» Recenzje » Ciche miejsce

Ciche miejsce


wersja do druku

Musisz być cicho

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Ciche miejsce
Wyobraź sobie, że mieszkasz na pięknej farmie, otoczonej lasem. Masz kochającą rodzinę, trójkę dzieci... wokoło cisza i spokój. A teraz wyobraź sobie, że przez cały ten czas nie możesz wydać najmniejszego dźwięku, bo zginiesz.

Film w reżyserii Johna Krasinskiego, który występuje również w roli głowy rodziny oraz jest współtwórcą scenariusza, opowiada o przetrwaniu rodziny w miejscu, w którym przetrwać się praktycznie nie da. Aby dożyć kolejnego dnia, muszą bowiem cały czas mieć się na baczności, a wszystkie zmysły wyczulić na najmniejszy nawet szmer. Bo w świecie, do którego przenosi nas Chiche miejsce, dźwięk zabija. Coś zabija.

Rodzinę Abbotów poznajemy po kilkudziesięciu dniach apokalipsy. Nie wiadomo jak się zaczęła ani co spowodowało, że w lesie można spotkać dwumetrowe, obrzydliwe stwory. Wiadomo tylko, że są one całkiem ślepe, ale mają bardzo dobry słuch. Ofiarą staje każdy, kogo usłyszą. Z początku ta niewiedza i jednowątkowość akcji utrudnia odbiór, ale ostatecznie takie zawieszenie w próżni dobrze się sprawdza. Nie ma tu czasu na retrospekcje. Historia z pozoru wydaje się kameralna i wolno rozwijająca, z czasem nabiera jednak rozpędu, a widz ma wrażenie, że co ma pójść nie tak, pójdzie jeszcze gorzej.

Paradoksalnie najlepszą i najważniejszą cechą filmu jest jego udźwiękowienie. Marco Beltrami sprawił, że dźwięk stał się jednym z głównych bohaterów. Napięcie, które odczuwa mydzięki nastrojowej muzyce, przerywanej w odpowiednich momentach głuchą ciszą, sprawia, że wczuwamy się w sytuację pięcioosobowej rodziny Abbotów. Razem z nimi wstrzymujemy oddech i wyczekujemy jak na szpilkach momentu, kiedy podłoga zaskrzypi.

Regan Abbot (Millicent Simmonds) jest niesłyszącą około dwunastoletnią dziewczynką, co dodaje jej wątkowi jeszcze więcej napięcia. Nieczęsto zdarza się, aby dzieci w horrorach odgrywały tak znaczącą rolę. Aktorka bardzo dojrzale i ze zrozumieniem odniosła się do swojej postaci, czyniąc rodzinę Abbotów bardziej rzeczywistą. Znaczący wpływ na doskonale odegrane relacje pomiędzy bohaterami mógł mieć również fakt, że aktorzy Emily Blunt (ciężarna Evelyn)  i John Krasinski (Lee) są małżeństwem w prywatnym życiu, mają również małe dziecko. Stworzyli w postapokaliptycznym świecie parę, pomiędzy którą widać ciepło rodzinne. Również Noah Jupe, znany z filmu Cudowny chłopak, wypadł w swojej roli młodszego brata przekonująco.

John Krasinski wykreował swoją postać na silnego opiekuna rodziny – mężczyzny, który musi wiedzieć wszystko o przetrwaniu i nauczyć tego samego swoich dzieci. Co ma jednak zrobić, kiedy każdy krok, oddech czy rozmowa przy kolacji stają się niebezpieczne? Dylemat ojca, który musi jednocześnie być nauczycielem survivalu, jest w tej postaci bardzo ciekawie równoważony.

Emily Blunt i John Krasinski wykreowali piękny wizerunek małżeństwa w czasach apokalipsy

Na pochwałę zasługują zdjęcia, które – choć bardzo klasycznie dla tego gatunku – dobrze się prezentują i współgrają z muzyką. Tak zwane jump scare'y  zastosowano w odpowiednich miejscach i w przemyślany sposób. Udał się również sposób przedstawienia potworów. Może ich wygląd nie jest zbyt oryginalny, ale z pewnością są wykonane na bardzo wysokim poziomie.

Ciche miejsce to bardzo ciekawa propozycja dla każdego, komu znudziły się w horrorach krwawe jatki i niezbyt mądrzy bohaterowie, którzy zawsze robią to, czego nie powinni robić w chwili zagrożenia. Warto docenić nowatorski pomysł, który sprawia, że sala kinowa zamiera w ciszy, jakby bojąc się, że potwór z ekranu może czaić się tuż za rogiem. Młody reżyser ma na swoim koncie kilka produkcji, między innymi The Hollars, jednak ten film to dla niego prawdziwy przełom w karierze, który może go zaprowadzić na czerwony dywan.

7.5
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Ciche miejsce (A Quiet Place)
Reżyseria: John Krasinski
Scenariusz: Scott Beck, John Krasinski, Bryan Woods
Muzyka: Marco Beltrami
Zdjęcia: Charlotte Bruus Christensen
Obsada: Emily Blunt, John Krasinski, Millicent Simmonds
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2018
Data premiery: 13 kwietnia 2018
Czas projekcji: 1 godz. 30 min.
Dystrybutor: United International Pictures



Czytaj również

Dziewczyna z pociągu
Nie pamiętam
- recenzja
Na skraju jutra
D-Day Anno Domini 2014
- recenzja
Looper - pętla czasu [DVD]
Było dobrze, jest lepiej... co będzie dalej?
- recenzja
Looper
Poplątane ścieżki czasu?
- recenzja

Komentarze


Umbra
   
Ocena:
0

Z czerwonym dywanem jeszcze poczekajmy, niemniej jednak pomysł na scenariusz dał zamierzony efekt. W kinie każdy dźwięk potrafił niemalże wybić z fotela, z drugiej jednak strony jak miałoby być inaczej jeśli prawie przez cały czas trwania filmu nie słychać nic (no, z małymi wyjątkami, tu coś zastuka, tu stopy odbiją się od piasku). Kiedy po 20 minutach ciszy nagle wyskakuje jakiś stwór przy niesamowicie głośnych dźwiękach, nie ważne czego byśmy nie oglądali, sam rzeczony dźwięk spowoduje u wielu widzów efekt "a!". Tak czy siak oceniam film na siódemkę, zawsze to niewielki powiew świeżości.

18-04-2018 00:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.