» Artykuły » Raporty bitewne » Dust Tactics - raport bitewny

Dust Tactics - raport bitewny


wersja do druku

Raport bitwy o artefakty Vrill

Autor: Balint 'balint' Lengyel
Redakcja: Joanna 'Taun_We' Kamińska

Dust Tactics - raport bitewny
Dust Tacitcs wraca do Polski! Już niedługo gracze będą mogli zaopatrzyć się w różnorodne zestawy frakcyjne. Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z raportem z pola bitwy przygotowanym przez Marka Laskowskiego

Na początku marca 1947 roku wysunięte jednostki grupy bojowej "Clyde" będącej częścią 24 regimentu marines natrafiły na swojej drodze na nieoznakowane ruiny. Wstępna analiza archeologiczna wykazała możliwość powiązania lokalizacji z kultem Vrill, a co za tym idzie odnalezienie na miejscu złóż VK.  W tym samym czasie w okolicach zauważono jednostki Fuß Panzer Regiment 7 Afrika Korps które zmierzały w stronę ruin. Jednostki alianckie okopały się i oczekiwały działań zaczepnych ze strony przeciwnika w ciągu kolejnej doby. Niespodziewanie, w ramach nocnego rajdu grupy żołnierzy specnazu dokonały nagłego ataku na zaplecze logistyczne grupy, zmuszając obrońców do porzucenia stanowisk i reakcji.

Wymusiło to zmianę planów i porzucenie planów działań defensywnych. Kolejnego ranka po przegrupowaniu oddziały Marines zauważają wzmocniony pluton pancerny Osi przygotowujący się do zajęcia stanowisk archeologicznych. Również grupy specnazu wykorzystały powstałe w nocy zamieszanie w celu ściągnięcia wsparcia pancernego i podjęcia próby zdobycia dla siebie potencjalnych sekretów. Na pole bitwy opada kurz, rozpoczyna się bitwa!

W tej nietypowej, bo 3-osobowej potyczce wzięli udział doświadczeni gracze Dust Tactics z grupy Warszawskiej. Każdy z nas wystawił 120 punktów na stół, co daje bitwę o gigantycznych rozmiarach 360 punktów (turniejowo grywa .się 1v1 100 pkt. vs. 100 pkt). Moi marines wystawiali się ze środka planszy, na lewej flance dostrzegając siły SSU, na prawej zaś Osi.Celem scenariusza było zajęcie przez któregoś z graczy 3 z 4 celów które symbolizowały ruiny studni.

W pierwszej turze posiadający znaczną przewagę liczebną marines wystawili większość swojej piechoty zanim mniej liczne wojska przeciwnika pojawiły się na stole. Przyniosła one niewiele wymian ogniowych. Jedynym poważniejszym starciem było nagłe ujawnienie się alianckiego szpiega – Chief’a który dotąd ukrywał się pod przykrywką niemieckiego kucharza! Udało mu się niespodziewanie przypalić 1 grenadiera zwiadu Axis i wyeliminować drugiego z nich w walce wręcz, samemu tracąc przy tym dwa punkty życia i prawie ginąc.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Wojska alianckie zdecydowały się na szerokie rozstawienie i wykorzystanie w pełni swojej przewagi liczebnej w celu szybkiego nawiązania kontaktu ogniowego z przeciwnikiem. Na lewej flance pojawia się wyposażona w działo fazowe Cobra oraz przejęte przez marines w trakcie odpierania nocnego rajdu samobieżne działo SSU Red Fury. 

Wojska Osi wysyłają jednostki zwiadowcze swoją lewą flanką, pragnąc okrążyć wystawiające się oddziały alianckie. Ich ciężkie jednostki pancerne Jagdluther i Stormkonig zajmują defensywną pozycję w okolicach punktu rozstawienia. Oba pilotowane są przez znamienitych bohaterów Osi, dowodzącą Blutekreuz Sigrid von Thaler oraz niezrównanego dowódcę pancernego Prinza Walthera von Furstenwertha (zwanego Panzerprinzem).

Herosi starają się wykorzystać fakt iż posiadają dystynkcje oficerskie i ponownie reaktywować którąś z podległych im jednostek jednak nieudane rzuty nie pozwalają na realizację tego planu. [bledy]Błędy w rozstawieniu sił SSU wymusiły na sowieckim dowódcy niespodziewane manewry najcięższym pojazdem pancernym – czołgiem IS, co całkowicie zmarnowało jego akcje i nie pozwoliło przeprowadzić żadnego ataku tej potężnej jednostce.

