» Recenzje » Piraci!

Piraci!


wersja do druku

Szanty w rytmie The Clash

Autor: Redakcja: Kamil 'New_One' Jędrasiak

Piraci!
The Pirates! to seria książek, która mogła powstać tylko w Anglii. Odznacza się ona specyficznym typem humoru, łączącym w sobie absurd z groteską. Z tego połączenia musiała wykiełkować mieszanka tak niespotykana, że trudno uwierzyć, iż komuś w ogóle udało się na nią wpaść. W efekcie powstał niezwykle wciągający i zabawny świat przedstawiony. Autor Gideon Defoe śmiało może walczyć o miano następcy Douglasa Adamsa, znanego przede wszystkim z zakręconej serii Autostopem przez galaktykę. Pierwszy tom The Pirates! in an Adventure with Scientists został wydany w 2004 roku, a do 2012 roku powstały już cztery jego kontynuacje. Seria cieszy się w Wielkiej Brytanii tak dużym powodzeniem, że doczekała się filmowej adaptacji, którą można aktualnie oglądać w kinach.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Za przeniesienie na wielki ekran powieści Defoe odpowiedzialny jest Peter Lord, producent kultowych animacji z cyklu Wallace & Gromit oraz reżyser Uciekających kurczaków. W dobie mody na animacje komputerowe obrazy, które tworzył zwykle przy współpracy z Nickiem Parkiem jawią się dość wyjątkowymi, ponieważ ich bohaterowie wykonani są z plasteliny, a całość zrealizowana żmudną techniką animacji poklatkowej. Dzięki temu również najnowsze dzieło Lorda zachwyca i wzbudza sentyment za tradycyjnymi formami animacji.

Fabuła Piratów! skupiona jest na perypetiach niezwykle barwnej pirackiej załogi, którą dowodzi Kapitan piracki (Hugh Grant/Waldemar Barwiński). Razem przemierzają bezkresy oceanów i z gorszym lub lepszym skutkiem plądrują statki. Pewnego dnia Kapitan postanawia udowodnić sobie oraz załodze, że płynie w nim prawdziwie piracka krew i zapisuje się do konkursu na Pirata Roku. Aby wygrać te zawody musi wraz załogą zdobyć na grabieży ogromną ilość skarbów. Jednak nie będzie to takie łatwe, ponieważ w konkursie biorą udział prawdziwi morscy wyjadacze, tacy jak Kapitan Czarnobrody, Kulawy Hastings czy Szkarłatna Liz. Na domiar złego załogę prześladuje permanentny pech.

Największą siłą Piratów! jest wszechobecny humor, dzięki któremu cały film ogląda się z uśmiechem na twarzy. Już sam wygląd bohaterów urzeka nieodpartym urokiem. Stworzone z plasteliny figurki przypominają nieco postacie z komiksu lub karykatury. W całej animacji zobaczyć można prawdziwą galerię osobowości. Warto wspomnieć choćby o piracie transwestycie, Karolu Darwinie i jego małpie, piracie albinosie, demonicznej królowej Viktorii czy choćby Kapitanie ze swoją grubą papugą. Wszyscy ci bohaterowie współtworzą swoisty statek szaleńców, wywrócony do góry nogami świat karnawału.

W animacji Lorda znalazło się mnóstwo gagów, zabawnych dowcipów i aluzji słownych, czy też żartów poukrywanych "na drugim planie". Należy w tym miejscu jednak zwrócić uwagę na specyfikę użytego tu humoru, który nie każdemu może przypaść do gustu. Stylem bardzo przypomina absurdalny dowcip rodem z powieści Douglasa Adamsa.

Fabuła filmu została świetnie poprowadzona i cały czas zaskakuje widza. Poza tym, scenariusz obfituje w fenomenalne dialogi, które prawdopodobnie jeszcze atrakcyjniej brzmią w wersji oryginalnej. Głosów postaciom użyczyły tam takie gwiazdy jak Hugh Grant, Salma Hayek, Martin Freeman czy Jeremy Piven. Trzeba przyznać, że w Polsce kwestię dubbingu potraktowano trochę po macoszemu - w naszej wersji językowej właściwie brakuje gwiazd. Pomimo tego jednak, polski dubbing prezentuje się bardzo dobrze. Mniej znani aktorzy, jak Waldemar Barwiński, Grzegorz Kwiecień, Karol Wróblewski czy Izabella Bukowska, wykonali swoją pracę bardzo profesjonalnie.

Niewątpliwe do zalet obrazu zaliczyć należy samą animację. Już na pierwszy rzut oka widać ogromny nakład pracy twórców, którego efektem jest doprawdy wspaniały i urzekający świat przedstawiony. Szczególne wrażenie robią statek i miasteczko pirackie, które są dopracowane w każdym calu. Bardzo malowniczo przedstawiają się plany ogólne, w których tradycyjna animacja poklatkowa łączy się sprawnie z komputerową. Widać to szczególnie w scenach, w których statek sunie po wodzie lub w bitwach morskich. Watro zajrzeć na świetną stronę internetową filmu, gdzie między innymi obejrzeć można w detalach całe miasteczko pirackie i pograć w zabawne gry.

