» Recenzje » Daemonica

Daemonica


wersja do druku
Autor: Redakcja: Marigold

Daemonica
Zauważyłem, że w obecnych czasach wielu graczy, wybierając tytuł, patrzy głównie na to jak wygląda on graficznie. Jednak jest to dość nierozważne, bowiem wiele gier o przeciętnej grafice potrafi przykuć nas do fotela dzięki fabule. Ma to szczególne znaczenie przy grach stricte przygodowych, gdzie naszym zadaniem, poza rozwiązywaniem zagadek, jest rozmowa. Tak jest właśnie z Daemoniką , która idealnie pokazuje wyższość słowa nad obrazkiem.


Świat demonów


Już sam tytuł sugeruje, że przyjdzie nam zmierzyć się z demonami. Jednak tym razem w zupełnie innym wymiarze, bowiem nie będziemy z nimi walczyć a prosić o pomoc.
Konkretniej - o możliwość rozmowy z zmarłymi. Pomysł całkiem ciekawy, do tego już na samym początku gry zaserwowany w wyjątkowo przyjemny sposób. Otóż zanim przystąpimy do rozgrywki, warto posłuchać opowieści, będącej w zasadzie zarówno wstępem do całej fabuły, jak i fonetycznym rozwinięciem intra gry. Poznajemy przede wszystkim historię głównej postaci, jej perypetii życiowych i powód, dla którego stała się Łowcą Bestii. Tam też dowiadujemy się, czym jest Daemonica, jednak tego nie zdradzę, aby nie psuć graczom zabawy. Całość jest opowiedziana w bardzo interesujący sposób, zaś lektor dobrze wykonał swoją pracę. W czasie rozgrywki przyjdzie nam przyrządzać różnej maści eliksiry. Niektóre z nich leczą, inne usypiają, a jeszcze inne wysyłają nas do świata zmarłych, gdzie możemy rozmawiać z duszami, o ile obłaskawimy odpowiednio demona. W razie pomyłki wracamy co prawda do świata żywych, ale mocno sponiewierani. Możemy ponowić próbę dostania się w zaświaty, jednak znacznym utrudnieniem jest fakt, że zioła, niezbędne do przyrządzania eliksirów, rosną stosunkowo rzadko i trzeba dużo się nabiegać, aby znaleźć te odpowiednie. Lepiej więc nie popełniać wpadek.


Anglia w czasach zarazy


Fabuła gry rozgrywa się w czasach średniowiecznej Anglii, spustoszonej przez Czarną Śmierć, czyli dżumę. Nasz bohater, wynajęty przez burmistrza spokojnej miejscowości, ma za zadanie rozwikłać sprawę dziwnego zniknięcia dwójki staruszków. Gdy przybywa na miejsce, okazuje się, że w międzyczasie zamordowano młodą kobietę. Burmistrz znalazł winnego i kazał go powiesić następnego dnia. Nas natomiast prosi, abyśmy rozwiązali sprawę tak, aby poprzeć jego wyrok. My jednak chcemy poznać prawdę. Jej odkrycie nie będzie jednak tak łatwe, jak się z pozoru wydawało. Jest to z pewnością duży plus Daemoniki bo gra niestety do długich nie należy. Można ją przejść na spokojnie w około 18 godzin. Jeśli ktoś posili się solucją, to gra zajmie nam niecałe 6 godzin, nawet przy czytaniu wszystkich tekstów i słuchaniu kwestii dialogowych czy narratora. Na szczęście część elementów fabularnych jest zmienna, co niszczy liniowość. Samo zakończenie również ma kilka wersji, a konkretniej aż sześć. Wszystko zależy od decyzji, jakie podjęliśmy tak w paru kluczowych punktach gry, jak i na końcu, poznawszy prawdę o całej sprawie. Dzięki tym cechom, gra wyróżnia się nieco na tle innych tytułów przygodowych. Osadzony w realiach średniowiecza świat, skąpana we mgle sprawa kryminalna oraz możliwość, choćby delikatna, wpływu na fabułę sprawia, że Daemonica zachęca do jej ponownego przejścia.


Zagaduj zgadula, co widzi kula


Poziom trudności jest w większości wypadków bardzo niski, choć czasem natkniemy się też na łamigłówki zmuszające nas do tęższego wysiłku umysłowego. W grze uświadczymy głównie zagadek w stylu „poszukaj czegoś” lub „pogadaj z kilkoma osobami”, aby wydobyć potrzebne informacje. Występuje też co prawda trochę typowo logicznych łamigłówek, jednak jest ich stosunkowo mało. Przez większość gry prowadzimy rozmowy - jak to w śledztwie bywa - zbieramy zioła oraz wtykamy nos w cudze sprawy. W kilku momentach przychodzi nam również chwycić za miecz. Niestety tryb pojedynków jest największą wadą gry. Bardzo niedopracowany, mało dynamiczny, a do tego używamy raptem dwóch typów pchnięć i jednego rodzaju bloku. W efekcie, utarczki z przeciwnikami są po prostu nudne i zbyteczne. Szkoda, bo można było zrobić z tego elementu bardzo ciekawy dodatek do rozgrywki.


