dynamicznej opowieści.


Potęga Road Hog

Cała gra działa na autorskim silniku Road Hog. Trzeba przyznać, że działa on bajecznie i gra płynnie chodzi nawet na starszym sprzęcie przy wysokich wymaganiach. Natomiast na minimalnych będzie działać chyba na większości PC-tów, a do tego sama rozgrywka nie traci zbytnio na wizualnej wartości. Mam wrażenie że Hard Reset nie pokazał tak naprawdę wszystkich osiągnięć tego silnika, gdyż twórcy ograniczyli się do stworzenia małych lokacji pełnych wąskich korytarzy. Tylko w kilku miejscach przyjdzie nam walczyć na większym placu albo otwartej przestrzeni, natomiast 90% czasu gry spędzimy przeczesując tunele metra, zrujnowany szpital, ulice w zasadzie wymarłego miasta czy też równie odludne tajemnicze laboratoria.  

Ilość i jakość detali oraz samo oświetlenie naprawdę robią wrażenie, jednak to trochę za mało, aby pozbyć się uczucia biegania po klonach miejsc, które już się odwiedziło kilka razy. Na pocieszenie jednak pozostaje multum przedmiotów, jakie możemy zniszczyć: począwszy od beczek, przez wszelkiej maści pojemniki z materiałami wybuchowymi, butle z propanem, generatory, klimatyzatory po najróżniejsze budki elektroniczne. Ma to ogromne znaczenie podczas walk, gdyż często dzięki "otoczeniu" możemy pozbyć się masy przeciwników, na przykład porażając ich prądem z uszkodzonego generatora czy wysadzając znajdujące się w ich pobliżu zbiorniki z paliwem. W ten sposób również możemy czasem rozkruszyć jakąś słabą ścianę i odnaleźć sekretny schowek z amunicją czy punktami nanotechnologicznymi.

Na pochwałę zasługują tez efekty odbić, cieniowanie oraz efekty wody i samego deszczu. Wszystko to wygląda naprawdę rewelacyjnie i wielokrotnie złapałem się na tym, że zatrzymywałem się w jakimś miejscu tylko po to, aby móc podziwiać widoki. Równie dobrze przedstawia się sytuacja z eksplozjami, które czasami wręcz zalewają nam okno gry, mieszając się z porozrzucanymi wszędzie szczątkami robotów, fruwającymi dosłownie we wszystkie strony.  

Oprawa audio również wypadła rewelacyjnie. Podczas walk towarzyszy nam ostra muzyka, natomiast w chwilach wytchnienia spokojna, nieco nostalgiczna, nuta. Angielski dubbing postaci wypadł naprawdę dobrze i przyznaję, że świetnie dobrano głosy aktorów do odgrywanych przez nich bohaterów. Natomiast wszelkie odgłosy otoczenia dopełnia ten złoty kielich, dzięki czemu w grze od początku do końca czuć mocny, cyberpunkowy klimat ciężkich dział i smaru.


Ciekawy arsenał, ubodzy przeciwnicy

Jeśli idzie o potyczki będące kwintesencją rozgrywki, to jest tutaj bardzo nierówno i w zasadzie na tym polu Hard Reset posiada tyleż samo wad co zalet. Zacznijmy od uzbrojenia, bo to chyba zawsze najbardziej ciekawi graczy. W teorii mamy dwie spluwy – energetyczną i konwencjonalną – jednak każda z nich posiada pięć trybów a w tym pojedynczy tryb ma funkcję strzału podstawowego i alternatywnego. Daje to nam ostatecznie dwadzieścia możliwych do zastosowania kategorii uzbrojenia począwszy od zwykłych karabinów na wyrzutniach granatów czasowych kończąc. Słowem jest się czym bawić.  