Dużym zaskoczeniem w Piratach! jest muzyka. Podczas seansu niejednokrotnie noga zacząć może podrygiwać i wystukiwać rytm takich szlagierów, jak "London Calling" The Clash, "Blitzkrieg Bop" The Ramones czy "Cum On Feel The Nosie" Quiet Riot. Piosenki te dodają animacji niesamowitego uroku, którego i tak jej przecież nie brakuje.

Piraci! to jeden z tych obrazów, które wzbudzają sentyment za tradycyjnymi formami animacji. Film zachwyca swoją formą, bawi świetnymi bohaterami, żartami i gagami. Przy tym wszystkim jest w stanie bez problemu połączyć pokolenia we wspólnej zabawie, gdyż widzowie w każdym wieku znajdą tu coś dla siebie. Dodatkowo, obraz Lorda może zachęcić do zapoznania się książkami Gideona Dafoe, które nie zostały jednak (niestety) wydane w języku polskim. Z pewnością część widzów po seansie sięgnie również po zakurzone płyty The Clash czy The Ramones.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. Otóż oglądanie Piratów! wiąże się z pewnym ryzykiem: po wyjściu z kina nietrudno o poczucie pewnego niedosytu. Nad przyczyną takich doznań można by się zastanawiać długo, jednak rozwiązanie wydaje się proste - w końcu idzie się do kina jeszcze raz. W gruncie rzeczy Piraci! są bowiem trochę jak dobra piosenka, od której ciężko się oderwać, kiedy już wpadnie nam w ucho.
8.5
Ocena recenzenta
7.75
Ocena użytkowników
Średnia z 8 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: The Pirates! Band of Misfits
Reżyseria: Peter Lord
Scenariusz: Gideon Defoe
Obsada: Hugh Grant, Martin Freeman, Brendan Gleeson, Russell Tovey, Ashley Jensen, Jeremy Piven, Salma Hayek
Kraj produkcji: USA, Wielka Brytania
Rok produkcji: 2011
Data premiery: 13 kwietnia 2012



Czytaj również

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii
Legenda została zabita
- recenzja
Na skraju jutra
D-Day Anno Domini 2014
- recenzja
Hobbit: Niezwykła podróż. Edycja Rozszerzona
Dużo więcej Śródziemia w Śródziemiu
- recenzja
LEGO Batman – film pełnometrażowy. Moc superbohaterów DC [DVD]
Zwalczając zło klocek po klocku
- recenzja
Hobbit: Niezwykła podróż [DVD]
Witamy w Śródziemiu
- recenzja
Atlas chmur
Pochmurne niebo, czyli czasem słońce, czasem deszcz
- recenzja

Komentarze


Umbra
   
Ocena:
0
No, moze cos sie w koncu ruszy z tymi recenzjami ; )
Film chce koniecznie zobaczyc, wybieram sie do kina, aczkolwiek w oryginalnej wersji moge nie zrozumiec wszystkich zartow, wiec recenzje chetnie przeczytalem :)
16-04-2012 12:31
Szczur
   
Ocena:
0
Tag url poprawcie
16-04-2012 13:15
Llewelyn_MT
   
Ocena:
0
Poprawione. Dzięki. :)
16-04-2012 13:44
Nausicaa
   
Ocena:
0
Czy recenzent był na seansie 3D? Kiedy widziałam trailer w kinie w okularach, rzuciła mi się w oczy duża niepłynność animacji. Wydaje mi się, że to "efekt 3D" (czyli dwa razy mniej klatek).
16-04-2012 19:50
Fiszer
   
Ocena:
+1
Nie byłem na seansie 3D. Bałem się tego, że efekty 3D mogą być słabej jakości i zepsuć seans. Poza tym po co przepłacać ;)
16-04-2012 20:34
Kuba Jankowski
   
Ocena:
0
Ja byłem na 3D, bo mi akurat godzina bardziej pasowała. Na ogół omijam 3D, bo jak się zdejmie okulary, to nie ma więszej różnicy :D W sumie 3D bez większych fajerwerków - prawda jest taka, że na ten efekt juz po chwili od założenia okularównie zwraca się uwagi.

Niemniej jednak - film świetny. Takiej rozrywki mi było akurat potrzeba. Super są zrobione fragmenty morskich podróży po mapie :) A garść żartów "pisanych", kiedy lecą już napisy, rozwala :)

Tylko zastanawiam się, kurdesz, gdzie tam poleciał "Blitzkrieg Bop" i nie mogę skojarzyć. W którym to było momencie?
16-04-2012 22:38
Fiszer
   
Ocena:
0
Przyznam się, że sam się długo zastanawiałem czy 'Blitzkrieg Bop' poleciał w filmie, czy tylko w zwiastunie. Jeśli poleciał to zapewnię w tych sekwencjach, w których statek piratów sunął po mapie. Problem w tym, że nigdzie w sieci nie mogłem znaleźć soundtracku do filmu.
16-04-2012 22:50
Kuba Jankowski
   
Ocena:
0
No właśnie, też tak się zastanawiałem, że ewentualnie w tych sekwencjach z mapą, ale w sumie taki song, że by się zapamiętało raczej.
18-04-2012 07:28

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.