» Teksty » Artykuły » 2010: TOP 5 filmów

2010: TOP 5 filmów


wersja do druku

Czyli redakcyjne podsumowanie najlepszych filmów minionego roku

Autor: Redakcja: Kamil 'New_One' Jędrasiak
Ilustracje: Martyna 'Saya' Urbańczyk

2010: TOP 5 filmów
Czy rok 2010 był dla kinomaniaków rokiem udanym? Czy obfitował w tytuły z kategorii must-see? I tak i nie. Jak to zwykle bywa z tego typu podsumowaniami - ilu widzów, tyle opinii. Nie inaczej było w naszej redakcji. Z jednej strony wskazanie pięciu najlepszych obrazów stanowiło dla niektórych wyzwanie, bo trudno było wybrać jakiegoś "średniaka", dla którego umieszczenie na takiej liście nie byłoby zbyt dużą nobilitacją. Z drugiej strony, dla innych, równie trudnym wyzwaniem był wybór, które spośród wielu świetnych filmów odrzucić, aby zamknąć swoją listę na pięciu pozycjach. Ciekawe, czy Wy, nasi czytelnicy, podzielacie choć częściowo nasze gusta... Ale dość już wstępu, przejdźmy do konkretów!



Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę




Przed Wami filmowe TOP 5 roku 2010, czyli minione dwanaście miesięcy oczami każdego członka ekipy działu Film w serwisie POLTERGEIST:



Okiem AzgarothaMiejsce #1: Autor Widmo

Sporo działo się w 2010 roku wokół osoby Romana Polańskiego. Na szczęście nie miało to żadnego wpływu na efekty jego pracy. Autor Widmo to trzymający w napięciu thriller z doskonałym klimatem i zdjęciami. Obraz posiada świetny, inteligentny scenariusz, a całość dopełnia doskonała obsada. Polański znowu pokazał, że jest reżyserem światowej klasy.

Miejsce #2: Incepcja

Każdy kolejny film Christophera Nolana to wydarzenie. Duże wrażenie robi przemyślany scenariusz oraz wykreowany przez twórców świat snów. Szybka akcja nie pozwala ani na chwilę poczuć nudy, a co najważniejsze – jest ona tylko dopełnieniem zmagań bohaterów, a nie główną atrakcją. Incepcja to niewątpliwie najlepszy film rozrywkowy minionego roku.

Miejsce #3: Prorok

Pełnokrwista sensacja o karierze gangstera Malika. Od drobnego przestępcy, główny bohater pnie się coraz wyżej w gangsterskiej hierarchii, a wszystko to w czasie odsiadywania wyroku we francuskim więzieniu. Dobre kino gangsterskie, nie ustępujące w niczym najlepszym amerykańskim produkcjom. Świetny scenariusz, ukazujący nie tylko przestępcze intrygi, ale również niewydolność systemu więziennictwa.

Miejsce #4: Fantastyczny Pan Lis

Czyli fantastyczna animacja. Należy dodać, że to nie niezwykle modne dziś 3D, a niemal już niespotykana klasyczna animacja poklatkowa. Historia Pana Lisa i jego rodziny to świetna, humorystyczna i ciepła opowieść. Każda z postaci jest bardzo charakterystyczna i nawet trzecioplanowych bohaterów łatwo zapamiętać. Do tego wszystkiego świetny dubbing z udziałem takich aktorów, jak Meryl Streep czy George Clooney. Inteligentne i wciągające kino zarówno dla tych młodszych, jak i starszych widzów.

Miejsce #5: Moon

Solidne sci-fi zrobione w starym stylu, przy użyciu modeli, a nie efektów komputerowych. Klimat odosobnienia na stacji kosmicznej został świetnie oddany. Jednak Moon to przede wszystkim aktorski popis Sama Rockwella, na którego barkach spoczywał cały ciężar filmu. Do tego należy dodać (jak zwykle w przypadku Clinta Mensella) genialną ścieżkę dźwiękową, która doskonale dopełnia wysoką klasę tego filmu.





Okiem SayiMiejsce #1: The Social Network

Po pierwsze – na uwagę zasługuje osoba reżysera. Jeszcze nie widziałam, żeby David Fincher "skopał" jakiś film. Po drugie – temat na czasie, aczkolwiek w zasadzie nie jest to tak do końca film o Facebooku, jak niektórzy mogą sądzić. Chodzi raczej o portret współczesnych młodych ludzi i młodocianych miliarderów, takich jak Mark Zuckerberg. Po trzecie – mistrzostwo realizacyjne, które daje o sobie znać w genialnej dla mnie scenie, pokazującej wyścig wioślarzy. No i do tego fantastyczna rola Jesse'ego Eisenberga. Murowany kandydat do tegorocznych Oskarów i Złotych Globów.

