» Recenzje » Ant-Man i Osa

Ant-Man i Osa


wersja do druku

Baga Jaga patrzy

Autor: Redakcja: Tiszka

Ant-Man i Osa
Do tego, że rozmiar nie zawsze ma znaczenie, Scott Lang i spółka zdążyli nas już przyzwyczaić. Czas więc wyciągnąć z kieszeni minikostium minibohatera i pomóc towarzyszom w rozwiązaniu rodzinnych problemów.

Z powodu mistrzostw świata w piłce nożnej polscy widzowie musieli nieco dłużej czekać na trzecią i ostatnią tegoroczną odsłonę Filmowego Uniwersum Marvela. Większość świata nowe przygody Ant-Mana zna już od miesiąca, my dopiero teraz możemy się przekonać, co Marvel ma nam do powiedzenia po tragicznym zakończeniu Wojny bez granic.

Przede wszystkim akcja Ant-Mana i Osy rozpoczyna się przed przybyciem Thanosa na Ziemię, co umożliwia zachowanie lekkiego i humorystycznego charakteru pierwszej części. Scotta Langa (Paul Rudd) spotykamy w ostatnich dniach aresztu domowego, do którego trafił na skutek złamania Porozumienia z Sokovii podczas wydarzeń z Wojny bohaterów. Teraz odlicza dni do wolności, starając się odbudować relacje z córką i uchronić przed bankructwem własną firmę. Oczywiście jednak świat nie zamierza czekać, aż Scott ułoży sobie życie, więc bohater po raz kolejny musi znacząco się skurczyć. Jakby tego było mało, nie wiadomo skąd pojawia się tajemnicza biała postać przenikająca przez ściany.

Pomysł pięciu (sic!) scenarzystów na fabułę nowego Ant-Mana jest podobny do tego, co zrobił James Gunn w Strażnikach Galaktyki. Druga odsłona mniej skupia się na zewnętrznych zagrożeniach, a bardziej na samych bohaterach, relacjach między nimi i konsekwencjach dokonywanych wyborów. Z tymi ostatnimi musi mierzyć się nie tylko Scott, ale także dr Hank Pym (Michael Douglas). Mimo poważnych momentów film Peytona Reeda jest wciąż niesamowicie zabawny. To w główne mierze zasługa Paula Rudda, ale bardzo mocno pomagają mu znani już z pierwszej części Michael Peña jako niezastąpiony w opowiadaniu historii Luis i David Dastmalchian jako pochodzący ze wschodniej Europy Kurt.

Niestety twórcy nie ustrzegli się kilku dziur logicznych. W jednej z początkowych scen bohaterowie, by uniknąć wykrycia, poruszają się po mieście skurczonym do malutkich rozmiarów samochodem. Ale co z tego, skoro kilkanaście minut później zupełnie o tej ostrożności zapominają i pozwalają się śledzić prosto do bardzo-istotnego-miejsca. Całościowo warstwa fabularna wypada jednak nieźle. Nie jestem to poziom Wojny bez granic, ale zwroty akcji parę razy mogą zaskoczyć, a przygody małych bohaterów śledzi się z zainteresowaniem.

Egzamin znów zdaje choreografia walk połączona z efektami specjalnymi. Sekwencje złożone z ciosów, uników i nagłych zmian rozmiaru nieustannie trzymają w napięciu i zaskakują oryginalnością. Świetną robotę wykonali także animatorzy wielkich mrówek i projektanci zjawiskowego Wymiaru Kwantowego.

W odróżnieniu od kilku ostatnich filmów Marvela, obsada jest dosyć mała i dzięki temu każdy z bohaterów pierwszo- i drugoplanowanych dostaje szansę na wykazanie się. Trudno szukać tu wybitnych kreacji, ale obyło się również bez słabych punktów. Każdy dokłada coś od siebie do historii i towarzyszącego jej humoru. Na uwagę zasługują zwłaszcza udane występy aktorów debiutujących w uniwersum Marvela: Randall Park wcielający się w agenta FBI starającego się zamknąć Scotta na dobre, Laurence Fishburne w roli dawnego współpracownika dr. Pyma i znana głównie z ról serialowych Hannah John-Kamen jako Ghost. Świetnie spisała się też zaledwie dziesięcioletnia Abby Ryder Fortson grająca Cassie – córkę Scotta.

Ant-Man i Osa to lekki film, idealny na wakacyjny wypad do kina ze znajomymi. Jest dość luźno związany z resztą Filmowego Uniwersum Marvela, więc może być dobrą propozycją także dla osób niebędących weteranami kina superbohaterskiego. Fanów serii pozostawia natomiast w niecierpliwym oczekiwaniu na przyszłoroczną Captain Marvel.

7.5
Ocena recenzenta
7.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0

Dodaj do swojej listy:
chcę obejrzeć
kolekcja
Tytuł: Ant-Man i Osa (Ant-Man and The Wasp)
Reżyseria: Peyton Reed
Scenariusz: Chris McKenna, Erik Sommers, Andrew Barrer, Gabriel Ferrari, Paul Rudd
Muzyka: Christophe Beck
Zdjęcia: Dante Spinotti
Obsada: Paul Rudd, Evangeline Lilly, Hannah John-Kamen, Walton Goggins, Michael Douglas
Kraj produkcji: USA
Rok produkcji: 2018
Data premiery: 3 sierpnia 2018
Dystrybutor: Disney Polska



Czytaj również

Avengers: Wojna bez granic
Wojna na kosmiczną skalę
- recenzja
Czarna Pantera
Marvelowski Król Lew
- recenzja
Thor: Ragnarok
Jesteś bogiem piorunów czy bogiem młotków?
- recenzja
Strażnicy Galaktyki vol. 2
High on believing
- recenzja
Doktor Strange
Sherlock w magicznej pelerynie
- recenzja
Widzieliśmy Jessicę Jones – sezon 2
Zagubiona tożsamość
- pierwsze wrażenia

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.