joli86
Tak o milosci
Ta ksiazke odkrlam wlasciwie dzieki filmowi. Zafascynowana pognalam kupic ksiazke i odkrylam ze jes o wiele lepsza niz film. Wrecz pozaralam ja w jedna noc. Postacie niby osadzacone w prostych rolach zakochanego chlopaka i dziewczyny komplikuje przynaleznosc do danego gatunku- jedno jest czloiekiem drugie wampiem. Wiem, wiem glopio jest wierzyc w takie bajki. Ale dla lnie najwaznieksza okazala sie milosc. Chyba kazdy o takiej marzy- wielkiej, zdolnej do poswiecen, takiej ktora jest w kazdym momenie. Ksiazka po prostu jest odpowiedzia na marzenia wiekzosci kobet, ktora juz wie ze takiej nie ma w prawdzimym swiecie. Na szczescie zawsze mamy wyobraznie i taka autorka jak Meyer