» Recenzje » A New Beginning: Odrodzenie

A New Beginning: Odrodzenie


wersja do druku

Historia o tym jak ekologowie ratowali świat

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

A New Beginning: Odrodzenie
W dobie gigantycznej ekspansji technologicznej oraz nadmiernej eksploatacji surowców naturalnych naszej planety bardzo modny stał się temat ekologii. Wielokrotnie poruszany w książkach i filmach, trafił w końcu na terytorium gier przygodowych, serwowanych nam na komputery osobiste. A New Beginning: Odrodzenie studia Daedalic, odpowiedzialnego za powstanie między innymi genialnego The Whispered World, opowiada dość nietuzinkową historię w mocno oklepanym temacie, co sprawiło że sama gra jest niemal genialna. A do tego niesie ponadczasowy morał.


Ekologowie, korporacje i podróże w czasie

Akcja gry toczy się zarówno w odległej przyszłości, jak i w latach 80-tych XX wieku. Wszystko zaczyna się na leśnym odludziu w Norwegii, gdzie niejaki Bent Swensson spędza czas na przedwczesnej emeryturze. Nagle przed jego domem ląduje wojskowy śmigłowiec z którego wyskakuje piękna nieznajoma. Kobieta imieniem Fay przybywa z przyszłości i oznajmia Bentowi, że tylko on sam i jego wynalazek – wysokoenergetyczne algi – może uratować świat przed serią kataklizmów naturalnych. Norweg oczywiście nie daje wiary tym bajeczkom, więc Fay postanawia mu opowiedzieć, jak trafiła najpierw do roku 2050, a następnie przeskoczyła w XX wiek. Początek jej opowieści jest jednocześnie rozpoczęciem szalonej przygody Benta Swenssona i gracza.

Fabuła jest naprawdę bardzo zawiła i wielowątkowa, jednak opowiedziana płynnie, dzięki czemu nie musimy się obawiać, że pogubimy się w niej. Dodatkowo, owa "skakanka w czasie" powoduje samoistnie wiele zwrotów akcji, których i tak nie brak w poszczególnych rozdziałach przygód Fay i Benta, gdyż gracz prowadzi obie te postacie na przemian. Całość dodatkowo ubarwia naprawdę udany, niejednokrotnie czarny, humor dialogowy oraz sytuacyjny. Zwłaszcza sceptyczne puenty Benta czy ironiczne zagrywki Fay potrafiły mnie powalić. Do tego dochodzi zwariowany dziennikarz Oggy, zawsze dzielny przywódca grupy skoczków w czasie Salvador czy okazjonalnie spotykane postacie, na przykład ochroniarz będący stereotypowym osiłkiem. Słowem, na nudę nie można narzekać.


Zagadki, zagadki na ekologiczne wypadki

To, co jest duszą gier przygodowych, to logiczne łamigłówki. Oczywiście, tak jak i w innych grach z rodzaju point&click, tak i tutaj dominują zagadki pokroju "znajdź, połącz, dopasuj", ale też pojawiają się i trudniejsze zadania, gdzie najpierw musimy wyciągnąć od kogoś informacje aby pójść dalej. Dialogi w A New Beginning to kwestia bardzo istotna, jak w przypadku każdej gry przygodowej, jednak w przeciwieństwie do wielu tytułów z tego gatunku twórcy nie narzucają wyboru kolejności zadań. Część misji możemy wykonać niejako poza kolejką, zaś każdy interaktywny przedmiot, jaki zdołamy wepchnąć w nasz przepastny "plecak", od razu można zabrać. Dzięki temu o wiele łatwiej jest rozwiązać niektóre zagadki, gdyż poziom trudności gry jest bardzo różnorodny.

Część łamigłówek jest prosta jak konstrukcja cepa, inne zaś wymagają od nas już sprawniejszego główkowania, a jeszcze inne są tak przekombinowane, że w ich rozwiązaniu z pomocą przychodzi najczęściej ślepy traf. W tym ostatnim wypadku często chodzi o łamigłówki polegające na stworzeniu jakiegoś przedmiotu lub dopasowaniu do siebie szeregu przedmiotów. Tutaj twórcy postanowili uprościć życie graczom. Jeśli po pewnym czasie nie uda nam się rozwiązać zagadki, pojawia się w górnym prawym rogu ikona, pozwalająca automatycznie rozwikłać problem i uzyskać prawidłowy rezultat. Jest to świetne zagranie, zwłaszcza dla mniej cierpliwych graczy. Sam osobiście skorzystałem tylko raz z tego skrótu, gdyż po prostu miałem już dość zabawy cyferkami, a matematyk ze mnie kiepski.


