» Recenzje » Far Cry 5

Far Cry 5


wersja do druku

Chwytając za broń, czyli kolejny ruch oporu

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Far Cry 5
Ubisoft zdecydowanie zna się na tworzeniu intrygującej, ciekawej i przenikającej do szpiku kości fabuły. Każda odsłona serii Far Cry pełna była zwrotów akcji i egzotycznych wydarzeń, balansujących na granicy zdrowego rozsądku. A jak jest z piątką?

Ciężkie początki

Jedną z efektowniejszych serii Ubisoftu możemy cieszyć się od 2004 roku, kiedy to wskoczyliśmy w buty Jacka Carvera. Od tamtej pory seria wiele przeszła, łącznie z rozwojem mechaniki, nowymi lokacjami i coraz bardziej zróżnicowaną fabułą. Teraz francuski gigant ponownie zalał sklepowe półki nową odsłoną serii, kusząc przyszłych użytkowników szeregiem nowości i amerykańskim hrabstwem Hope w stanie Montanta, gdzie sekta religijnych fanatyków pod wodzą Josepha Seeda urządziła sobie własne państwo.

Wcielamy się w agenta federalnego "Świeżaka", który razem z obstawą i miejscowym szeryfem ma zamiar doprowadzić Josepha Seeda przed wymiar sprawiedliwości. Jednak podczas transportu oskarżonego helikopterem, dochodzi do wypadku. Maszyna się rozbija, a my cudem ratując się przed ludźmi Josepha, zostajemy zmuszeni do ucieczki. Niedługo później brawurowa wyprawa kończy się w rzece, z której wyławia nas tajemniczy mężczyzna – Dutch. Jednak to zaledwie początek problemów. Uwięzieni w granicach hrabstwa, musimy stanąć do walki i pomóc uciemiężonym mieszkańcom wyrwać się spod tyrani Josepha Seeda i jego ludzi.

W rozgrywkę wprowadza nas świetny i klimatyczny prolog, budujący odpowiednie napięcie. Przenikliwa i hipnotyzująca twarz głównego antybohatera przyprawia wręcz o ciarki. Ubisoft puścił kilka oczek w stronę graczy, takich jak ukryte zakończenie albo skok wiary rodem z gier Assassin's Creed. Zauważalna jest również różnica w motywach głównego bohatera – w Far Cry 4 były mocno osobiste, w piątce protagonista, agent federalny, znalazł się po prostu w złym miejscu i czasie. Niemniej wsparcie ruchu oporu i odbicie towarzyszy, z którymi przylecieliśmy jest naszym nadrzędnym celem. Misje poboczne często są ciekawe i nieraz bardziej atrakcyjne od tych głównych, a walory rozgrywki podnoszą dodatkowo poukrywane w świecie gry skrytki i inne miejsca.

Poza tym czekają nas emocjonujące zwroty akcji, porwania czy inne, dziwne i halucynogenne sytuacje. Misje są różne, wiec często będziemy mieli dowolność co do sposobu osiągnięcia celu, ale innym razem charakter zadania będzie wymagał konkretnych działań. Kradniemy sprzęt, odbijamy ludzi i miejsca z rąk "edeniarzy", co owocuje zwiększającą się siłą, jaką dysponuje ruch oporu w danym regionie. Cały teren hrabstwa został podzielony na trzy dzielnice, nad którymi władzę sprawują członkowie rodziny J. Seeda. Każdy z nich jest nieco inny – jeden z rejonów kontroluje na przykład Faith, który słynie z produkcji narkotyku mającego omamiać wyznawców fanatycznej religii. Przemierzając jego obszary, natkniemy się na narkotyczne pola wywołujące halucynacje i charakterystycznych strażników, którym bliżej do zombie niż bojowników. Jednak aby w pełni wyzwolić dany obszar spod władzy jednego z popleczników Josepha Seeda, potrzeba czasu i cierpliwości. Poza misjami czeka całe mnóstwo małych sabotaży, takich jak przejmowanie konwojów czy niszczenie budowli sekty.

