» Artykuły » Fotorelacje » Noworoczny turniej Dust Tactics

Noworoczny turniej Dust Tactics


wersja do druku

Turniejowa fotorelacja

Autor: Redakcja: Joanna 'Taun_We' Kamińska
Ilustracje: Balint 'balint' Lengyel

Noworoczny turniej Dust Tactics
Dust Tactics wrócił do łask graczy. Najlepszym tego przykładem jest noworoczny turniej, jaki odbył się w warszawskim Gentleman's Club w dniu 07 stycznia 2017 roku. Gracze dopisali, nikt też nie odpuszczał rywalom na placu boju. Uwieczniliśmy w obiektywie najciekawsze chwile.

Nad matami do gry spotkało się w sumie siedemnastu uczestników reprezentujących wszystkie trzy strony konfliktu, wystawiając przy tym rozmaite armie, ułożone według różnorodnych wzorców i stosujących odmienne taktyki. Sześciu graczy wzięło ze sobą armie Związku Sino-Sowieckiego, siedmiu wystawiło siły Osi, zaś Aliantów reprezentowało pięciu graczy.

Na potrzeby turnieju organizator wydarzenia, sklep Warfactory przygotował dwa scenariusze. Pierwszym gracze mieli za zadanie utrzymać dwa cele, oba zapewniające punkty na zakończenie każdej rundy. Drugi był nieco bardziej wymagający. Gracze dostali za zadanie zdobycie czterech zrzutów i zabezpieczenie ich poprzez dostarczenie ich do swojego skraju mapy.. W obu przypadkach realizacja zadań ogrywała bardziej istotną rolę od fizycznej eliminacji rywala. 

Było ciasno, chociaż nikt nie uskarżał się na tą okoliczność.

Nie było również problemów w równocześnie rozgrywanym innym turniejem.

Na poniższym zdjęciu niszczycielskie rosyjskie śmigłowce... transportowe. Ogień zaporowy ze strony pasażerów stanowił olbrzymie utrudnienie w trakcie zabawy.

O sile śmigłowców przekonali się zwłaszcza Niemcy.

Nie zabrakło również rosyjskiego plutonu czołgów ciężkich. W przypadku graczy z mniejszym doświadczeniem, siła pancerza decydowała o wygranej.

Podejść, strzelić, uciec. Chyba najlepsza niekiedy taktyka.

Dust Tactics to również - a może przede wszystkim - gratka dla osób malujących figurki. Poniższe zdjęcie stanowi tego najlepszy przykład.

I znowu te śmigłowce. Ognie na niemieckich mechach oznaczają zniszczone jednostki. 

A tu ciekawostka: niemiecka armia malowana według kolorystycznego wzoru kamuflażu używanego w wojsku polskim w 1939 roku.

Pomysł nie tylko ciekawy, ale i szalenie widowiskowy.

Znaczek na pancerzu jakby znany? To nie przypadek!

Radziecki superbohater Ivan Wasiliew, znany jako Winter Child.

Rosjanie w natarciu! Za chwilę będą w odwrocie...

Turniej trwał w sumie 8 godzin. Pod koniec zmęczenie zaczęło dawać już o sobie, co jednak nie popsuło humorów.

Każda pomyłka czy najmniejszy błąd spotykał się z natychmiastową reakcją rywala.

Skupienie i analiza. I kolejne zdjęcia. 

I pamiątkowe zdjęcie wszystkich uczestników. Zabawa była przednia, osobiście mam nadzieję, że kolejne turniej dostarczą nie mniej emocji.

Spodobało się? Dołącz do fantów Dusta! Zachęcamy do wizyty na forum poświęcone grze!




Czytaj również

Bitwa o ogrody osiedla Przyjaźń
Relacja ze starcia Osi oraz Aliantów
Nowości ze świata Dust Tacitcs
Przegląd nowych figurek
Dust Tactics okiem nowego rekruta
Subiektywne spojrzenie okiem
Dust Tactics
Małe - wielkie bitwy
- recenzja
Dust Tactics
Zaglądamy do pudełka z zestawem startowym

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.