Miejsce #2: Kick-Ass

Jako fanka filmów komiksowych, które nota bene stają się powoli prawie odrębnym gatunkiem, nie zmarnuję żadnej okazji, aby takowy film obejrzeć. Zwłaszcza, kiedy jest to tytuł tak nieortodoksyjny, który odwraca do góry nogami cały mit superbohaterski. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że obraz ten nie dorównuje swojemu komiksowemu pierwowzorowi, jednak nie zmienia to faktu, że zapewnił mi na tyle dużo frajdy podczas seansu, że zasłużył na miejsce na podium.

Miejsce #3: Incepcja

Najnowszy film Christophera Nolana musiał znaleźć się gdzieś na tej liście. Nie zawędrował wyżej tylko dlatego, że się odrobinę zawiodłam. Po tym, co słyszałam o Incepcji, zanim wreszcie wybrałam się do kina, spodziewałam się, że wpadnę w zachwyt. Tak się jednak nie stało. Oczekiwałam podczas seansu wzmożonego wysiłku intelektualnego i fabularnych "ostrych zakrętów", a dostałam niewiele więcej niż w Wyspie tajemnic Scorsese, a to przy takim nastawieniu odrobinę za mało.

Miejsce #4: Scott Pilgrim vs. The World

O tym filmie można z całą pewnością powiedzieć jedno – jest totalnie zakręcony. Takich nagłych zmian scenerii i absurdalnych wydarzeń nie znajdzie się w wielu filmach. Dla zwolenników tradycyjnej narracji jest to dzieło całkowicie niestrawne. Jednak dla fanów archaicznych gierek to doprawdy niesamowita gratka. Mnie urzekła właśnie ta całkowita swoboda narracyjna i niepowtarzalny klimat.

Miejsce #5: TRON: Dziedzictwo

Zdaję sobie sprawę, że jest to wybór dość kontrowersyjny, biorąc pod uwagę miałkość fabularną tego filmu. Jak niestety wiadomo, po Disneyu nie ma co spodziewać się na tym polu rozwiązań ambitnych... O znalezieniu się na tej liście zadecydowała w głównej mierze genialna ścieżka dźwiękowa, autorstwa Daft Punk. Muzyki z tego krążka można słuchać non-stop. Do tego jeszcze warstwa wizualna, która w połączeniu z dźwiękiem momentami naprawdę powala.

Poza rankingiem: Czarny Łabędź - bo polska premiera dopiero w styczniu..., reszta czeka na swoją kolej (zwłaszcza Pogrzebany, Piła 3D i Pozwól mi wejść z USA)





Okiem (i melomańskim uchem) FiszeraMiejsce #1: Fantastyczny Pan Lis

Wes Anderson po raz kolejny dowiódł o swoim reżyserskim geniuszu. Jego ostatni film okazał się fantastyczny pod każdym względem. Piękna, klasyczna animacja poklatkowa, barwne zwierzęce postacie, zabawne dialogi, niepokojący morał oraz wspaniała muzyka ( próbka tutaj). Wszystko to spowodowało, że jest to mój ulubiony film roku 2010.

Miejsce #2: Incepcja

Czy rzeczywistość jest snem, czy może sen rzeczywistością? Pytanie to stawiał już Schopenhauer. Tym razem trop ten podchwycił Christopher Nolan i stworzył niepokojący thriller o włamywaniu się do ludzkiego umysłu. Dwie godziny to wystarczający czas, aby bohaterowie i twórcy udowodnili (a może raczej wmówili?) nam, że oglądamy niesamowity film. Czy słyszycie już muzykę? (kolejna próbka)

Miejsce #3: Sherlock Holmes

Guy Ritchie powraca w wielkim angielskim stylu. Rozwód z Madonną wyjątkowo dobrze wpłynął na jego kreatywność. Najpierw Rock'N'Rolla, teraz Sherlock Holmes. Literacki bohater jest inteligentny, zwinny i dowcipny jak nigdy dotąd.

