» Recenzje » Winchester. Dom duchów

Winchester. Dom duchów


wersja do druku

Kto tu jest pacjentem?

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Winchester. Dom duchów
Być może niektórzy z was słyszeli o domu pani Winchester. Osławiona posiadłość w San Jose, stolicy hrabstwa Santa Clara w Kalifornii, jest jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych, cieszącą się reputacją “nawiedzonego domu”. Ponad sto wykonanych z przepychem pomieszczeń miało być łącznikiem duchów ze światem doczesnym. Czy na pewno? 

Legendy krążące wokół starej posiadłości stały się inspiracją do stworzenia horroru Winchester. Dom duchów, za sterami którego zasiedli reżyserzy: Michael i Peter Spierigowie. Niestety, chociaż fabuła oparta o historię istniejącej lokacji ma swoje uroki, to horror z tego wyszedł marny.

Doktor Eric Price pewnego dnia otrzymuje zlecenie od zarządu firmy Winchester. Ma zbadać i wystawić opinię na temat poczytalności wdowy Sary Winchester, która odziedziczyła po mężu ponad połowę udziałów we wspomnianej firmie. Kobieta po śmierci męża rozpoczęła budowę i niekończącą się przebudowę domu, który – jak twierdzi – ma ją chronić przed duchami osób zabitych z broni Winchester. Wierzy, że te przychodzą szukać zemsty, a odtwarzając ich miejsce zbrodni, czasami daje im ukojenie.

Fabularnie nie mamy tutaj do czynienia z ciekawszą historią. Od samego początku domyślimy się rozwoju wydarzeń i niewiele się pomylimy. Niewierzący w duchy doktor i nawiedzony dom to mieszanka przewidywalna, często sztuczna i wymuszona, próbująca nastraszyć widza znanym szeregiem "straszaków", takich jak upiorne twarze, niewyraźne kształty czy szybko pojawiające się sylwetki w otoczeniu bohatera. Na pierwsze nie musimy długo czekać, zaczną nawiedzać niedługo po przyjeździe doktora Erica Price’a do posiadłości pani Winchester. Przewijają się przez cały film, ale z początku są dość subtelne, tu postać w lustrze, tam sylwetka z cienia, jakieś odgłosy zza ściany. Jednak im bliżej ostatniej sceny, tym są bardziej nachalne, a w finale stanowczo przesadzone i sztuczne. Niestety na najciekawszy moment musimy poczekać do samej końcówki.

Kolejna bolączką jest postać głównego bohatera Erica Price’a. Nim się obejrzymy, historia o duchach przekształca się w bajkę o przeznaczeniu, co dodatkowo zmniejsza całą horrorową otoczkę filmu. Niemniej ów bohater ma swój dość obszerny wątek, na początku nawet lepszy niż nawiedzona posiadłość. Warto zauważyć, że Winchester. Dom duchów, bardzo dobrze sprawdził się w roli "reklamy" dla prawdziwej posiadłości pani Winchester. Chociaż seans nie należy do zajmujących, to nietrudno poczuć chęć do szukania dodatkowych informacji o prawdziwej historii domu. I to jest największy plus tego filmu.

O wiele lepiej jest z grą aktorska. Jason Clarke (Ewolucja planety małp) bardzo dobrze odegrał swoją rolę, wcielając się w uzależnionego od leków psychiatrę, dodatkowo mocno stąpającego po ziemi, zwłaszcza w pierwszych scenach filmu. Równie sprawnie poradziła sobie Helen Mirren (Hitchcock, Ukryte piękno) wcielająca się w panią Winchester. Z jednej strony poczytalna, dobrze wiedząca czego chce, a z drugiej – popadająca momentami w szaleństwo. Ostatnią godną uwagi kreacją jest Sarah Snook (Klątwa Jessabelle) w roli Marion Marriott, siostrzenicy wdowy. Ze względu na swoją urodę idealnie pasująca do filmu.

