amj
cała trylogia jest super, a ostatnia część genialna - czytałam jednym tchem
uważam, że zakończenie było po prostu okropne - do tej pory nie mogę dojść do siebie i ciężko sięgnąć mi po prequel bo od razu robi mi się smutno...
wolałabym, żeby jednak był chociaż raz happy end, nawet kosztem nie pisania dalszej części. a tak to widać, że zrobiła sobie wstęp do następnej trylogii, ale po co? przecież mogła napisać nową historię a tą zakończyć dobrze... większość książek ma właśnie takie tragiczne zakończenia - aż tak trudno się wyłamać? nigdy jej nie wybaczę, że go zabiła :(
najsmutniejsza książka jaką czytałam :(
było by 10, ale WIELKI minus za okropne zakończenie :/
Nikt jeszcze nie poleca tej recenzji.