Miejsce #4: Gdzie mieszkają dzikie stwory

Dziecięca fantazja okazuje się bardzo fascynująca. Surrealistyczna wizja krainy, do której ucieka główny bohater urzeka, wzrusza, rozśmiesza i złości. Nowy film Spike'a Jonze'a można pokochać lub znienawidzić (ja zaliczam się do tych pierwszych). Piękne zdjęcia, świetna muzyka, dobry debiut młodego aktora Maxa Recordsa oraz dzikie stwory – wszystko to przypomina, że Spike Jonze oryginalnym reżyserem jest i kropka.

Miejsce #5: Iron Man 2

Dlaczego Iron Man 2? Otóż film miał bardziej zabawne dialogi, niż TRON. "Blaszak" generalnie był bardziej zabawny, niż TRON. Kolejna część obrazu o komiksowym superbohaterze okazała się równie dobra, co pierwsza. Druga sekretarka Tony'ego Starka (Scarlett Johansson) była "mocnym punktem kadru/ekranu" przez cały film (liczę, że w trzeciej części Stark będzie miał już trzy sekretarki). No i niezapomniana scena walki Ironów do piosenki Daft Punk "Robot Rock" (miłego słuchania).





Okiem Constantine11Miejsce #1: The Social Network

Informacje podstawowe: film o Facebooku, reżyseria: David Fincher. Interesuje mnie: czy Mark Zuckerberg rzeczywiście jest taki, jakim przedstawił go w swej produkcji amerykański filmowiec, a wcześniej Ben Mezrich w książkowym pierwowzorze. Ulubiony cytat: "Jestem prezesem… dziwko!" Status związku: zakochany. W The Social Network.

Miejsce #2: Toy Story 3

To nie jest film – to prawdziwy wehikuł czasu. Znów przez chwilę nie chciałem być dobrze zbudowany, lecz Chudy, a marzenie o Playstation3 zostało wyparte przez fantazje o figurce Buzza Astrala. I choć rakiety już nie wybuchają, to wrogie zabawki wciąż istnieją. Przepraszam Teletubiess, ale: NIE tulimy…

Miejsce #3: Incepcja

Do teraz jestem oczarowany i wcale mi się to nie przyśniło…

Miejsce #4: Autor widmo

Roman Polański powrócił w wielkim stylu. Udało mu się stworzyć trzymający w napięciu thriller z satyrycznym zacięciem. Choć scenariusz nie jest arcydziełem, to reżyseria dosłownie powala widzów na kolana. Tytułowego ghostwritera oraz Adama Langa także.

Miejsce #5: Książę Persji: Piaski Czasu

Wybaczcie kolejny dowód sentymentalizmu na mojej liście, ale jako osoba, która wychowała się na Playstation i niejednego wroga z tytułowym księciem zabiła, czuję się zobowiązany do umieszczenia tego filmu w swoim TOP 5. Szybka akcja, niezła rozrywka, piękne krajobrazy (i kobiety) – Piaski czasu zapełniły wakacyjny sezon ogórkowy lepiej, niż wieczorne piwo z przyjaciółmi…





Okiem UmbryMiejsce #1: Legendy Sowiego Królestwa: Strażnicy Ga'Hoole

Chyba najlepsza animacja minionego roku. Piękna, również wizualnie, opowieść o tym, że marzenia się spełniają. Zack Snyder, który zaserwował nam 300, również tutaj bawi się obrazem. Mamy więc spowolnienia czasu, przeciąganie ujęć, i inne tricki, w jakich lubuje się reżyser. Jest tu miejsce na sensację, efektowne walki, ale przede wszystkim oglądamy bohatera odważnego i szlachetnego, który na naszych oczach przemienia się z beztroskiego chłopca w dorosłego mężczyznę (w tym przypadku sowę). Prawdziwa baśń, której nie wolno przegapić.


Miejsce #2: Incepcja
Ponieważ Christopher Nolan pokazał, po raz kolejny, że film sensacyjny może mieć niesamowitą fabułę i wciągać bardziej niż amfetamina. Wszyscy chyba znamy zdolności scenopisarskie twórcy Memento, ale tym razem powalił mnie na kolana, a jego najnowsze dzieło ma jedno z najlepszych zakończeń, jakie dane mi było zobaczyć w kinie. Niesamowite pomysły zostały zgrabnie sfilmowane i dobrze zagrane. Do tego dochodzi muzyka, umiejętnie dodająca dreszczyku emocji. Christopher Nolan umocnił swoją pozycję reżysera, którego każdy kolejny film po prostu muszę zobaczyć. Incepcja to sensacja przez duże S.

