» Forgotten Realms [SP] » Kultura » Księżycowe Ostrza

Księżycowe Ostrza


wersja do druku

Albo słów kilka o legendarnych mieczach Ludu

Autor: Redakcja: Marcin 'Corrick' Godzierz

Księżycowe Ostrza, zwane też Księżycowymi Klingami, to jedne z najpotężniejszych mieczy w całym Faerunie. Celem ich powstania miał być wybór króla Pięknego Ludu. Jednakże poprzez stulecia zdobyły tak wielką sławę, że wielu zapomniało o pierwotnej przyczynie ich wykucia.

Historia ostrzy jest niemal równie stara, co dzieje elfów na Abeir-Torilu. Dziewięć tysięcy lat przed wzniesieniem Stojącego Kamienia, wysoki mag Ethlando z upadłego Aryvandaaru przewodniczył ceremonii stworzenia tych wspaniałych długich mieczy. Elfi mędrzec poświęcił wówczas siebie podczas rytuału Wysokiej Magii, aby pierwsze księżycowe klingi mogły właściwie wybrać swoich właścicieli.

Każdy ród elfów, oczywiście poza drowami, mógł sięgnąć po miecz, jednakże największe szanse miały elfy księżycowe, Teu’Tel’Quessir. Po upływie tysiącleci ostrza miały wybrać władcę wszystkich elfów. Ethlando przepowiedział, że tylko jedna z trzystu kling jest tą właściwą. Wielu pragnęło choćby teoretycznej możliwości, że ich potomek zasiądzie na tronie. Żadna rodzina nie wycofała się z próby, nawet pomimo ostrzeżeń.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Magia Księżycowych Ostrz okazała się zabójcza. Z trzech setek mieczy, jakie stworzono, tylko 172 znalazły swoich właścicieli wśród szlachetnych rodów za pierwszym podejściem. Niektóre usnęły, nie znalazłszy więcej chętnych, by zaryzykować śmierć w sprawdzianie księżycowego ostrza. Liczba kling po tym wyborze była szacowana na 175-185.

Jak oczekiwano, większość rodów, które zdobyły miecze wywodziło się od elfów księżycowych. Z domów słonecznych elfów jedynie Ni’Tessine, Starym, Nimesin i Durothil zdołały pomyślnie przejść próbę swoich ostrzy. Nie wiadomo natomiast nic na temat udziału elfów leśnych, dzikich i wodnych w tej ceremonii.

W ciągu następnych tysiącleci najwięcej księżycowych wojowników zbierało się w centrum elfiej kultury jakim było Myth Drannor i otaczające ziemie Elfiego Dworu. Upadek Miasta Pieśni w 714 RD okazał się katastrofalny. Wiele mieczy zaginęło, wiele innych zostało uśpionych. Jednym z niewielu, które ocalały z Wojny Łez, była klinga należąca do kapitana Akh'Velahr, Zaora Moonflowera.

Jedynie dwadzieścia pięć aktywnych Księżycowych Ostrzy pozostało w dniu, kiedy wybrano króla Evermeet. Trzy ostrza były w posiadaniu rodu Moonflower – i tyle samo w rękach domu Amarilis. Królem obrano Zaora, a jego małżonką została księżniczka domu Amarilis.

Misja księżycowych ostrzy zakończyła się tak naprawdę w dniu, w którym odkryto intrygi brata królowej Lydi'aleery i jej samej. Prawdziwą władczynią Zielonej Wyspy została Amlauril Moonflower, która uprzednio była wysokim magiem z Wież Słońca i Księżyca.

Księżycowa klinga jest bronią dziedziczną, przekazywaną od właściciela do właściciela, najczęściej pokoleniami. Księżycowy wojownik może za życia wybrać dziedzica klingi. Ważne jest, by zaznaczyć, że jeden elf nie może posiadać dwóch takich mieczy. Wiąże się to z faktem, że dusza dzierżącego zostaje powiązana z ostrzem i nie może odejść do Arvandoru. Ponadto, właściciel i miecz nawet za życia nie mogą zostać rozłączeni.

Każdy kolejny właściciel dodaje do miecza nową runę, przedstawiającą następną moc, która w najlepszy sposób odzwierciedla zdolności i charakter posiadacza. Potęga ta jest powiązana z księżycowym kamieniem w rękojeści. Najpotężniejsze miecze mogą mieć nawet dziesięć zdolności, podczas gdy większość ma ich około pięciu, sześciu.

Mechanika D&D Księżycowa klinga to miecz, najczęściej długi. Jest to broń inteligentna, z reguły o charakterze neutralnym dobrym, zawsze magiczna, a oprócz standardowych zaklęć może posiadać szereg unikalnych mocy, w tym takie jak np.: cień elfa.

