Zsa-Zsa: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

21-10-2009 23:52

Marazm jesienny


Znam ludzi, którzy są na niego uodpornieni - choć może tylko sprawiają takie wrażenie. Ale większość z nas ulega wpływowi ponurej pogody, szybko zapadającego zmroku (na szczęście niedługo przestawienie czasu i dłużej będzie jasno), braku słońca - ogólnie przechlapane. Wpada się w niego i tylko "oby do wiosny".

Ale jakoś trzeba to przeżyć, czymś się zająć. Może wymyślić sesję, może larpa, może napisać opowiadanie albo artykuł? Do bani - sesja odpada, bo obecnie niczego nie prowadzę, larpów już za dużo w otoczeniu, opowiadanie - ileż razy się za to brałam, a wszystko lądowało niedokończone na twardym dysku? Może zacząć pisać bloga - o ile nie wykasuję tej notatki przed zapisaniem?

A wydawałoby się, że jesienna aura nastraja do myślenia, a potem przelewania tychże myśli na papier albo - co bardziej prawdopodobne w dzisiejszych czasach - klawiaturką na dysk. Długie i mroczne wieczory powinny skłaniać do wymyślania długich i mrocznych kampanii, psychodelicznych larpów. Czy pisarze więcej piszą jesienią? Pewnie tak, ale niewielu ma ten luksus, że za pisanie mu płacą - bo i niewielu może poszczycić się takim talentem, żeby było za co płacić. 

Jeśli więc nie jestem w grupie tych szczęściarzy, to co ze sobą zrobić jesienią? Pomarudzić - zawsze robi się od tego lepiej.

Płytka i małointeligentna ta notatka, ale bywają i gorsze. Usprawiedliwienie też niespecjalnie mądre. Ale za to trochę mi lepiej i może wezmę się - za opracowanie sesji (drużynę sobie znajdę), wymyślenie larpa (przecież nie musi być rozegrany w najbliższym czasie), napisanie opowiadania (może teraz będzie znośne i zamiast umrzeć na twardym dysku, znajomi się pośmieją?)?

Następnym razem postaram się napisać coś inteligetniejszego, ale to moja pierwsza notka na jakimkolwiek blogu.


2
Notka polecana przez: lucek, Malaggar
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

Malaggar
Ocena:
0
(+1) [troll]
Witamy w Poltkowej blogosferze (ach, ja, jako prawidzy weteran witam ;) )
Mnie też dopada arazm jesienny. Ale zwalczam go siedząc w bibliotece ;)
22-10-2009 00:05
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Ale zwalczam go siedząc w bibliotece

A ja na mułowni :P Ostatnio mocno wkręciłem się w siłownię i powiem, że to świetna sprawa na jesienny (i nie tylko) marazm. Wyrywasz się z domu, poprzerzucasz ciężary a z wysiłku nie masz siły nawet myśleć o tym co poza salą. Potem kąpiel i można odetchnąć :)

Jeszcze bieganie by się przydało, ale do tego musi być sucho.
22-10-2009 00:12
Malaggar
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Ty zostaniesz ABSem, a ja wychudłym geekiem ;)
22-10-2009 00:29
Fungus
Ocena:
0
(+1) [troll]
Zawsze mozesz jesienia wrzucic gdzies zdjecia z Alchemikonu :P
22-10-2009 10:32
Zsa-Zsa
Ocena:
0
(+1) [troll]
Mogę i wrzucę. Jest to niezły plan na jutrzejszy wieczór :)

Dziękuję za miłe powitanie (też bywam na siłowni, ale książki czytam w domu, bo w bibilotekach jest zimno).
22-10-2009 10:42
sirDuch
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pozdrówka! :)
Pierwsza notka i mam nadzieję nie ostatnia - zwalczając jesienny marazm czekam na następne :)
22-10-2009 14:19
Malaggar
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Zsa-Zsa: Też bym czytał w domu, ale co robić, jak ich nie mogę wynieść z lektorium? ;)
22-10-2009 15:47
lucek
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cześć Zsa-Zsa :-)


l.
22-10-2009 17:05
Czarny
Ocena:
0
(+1) [troll]
Fakt, siłka relaksuje, po paru razach już nie męczy, a wręcz sprawia frajdę : )
22-10-2009 17:22
Zsa-Zsa
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cześć Lucek, cześć SirDuch - cześć wszystkim ogólnie :)
Co do siłki, to ja mam inne podejście - jeśli nie męczy, to znaczy, że trzeba zwiększyć obciążenie/szybkość/cokolwiek, bo jeśli nie boli, to nie działa :) I wychodzi na to, że zamiast brylować w kwestiach robienia konwentów terenowych, larpów czy po prostu w tematach szeroko pojętej fantastyki, będę się wypowiadać w kwestii swojego podejścia do siłowni :P Ale się wpakowałam :P
22-10-2009 18:14
Malaggar
Ocena:
0
(+1) [troll]
Teraz muszą paść dwa kluczowe pytania.
Ile bierzesz na klatę i jakiego masz bica ;) (ew. odwrotnie ;) )
22-10-2009 18:38
~ja-prozac

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
aloha, zsa-zsa.

Bitwa o 15. Pozdrowienia od orkonowicza.
22-10-2009 19:31
Karczmarz
Hmmm
Ocena:
0
(+1) [troll]
Fakt, siłka relaksuje, po paru razach już nie męczy, a wręcz sprawia frajdę : )

Co do siłki, to ja mam inne podejście - jeśli nie męczy, to znaczy, że trzeba zwiększyć obciążenie/szybkość/cokolwiek, bo jeśli nie boli, to nie działa :)

Wszystko zależy od szkoły, jedni mówią, że jak nie boli to nie rośnie inni mówią, żeby kończyć ćwiczenia w chwili gdy masz jeszcze luz na 2-3 powtórzenia. Choć generalnie nie wiem jak to wygląda w przypadku kobiet bo u mnie to one kończą swoją obecność na aerobach, rowerku i bieżni, na przyrządy żadna nie wchodzi (i może i lepiej :P)
22-10-2009 22:10
Zsa-Zsa
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hej Prozac :)

Ja zazwyczaj też siedzę na aerobach, na ćwiczeniach ze sztangammi i takich tam. Ale czasem przyrządami też nie gardzę. A co do "bolenia" to owszem, są różne szkoły, nikogo do swojej przekonywać nie będę - u mnie daje efekty, toteż i zmieniać jej nie zamierzam :)

@Malaggar - nie wiem, ile mam w bicepsie, a podnoszę niedużo, bo ogólnie mała jestem :( Ale za to jak się rozgadałam...
22-10-2009 23:47






Konto Polter Plus

Ostatnie notki na blogu

12 III :: Znowu o MG (12)
31 XII :: Kochany Misiu Gry... (9)
21 X :: Marazm jesienny (14)

Aktywność użytkownika

Blogują

28 V :: Vermin :: (BT) IQ Twist (0)
27 V :: zegarmistrz :: Jak czytać wypowiedzi PR... (7)
27 V :: cezarynight7 :: Aasimar (9)
27 V :: Bortasz :: Pieniądzę. Czy z tego powodu... (13)
27 V :: Amdir :: Krypta (3)
27 V :: zigzak :: Clarke, magia i RPG (159)
27 V :: Aeth Queen :: Battleship: Gra w zwycięs... (11)

Facebook