» Recenzje » Konwój

Konwój


wersja do druku

Zbrodnia i kara

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Konwój
To miał być rutynowy transport osadzonego: trzech konwojentów oraz skazaniec. Jednak jeszcze przed opuszczeniem bramy na Rakowieckiej konwój otrzymał świetnie wyszkolonego i uzbrojonego ochroniarza. Zamykając drzwi furgonu, załoga nie mogła przewidzieć tego, iż było to zaledwie pierwszy zwiastun nadchodzących, dramatycznych wydarzeń.

Alfred Hitchcock powiedział kiedyś, że "film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć". I mimo że pierwsze minuty Konwoju trudno porównać do niszczycielskiego żywiołu, to kolejne kadry nabierają tempa, zgodnie z wytycznymi wybitnego reżysera. Maciej Żak (scenariusz i reżyseria) na przestrzeni niespełna dwóch godzin zabiera widzów w świat spisku, tajemnicy, dylematów moralnych oraz trudnych wyborów.

Od razu rzuca się w oczy świetnie zrealizowana warstwa kryminalna. Pięciu facetów zamkniętych w klaustrofobicznym furgonie, spośród których jeden otrzymał tajne polecenie, wyznaje odmienne zestawy wartości i postaw społecznych. Na dodatek najmłodszy z nich skoligacony jest ze zlecającym zadanie dyrektorem więzienia na Rakowieckiej, Nowackim (Janusz Gajos). Spektrum przeciwstawnych charakterów składa się na wyjątkowo niestabilną chemicznie mieszankę wybuchową, a jej eksplozja pozostaje tylko kwestią czasu.

Do zapłonu dochodzi dość szybko, jednakże obok scen dynamicznych, na pierwszy plan wysuwa się stopniowo odkrywana – tak przez bohaterów, jak i przez widzów – intryga, za którą stoją wysoko postawione osoby. Atmosfera tajemnicy i osaczenia świetnie komponuje się z kadrami zrealizowanymi albo w ciasnymi samochodzie, albo w leśnych ostępach. W warstwie sensacyjnej film dostarcza mnóstwo wysokiej jakości rozrywki, ale to bynajmniej nie jedyny i nie najważniejszy atut.

Konwój nie jest tylko kinem akcji. Żak pod płaszczykiem filmu sensacyjnego przemycił mnóstwo pytań oraz naładował obraz potężnym ładunkiem emocjonalnym. W pierwszej chwili wina przewożonego skazańca wydaje się być oczywista, zaś zasądzona kara nie dość wystarczająca w stosunku do popełnionych czynów. Spirala złości i gniewu oraz żądza rewanżu budzą się po obu stronach kinowego ekranu.

W tym momencie na pierwszy plan wysuwa się świetny Tomasz Ziętek z pytaniami siejącymi niepokój i burzącymi precyzyjnie nakreślone wyobrażenie. Zaczyna się od kwestii podstawowych: czy zbrodnia uzasadnia popełnienie drugiej zbrodni? Kiedy przyjaciele ofiar sami stają się katami? Czy vendetta może zastąpić wymiar sprawiedliwości? Reżyser nie poprzestaje jednak na pierwszej fali pytań, zaś kolejne uderzają w widza z siłą huraganu, nie zadaje ich jednak wprost, zamiast tego dostarczając poszlak i zmuszając to refleksji.

Niestety Żak nie utrzymał fenomenalnej formy do samego końca. Ostatnie minuty to zdecydowany spadek tempa i odsłonięcie zbyt wielu kart. W istocie lepiej byłoby skrócić film o 15 minut i pozostawić widzów z dużą porcją pytań i wątpliwości w pełni podatnych na indywidualną interpretację i pobudzających do dyskusji. Niestety w kilku elementach twórcy zupełnie niepotrzebnie wyręczyli widzów. 

Oczywiście film nie byłby udany gdyby nie aktorzy. Robert Więckiewicz (sierżant Zawada) i Janusz Gajos (Dyrektor Nowacki) stworzyli świetne, a co najważniejsze, bardzo wiarygodne kreacje aktorskie. Zresztą i pozostałym aktorom nie można niczego zarzucić – na pochwały zasługuje przede wszystkim młody Tomasz Ziętek, spychający nieco w cień Przemysława Bluszcza (Sierżant Berg), Ireneusza Czopa (zabójca zwany Nauczycielem) oraz Łukasza Simlata (uzbrojony po zęby funkcjonariusz ochraniający konwój). Ostatnia rzecz, na którą należy zwrócić uwagę, to świetna ścieżka dźwiękowa za którą stoi Antoni Łazarkiewicz.