Opis wyboru:
Z tego też względu wybór, jakiego dokonują księżycowe klingi, jest bardzo ważny. Sprawdzają one nie tylko fizyczne walory kandydata, ale również zalety jego umysłu. Zostanie księżycowym wojownikiem wiąże się z ogromną odpowiedzialnością, a także prestiżem, więc nie można podchodzić do tego lekko.

Kandydatami mogą być elfy lub półelfy z rodu, do którego należy ostrze. Ich charakter musi być podobny do charakteru miecza. Test księżycowej klingi jest bardzo niebezpieczny. Jeżeli pretendent nie spełni wymagań artefaktu, ginie na miejscu.

Księżycowe klingi nieodmiennie służą dobru. Kandydaci o złym charakterze są odrzucani. Istotne jest, że miecza i jego testu nie da się w żaden sposób oszukać. Wszelkiego rodzaju magiczne zmiany charakteru, niewykrywalny charakter itp., nie są w stanie zmienić decyzji ostrza.

Wybór - mechanika D&D
Przyjęcie kandydata lub nie, zależy jedynie od MG. W przypadku niepowodzenia następuje śmierć bez rzutu obronnego. Bardziej szczegółowe informacje na temat mechaniki można znaleźć w podręczniku Magia Faerunu.


Najbardziej znane w Faerunie księżycowe ostrze to oczywiście klinga rodu Moonflower, która należała do króla Zaora przed jego śmiercią w 1341 RD, a obecnie jest w posiadaniu królowej Amlaruil.

Inny znany miecz również należał do królewskiego rodu. Konkretnie jego właścicielką była Thasitalia Moonflower, poszukiwaczka przygód, która przekazała go księżniczce Amnestrii. Królewska córka posiadała ten miecz relatywnie krótko. Po małżeństwie z Branem Skorlsunem, ludzkim Harfiarzem, została zmuszona do ucieczki na kontynent. Przebywając w Everesce pod nazwiskiem Z’Beryl, urodziła półelfią córkę, której nadała imię Arilyn.

Tak. Córką księżniczki Amnestrii i obecnym właścicielem jej ostrza jest nie kto inny, jak Arilyn Moonblade. Półelfka zawdzięcza swe nazwisko właśnie nieodłącznemu mieczowi. Na dziedzica swojej klingi wybrała księcia Lamruila, brata swojej matki. Ta decyzja być może ulegnie zmianie, jeżeli z jej związku z lordem Danilo Thannem urodzą się półelfie dzieci.

Kolejnym znanym księżycowym ostrzem jest miecz rodu Craulnober. Należał on do Elanjara, który po katastrofalnym ataku drowów przekazał go jedynemu potomkowi – swemu wnukowi Elaithowi. Młody lord Craulnober przez pewien czas był narzeczonym księżniczki Amnestrii, jednak te zaręczyny zostały zerwane, a młody mężczyzna opuścił Evermeet.

Elaith Craulnober obecnie żyje w Waterdeep. Zdobył tam sobie sporą (nie)sławę i przydomek Wąż. Ostrze było przez długi okres czasu uśpione, lecz Elaith, z niemałą pomocą Danila Thanna przywrócił moc klindze, przy okazji ratując Miasto Wspaniałości od Rycerzy Tarczy. Dziedzicem klingi jest córka Elaitha, Azariah, na chwilę obecną niemowlę. Dziecko to, to owoc związku z bliżej nieznaną złotą elfką.

Wiadomo o tylko jednym ostrzu, które posiada swoją własną nazwę. Jest to Thoerl, klinga rodu Silverspear. W 1368 RD miecz ten był w posiadaniu matrony rodu, Tyllaethy. Niestety, nic więcej o niej nie wiadomo.

Jeszcze jedna księżycowa klinga zyskała sobie sławę. Jako miecz należący do złotych elfów, klinga rodziny Starym już jest wyjątkiem. Ważniejsze jest, że jest to „zepsute” ostrze – jedyne znane, która ma zły charakter. Jego pierwszym znanym właścicielem był Venali Starym, Lord-Mówca w czasach Myth Drannor – elf, który doprowadził do morderstwa Aravae Irithyl, dziedziczki Coronala Eltargrima. Następcą była jego siostrzenica Seldannie, która przekazała miecz swemu synowi, znanemu tylko jako Bicz. Ten mieszkaniec Kamiennych Ziem przekazał swe dziedzictwo córce, zwanej Czarny Lotos. Kobieta ta popadła w szaleństwo, a jej dusza została wchłonięta przez ostrze w czasie plądrowania ruin Miasta Pieśni. Sprawiło to, że miecz posiadł zdolność projekcji ducha mythalu. Dalsze losy klingi rodu Starym nie są znane, mędrcy sądzą jednak, że teleportowało się ono ze zrujnowanego miasta w poszukiwaniu nowego właściciela. Bardowie natomiast nadali mu nazwę Darkmoon, ze względu na mroczną duszę ostrza.


