» Recenzje » Frostpunk

Frostpunk


wersja do druku

Zima nadeszła

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Frostpunk
11 Bit Studios zdobyło powszechne uznanie za sprawą This War of Mine, przejmująco ponurej gry przedstawiającej warunki życia cywili w okupowanej przez najeźdźców metropolii. Ich najnowszy tytuł również nie unika dojrzałych tematów i zmuszania gracza do stanięcia twarzą w twarz z moralnymi dylematami, a przede wszystkim udowadnia, że twórcy nie spoczywają na laurach i mają odwagę, by eksperymentować ze – zdawałoby się – dobrze już znanym gatunkiem.

W alternatywnej wersji historii przedstawionej we Frostpunku pod koniec XIX wieku świat został spustoszony przez fale mrozu, które sprowadziły chaos i zagładę na większość ludzkości. Nieliczni ocalali skupiają się w osadach zbudowanych wokół zasilanych węglem generatorów ciepła, a na barki gracza spada zarządzanie jedną z nich i zapewnienie uciekinierom z Londynu ratunku przed zbliżającą się nieubłaganie śmiercią z głodu, zimna lub chorób. Będzie to jednak jeszcze trudniejsze, niż może się wydawać, ponieważ niesnaski społeczne mogą zabić równie pewnie jak niska temperatura, a każda podejmowana decyzja może wpłynąć na to, czy Nowy Londyn przetrwa następujące jeden po drugim kryzysy, czy też ugnie się pod ich naporem.

Trudne początki jeszcze trudniejszej misji

Dzieło 11 Bit Studios od samego początku rzuca na głęboką wodę, choć można by polemizować, czy w tym przypadku stanowi to siłę tego tytułu. Sposób, w jaki polscy twórcy postanowili zaznajomić graczy z podstawowymi zagadnieniami dotyczącymi rozgrywki, pozostawia nieco do życzenia, jako że rady udzielane są w formie opcjonalnych komunikatów, które można przeczytać lub zignorować. Problem w tym, że w większości sytuacji porady dotyczące funkcjonowania budowanego miasta są wyświetlane już po tym, jak gracz popełni błędy wynikające ze swojej niewiedzy na temat zasad rządzących Frostpunkiem. W związku z tym prościej jest zacząć scenariusz zupełnie od nowa, unikając wcześniejszych pomyłek, co raczej nie jest zamierzonym efektem.

Kiedy już podstawy zostaną opanowane, zaczyna się prawdziwa zabawa, podczas której nie można sobie pozwolić na jakiekolwiek odprężenie. Sytuacja powoli, ale stopniowo się pogarsza i lepiej być przygotowanym na każdą ponurą ewentualność – nawet jeśli wydaje się, że miasto jest gotowe na kolejny atak mrozu, gra znajduje kolejne sposoby na utrudnienie życia. Nowy Londyn budowany jest wokół generatora ciepła, co skutkuje zaskakująco małym obszarem dostępnym do eksploatacji – na całe szczęście w okolicy można znaleźć zapasy węgla, drewna i stali, niezbędne do stawiania nowych budynków i badania technologii. Najważniejszym z surowców są jednak ludzie, ponieważ nie dość, że to właśnie oni pracują w pocie czoła, aby zapewnić przetrwanie swoim bliskim, ale też dlatego, że gracz dysponuje ich ograniczoną liczbą. Rozgrywka toczy się zbyt krótko, by dzieci przeobraziły się w dorosłych, a jedynym sposobem na zdobycie dodatkowych rąk do pracy jest wysyłanie zwiadowców na długie wyprawy w poszukiwaniu zapasów oraz ocalałych z innych miast – nie można jednak na tym zawsze polegać, więc lepiej jest ostrożnie obchodzić się z życiami powierzonymi naszej opiece.