 Podobnie jak w przypadku jednostek niemieckich, pilotująca swojego unikalnego mecha bohaterka Koshka stara się reaktywować którąś z rozstawionych jednostek, nie osiągając jednak sukcesu. Jedyna reaktywacja w pierwszej turze udaje się oddziałowi "Mustangs" dowodzącemu grupą bojową marines – ponownie aktywowane działo "Red Fury" oddaje strzały w kierunku jednostek pancernych SSU, jednak haniebnie pudłuje. Ruch ten kończy pierwszą turę rozgrywki.

Początek tury 2 to szybka aktywacja marines obsługujących zdobyczną Red Fury. Niestety po raz kolejny pudłują i chowają swój pojazd za pobliską oazą. Jednostki niemieckie które w poprzedniej turze odkryły w swoich szeregach szpiega szybko się z nim rozprawiając. Kolejne tury przynoszą nam rozpoczęcie pojedynku ogniowego pomiędzy niszczycielami czołgów SSU i Osi – Matrioszka kontra Jagdluther! W tym czasie prawe skrzydło formacji alianckiej zaczyna ofensywę. Ogień z fazerów brytyjskich spadochroniarzy niszczy lekkiego mecha laserowego typu Hans, zaś skoncentrowany ostrzał z czterech karabinów maszynowych lekkiego Wildefire’a wyklucza z dalszej rozgrywki oddział piechoty p-panz.

Wyczuwając zagrożenie ze strony oddziałów piechoty SSU rozpoczyna ostrzeliwanie pozycji alianckich ze swoich pojazdów, wysyłając następnie swoją ciężko opancerzoną piechotę. Kolejne rundy przynoszą nieudane działania grup oficerskich, jedyny sukces udaje się wojskom alianckim – reaktywują działko Red Fury w celu powrotu na pozycję ogniową i ostrzelania wroga. Kolejne pudło podpowiada że być może jednak obsługa zdobycznego sprzętu nie jest tak prosta jak się mogło wydawać. W ostatniej akcji tury 2 oddział do walk na bliski dystans Saints eliminuje jednostkę Grenadierów zwiadu na prawej flance.

W turze trzeciej widzimy wznowienie epickiego pojedynku na długi dystans. Potężne 152mm działa Matrioszki ponownie pudłują! Ignorując tymczasowo nieaktywne zagrożenie dowództwo Osi postanawia pozbyć się zbliżających się lekkich jednostek marines. Stormkonig z łatwością eliminuje Wildfire’a i zmniejsza stan osobowy oddziału Saints.
Ciężkie jednostki szturmowe SSU zbliżają się do linii alianckich, żołnierze oddziału wsparcia marines reagują, eliminując jednego z przeciwników.

Wyczuwając zagrożenie ze strony alianckiego Six Shootera żołnierze laserowego zestawu p-panz starają się go wyeliminować jednak bardzo szczęśliwie broni on swojego ostatniego punktu życia. Oddziały dalekiego zwiadu marines, dotąd ukryte ujawniają swoją obecność, eliminując oddział Red Storm i w dzielnym ataku wręcz zatrzymując pochód pancernych piechurów SSU. Aby wyeliminować nowe zagrożenie siły SSU aktywują swój potężny czołg wyposażony w działo tesli. Oszołamia ono trafioną Cobrę i ostrzeliwuje jednostkę zwiadowczą, nie czyniąc jej żadnych szkód.

Piechota aliancka stara się usunąć zagrożenie ze strony radzieckich mechów jednak w wyniku odważnego ataku sama zostaje wyeliminowana. [eliminacja]Dzielna Sigrid von Thaler postanawia ostatecznie zamknąć temat pojedynku, zamieniając Matrioszkę SSU w kupę złomu. Widząc wyrwę w lewej flance żołnierze SSU wysyłają tam oddział wyposażony w pancerzownice PTRS który nawiązuje kontakt ogniowy z Jaglutherem. Lekkie siły marines posuwają się do przodu eliminując niedobitki wrogiej piechoty na obu flankach.

Tura czwarta przynosi ponowną aktywację mocno uszkodzonego Six Shootera który próbuje wyeliminować czoł SSU, pudłując zupełnie. Sigrid stara się wyeliminować radziecką piechotę przy użyciu swojego mecha, jednak celne uderzenia pocisków kumulacyjnych eliminują ją z bitwy wraz z pojazdem. Głośny ryk czerwonoarmistów niesie się nad polem bitwy. Po ponownej kalibracji przyrządów celowniczych działo Red Fury uderza w czołg czym zwraca na siebie jego uwagę. Jego obudzone karabiny maszynowe eliminują oddział Saints zaś działko tesli niegroźnie uszkadza zdobyczną platformę bojową. Zdenerwowana niepomyślnym przebiegiem bitwy Koshka postanawia skończyć z dowodzeniem z tyłów. Jej mech - Grandma wpada między przestraszone oddziały marines siejąc strach i zmieszczenie granatnikiem i miotaczem siarki.