Najważniejszy jest jednak fakt, że każdy z trybów musimy samodzielnie odblokować, zbierając w tym celu punkty nanotechnologii. Te możemy zdobyć w dwojaki sposób – likwidując przeciwników oraz zbierając pojemniki z pomarańczową energią. Oczywiście każdy pojemnik czy przeciwnik daje nam inną ilość punktów, co jest wyświetlane na ekranie HUDa w odpowiednim momencie. Kiedy już uzupełnimy pasek NANO, wtedy dostajemy jeden punkt technologii, który z kolei możemy wykorzystać w specjalnych, błękitnych automatach nanotechnologicznych aby odblokować konkretne ulepszenie broni czy też naszej osoby. Zważywszy na fakt, że do końca gry nie uzbieramy takiej ilości punktów aby odblokować wszystkie gadżety, pozwala to graczowi wytypować sobie swoją własną ścieżkę rozwoju bohatera. Niestety część ulepszeń, zwłaszcza dotyczących postaci, jest nieprzydatnych, co może budzić frustrację.  

Poziom trudności w grze jest naprawdę wysoki, jednak nie za sprawą różnorodności przeciwników, a ich natłoku. Podczas walk przyjdzie nam stawić czoła wręcz dziesiątkom hord metalowych stworów, które tylko dybią na nasze życie. Jeden nieuważny ruch może dla gracza oznaczać śmierć i rozpoczęcie wyprawy od nowa. Na szczęście w grze roi się od savepointów. Jeżeli idzie o różnorodność maszyn, to tutaj mamy bardzo ubogi zestaw. Podczas całej gry natrafiłem na trzy typy maleńkich robotów – wybuchowych kul na nóżkach, śmiesznych robocików z wiatrakami na "głowie" i czegoś co przypominało robociki z piłą na brzuchu z filmu Screamers. Oprócz tego napotkałem na dwa typy humanoidalnych terminatorów, z czego jedne pluły granatami a drugie zwykłą amunicją oraz dwa duże roboty – coś przypominającego z kształtu dwunożnego byka oraz robota oblężniczego strzelającego rakietami. Z początku wydaje się że taka ilość wystarczy by się nie znudzić, jednak dość szybko rozgrywka staje się monotonna, bo nasi przeciwnicy inteligencją nie grzeszą. Spotkamy też dwa kolosy będące bossami w grze, jednak pokonanie ich nie stanowi zbyt dużego wyzwania.


Niewykorzystany potencjał

Hard Reset mógł stać się polskim hitem wśród strzelanek, jednak ostatecznie wypadł jako przeciętniak. Krótki czas rozgrywki, mała różnorodność przeciwników i lokacji, a zwłaszcza brak trybu multiplayer deklasują mocno ten tytuł. Na pocieszenie zostaje jednak gigantyczny potencjał jaki drzemie w silniku Road Hog i wierzę że następna gra spod skrzydeł tych twórców będzie naprawdę hitem. Mają świetne narzędzie oraz materiał, teraz zostało je tylko odpowiednio dobrze wykorzystać.  

Plusy:
  • silnik Road Hog
  • dynamiczne oświetlenie
  • arsenał
  • udźwiękowienie
  • dużo rzeczy do zniszczenia
  • świetna optymalizacja
  • poziom trudności (dla jednych)
 
Minusy:
  • poziom trudności (dla drugich)
  • krótka rozgrywka
  • brak multiplayer
  • mało zróżnicowani przeciwnicy
  • miejscami zbyt chaotyczne pole walki
  • fabuła w zasadzie mogłaby nie istnieć
 

Galeria


6.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Hard Reset
Producent: Flying Wild Hog
Dystrybutor polski: CD Projekt
Data premiery (świat): 13 września 2011
Data premiery (Polska): 13 września 2011
Platformy: PC
Wymagania sprzętowe: procesor 2,5 GHz, 2 GB RAM, 4 GB wolnego miejsca na dysku, karta grafiki 512 MB (GeForce 8800GS lub Radeon HD 3870), Windows XP / Vista / 7
Nośnik: DVD
Strona WWW: hardresetgame.com
Sugerowana cena wydawcy: 79,99 zł
Tagi: Hard Reset



Czytaj również

Komentarze


Seji
   
Ocena:
0
Screamers. Nie Screemers.
17-02-2012 00:24
Vermin
   
Ocena:
0
głupie przeoczenie, poprawione
17-02-2012 09:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.