Dobrymi chęciami piekło wybrukowane

Każdy chory skutkuje wolniejszym zdobywaniem zasobów, a każda śmierć obniża morale wśród pozostałych przy życiu, zatem oczywistym celem podczas rozgrywki staje się zapewnienie ochrony przed zimnem, głodem i chorobami jak największej liczbie obywateli. Wraz ze spadającą temperaturą narasta niezadowolenie, a nadzieja zanika. Aby temu zaradzić, możliwe jest ustanawianie nowych, nieodwracalnych praw pozwalających na ukształtowanie wizji gracza dotyczącej kształtu tworzonego przez niego społeczeństwa. Wiąże się z nimi konieczność podjęcia wielu, często trudnych decyzji. Czy w obliczu braku odpowiedniej liczby robotników powinno się wysyłać dzieci do fabryk, czy też zapewnić im miejsce w schroniskach? Czy powinno się robić wszystko, co możliwe, w celu ratowania życia chorych, łącznie z chirurgią inwazyjną wbrew ich woli? Czy w obliczu utraty wiary mieszkańców w możliwość przetrwania zbliżającej się zimy powinno się wprowadzić autorytarne rządy, czy też skierować ich ku wierze poprzez założenie nowej religii? Tego typu dylematy towarzyszą nam przez całą rozgrywkę, ale co istotne, nikt nie zmusza do wprowadzania wszystkich dostępnych przepisów – równie dobrze można większość z nich zignorować, nawet jeśli w ten sposób zadanie stanie się trudniejsze. Na pytanie, jak daleko można się posunąć w celu uratowania innych, każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Jest dobrze, będzie jeszcze lepiej?

W przeciwieństwie do wielu innych city builderów Frostpunk stanowi przykład pozycji znacznie bardziej liniowej, co ma swoje wady i zalety. Nie da się ukryć, że trzy udostępnione póki co scenariusze (a liczba ta ma się w przyszłości powiększyć) z racji stawianych przed graczem wyzwań i wszechobecnej atmosfery desperacji znacznie bardziej angażują emocjonalnie niż nastawione na bezstresowy rozwój tworzonej metropolii sandboxy, ale ceną za to jest mniejsza motywacja do ponownego ich przechodzenia – oczywiście, są wyższe poziomy trudności, ale jako że rozgrywka toczy na tych samych, niewielkich mapach, to gracz raczej nie zostanie zaskoczony niczym nowym, podczas gdy w This War of Mine każda kampania mogła się potoczyć nieco inaczej dzięki większej dozie losowości, której tutaj póki co brakuje.

W zapowiedzianych już uaktualnieniach i rozszerzeniach mają zostać wprowadzone nowe tryby, w tym prawdopodobnie sandbox, ale na razie Frostpunk zapewnia nie więcej niż 20 godzin rozrywki, a i to przy sprawdzeniu wszystkich dostępnych scenariuszy. Istotne jest jednak to, że rozrywka stoi na bardzo wysokim poziomie i z pewnością zapadnie w pamięci dłużej niż relaksujące, ale cechujące się mniejszymi wyzwaniami konkurencyjne city buildery. Trudno się nie stresować, patrząc na piętrzące się problemy i mając świadomość, że cokolwiek się zrobi, ucierpią na tym albo wirtualni mieszkańcy Nowego Londynu, albo sumienie ich przywódcy, zmuszanego do podejmowania trudnych decyzji w imię przetrwania ludzkości. Mimo to w dziele 11 Bit Studios znaleźć też można elementy pozwalające mieć nadzieję na lepszą przyszłość, choć to, czy ona nadejdzie, zależy oczywiście od tego, jak dobrze poradzi sobie gracz. Miejmy nadzieję, że Frostpunk nie poprzestanie na odniesionym już sukcesie komercyjnym i dalej będzie zdobywał powszechne uznanie tak krytyków, jak i miłośników wymagających gier, bez względu na gatunek.

Plusy:

  • atmosfera
  • poziom trudności
  • muzyka
  • angażujące emocjonalnie wyzwania i dylematy
  • satysfakcjonująca mechanika rozgrywki

Minusy:

  • liniowość
  • niewiele pomagające początkującym wprowadzenie do rozgrywki
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Frostpunk
Producent: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Dystrybutor polski: Cenega
Data premiery (świat): 24 kwietnia 2018
Data premiery (Polska): 24 kwietnia 2018
Platformy: PC
Nośnik: DVD
Strona WWW: www.frostpunkgame.com/
Sugerowana cena wydawcy: 109,99 zł



Czytaj również

This War of Mine
Gra o ciągłym przegrywaniu
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.