Miejsce #3: Wrota do Piekieł

Najbardziej niedoceniony i niezauważony film ubiegłego roku. Twórca Martwego Zła wraca do korzeni i udowadnia nam, że ten styl należy do niego, a on sam stał się mistrzem gatunku. Przy całej niepoważnej otoczce filmu, reżyser pokazuje nam, że gdyby tylko chciał, tworzyłby horrory z prawdziwego zdarzenia, jakich mało na rynku. Ale najwidoczniej nie chce i bardzo dobrze, bo Wrota do Piekieł to doskonały balans pomiędzy grozą a humorem tryskającym (w przenośni i dosłownie) gdzie popadnie. To trzeba zobaczyć.

Miejsce #4: Jak wytresować smoka

Bo DreamWorks, które po Shreku pokazywało nam ciągłe zabawy konwencją i podobny schemat swoich animacji, w końcu wypuściło spod swoich strzech coś, co różni się od pozostałych. Bajka o chłopcu niepasującym do swojego otoczenia i smoku, który powinien być jego śmiertelnym wrogiem, a stał się przyjacielem, urzeka swoim prostym przesłaniem. Choć nie jest to najładniejsza animacja roku, nie o to w tym filmie chodzi. Mamy tu wciągającą akcję, zabawne dialogi i przede wszystkim ciekawy duet: chłopca i jego smoka.

Miejsce #5: RED

Choć z pewnością dałoby się wskazać inne, być może lepsze filmy z 2010 roku, nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu RED. Przede wszystkim ze względu na to, iż jest to najlepszy obraz na podstawie komiksu, jaki dane mi było zobaczyć w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Opowieść o trzech podstarzałych agentach jest aktorskim majstersztykiem, a jej akcja naprawdę wciąga. Podczas seansu można się zdrowo pośmiać, czego największym sprawcą jest jeden z najbardziej (niezasłużenie) zapomnianych żyjących aktorów – John Malkovich. RED to jeden z tych filmów, do których z chęcią się powraca.





Okiem rincewinda_bpm Miejsce #1: Kaboom

Niesłychanie brawurowe połączenie horroru, SF, spiskowej sensacji i odważnej, choć nie wulgarnej, queerowej erotyki. Film pokazywany w Polsce na festiwalu American Film Festival wzbudził żywe reakcje widzów (wystarczy przejrzeć pofestiwalowe recenzje). Żadna inna pozycja w minionym roku nie spowodowała u mnie tak potężnego opadu szczęki. To po prostu trzeba zobaczyć: czy się zachwycicie, czy zbulwersujecie, Kaboom na długo pozostanie w waszej pamięci.

Miejsce #2: Kick-Ass

Zabawna, dynamiczna i niegłupia opowieść o młodym niedorajdzie, który postanawia wkroczyć na ścieżkę superbohaterstwa – z początkowo fatalnymi skutkami. Choć w dalszej części filmu dochodzi do przełamania konwencji i skrętu w kierunku historii bardziej serio, całość nie razi niespójnością, a opowieść zyskuje dodatkowy wymiar. Film podobał mi się tak bardzo, że nawet Nicolas Cage nie popsuł mi zabawy, a to spore osiągnięcie.

Miejsce #3: Scott Pilgrim vs. The World

Dobra ekranizacja genialnego komiksu. Specyficzne połączenie hipsterskiej, kanadyjskiej obyczajówki z estetyką gier wideo i japońskiej animacji zapewniło pierwowzorowi niezwykły klimat, który nie mógł zmieścić się w jednym filmie. Przetrwały głównie widowiskowe sceny walki, które wieńczyły każdy z sześciu tomów epickiej sagi o zmaganiach bohatera z siódemką ex swojej nowej dziewczyny. Mimo to, ekranizacja jest pozycją obowiązkową ze względu na humor, oryginalność pomysłu i podniesienie chłopięcej "solówy" na niespotykany wcześniej poziom wspaniałości.

Miejsce #4: Fantastyczny Pan Lis

Triumf kukiełkowej animacji, połączenie familijnej bajki z porywającym, trzymającym w napięciu heist movie. Głosów użyczyły takie gwiazdy takie jak George Clooney, Meryl Streep czy Bill Murray… To najlepszy film, który pojawił się na ekranach polskich kin w 2010 roku, który obejrzeć można z najmłodszym rodzeństwem.