Co nieco o grafice i nie tylko


Nie oszukujmy się - grafika w Daemonice nie jest szczytem osiągnięć. Co prawda gra ma tak niskie wymagania, że ruszy praktycznie na wszystkim, ale wiele rzeczy można było zrobić dokładniej. Mam tu głównie na myśli postacie. Wyglądają one koszmarnie, zwłaszcza twarze, które są pokazane w oknach rozmowy. Same sylwetki też wykonano tak sobie. Mamy typowego ludzika z jakiejś podrzędnej gry, o kanciastych barach i główce. Pozostałe obiekty wykonano lepiej, jednak nadal ranią oczy powtarzalnością i kantami. To pierwsze bardzo rzuca się w oczy, gdy jesteśmy w lasach lub na mokradłach. Niby wszystko wygląda schludnie, tylko wszelkiej maści krzaki czy drzewa są identyczne. Po dłuższej grze, obraz robi się monotonny i nieciekawy. Inaczej sprawa wygląda z oprawą dźwiękową. Tutaj trudno się do czegoś przyczepić. Muzyki może nie ma za dużo, jednak jest bardzo nastrojowa. Głównym motorem są odgłosy otoczenia. Te naprawdę sprawdzają się wyśmienicie, przenosząc nas w czasy średniowiecznej Anglii. Polską wersję dubbingu postaci również dopracowano. Każda z osób mówi z charakterystycznym akcentem oraz wysławia się w sposób właściwy dla klasy społecznej, jaką reprezentuje. Widać to szczególnie, gdy rozmawiamy na przykład z lekko gburowatym, jednak bardzo mądrym kowalem, lakonicznym lekarzem czy wioskowym rybakiem. Jest to naprawdę ciekawe urozmaicenie i pozwala jeszcze mocniej wczuć się w klimat tamtych czasów.


Finał


Jak pisałem we wstępie, Daemonica to idealny przykład gry, gdzie fabuła i grywalność przewyższają oprawę wizualną, spychając ją wręcz na trzeci plan. W zasadzie w tym tytule grafika to tylko tło – liczy się dialog oraz zagadka. Grę z czystym sumieniem polecam osobom, które lubią przygodówki lub po prostu chcą zagrać w coś lekkiego i odmiennego od komercyjnych schematów. Gdyby była dłuższa oraz pominęła kilka głupich wpadek, z pewnością stałaby się hitem. A tak jest po prostu dobrym produktem, wartym, aby stał gdzieś na środkowej półce w naszych zbiorach, o ile lubimy rozwikływać zagadki.


Plusy:


  • nieliniowa fabuła
  • oprawa audio
  • bardzo dobre spolszczenie
  • ciekawe zagadki
  • warzenie eliksirów
  • kamera
  • bardzo niskie wymagania sprzętowe
Minusy:


  • nieudolny tryb walki
  • przeciętna grafika, zwłaszcza postaci
  • łatwa i dość krótka

Poniżej prezentujemy trailer gry:


Galeria


7.5
Ocena recenzenta
6.4
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Daemonica
Producent: RA Images
Wydawca: RA Images
Dystrybutor polski: Nicolas Games
Data premiery (świat): 17 maja 2005
Data premiery (Polska): 22 września 2005
Platformy: PC
Wymagania sprzętowe: Pentium 1,6 GHz, 512MB RAM, akcelerator 3D 64MB, Windows 98/2000/ME/XP
Nośnik: 1 CD
Strona WWW: www.daemonica.com
Sugerowana cena wydawcy: 12,99 zł
Tagi: Daemonica

Komentarze


Canela
   
Ocena:
0
Grałam w to kiedyś i faktycznie zaciekawiła mnie takim dość innowacyjnym podejściem, do niektórych spraw, ale nie dałam rady przejść jej całej, bo zwyczajnie wymęczyła mnie w połowie.
24-05-2010 21:09
Vermin
   
Ocena:
0
Mnie akurat nie zmęczyła, ale może dlatego że jestem wielkim fanem gier przygodowych. Mimo to wkurzał mnie bardzo tryb walki, bo potem pojawiał się dość często, a nudził tragicznie.

Ogólnie polecam przejść do końca bo zakończenie jest ciekawe :)
24-05-2010 22:45
~Fenrir

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No ja też wysiadłem. Jakoś pod koniec wyskoczył mi jakiś bug uniemożliwiający popchnięcie dalej historii. Już nie pamiętam co to było nawet. W każdym razie nijak nie dawało się obejść, a na myśl o konieczności przechodzenia od nowa i powtarzania tych wszystkich walk wykasowałem Daemonicę z dysku. Leży na półce i się kurzy.
24-05-2010 23:22
Vermin
   
Ocena:
0
hmm... ja nie miałem żadnych bugów
24-05-2010 23:24
~Kaze

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A nie ma ktoś spolszczenia do tej gry??
03-05-2011 19:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.