Rysowany świat

Tak jak w przypadku innych tytułów studia Daedalic, tak i tutaj mamy do czynienia z rysowanymi postaciami oraz tłem. W sumie gra zawiera ponad 130 ręcznie rysowanych lokacji, ponad dwadzieścia interaktywnych postaci oraz multum przedmiotów, których możemy użyć w trakcie wykonywania zadań. Wszystkie animacje są, oczywiście, również rysowane i, przyznaję, że miejscami wypadły one nawet lepiej niż te, z jakimi miałem do czynienia w The Whispered World, który prezentuje wyjątkowo wysoki poziom. Graficy naprawdę tchnęli życie w świat, jaki wykreowali w A New Beginning i jest czym się rozkoszować.

Całość dopełniają przerywniki filmowe, których jest zatrzęsienie. Przedstawiono je bardzo ciekawie, bo w formie aktywnych komiksowych klatek czy też okienek. Z początku wyświetla się pojedyncze okno, gdzie rozgrywa się konkretna scena, która następnie w pewnym momencie zastyga, klatka się oddala i przyciemnia, a na nią zostaje nałożona kolejna. Każda cutscenka składa się najczęściej z sześciu do ośmiu takich klatek, choć pojawiają się też i takie, które trwają o wiele dłużej. Często dzięki tym filmowym wstawkom akcja fabuły nabiera zdecydowanego tempa, co tylko umila prowadzenie dalszej rozgrywki.


Muzyka, czyli poezja dla uszu

Oprawa dźwiękowa w całej grze wypadła genialnie. Zarówno odgłosy otoczenia, angielski dubbing postaci, jak i w szczególności muzyka brzmią rewelacyjnie. Zwłaszcza ten ostatni punkt jest wart większej uwagi, bo soundtrack z gier Daedalic bardzo często jest wyjątkowo dobrze skomponowany. Olbrzymim plusem jest też dobór głosów do postaci. Nie natrafiłem ani razu na sytuację, abym nie zrozumiał, co mówią ani taką, gdzie tonacja głosu nie pasowałaby do danego bohatera. W tym miejscu należy też pochwalić polskiego wydawcę, firmę IQ Publishing, za rodzimą lokalizację gry. Wersja kinowa była świetnym posunięciem, zaś samo tłumaczenie wykonano na wysokim poziomie oraz uniknięto sytuacji, gdy zlewa się ono z tłem. Zważywszy na ilość tekstu, jaki występuje w grze, nie było to wcale takie łatwe zadanie.


Warto ratować świat

A New Beginning: Odrodzenie to gra niemal idealna. Gdyby nie pewna część przekombinowanych łamigłówek, zapewne dałbym jej maksymalną ocenę. Niemniej grę polecam, i to bardzo, wszystkim fanom gier przygodowych. Mimo trochę oklepanego tematu fabuła naprawdę wciąga, postacie i ich przygody są ciekawe, zagadek jest od groma, a całość zwieńcza rewelacyjna ścieżka muzyczna oraz przepięknie rysowana grafika. Czegóż chcieć więcej?

Plusy:
  • wielowątkowa i zawiła fabuła
  • ciekawe postacie
  • sterujemy poczynaniami dwóch bohaterów
  • rewelacyjna oprawa audio
  • rysowane lokacje i postacie
  • ogrom i różnorodność zagadek
  • długi czas gry
  • bardzo niskie wymagania sprzętowe
  • możliwość ominięcia co trudniejszych łamigłówek

Minusy:
  • część zagadek jest przekombinowana

Galeria


9.5
Ocena recenzenta
7.9
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 4
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: A New Beginning
Producent: Daedalic Entertainment
Wydawca: Daedalic Entertainment
Dystrybutor polski: IQ Publishing
Data premiery (świat): 8 października 2010
Data premiery (Polska): 25 listopada 2011
Platformy: PC
Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 1.8 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 6600 lub lepsza), 3.5 GB wolnego miejsca na dysku, Windows XP/Vista/7
Nośnik: 1 DVD
Strona WWW: www.anewbeginning-game.de/
Wersja demo: www.daedalic.de/ANB/index.php/demo-...