Miejsce #5: Sherlock Holmes

Filmy ukazujące się na początku roku zawsze cierpią w podsumowujących sezon rankingach. A przecież o filmie Guy'a Ritchie'go nie należy zapominać choćby ze względu na kreacje aktorskie: Robert Downey Jr., Jude Law i Rachel McAdams stworzyli postacie żywe i zapadające w pamięć. Doceniam także intrygującą zagadkę, doskonałe sceny fizycznych starć i uwodzicielski klimat wiktoriańskiego Londynu, który wynosi Holmesa ponad (również udaną!) Incepcję. Jeżeli Hollywood ma iść w tym kierunku, to ja już idę ustawić się w kolejce do kasy najbliższego multipleksu.





Okiem New_One'a Miejsce #1: Incepcja

(Niemal) bezapelacyjnie najlepszy film, jaki dane mi było obejrzeć w 2010 roku, a w zasadzie – jaki dane mi było OGLĄDAĆ, bo nie tylko można, ale wręcz powinno się do niego powracać. Co najważniejsze, każdy kolejny ogląd pozwala zwrócić uwagę na pewne aspekty, które zmieniają nieco odbiór całości i – przede wszystkim – potwierdzają scenariopisarski i reżyserski geniusz Christophera Nolana. Na uwagę zasługuje również fakt, że jest to świetne połączenie mind-game movie z bardzo przyjemną rozrywką. No, i kolejny muzyczny popis Hansa Zimmera.

Miejsce #2: Toy Story 3

"Z drogi bachory, to ja czekałem 11 lat na trzecie Toy Story" – czy jakoś tak. Podobne teksty można było znaleźć w sieci tuż przed premierą tej znakomitej animacji, wieńczącej trylogię o przygodach chyba najbardziej znanych zabawek na świecie. Hasło o tyle słuszne, że widzowie zaznajomieni z poprzednimi częściami zapewne wynieśli z seansu więcej frajdy, niż młoda, świeża widownia. A że i ta ostatnia na pewno bawiła się na tym filmie wyśmienicie, miejsce w moim zestawieniu Top 5 2010 roku Pixar miał zapewnione. Jedyna słuszna konkurencja dla Incepcji.

Miejsce #3: Scott Pilgrim vs. The World

"Totalnie odjechana, zajebista przeginka na maxa!" – chciałoby się zakrzyknąć, jak najbardziej trywialnie, dziecinnie, nieco wulgarnie, w przerysowanym, młodzieżowym slangu. To najbardziej adekwatne słowa do mówienia, czy nawet pisania o tym filmie. Przesada lejąca się z każdej sceny, narracyjny pseudo-chaos, estetyka gier wideo i odczuwalnie komiksowe źródła przemawiają za lub przeciwko temu obrazowi. Ja, rzecz jasna, znajduję się wśród zwolenników tego typu rozrywki.

Miejsce #4: Książę Persji: Piaski Czasu

Czy był to film wybitny? Nie. Czy był to film ambitny? Nie. Proste, rozrywkowe kino, z dosyć banalną fabułą i schematycznymi bohaterami. Jak to u Disneya, jak to w bajkach. Bo taką właśnie bajką (ale nie filmem animowanym) jest Książę Persji – bajką utrzymaną po trosze w klimacie baśni i to tych tysiącjednonocnych, czy jak im tam. Można powiedzieć: kino familijne (zarówno, jeśli chodzi o część targetu, jak i tematykę), z morałem, rozrywkowe, lekkie. A do tego to jedna z lepszych ekranizacji gier wideo ever. Na mojej ocenie zaważyły też względy bardziej "osobiste" – między innymi uwielbienie, jakim darzę Gemmę Arterton.

Miejsce #5: ?

The Social Network, Fantastycznego Pana Lisa, RED ani Sherlocka Holmesa – najmocniejszych, zdaje się, pretendentów do umieszczenia na liście najlepszych filmów roku – niestety nie widziałem. Pozostali recenzenci wymienili też kilka tytułów, które brałem pod uwagę, m.in. TRON, Kick-Ass, Iron Man 2 czy Moon. I wszystkie zapewne zasługują na wzmiankę, ale aby wzbogacić nasze typy o dodatkową pozycję, postawię chyba na... Maczetę. Chyba, bo "szału nie ma", ale pastisz w wydaniu Rodrigueza zawsze mnie bawi, więc czemu nie.




