Najnowsze notki na blogach

Wyświetlono rezultaty 15001-15010 z 15062.

Rebound: Skandal w hardbacku

07-04-2006 00:17
0
Komentarze: 0
W działach: Książka, Różności
Skandal w hardbacku
Sporo czasu temu - w listopadzie 2005 - ukazała się na zachodzie najnowsza książka jednego z moich (i nie tylko) ulubionych pisarzy - Terry'ego Pratchetta. Książka ta nosi tytuł Thud! i traktuje o kolejnych przygodach Sir Samuela Vimesa - gliniarza bardziej zaradnego niż Mc Gyver i twardszego niż Marv z Sin City... No, może trochę przesadzam, ale w końcu to Świat Dysku. Tak więc książka sobie wyszła, ale - jak to "na zachodzie, panie" bywa - tylko i wyłącznie w hardbacku (ergo - w twardej oprawie). A hardback, jak pewnie każdy się orientuje, jest nie tylko większy, cięższy i bardziej dżezi, a...

starlift: Ptaky - Ptaky (2004)

06-04-2006 23:18
0
Komentarze: 3
W działach: Muzyka
Ptaky - Ptaky (2004)
To jest dzisiejsza polecanka. Płyta, która wiele dla mnie znaczy, która mi się podoba i, której lubię słuchać. Bardzo. Ptaky to polska (!) grupa rockowa. Samo to, że polski zespół gra tak ciekawą, interesującą i nieszablonową muzkę zasługuje na wyróżnienie. Do tego dochodzą teksty. Słowa pisał ktoś niegłupi, wiedzący co chce napisać, a do tego mający coś do powiedzenia. Podejrzewam, że głównym problemem nie było to, jak dopasować słowa do muzyki, czy odwrotnie, ale jak wszystko ma brzmieć dobrze, przy odpowiednim przekazie, tak muzyki, jak i słow: Umarłem zanurzony w wannie Na chwile umarłe...

starlift: Resident Evil - Soundtrack

06-04-2006 22:24
0
Komentarze: 7
W działach: Muzyka
Resident Evil - Soundtrack
Nie lubię soundtracków. Muzyka filmowa mnie nudzi, nuży. Nie utożsamamiam jej z wydarzeniami pamiętanymi z filmu, a sama traci na wyrazie. Emocje jakie przekazuje skłaniają mnie zwykle do zaśnięcia. Nie lubię soundtracków. Mam ich zaledwie kilka, lubię na przykład piosenki z Charliego i fabryki czekolady. Piosenki. Sama muzyka mnie nudzi. Podobnie nie lubie składanek. Są za mało spójne, nie wiem komu przypisać ich autorstwo, a przekaz artystyczny jest rozmemłany. Chcę słuchać spójnej muzyki, powiązanej ze sobą, a nie muzycznej papki, dyskotekowej brei. Tym dziwniejsze jest, że sięgnąłem po...

wóda: Napad stulecia !

06-04-2006 20:53
0
Komentarze: 5
W działach: rozrywka, ludzie
Napad stulecia !
Uwaga! Dnia 01.04.2006 czterech mieszkancow Warszawy dokonalo zuchwalego napadu na skarbiec mennicy panstwowej przy ulicy Pereca w stolicy. Obezwladnili ochrone kompleksu a nastepnie sterroryzowali personel przy uzyciu broni palnej. Wyniesli z budynku ponad 25 milionow zlotych (czesc w zlocie), po czym odjechali czerwonym fiatem punto. Pracownicy mennicy mowia o wyjatkowej brutalnosci, a rzecznik jednostki ochraniajacej o niespotykanym profesjonalizmie przestepcow. Policji nie udalo sie zatrzymac sprawcow. Ustalono tylko, ze sa to osobnicy powiazani z grupa tak zwanego "fandomu", w ktorej to...

rincewind bpm: Testing, Testing

05-04-2006 21:40
0
Komentarze: 0
Pora na bloga! Na samym początku chcę powiedzieć, że nP to kawał dobrej roboty. Jest piękny, funkcjonalny i wogóle, zwojuje świat. Co prawda wymaga zapewne dużo pracy, ale Stwórcy- wierzę w Was :P rincewind bpm

starlift: Takie tam smęty

05-04-2006 18:38
0
Komentarze: 5
W działach: Prywatne
Takie tam smęty
Raz w roku przychodzi taki dzień, że chcąc nie chcąc zbiera się człowiekowi na podsumowania. Niestety krótki bilnas ostatniego roku, jaki sobie szybko w głowie sporządziłem, nie nastraja optymistycznie. Dokładnie rok temu myślałem, ba, pewien byłem, że za rok będę miał świat u stóp, a tymczasem ten cholerny świat depcze po mnie. Dziwnie się nie poskładało tak, jak miało. Strasznie dziwne uczucie być pod kreską, gdy całe życie człowiekowi wychodziło to co sobie założył, a cele stawiał, zdawałoby się, na tyle realistyczne, że ich osiąganie nie sprawia trudności. Nawet jeśli było tak w rzeczywi...

