» Recenzje » Halcyon 6

Halcyon 6


wersja do druku

Space opera dla wytrwałych

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Halcyon 6
Nie ulega wątpliwości, że ostatnie lata były bardzo dobre dla mniejszych deweloperów – z każdą kolejną grą indie odnoszącą sukces wzrasta szansa dla innych twórców, że również ich produkcja zyska wierne grono odbiorców. Jedną z nich jest Halcyon 6 – przedstawione w grafice 2D połączenie strategii z turowym erpegiem.

Gracz wchodzi w rolę ostatniego oficera Federacji: wszyscy pozostali zginęli w miażdżącym ataku kosmicznych najeźdźców, nazywanych Chruulami. W normalnych warunkach zagłada ludzkiej rasy byłaby przesądzona, ale na szczęście posiadamy jeden istotny atut – opuszczoną bazę, która umożliwi nam wyszkolenie nowych podkomendnych, wyprodukowanie statków oraz stopniowe wyparcie przeciwników z Galaktyki.

Żmudne zbieranie zasobów

Podstawę rozgrywki stanowią zbieranie surowców, wysyłanie rekrutowanych oficerów do konkretnych zadań oraz toczenie kosmicznych bądź naziemnych bitew z kosmitami, piratami, robotami i innymi jednostkami często występującymi w konwencji science fiction. Surowce są niezbędne do rozbudowywania bazy i produkcji kolejnych statków. Aby je jednak zdobyć, musimy cały czas utrzymywać jak największą liczbę inżynierów, naukowców i żołnierzy, którzy mogą dowodzić jednostkami wojskowymi lub zajmować się innymi zadaniami, takimi jak rekrutacja kolejnych oficerów czy usprawnianie procesu zdobywania paliwa, materiałów i innych rzeczy, bez których wojna przeciwko Chruulom byłaby bardzo krótka. Każda z takich czynności zajmuje jednakże od kilku do kilkunastu dni, zatem od samego początku gracz zmuszany jest do podejmowania decyzji dotyczących wyboru priorytetów: każdy dzień spędzony na walce z kosmicznymi piratami to dzień oddalający moment, w którym pod naszą komendę zostanie oddany kolejny oficer.

W teorii rozwiązanie to ma na celu zmuszenie gracza do ciągłego decydowania o tym, co jest w danym momencie najważniejsze, i ponoszenia konsekwencji zaniedbań, jednak w praktyce powiązanie niemal wszystkich istotnych akcji z obecnością oficerów doprowadza częściej do frustracji. Zamiast dowolnie kształtować strategię poradzenia sobie z ciągle napływającymi zastępami przeciwnika, zmuszani jesteśmy do wykonywania konkretnych działań w ściśle określonej kolejności, a jako że każdy błąd znacznie utrudnia rozgrywkę, to o porażkę bardzo łatwo.

Ciężkie życie dowódcy

Bitwy toczą się w trybie turowym, a strony starcia mogą kontrolować maksymalnie trzy jednostki naraz. Każdy z naszych oficerów w zależności od swej klasy dysponuje różnymi umiejętnościami, z których większość jest w stanie wywołać również określone efekty na przeciwniku albo zadać dodatkowe obrażenia, jeśli konkretny efekt został już wywołany. Do wygrywania trudniejszych potyczek wymagane jest takiego rodzaju planowanie ataków, aby przez cały czas powstrzymywać wrogów od możliwości zareagowania na nasze poczynania oraz wywoływać pożądane skutki. Zwycięstwa potrafią sprawić pewną satysfakcję, ale prędzej czy później zaczyna się odczuwać monotonię. Chociaż do naszej dyspozycji trafiają coraz lepsze maszyny, a oficerowie zdobywając doświadczenia, usprawniają swoje ataki, to same walki toczą się mniej więcej tak samo, niezależnie od tego, czy gramy pierwszą godzinę, czy też dziesiątą.

Gdzie jest nieprzewidywalność?

