» Wieści » Darkest Dungeon w wersji finalnej

Darkest Dungeon w wersji finalnej

19-01-2016 22:32 | Tomasz 'Asthariel' Lisek

Darkest Dungeon w wersji finalnej

Od dziś możemy kupić pełną, finalną wersję Darkest Dungeon. Jest to połączenie strategii turowej z grą fabularną, w której wysyłamy czwórkę poszukiwaczy przygód w głąb śmiertelnie niebezpiecznych lochów, gdzie trup ściele się tak gęsto, że konieczne jest ciągłe zatrudnianie nowych śmiałków na miejsce tych, którzy zginęli lub popadli w obłęd. Wiosną gra trafi również na konsole PlayStation 4 i PlayStation Vita. Zapraszamy do obejrzenia zwiastuna!
 

 

Tagi: Darkest Dungeon


Czytaj również

Komentarze


Adeptus
   
Ocena:
0

Tutaj moje wrażenia na podstawie Early Acces: http://polter.pl/Darkest-Dungeon-b19546

Generalnie na tym etapie gra wyglądała bardzo fajnie, mam nadzieję, że w pełnej wersji fajność jeszcze wzrosła.

19-01-2016 22:43
L. Norec
   
Ocena:
0

A cofnęli te bezsensowne ataki serca, zmniejszyli RNG do normalnych wartości i zmniejszyli koszty leczenia stresu? Bo po ostatnich update'ach, ta gra stała się zupełnie niegrywalna...

20-01-2016 01:03
Adeptus
   
Ocena:
0

@ L. Norec

Od dawna istnieje opcja wyłączenia ataków serca, o czym zresztą wspomniałem w zalinkowanej notce.

Co masz na myśli pisząc o ostatnich update'ach? Przyznam, że od jakichś dwóch miesięcy nie grałem (czekając na pełną wersję), ale jeśli chodzi Ci o utrudnienia, które zostały dodane razem z atakami serca, to w moim odczuciu nie czyniły one gry niegrywalną.

20-01-2016 10:13
Olórin
   
Ocena:
0

To co w pierwszych etapach gry było jej zaletą, w końcowych powodowało najpierw palpitacje, potem frustrację, a na koniec kompletne zniechęcenie. Mówię o sytuacji, w której padali nasi 6-to poziomowi, wymuskani herosi. Nie chodzi mi o frustrację związaną z utratą tegoż (gra od pierwszych godzin wyraźnie daje do zrozumienia żeby się za bardzo nie przywiązywać), a raczej z koniecznością żmudnego powtarzania całego rozwoju bohatera.

Uważam, że problem możnaby rozwiązać następująco - po przejściu do pewnego etapu (powiedzmy po załatwieniu pierwszego bossa z każdego poziomu trudności) w wozie pojawialiby się bohaterzy 2, 3 i 4 poziomu.

Uprzedzam, że grałem w wersję demonstracyjną i nie wiem jak to ostatecznie zostało rozwiązane.

20-01-2016 11:56
L. Norec
   
Ocena:
0

@ Aeptus

 

Tyle, że ostatnio coś zmieniali? Nie jestem na bieżąco, opieram się tylko na strzępkach wypowiedzi graczy. Do tego jeszcze nie można herosami z wyższego poziomu zrobić niższego poziomu?

20-01-2016 16:34
Adeptus
   
Ocena:
0

@ L. Norec

Tyle, że ostatnio coś zmieniali? Nie jestem na bieżąco, opieram się tylko na strzępkach wypowiedzi graczy.

Czyli "nie wiem, ale się wypowiem i skrytykuję"? Na podstawie "strzępków wypowiedzi" dochodzisz do wniosku, że gra stała się niegrywalna? Owszem, niektóre zmiany były kontrowersyjne i często pojawia się dwugłos "Wycofajcie to, teraz nie da się grać" oraz "Absolutnie tego nie wycofujcie, teraz jest fajnie!". Czyli jak zazwyczaj.

Poza tym, już w mojej notce, którą obficie komentowałeś, krytykując grę, wspomniałem, że istnieje opcja wyłączenia ataków serca. Faktycznie, widać, że bazujesz na "strzępkach".

Do tego jeszcze nie można herosami z wyższego poziomu zrobić niższego poziomu?

Chodzi Ci o to, że nie można herosami którzy mają wysoki level chodzić na misje o niskim poziomie trudności? Owszem, jest coś takiego (generalnie minimalny poziom trudności misji, aby przyjął ją bohater, to jego poziom -1). Ma to zapobiec bezproblemowe grindowaniu. Nie uważam, żeby to było problematyczne.

Nie twierdzę, że gra jest pozbawiona wad, ale Twoje komentarze wyglądają mi na takie trochę czepianie dla samego czepiania.

20-01-2016 17:34
Asthariel
   
Ocena:
+1

Właśnie gram.

Mój ulubiony tytuł indie od czasu Faster Than Light. Wsysa jak bagno, świetna estetyka, świetna muzyka, interesujące klasy postaci.

22-01-2016 13:08
Adeptus
   
Ocena:
0

Parę uwag po pograniu trochę w pełną wersję:

- Wbrew panice, poziom trudności nie czyni gry niegrywalną. Na jakieś sześć rajdów, które odbyłem w ten weekend, bodajże 4 odniosły sukces. Poległo mi ze dwóch doświadczonych bohaterów, ale i tak mam od groma innych na podobnym poziomie. W pierwszej kolejności należy rozbudować koszary, żeby mieć na podorędziu dużo bohaterów, a na misje należy posyłać ich na przemian, żeby zdobywali expa w miarę równomiernie - jeśli ktoś ma wąski dream team i zaniedbany "peleton" (albo w ogóle ma tylko kilku herosów), to faktycznie, utrata jednej drużyny może być dla niego dużym ciosem - tyle, że po trosze sam jest sobie winien.

- Brak pieniędzy nie jest czyś strasznym, wprowadzono możliwość sprzedawania zdobytych "artefaktów" (a właściwie "błyskotek"), co odsuwa widmo bankructwa.

- Swego czasu Podtxt narzekał na zbyt trudną walkę z jednym z bossów (wiedźma lvl 2) - muszę przyznać, ze dotarcie do niej sprawiło mi problemy (dwa razy musiałem się wycofać), ale sama walka z bossem nie była ciężka - przeszedłem za pierwszym razem, nikt mi nie poległ, to kwwestia odpowiedniego doboru drużyny (miałem krzyżowca, helliona, okultystę i kuszniczkę - wszyscy oprócz krzyżowca mieli możliwość bezpośredniego atakowania wiedźmy, a krzyżowiec atakował kociołek, żeby wyciągać gotowanych towarzyszy).

- Mam wrażenie, że polskie tłumaczenie nie do końca daje radę - niektóre nazwy przetłumaczono na odwal - np. "brigands" - bryganci (jest w polskim języku taki wyraz, ale rzadko używany i jest mnóstwo synonimów, których można by użyć), albo budynek "survivalist" - "surwiwalistka" (już lepiej byłoby "szkoła przetrwania").

23-01-2016 20:12

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.