Komentarze


Exar
   
Ocena:
+2
Ale piękna grafika! Tego mi brakuje od pewnego czasu - teraz wszystko jest w 3D i do tego na jeden akord.
06-03-2012 08:53
Tarkis
   
Ocena:
0
Ode mnie gra dostaje automatyczne +1 do oceny za to, ze jest klasyczna przygodowka. Ale poza tym - ot, przecietniak. Zagadki niezle, ale bez rewelacji, postaci jakos wogole mnie nie wziely - fabula owszem fajna i grafika w mily sposob oldchoolowa, ale tez bez "ochów i achów". Dodatkowo, mysle, ze tworcy nie do konca wykorzystali potencjal dwoch postaci (co idelanie udalo sie tworcom "Guilty")

Z drugiej strony moja ocena moze byc nieco krzywdzaca, bo zaraz po New Beginning gralem w Monkey Island 2 wiec moglem miec nieco wygorowane oczekiwania :)
06-03-2012 10:20
Ejdżej
   
Ocena:
0
Myślę, Tarkis, że MI2 nie musiało wpłynąć na Twoją ocenę aż tak, bo ja mam dokładnie te same przemyślenia związane z tą grą. Miła dla oka grafika, ale to w zasadzie tyle. Niestety, Daedalic Entertainment tak już chyba ma, bo równie wiele co po "ANB" oczekiwałem po "Whispered World" i przy tamtym tytule też się zawiodłem.
06-03-2012 12:50
Vermin
   
Ocena:
0
mnie osobiście ani Whispered World ani New Begining nie zawiodły i jako wieloletni fan gatunku twierdzę że te tytuły są rewelacyjne.
06-03-2012 14:54
~OT

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A New Beginning jest przyjemną grą, ale bez większych rewelacji. Najbardziej wybijają się zagadki, które są logiczne, o odpowiednim poziomie trudności- nie trzeba się męczyć ze zrozumieniem ich -"o co autorom tu chodzi??" - tylko można od razu przejść do rozwiązywania problemu.

Fabuła przeciętna, z dość wymęczonym zakończeniem. Mogło być lepiej.

-> Zupełnie natomiast nie zgadzam się co do oceny dźwięku i tłumaczenia!!!

Głosy może i dobrze dobrane, ale dubbing angielski rewelacyjny nie jest. Bohaterowie często mówią jakby czytali z kartki, są też momenty gdy ton ich głosu lub sposób wypowiadania się jest nieodpowiedni do sytuacji- aktorzy ewidentnie nie wiedzieli chwilami w jakich sytuacjach znajduje się postać wypowiadająca daną kwestię.

Tłumaczenie robiła firma localsoft i niestety się nie popisała. Błędy tłumaczeniowe, wiele zdań przełożonych zbyt dosłownie, brak konsekwencji w dobieranych terminach, a do tego pozostawianie bez tłumaczenia takich słów jak "sigh" (oznacza ono, że postać "wzdycha") pracownikom ewidentnie brakowało pewnego "instynktu tłumaczeniowego."
Wiele razy natknąłem się na sytuacje gdy informacje przekazywane przez postacie ulegały zniekształceniu w wyniku działań tłumaczy, w paru przypadkach w ogóle nie miały sensu. Bez słuchania jednocześnie angielskiej wersji niektórych rzeczy się nie wychwyci, pewne błędy są jednak ewidentne i bez tego.
Wrzucę jeden przykład, żeby nie być gołosłownym: zwrot "Are you serious?" zamiast na "Mówisz poważnie?" przełożono na "Jesteś poważny?"

Gra nie jest też wolna od problemów technicznych- wysypywanie do pulpitu i blokowanie się wskaźnika, którego można używać na przedmiotach dopiero po przejściu na inny ekran.

Jak dla mnie 6.5/10 - można zagrać jak ukończy się wszystko inne na liście.
25-08-2012 17:29

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.