Nie wszystkie elementy zasłużyły na pochwałę. Minusem zdecydowanie są mało inteligentni Kompani i Spluwy do wynajęcia, zwłaszcza kiedy trzeba działać dyskretnie. Nie raz i nie dwa kompani szybko zdradzali swoja pozycje, wywołując alarm u strażników. Nawet reklamowany pies Boomer czasami zdecydowanie bardziej utrudnia niż pomaga. Niemniej spotykamy kilku przyjemnych bohaterów. Wyróżnia się zdecydowanie pastor Jerome Jeffries, który stanowi jedną z głównych postaci zlecających nam misje fabularne. Podobnie sympatycznie będzie nam się współpracowało z Nickem Ryem (pilotem, który po uratowaniu jego samolotu przyłącza się do naszej sprawy) i szeryfem hrabstwa. Kompanów jest o wiele więcej, ale nie zawsze ich umiejętności sprawdzą się w boju.

Po co zmieniać coś, co jest dobre

Jednym z ważniejszych elementów początkowej rozgrywki jest kreator postaci – nowość w serii Far Cry. W piątce twórcy do dyspozycji graczy oddają maszynkę wzorowaną na grach cRPG, która pozwala spersonalizować bohatera pod względem twarzy, płci czy koloru włosów. Niemniej wieloletni fani serii nie będą zdziwieni, że piątka mechanicznie niewiele rożni się od czwórki. Ubisoft poza stroną wizualną, interfejsem i kilkoma dodatkowymi możliwościami, nie wprowadził bardziej znaczących zmian. A przekonamy się o tym już w pierwszych sekwencjach gry, kiedy zmuszeni do ucieczki przed ludźmi fanatycznego Josepha Seeda, korzystamy ze wsparcia w postaci samochodu. Déjà vu?

Podobieństw jest więcej: zalana mgłą mapa, która rozwiewa się w miarę wyzwalania nowych obiektów albo wszechobecne quady, które są najlepszym środkiem transportu po świecie gry, wygodniejszym nawet niż samoloty, śmigłowce (nowość w serii), łodzie i skutery wodne. Oczywiście nie zabrakło ciężarówek, osobówek, wolnobieżnego sprzętu i innych pojazdów, z których w pełni możemy korzystać, w tym nieco podrasowanych modeli. Niemniej o ile w przypadku samochodów sterowanie nie zawodzi, o tyle sterowanie samolotem jest nieco frustrujące. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to ciekawe urozmaicenie i na dłuższe podróże warto je wypróbować. Jeśli jednak misja tego nie wymaga, raczej nie nie ma co męczyć się z ostrzeliwaniem wrogów z nieba – to kosztowna zabawa.

Nie da się ukryć, że twórcy bardzo solidnie podeszli do strony wizualnej i to nie tylko w zakresie tekstur i modeli (o nich później), ale także takich elementów jak trójwymiarowa mapa czy zmieniony interfejs. Poprawiono panel Uzbrojenia, Wyboru misji i Spluw do wynajęcia. Mamy nieco więcej rodzajów broni, więc jest w czym wybierać. Zadowoleni będą zarówno miłośnicy ciężkiego sprzętu i głośnych nawalanek, jak i ci lubiący skrytobójcze zabawy. Zwolenników cichej eliminacji z pewnością ucieszy karabin snajperski i łuk bloczkowy. Mapa dzięki trójwymiarowości zyskała niepowtarzalny charakter, nie mówiąc o funkcjonalności. Możemy prześledzić dokładnie doliny, wzniesienia, budynki i z jeszcze większa dokładnością planować podróże. Z ciekawszych zmian warto wymienić możliwość zmiany odzienia naszemu bohaterowi, co jest przyjemną zabawa, o ile ktoś lubi personalizacje w tej skali. System obsługi sklepu przypomina ten użyty w Watch Dogs 2.

Słabiej natomiast prezentuje się panel Talentów, jest mniej intuicyjny niż w czwórce, przez co o wiele trudniej odnaleźć się w gąszczu dostępnych funkcji. Nie mamy już także możliwości wyrabiania przedmiotów, co było jedną z cech Far Cry 4 i Far Cry Primal. W piątce po prostu odblokowujemy odpowiednią umiejętność, jak dodatkowa kabura na broń lub zwiększony plecak podróżny. Nadal możemy zbierać skóry upolowanych zwierząt, ale służą one jedynie do handlu.