Kolejny rok za nami. Najczęściej pojawiającym się w powyższych zestawieniach tytułem była, jak widać, Incepcja, co czyni ją prawdopodobnie najgłośniejszym obrazem minionych dwunastu miesięcy. Czy najlepszym? To już kwestia dyskusyjna. Oprócz dzieła Christophera Nolana, na ekranach polskich kin zagościło w tym czasie wiele innych wartych obejrzenia filmów. Na pewno część z nich nie pojawiła się w naszych Top 5, dlatego czekamy też na Wasze typy.

Patrząc zaś w przyszłość, życzymy sobie i Wam, aby rok 2011 był co najmniej równie dobry, jak ten, który dokładnie tydzień temu hucznie żegnaliśmy (a najlepiej, niech będzie jeszcze lepszy!).



Czytaj również

American Film Festival - podsumowanie
Back from US and A, czyli American Film Festival
Wrota do Piekieł
Nie taki diabeł straszny...
- recenzja
Książę Persji: Piaski Czasu [DVD]
Niezapomniane piaski
- recenzja
Legendy sowiego królestwa: Strażnicy Ga'Hoole
Baśń w sowiej wersji
- recenzja

Komentarze


Umbra
   
Ocena:
0
Oczywiście jak zostało napisane, nie sposób wymienić wszystkich wartych uwagi tytułów, zabrakło choćby (a może przede wszystkim) Wyspy Tajemnic, ale nie tylko.

Po zestawieniu widzę, że moja odłożona recenzja Ghost Writera sporo by namieszała, chyba jednak do niej wrócę, bo ciekaw jestem innych opinii. Jak dla mnie zbyt słaby tytuł na top.

Zostało mi jakieś sześć godzin snu, więc pewnie skomentuję coś jeszcze jutro, ale ogólnie nie ma wielu niespodzianek.

Pozdro.

08-01-2011 01:11
~Rince

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja tylko dodam, żeby do kolejności filmów na mojej liście nie przywiazywac większej wagi: to po prostu 5 zupelnie rożnych filmów, które warto było zobaczyć w 2010 roku i na które chciałem zwrócić uwagę czytelników :)
08-01-2011 01:46
New_One
   
Ocena:
0
Uwaga Rince'a odnosi się też do listy Umbry, o ile dobrze pamiętam. Ale od razu napiszę, że fakt, iż jakiś film znalazł się na którejś z list oznacza, że jest godny polecenia, niezależnie od miejsca, które na niej zajął. ;) W końcu to najlepsze filmy roku!
08-01-2011 02:36
karp
   
Ocena:
0
Rozumiem, że kryterium była data polskiej premiery danego filmu? Bo biorac pod uwagę, ze znajduje sie tutaj od groma filmów, które premierę światową mialy w 2009 roku, to wolałbym jednak, aby 2011 był dużo lepszy...
08-01-2011 10:29
Czarny
   
Ocena:
+4
Scott Pilgrim (love)
08-01-2011 10:56
New_One
   
Ocena:
0
@ karp - dokładnie tak. :)
@ Czarny - dokładnie tak! ;p
08-01-2011 12:00
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Umbra - Sowami mnie zaskoczyłeś. : ) Dla mnie wielki średniak.
08-01-2011 12:18
Llewelyn_MT
   
Ocena:
0
Szacunek dla rince'a za nieuwzględnienie Incepcji. W ogóle nie przypadła mi do gustu. Chyba, że to przeoczenie. ;)

Szacunek dla (niemal) wszystkich za nieuwzględnienie Maczety, czyli seks and przemoc. Film moim zdaniem durny, bardzo średni, bez choćby jednego pamiętnego tekstu, z dosłownie kilkoma smaczkami (autoironiczny Seagal, celowe błędy realizacyjne).

Moja piątka (bez kolejności): Scott Pilgrim, Red, Sherlock Holmes, Moon, Kick-Ass.

P.S. Z jakiejś przyczyny nie widziałem w zeszłym roku żadnej animacji... Dziwne. Bardzo dziwne. Za to na liście aż trzy filmowe ekranizacje komiksów i bardzo komiksowy Sherlock.
08-01-2011 12:50
Kotylion
   
Ocena:
+2
Hola, hola!

A gdzie Shutter Island? Dla mnie niekwestionowany lider jeśli chodzi o rok 2010. Szkoda, że troszkę chyba niedoceniony.
08-01-2011 13:08
Vermin
   
Ocena:
0
Widziałem wszystkie te filmy (a nawet więcej) i nie do końca zgodzę sie z redakcją. Moja lista wygląda następująco na rok 2010.