Oddział Force Recon zostaje zupełnie rozbity. Alianci rzucają do walki ostatnie wsparcie pancerne na tej flance. Szczęśliwy strzał amunicją p-panz z karabinu maszynowego 0,50 cala niszczy mecha SSU wyposażonego w granatniki – Nataszę. Kolejnym ruchem Cobry jest strzał z fazera który uszkadza Grandmę za 4 z jej 5 punktów życia. Graczom SSU i Osi kończą się aktywacje. Widząc to, szeregowi marines chwytają okazję i zajmują ilość ruin niezbędną do zwycięstwa. Dzięki eliminacji mechów SSU odsłoniła się okazja która została szybko i boleśnie wykorzystana. Siły SSU i Osi wycofują się, aliantom udało się obronić teren!

Tagi: Dust Tactics



Czytaj również

Noworoczny turniej Dust Tactics
Turniejowa fotorelacja
Nowości ze świata Dust Tacitcs
Przegląd nowych figurek
Dust Tactics okiem nowego rekruta
Subiektywne spojrzenie okiem
Dust Tactics
Małe - wielkie bitwy
- recenzja
Dust Tactics
Zaglądamy do pudełka z zestawem startowym

Komentarze Obserwuj


Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Balint poleca obiektywnie artykuł balinta... ;) Też polece bo lubie te klimaty. Zagrywałem sie kiedys w Red Ring na ps2...

07-04-2016 09:31
balint
   
Ocena:
0

Balint poleca artykuł przygotowany przez Marka Laskowskiego (fana gry oraz inicjatora kampanii na Wspieram.to), umieszczony jedynie moimi rękoma w serwisie. Że artykuł jest nie mój, określone zostało już w leadzie.

07-04-2016 09:58
earl
   
Ocena:
+1

A właśnie - jako autor nie powinien występować Marek Laskowski? A Ty jako redaktor?

07-04-2016 12:53
balint
   
Ocena:
0

W sumie tak, natomiast to jest takie dłuższe tłumaczenie. Tekst jest w każdym razie nadesłany przez Marka i wstawiony na prośbę Marka. My występujemy jako patron kampanii na Wspieram.to. A że akcja dobiega końca, to trzeba było zadziałać błyskawicznie.

07-04-2016 14:00
TO~
   
Ocena:
+2

Szanowny Skrzydlaty, Szanowny Earlu, czepiacie się* :). A akcji nie wesprę, gdyż nie mam fazy na bycie "mecenasem sztuki"  (z jednym wyjątkiem). Jak gra wyjdzie, wtedy kupię. No offecne.

*żart, godnie trollicie**

** trollicie, czyli, że niby trollujecie, ale mówicie. Taka gra słów śmieszna. Ha, ha.

 

07-04-2016 22:07
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Szanowny TO~ ! Otóż nasze działania i komentarze zostaly sprowokowane brakiem mozliwosci czepiania sie innych postów z uwagi na postępujacy zanik użytkowników i tematów do strollowania. Balin wdziecznie sie podłożył, za co mu serdecznie dziekuje.

Na Dusta rzuciłbym kase gdyby figurki były już pomalowane. Mam tony niepomalowanego złomu z GW i Reapera. Wystarczy zeby bawic sie pędzelkiem* na emeryturze az do zasłabnięcia. Malowania modeli i grania post mortem nie przewiduję.

* dwuznaczna gra słów

08-04-2016 00:13
Vukodlak
   
Ocena:
+2

Bawisz się pędzelkiem aż do zasłabnięcia? Czy to dla Ciebie zdrowe?

08-04-2016 02:22
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Nie. Ale bardzo przyjemne!

08-04-2016 06:28
Bakcyl
   
Ocena:
+1

Żyje się aż do śmierci. To życie jest takie niezdrowe...

08-04-2016 06:36
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

nasze działania i komentarze zostaly sprowokowane brakiem mozliwosci czepiania sie innych postów z uwagi na postępujacy zanik użytkowników i tematów do strollowania.

Dokończ obiecywany tekst do Dark Heresy, będzie co trollować.

09-04-2016 12:30
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Trollowanie własnego tekstu jest conajmniej tak samo faux pas jak jego polecanie drogi Adamie. I nie przyniesie mi tyle wrednej radości... ;))

A poważnie to z chęcią ale mam teraz na głowie (doslownie) cos innego...

09-04-2016 15:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.