Winchester. Dom duchów jest produkcją zwyczajną, która z horrorem ma niewiele wspólnego. Film bardziej można potraktować jako ciekawostkę na temat prawdziwej pani Winchester i jej nawiedzonej posiadłości. W końcu w każdej legendzie jest troszkę prawdy?

Film obejrzeliśmy dzięki uprzejmości Cinema-City.

Galeria


6.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Winchester. Dom duchów (Winchester)
Reżyseria: Michael Spierig, Peter Spierig
Scenariusz: Tom Vaughan, Michael Spierig, Peter Spierig
Muzyka: Peter Spierig
Zdjęcia: Ben Nott
Obsada: Helen Mirren, Jason Clarke
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2018
Data premiery: 9 lutego 2018
Dystrybutor: Monolith Films



Czytaj również

Przeznaczenie
W pętli swojej tożsamości
- recenzja
Dudi: Cała naprzód
Na dnie oceanu
- recenzja
Autopsja Jane Doe
Nie wierz w to, co widzisz
- recenzja
Zakwakani
Mandarynki kontra kaczki wędrowne
- recenzja
Dziewczyna z pociągu
Nie pamiętam
- recenzja
Terminator: Genisys
Elektroniczny morderca dla dzieci
- recenzja

Komentarze


Umbra
   
Ocena:
0

Winchester. Dom duchów jest produkcją zwyczajną, która z horrorem ma niewiele wspólnego.

No głupie zdanie, z definicji jak najbardziej jest horrorem.

Generalnie dzielę sobie tej kategorii filmy na trzy. Są horrory po prostu beznadziejne (te, które są niezamierzonymi komediami to też inna sprawa), takie które idą przetartymi już przez Cejrowskiego bez butów ścieżkami ale porządnie straszą, tudzież są na tyle dobrze zrealizowane, że z innych powodów do pierwszego worka ich nie wrzucimy oraz najrzadszy gatunek, horrory wybitne. Do tych ostatnich które, próbują szukać nowych pomysłów i polegają przede wszystkim na tym na czym powinny czyli na nastroju grozy z koniecznie dobrą fabułą zaliczam m.in. Harry Angel. Ten zalicza się IMO do drugiego wora i jest naprawdę fajnie zrobiony, choć przyznam, że gdyby nie (SPOILER) scena z lokajem moja ocena byłaby z pewnością niższa. No i niecodziennym jest widokiem ujrzeć aktorkę takiej skali jak Helen Mirren w tego typu obrazie. Generalnie jak na horror dobry film. 

13-02-2018 22:32
gower
   
Ocena:
0

@Umbra

Konsensus recenzentów jest zupełnie inny. Tomatometer 10% przy średniej 3.9/10, wśród polskich krytyków mamy 20% pozytywnych ocen i średnia też 3,9 :)

14-02-2018 00:05
Umbra
   
Ocena:
0

Konsensus recenzentów. Meh ;p Recenzent też człowiek, człowiek też recenzent ;) Co mnie tam średnie jakiekolwiek.  

16-02-2018 12:33
gower
   
Ocena:
0

Tak, wiem, zwracam tylko uwagę na pewien kontekst – sam filmu nie widziałem, ale to Ty zacząłeś swój komentarz od "głupie zdanie" :)

16-02-2018 19:06
Bakcyl
   
Ocena:
0

Winchester. Dom duchów jest produkcją zwyczajną, która z horrorem ma niewiele wspólnego.

 

Winchester. Dom Duchów jest produkcją przeciętną / filmem przeciętnym, który z gatunkiem horrorów ma niewiele wspólnego / której z horrorem nie łączy zbyt wiele.

 

Nie ma za co.

20-02-2018 03:12
Umbra
   
Ocena:
0

Gower mi chodziło, że powtórzę o to iż jest to jak najbardziej horror. Jak by go nie odbierać, dyskutować nad gatunkiem w tym przypadku to głupota, ignorancja.

21-02-2018 23:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.