MIEJSCE 1 - Incepcja
Za fenomenalne efekty specjalne, świetną grę aktorską, rewelacyjny scenariusz oraz fabułę jak i samo zakończenie.

MIEJSCE 2 - Zaplątani
Za genialny powrót do starych baśni Disneya połączonych płynnie z współczesnych humorem, świetną kreskę (choć 3D dupne), wspaniałą muzykę no i Macieja Stuhr w męskiej roli głównej kontra koń Maximus :P

MIEJSCE 3 - The Moon
Za klimat osamotnienia, bardzo mocne i mądre przesłanie, wspaniała grę aktorską oraz piękną scenografię.

MIEJSCE 4 - Shutter Island
Za scenariusz, rewelacyjną grę DiCaprio, wspaniałą muzykę i zakończenie (chodzi mi o ostatnie słowa, jakie wymawia postać DiCaprio - wywarły na mnie olbrzymie wrażenie)

MIEJSCE 5 - TRON Legacy
Za świetny pomysł 2D (świat realny) i 3D (świat wirtualny), niesamowite kostiumy oraz scenografię, MUZYKĘ!!!, wspaniały efekt odmłodzenia twarzy Jeffa Bridgesa oraz sceny batalistyczne.

EGZEKWO NA MIEJSCU 5 - Sherlock Holmse
Za wyśmienite kreacje, zwłaszcza doktora Watsona, genialną scenografię i jeszcze lepsze kostiumy, scenariusz jak i muzykę.
08-01-2011 13:31
Czarny
   
Ocena:
+1
Jak dla mnie Moon był po prostu ok - co prawda czuło się troszkę taki wręcz Dickowski posmak (to wielki plus!), jednak fabuła jest co najmniej przewidywalna, a gra aktorska również nie powala.

Mimo wszystko, jest to dobry film s-f, wart obejrzenia, zwłaszcza, jeśli nie jest się fanem efekciarstwa. Osobiście dałbym mu 8/10 - czyli dobrze, ale mogło być lepiej (zwłaszcza jeśli chodzi o postać komputera).
08-01-2011 14:12
New_One
   
Ocena:
0
@ Llewelyn_MT: Zgadzam się co do Maczety - napisałem zresztą, że "szału nie ma" i chcę tylko wskazać film warty uwagi (a fani twórczości Rodrigueza, do których się zaliczam, zapewne widzą w tym utworku więcej, niż tylko kilka smaczków ;] ). Aczkolwiek, byłem bardzo blisko oddania piątego miejsca Moon i pozostałym wymienionym pozycjom.

@ Kotylion: Widziałem Shutter Island i był w moim odczuciu dobry, nawet bardzo, ale nie na tyle, aby zakwalifikował się do Top 5.


Ale o to właśnie chodzi, jesteśmy ciekawi Waszych typów, bo nasze gusta mogą (a może nawet powinny) się nieco różnić. ;)
08-01-2011 14:15
~pytający

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Kiedy była premiera Scotta Pilgrima w Polsce? Bo nie mogę znaleźć.
08-01-2011 14:15
New_One
   
Ocena:
0
Podczas American Film Festiwal we Wrocławiu w październiku, jedyny pokaz w naszym kraju. Obawiam się, że poza jakimiś pokazami specjalnymi, nie ma co się spodziewać powszechnej dystrybucji kinowej. Ale podobno będzie na DVD. ;)
08-01-2011 14:30
Llewelyn_MT
   
Ocena:
0
Niestety. Cała amerykańska żenada leci w kinach. Najbardziej geekowskiego filmu roku nie ma i nie będzie...

Na Amazon UK jest za 10 funtów, Kick-Ass za 5. Jeszcze coś za 10 funtów dobierzesz i wyślą za darmo.
08-01-2011 14:45
Repek
   
Ocena:
0
Tak na marginesie: Shutter Island był chyba w 2009? Ja w każdym razie widziałem go przed sylwkiem. Chyba że to jakieś przedpremierówki były.

Mnie w zestawieniach zdecydowanie brakuje "Zaplątanych", ale top5 to naprawdę mało miejsca.

