» Recenzje » Lekarstwo na życie

Lekarstwo na życie


wersja do druku

Idealny psychiatryk

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Lekarstwo na życie
Jeden z bardziej znanych ludzi kina ostatnich lat, Gore Verbinski, reżyser takich hitów jak Piraci z Karaibów i Rango, powraca z nowym filmem – mroczną opowieścią, w której najbardziej oczywiste rzeczy są kłamstwem.

Młody biznesmen Lockhart (Dane DeHaan) udaje się do szwajcarskiego uzdrowiska położonego w Alpach w celu zabrania stamtąd swojego szefa Pembroke’a (Harry Groener). Jednak na miejscu nic nie idzie po jego myśli – nie dość, że obsługa sanatorium wydaje się ignorować jego prośby, to gdy zrezygnowany wraca do pobliskiego hotelu, dochodzi do wypadku, w którym łamie nogę. Zmuszony pozostać w sanatorium na kilka dni, zaczyna podejrzewać, że nie wszystko, co mówi mu doktor Volmer (Jason Isaacs), jest prawdą.

Od początku otrzymujemy tajemniczą i pełną dwuznacznych kadrów, a przez to ciekawą, historię. Uzdrowisko, do którego przybywa Lockhart, jest niemożliwie idealne – pacjenci nie mogą nachwalić się swoim szczęściem, a nienaganna, wręcz mechaniczna postawa sanitariuszy przyprawi widza o ciarki, podobnie jak całe miejsce. Klimat, jaki nadał ośrodkowi reżyser, od razu wzbudza podejrzenia, a z każdą kolejną minutą jest coraz ciekawiej. Scenarzyści nie tylko postarali się, aby historia wciągnęła od pierwszych chwil, ale dostarczyła również mnóstwa intrygująco-strasznych sytuacji. Przez cały czas trwania seansu czuć psychologiczne zabarwienie sprawiające, że sceny szaleństwa głównego bohatera związane z wyparciem rzeczywistości przeplatają się z epizodami pogodzenia ze swoim losem. Tworzą one mieszankę, w której ciężko przewidzieć losy protagonisty, a każde kolejne dziwne wydarzenie pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. To nie koniec, Lekarstwo na życie to również film pełen absurdalnych oraz nieprawdopodobnych sytuacji. Tajemnice, jakie powoli wychodzą na jaw, momentami wręcz wbijają w fotel, a kilka naprawdę ohydnych scen jeszcze bardziej podkręca straszny nastrój.

Równie dobrze wygląda sytuacja z grą aktorską. Dane DeHaan (Niesamowity Spider-Man 2, Diabelska Przełęcz) gra rewelacyjnie, zaczynając od emocji i dialogów, a kończąc na pokazaniu obłędu i trawiącej go w filmie choroby pracoholizmu. Spisał się także Jason Isaacs (Harry Potter i Insygnia Śmierci, Dziecko Rosemary), świetnie oddając osobowość swojego bohatera – tajemniczego, intrygującego lekarza, który od razu wzbudza podejrzenia. Widać, że aktor ogromną rolę przyłożył do mimiki. Jego lekki, tajemniczy i szalony uśmiech idealnie przyciąga uwagę widza. Nieco gorzej wygląda sytuacja z kobiecymi postaciami – zwyczajnie jest ich dość mało i nie odgrywają bardziej znaczących ról, poza Hanną graną przez Mię Goth (Everest, Nimfomanka część II). Swoją grą aktorską dorównuje ona wspomnianym panom.

Lekarstwo na życie warto pochwalić za scenerię i pomysłowość aranżacji niektórych miejsc, od pomieszczeń suto zastawionych słoikami z odrażającymi preparatami aż do przepięknie zdobionych sal. Równie sprawie operatorzy działają światłem. Żółte, lekko przygaszone lampy świetnie oddają aurę tajemniczości całego ośrodka. Warto pochwalić również pracę kamery, dzięki której perspektywa w pełni przyciąga uwagę widza, zwłaszcza w scenach walki. Na deser cały film uzupełnia jeden przewodni utwór, ani straszny, ani wesoły – zwykła przyśpiewka, która świetnie kontrastuje z przerażającymi scenami.

Mamy do czynienia z naprawdę dobrym tytułem utrzymanym w konwencji lekkiej fantastyki, gdzie wydarzenia z psychologicznego thrillera przeplatają się z elementami horroru. Gore Verbinski świetnie buduje napięcie aż do sceny finałowej. Owszem, zakończenia można się już domyślić niemal od połowy filmu, jednak zabawa reżysera z widzem w kotka i myszkę świetnie buduje napięcie. Najnowsze dzieło Gore’a Verbinskiego to tytuł, na który warto udać się do kin. Lekarstwo na życie łączy w sobie to, co z pewnością spodoba się każdemu widzowi, czyli interesującą fabułę, szaleństwo, tajemnicę, krew i nutkę fantastyki, aby wydarzenia były bardziej nieprawdopodobne.

Film obejrzeliśmy dzięki uprzejmości Cinema-City.

8.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Lekarstwo na życie (Cure for Wellness)
Reżyseria: Gore Verbinski
Scenariusz: Justin Haythe
Muzyka: Benjamin Wallfisch
Zdjęcia: Bojan Bazelli
Obsada: Jason Isaacs, Harry Groener, Dane DeHaan, Adrian Schiller, Mia Goth, Ivo Nandi,
Kraj produkcji: Niemcy, USA
Rok produkcji: 2016
Data premiery: 17 lutego 2017
Czas projekcji: 2 godz. 26 min.
Dystrybutor: Imperial CinePix



Czytaj również

Czerwona jaskółka
Wywiad to ludzie
- recenzja
Obcy: Przymierze
Koniec jest bliski
- recenzja
X-Men: Przeszłość, która nadejdzie
...w celu ratowania Ziemi
- recenzja
Rango
Niekoniecznie w samo południe
- recenzja
Piraci z Karaibów: Na krańcu świata
Czyli świat jest za mały
- recenzja
Piraci z Karaibów: Na krańcu świata
Co może być lepsze niż Jack Sparrow?
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.