Bibliografia:
  • Magia Faerunu – Sean K Reynolds, Duane Maxwell, Angel McCoy – ISA 2004
  • Cormanthyr: Empire of Elves – Steven E. Shend i Kevin Melka – TSR 1998
  • The Fall of Myth Drannor – Steven E. Shend – TSR 1998
  • Volo`s Guide to All Things Magical – Ed Greenwood i Eric L. Boyd – TSR 1996
  • Evermeet: Wyspa Elfów - Elaine Cunningham – ISA 2005



Czytaj również

czyli o Bliźniętach Grzmotu słów kilka
Krótka rzecz o życiu sąsiadów Elminstera
Padnij na kolana i okaż odpowiedni szacunek
Słów kilka o Calishyckim zboczeniu

Komentarze


Neurocide
   
Ocena:
+2
Aphalon: Świat Kiśęzycowego Ostrza ;)
19-06-2009 23:19
Nefarius
   
Ocena:
+3
"Ważniejsze jest, że jest to" Czy to zdanie jest odpowiednie? W każdym razie, tekst bez zarzutów jest bardzo dobry. Spodobał mi się od razu. Widzę, że trzeba było dużo wymyślać, ale i dużo się naszukać. Masa elfich imion i nazwisk robi wrażenie, co świadczy o masie pracy włożonej w całokształt tekstu. Przeczytałem z przyjemnością (choć chwilami zwalniałem czytając co niektóre nazwiska). Jestem zadowolony z waszej pracy i jeśli ktoś powie, że kiedyś to były dobre teksty a teraz już nie, to stanowczo się nie zgodzę. Dobra robota!
20-06-2009 07:19
27383
   
Ocena:
+1
Bardzo miły artykuł, zachęcam do zapoznania się z serią książek o Airylin Moonblade pani Cunningham, bo naprawdę warto :)
20-06-2009 07:43
Breeg
   
Ocena:
0
Rzetelna praca, choć nie rewelacyjna.
20-06-2009 15:16
~Scheiden

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-2
Nuda...
20-06-2009 15:27
~Armiel

Użytkownik niezarejestrowany
    Aphalon
Ocena:
0
Neurocide :-) ktoś jeszcze pamięta system którego byłem autorem - nieźle jak na gniota, ktory nam wyszedł :-)
Dzięki. Urosłem :-D
20-06-2009 17:30
Savarian
   
Ocena:
0
~Armiel
Nie tylko niektórzy pamiętają ale i grają. Wyobraź sobie, ze ja nie dalej jak kilka miesięcy temu prowadziłem Aphalona ;)
A co do Księżycowych Ostrzy, ta nazwa tak mocno zakorzeniona jest w mojej głowie jako (niemal) nazwa własna, ze świata Aphalona, iż zupełnie nie pasuje mi do innego świata.
22-06-2009 09:02
~Armiel

Użytkownik niezarejestrowany
    Savarian
Ocena:
+1
Serio :-) Toś mnie ucieszył, bo powiem szczerze, że ja sam nie grałem w moją grę od ok 5 lat, co prawda ciągle prowadzę jakiegoś kolejnego klona po modyfikacjach :-) Ja jestem Arek Mielczarek (stąd ArMiel ;-) ) i robiłem opisy krainy. Gdybyś chciał coś więcej na temat Aphalonu to daj znać. Mam troszkę materiałów autorskich na plikach - przymiarka do drugiej edycji, która nigdy nie wyszła.
22-06-2009 16:11
Savarian
   
Ocena:
0
Znam temat. forum moorhold nawiedzałem regularnie i trzymałem kciuki. Szkoda, że nie poszło :/ W każdym razie przejdźmy z rozmową na priv, żeby nie offtopowac.
Jeśli nie masz tu konta pisz na arnor_jolanson@o2.pl
22-06-2009 16:24
Trenton
   
Ocena:
+2
Bardzo ciekawy artykuł. Brakowało mi zawsze w podręcznikach D&D opisów starożytnych artefaktów oraz kultury elfickiej. Wprawdzie tekst mógłby być napisany w lepszym stylu to jednak mięsiwo jest. Dobra robota. :)
26-06-2009 11:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.