starlift: Fechtmistrz - Arturo Pérez-Reverte (1988)

05-04-2006 11:41
0
Komentarze: 2
W działach: Książka
Fechtmistrz - Arturo Pérez-Reverte (1988)
Skończyłem Fechtmistrza wczoraj rano, nad czym bardzo ubolewam, bo kupiłem go w niedzielę wieczorem. Jako, że nic do czytania nie mam, będę pewnie cierpiał, aż do wizyty w EMPiKu, której powinienem wystrzegać się jak ognia. Ew. przeczytam coś Borisa Akunina, bo mam przypadkiem w zasięgu jakieś jego książki. Fechtmistrz fabularnie osadzony jest w drugiej połowie XIX wieku w Hiszpani. Wstęp dodany przez tłumacza objaśnia nam ówczesną sytuację polityczną, bez znajomości której ciężko byłoby zrozumieć główną intrygę. Ciężko Fechtmistrza przyporządkować do jakiejś konkretnej kategorii, nie jest t...

starlift: S@motność w Sieci. Tryptyk - Janusz L. Wiśniewski

03-04-2006 22:14
0
Komentarze: 4
W działach: Książka
S@motność w Sieci. Tryptyk - Janusz L. Wiśniewski
Nigdy, nigdy nie przypuszczałem, że przeczytam S@motność w Sieci napisaną przez Janusza L. Wiśniewskiego. Do wszystkich złych opinii dokładał się bowiem nieszczęsny tytuł nieodmiennie wywołujący mój pusty śmiech. "Sieć" z dużej litery jednak jest w tekście uzasadniona i całkiem ładnie wyjaśniona, natomiast "at" pasuje w tytule jak świni siodło, mówiąc zupełnie kolokwialnie. Sam tytuł też jest zresztą źle dobrany: jest "s@motność" - nie ma "Sieci", jest "Sieć" - nie ma "s@motności". Przede wszystkim, muszę zwrócić honor autorowi. Czas bić się w pierś. Postanawiam od dziś mniej ufać różnej maśc...

Rebound: Kawał-nie kawał

03-04-2006 21:43
0
Komentarze: 2
W działach: Redakcyjne
Kawał-nie kawał
Dziś typowo redakcyjnie ;). 1 kwietnia, jak na Prima Aprilis przystało, wrzuciłem na DnD.polter.pl newsa o wątpliwej - jak zdawało się czytelnikom - treści. Piałem w nim, że w ten poniedziałek (czyli dziś) na stronie pojawi się od dawna wyczekiwany dokument, nazywany przez wtajemniczonych SRD. Mniejsza o to, co to takiego. I proszę - dwa dni minęły, a pod newsem wisi... 45 komentarzy! To absolutny rekord serwisu, jeśli chodzi o ilość komentów pod jakąkolwiek wieścią. A jestem przekonany, że na tym się nie skończy :>. SRD oczywiście nie wrzuciliśmy. Nie mamy go jeszcze, a i nie zanosi się, ż...

starlift: The Moleskine

03-04-2006 19:35
0
Komentarze: 2
W działach: Prywatne, Gadżety, Inne
The Moleskine
Notes widoczny obok to najprawdziwszy w świecie Moleskine, którego szczęśliwym posiadaczem stałem się w ten właśnie weekend. Jest niezwykle trudno osiągalnym fetyszem. Używany był (oczywiście nie ten konkretny) przez takich ludzi jak Van Gogh, Picasso, Ernest Hemingway czy Bruce Chatwin. Jakie jest zadanie tego, obowiązkowo czarnego, kieszonkowego notesu, koniecznie z gumką przytrzymującą kartki oraz tasiemką-zakładką? Mi ma służyć przede wszystkim zbieraniu myśli zanim uciekną nim zdążę je zakodować. Może dzięki mojemu Moleskinowi przekonam się, czy jestem w stanie napisać jakąkolwiek fabu...

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.