Złożyłem wczoraj zamówienie na najnowszy Indie RPG Wydawnictwa Portal - Cold City. Akcja gry została osadzona w Berlinie, tuż po drugiej wojnie światowej. Poza obcymi państwami, które okupują/stabilizują miasto, mamy do czynienia z wieloma pozostałościami po nazistowskich eksperymentach z czasów minionej wojny. Zombie, maszyny zakrzywiające przestrzeń i czas etc. etc. Każdy kto oglądał horro klasy B pt. Outpost szybko wczuje się w klimat.
Czekam z utęsknieniem na podręcznik - premiera dopiero za 3 dni i już chciałbym przenieść akcję z Berlina do powojennej Warszawy. Miasto bliższe memu sercu, chociaż i tak go nie lubię.
Czekam zatem na te sesje, gdzie przed misją gracze dostaną stosowne dossier, może człowiek rzuci na stół jakieś wyblakłe zdjęcia, zmontuje audycję radiową czy założy stary prochowiec. Walka wywiadów w kombinacji z zombiakami i nieudanymi eksperymentami, czy to może być to? Może i może.
Poleć innym tę notkę