Drobne potknięcie na samym finiszu nie jest w stanie zmienić faktu, iż Konwój to rzecz obowiązkowa. Wpływający na zmysły, świetnie nakręcony i zagrany thriller, budzący przy tym niepokój w głębinach duszy i sumienia, świetnie balansujący pomiędzy zwykłym kinem akcji a dziełem refleksyjnym, pobudzającym do przemyśleń i nie pozostawiającym obojętnym wobec przedstawionej historii. Do kina biegiem marsz!

8.5
Ocena recenzenta
8.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Konwój
Reżyseria: Maciej Żak
Scenariusz: Maciej Żak
Muzyka: Antoni Łazarkiewicz
Zdjęcia: Michał Sobociński
Obsada: Janusz Gajos, Robert Więckiewicz, Przemysław Bluszcz, Tomasz Ziętek, Ireneusz Czop
Kraj produkcji: Polska
Rok produkcji: Polska
Data premiery: 2016
Dystrybutor: Kino Świat



Czytaj również

Neuroshima: Konwój
Czy nowe jest faktycznie lepsze
- recenzja
Konwój
Let's Ride!
- recenzja
Kołysanka
Wampiry na Mazurach
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Z Enterprise
   
Ocena:
+1

A "Listy do M. 2" kiedy recenzujecie? Jedyny wyznacznik fantastyki jaki tu widzę to to, że gra tam Więckiewicz, robiący ostatnio za Twardowskiego.

Chyba że od 2017 Polter idzie w stronę Onetu.

02-01-2017 22:07
gower
   
Ocena:
+1

@Z Enterprise
Polter jest serwisem skierowanym do fanów fantastyki, ale wcale się do fantastyki nie ogranicza. Od bardzo dawna szeroko piszemy o popkulturze – czy to w przypadku książek, czy gier, czy filmów. Jeśli tylko uważamy, że naszych czytelników taki utwór może zainteresować. Tutaj szansa tym większa, że mamy do czynienia z polskim filmem.

02-01-2017 23:42
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Dlatego pytam, kiedy Listy do M? Może chociaż recka "Sztuki Ogrodnictwa" Kiedyś to był hicior na Polterze.

04-01-2017 18:08
Kaworu92
   
Ocena:
0

Gower - czy to znaczy, że mogę recenzjować na Polterze queerową kulturę? :D Zawsze chciałem :D

[Pytam na serio jakby co.]

04-01-2017 20:08
Z Enterprise
   
Ocena:
0

No i masz Gower. Dziękujemy ci. Ja i mój rak, którego właśnie zaraz dostanę.

04-01-2017 20:39
balint
   
Ocena:
0

Co to jest queerowa kultura?

Od siebie dodam. Mało tego, ze film jest polski, ale jest to zwyczajnie dobry film i warto, aby ten tekst był również u nas, niezależnie od tego, że nie jest to fantastyka.

04-01-2017 20:53
gower
   
Ocena:
+1

@Z Enterprise
Tworzysz sobie własne problemy. Przejrzyj filmy i książki, które były w ostatnich latach recenzowane na Polterze. Znajdziesz mnóstwo niefantastycznych rzeczy, w tym kryminały i thrillery. A do tego dochodzą jeszcze gry wideo – co roku recenzujemy Fifę przecież, skandal!

Listów do M. nie będzie, podobnie jak Dziennika Bridget JonesSimsów czy Symulatora farmy. Bo nie uważamy, by pasowały do Poltera. A inne rzeczy będą, bo uważamy, że pasują, i są ludzie, których one interesują. I tyle – na szczęście nie Ty decydujesz, o czym będziemy pisali:)

@Kaworu92
Jeśli masz wątpliwości, czy jakiś tekst mieści się w profilu Poltera, napisz do szefa danego działu. On podejmie decyzję.

04-01-2017 21:15
Kaworu92
   
Ocena:
0

Ah, czyli tylko wycinek popkultury, a nie cała? ;-)

Żegnajcie queerowe recenzje, miło było o Was pomyśleć xD

04-01-2017 21:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.