Pozdr.
08-01-2011 16:42
rincewind bpm
   
Ocena:
+2
"Szacunek dla rince'a za nieuwzględnienie Incepcji. W ogóle nie przypadła mi do gustu. Chyba, że to przeoczenie. ;)"

Przewidziałem jedno miejsce dla superprodukcji i Sherlock był lepszy. Incepcja zrobiła na mnie ogromne wrażenie w wielkim kinie, kiedy oglądałem ją w domu na DVD, zdecydowanie mniejsze. Bohaterowie są nieszczególnie wyraziści, a segment w śnieżnej fortecy w ogóle nie przypadł mi do gustu. Niemniej to i tak fajny film.

"Szacunek dla (niemal) wszystkich za nieuwzględnienie Maczety, czyli seks and przemoc."

Maczeta mi się podobał, solidna sieka, ale na tyle, by znalazł się nawet w branżowym top 5. Bez przesady, mimo entuzjazmu wobec seksu i przemocy ;)

Co do Social Network - jak dla mnie jednak za mało profilowy :P Niemniej to też świetny kawałek kina.
08-01-2011 17:32
Kotylion
   
Ocena:
0
Jeżeli już miałaby się u kogoś znaleźć Maczeta, to powinno być też miejsce dla chyba jednak lepszej w tej kategorii Piranii 3D. Generalnie krew, seks i dziwaczny humor to jest to ;)

Repek - Shutter Island ukazało się w 2010. Tak samo twierdzą IMDB i Filmweb :P

New One - ja jakoś nie mogę przeboleć, że we wszystkich rankingach toptenowych (tudzież, jak tutaj, topfajfowych :P) brakuje miejsca dla Wyspy Tajemnic. Choć to też takie trochę fanowskie zboczenie, bo Shutter Island się do mojego personalnego topu wszechczasów wdarło przebojem, zupełnie mnie zaskoczył ten film, a jest naprawdę wart docenienia. Z drugiej strony, konkurencja faktycznie była spora. Black Swan (choć to jeszcze nie miało PL premiery, więc nie mogło się zmieścić w tym rankingu), Social Network, Incepcja - wszystkie dość konkretnie dają radę, a to tylko te największe tytuły z 2010, pomiędzy którymi zapewne rozdzieli się większość Oscarów.

Natomiast z tych, które wymienili redaktorzy, a które widziałem, moim zdaniem mocno na wyrost są chyba tylko Prorok i nowy Sherlock. Po Un Prophete spodziewałem się czegoś naprawdę mocnego i przede wszystkim gangsterskiego. Tyle się nasłuchałem, że to francuska odpowiedź na Goodfellas, a tu klops - zanudziłem się prawie na śmierć. Zaczyna się super, a potem, pominąwszy kilka niezłych scen, równia pochyła. A że film jest długi, to zjeżdża po niej i zjeżdża. I do tego te :P

A Sherlock nie dlatego, że jest słaby sam w sobie, co po prostu uwielbiam Guya Ritchie i wiem, że stać go na scenariusz niebo lepszy, niż ten z nowego Holmesa.
08-01-2011 18:06
Repek
   
Ocena:
0
@kotylion
Czyli jednak przedpremierówka, bo byłem w 2. dzień świąt 2009. Rodzina, którą z żoną zabraliśmy i postawiliśmy wejście, do dziś na nie może wybaczyć. :) No, ale oni wolą "M jak miłość".

A co do braku w zestawieniu - mogło też decydować bycie na pograniczu profilu serwisu. Wiele filmów, które dla userów P są a must-see jest tuż obok. Raz się łapią [SI w końcu ma nawet tutaj notę], raz nie.

Dla mnie, na marginesie, film wybitny. Taki, który chcę obejrzeć raz na rok, ale najwyżej raz w roku. Co oznacza, że trzeba zainwestować w DVD, bo mam opóźnienie. :)

Pozdr.
08-01-2011 23:13
Umbra
   
Ocena:
+1
Aureus - a dla mnie najlepsza animacja ubiegłego roku. Różne są gusta, niedługo recenzja, może zaskoczy Cię jeszcze bardziej :)

Ogólnie kilka filmów za bardzo odbiega od profilu (jak wspomniany przez Rince'a Social Network) aczkolwiek większość albo prawie wszystkie da się zakwalifikować. A wszystkie wymienione filmy naprawdę świetne. Ta lista przypomniała mi, że dalej nie widziałem Moona i Lisa, ale widzę, że New_One nie widział Sherlocka (wstyd!:P) więc nie jestem sam.

Mam nadzieję, że lista, w takiej czy zmienionej formie, to akurat mało ważne, pojawiać się będzie co roku.

Pozdro.
08-01-2011 23:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.