W pogoni za pikselami

Far Cry 5, podobnie jak poprzednie odsłony serii i inne gry Ubisoftu, świetnie oddaje charakter miejsc, w których rozgrywa się akcja. Hrabstwo w stanie Montana przesączone jest klimatem amerykańskiego miasteczka, w którym mieszkańcy świetnie się znają. Natężenie szczegółów, tekstury, cienie i oświetlenie robią wrażenie, podobnie jak zmieniające się krajobrazy, podziwianie zarówno z pokładu samolotu, jak i podczas pieszych wycieczek. Nietrudno też zauważyć, że trzy regiony hrabstwa Hope różnią się między sobą subtelnymi zmianami w krajobrazie. Warto wspomnieć, że podobnie jak w Far Cry 4, twórcy zadbali o zróżnicowaną faunę, której co agresywniejsze osobniki z zaciętością nas atakują.

Nie wszystko jednak jest tak dobrze przemyślane. O Ile nasi fabularni kompani są unikalni i niemal każda postać ma swój styl, o tyle członkowie fanatycznej sekty są powtarzalni. Nieraz zdarzy się, że zastrzelimy dwóch bliźniaków.

Poza tym mamy standardowe dla Ubisoftu bugi, czyli drgające trupy i wiszące w powietrzu samochody, pojawiające się znikąd zwierzęta. Przy pierwszych kilku razach jest to nawet zabawne. Dużo problemów sprawia też SI, zwłaszcza przy przypadkowych przechodniach czy handlarzach nie zawsze na czas włączają się dialogi, a często mają opóźnione reakcje. Zdarzało się, że pomimo wyeliminowania zagrożenia jegomość zwyczajnie uciekł, uniemożliwiając jakakolwiek interakcję.

Przyjemnie słucha się oprawy muzycznej. Poza dobrze dopasowanymi odgłosami otoczenia rozgrywkę urozmaicają tematyczna muzyczka i radio w grze (które możemy włączyć w pojazdach). Solidnie spisali się aktorzy podkładając głos, emocjonalne dialogi i rozmowy postaci nieraz przyprawiają o ciarki.

Warto wracać

Pomimo kilkunastu lat seria Far Cry nadal pozostaje świetną strzelanką pozwalającą przeżyć niezapomniane wrażenia. Z każdą kolejną odsłoną serii możemy cieszyć się nowymi atrakcjami podnoszącymi walory rozgrywki, jednocześnie zadowalając się znaną i sprawdzoną mechaniką. Najnowsza odsłona oferuje rozbudowany świat, gdzie z równą chęcią wykonuje się misje poboczne i fabularne. Pełno skrytek, dodatkowych miejsc i szeroki zmechanizowany asortyment sprawiają, że spokojnie można oderwać się od fabularnych misji i zająć zwiedzaniem hrabstwa Hope. Cieszy również, że w każdej odsłonie nowi bohaterowie, nowe motywy i miejsca sprawiają, że osoby siadające pierwszy raz przeżyją niezapomniane przygody.

Plusy:

  • kreator postaci
  • rozbudowany, otwarty świat, pełen niespodzianek
  • poprawiony interfejs
  • trójwymiarowa mapa w grze
  • ciekawa, klimatyczna fabuła
  • atrakcyjne misje poboczne
  • znana mechanika
  • szeroki asortyment pojazdów mechanicznych
  • samoloty, śmigłowce, helikoptery

Minusy:

  • błędy, w tym niedopracowane animacje
  • mało intuicyjny panel Talentów
8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Far Cry 5
Producent: Ubisoft Studios
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor polski: Ubisoft
Data premiery (świat): 27 marca 2018
Data premiery (Polska): 27 marca 2018
Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One
Nośnik: DVD, dystrybucja cyfrowa
Strona WWW: far-cry.ubisoft.com/game/pl-pl/home...
Sugerowana cena wydawcy: 229,99 zł



Czytaj również

Far Cry Primal
Witaj w epoce kamienia łupanego!
- recenzja
Far Cry Primal
To samo inaczej
- recenzja
Premiera Far Cry 4
Celebryci i owady
South Park: The Fractured But Whole
Gazowy gigancik
- recenzja
Assassin's Creed Origins – Tryb Wycieczki
Turysta w upale
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.