Na brak różnorodności cierpi też sfera strategiczna Halcyon 6. Chociaż pewne elementy mapy są generowane losowo przy rozpoczęciu nowej gry, to nie zmieniają one zbyt wiele i za każdym razem rozgrywka przebiega niemalże identycznie. Ulepszanie bazy sprawia po prostu, że zyskujemy więcej surowców albo wytrzymalsze i silniejsze statki – a choć są to przydatne bonusy, to na pewno nie interesujące. Jest to zapewne efekt tego, że jeszcze do niedawna gra znajdowała się we Wczesnym Dostępie na Steamie – a jak nauczyło nas już doświadczenie, tytułom indie z niego wychodzącym dość często brakuje głębi wymaganej zazwyczaj od produkcji większych deweloperów i potrzeba kilku dodatkowych miesięcy na doszlifowanie całości.

Grafika jest w porządku, nie wyróżnia się wprawdzie zdecydowanie na plus, ale nie cierpi też na żadne rzucające się w oczy problemy – spełnia swoje zadanie. Muzyka z kolei zasługuje na wyróżnienie za jakość dostępnych melodii, ale jednocześnie zganienie za ich niewielką liczbę: odtwarzane fragmenty ścieżki dźwiękowej dość prędko zaczynają się powtarzać.

Problematyczna przeciętność

Dzieło Massive Damage jest wprawdzie niezłe, ale monotonna rozgrywka oraz niewielka różnorodność w oferowanych ścieżkach prowadzących do zwycięstwa sprawiają, że bez uaktualnień ze strony twórców się nie obejdzie. Nie, jeśli mamy nadzieję na tytuł mogący zaoferować więcej niż kilka, kilkanaście godzin rozrywki. Halcyon 6 ma potencjał, ale tyle można powiedzieć o wielu tytułach – oceniając to, co dzisiaj otrzymujemy, grę mogę polecić raczej wyposzczonym fanom strategii w klimatach science fiction, aniżeli miłośnikom gier indie bez względu na gatunek.

Plusy:

  • system toczenia bitew (przynajmniej na początku rozgrywki)
  • muzyka
  • gra mimo wszystko wciąga

Minusy:

  • brak różnorodności w dostępnych strategiach
  • powtarzalność napotykanych wyzwań i zadań
  • konieczność oddelegowywania oficerów do większości zadań
6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Halcyon 6: Starbase Commander
Producent: Massive Damage
Wydawca: Massive Damage
Data premiery (świat): 9 września 2016
Data premiery (Polska): 9 września 2016
Wymagania sprzętowe: Rekomendowane: Dual Core 2.0 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce 8800 lub lepsza, 400 MB wolnego miejsca na dysku twardym, Windows XP/Vista/7/8/10
Tagi: Halcyon 6

Komentarze Obserwuj


Exar
   
Ocena:
0

Dual Core 2.0 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 512 MB GeForce 8800 lub lepsza

Czy to jakiś żart? 

02-12-2016 10:41
gower
   
Ocena:
0

@Exar
No przy słabszym sprzęcie to miałbyś problem z uruchomieniem Windowsa powyżej XP, nie mówiąc o czymkolwiek więcej:) A dodatkowo to wymagania rekomendowane, w minimalnych jest jedynie wymóg 2 GB RAM i 128 MB pamięci karty graficznej.

02-12-2016 14:36
Exar
   
Ocena:
0

No to ciekawe, gierki z taką grafiką pisałem kiedyś na 1MB RAMu i kartę z 0.5MB...

02-12-2016 15:23
gower
   
Ocena:
0

Kiedyś. No właśnie.

A sugerowanie, że wygląd zrzutów ekranu wystarczy do zdeterminowania mocy obliczeniowej potrzebnej do obsłużenia całej logiki gry i załadowania wszystkich jej zasobów, nie jest za bardzo rozsądne.

02-12-2016 16:24
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

zmuszani jesteśmy do wykonywania konkretnych działań w ściśle określonej kolejności, a jako że każdy błąd znacznie utrudnia rozgrywkę, to o porażkę bardzo trudno.

Bardzo trudno? Zdanie sugeruje raczej, że łatwo.

02-12-2016 20:58
Asthariel
   
Ocena:
0

Poprawione, nie wiem jak ten babol się uchował.

02-12-2016 22:06

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.