Varthan: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam
Varthan
Imię i nazwisko: Michał Golon
Dołączył(a): 2007-08-09
Urodzony/a: 1987-04-05
Miasto: Gdańsk
Zainteresowania: Fantasy, piłka nożna, muzyka...
O mnie
Imię: Michał
Nazwisko: Golon
Pochodzenie: Pisz, Mazury
Zawód: Moczymorda i awanturnik, tudzież student Politechniki Gdańskiej na wydziale Elektroniki, Telekomunikacji i Informatyki
Jak wskazują powyższe informacje, jestem studentem PG na WETI na kierunku Informatyka. Ciężki to kawałek chleba, ale cóż poradzić. Na świat przyszedłem w 20 tys. miejscowości - Pisz, położonej na Mazurach, nad jeziorem Roś, w roku '87. Chwalę się zatem moją młodością (póki jeszcze mogę xP).
Cóż, starczy tej krótkiej i mało treściwej introdukcji :)
Aktywność
Komentarzy: 12;
Postów na forum: 0;
Punkty w tym miesiącu:
0;
Punkty w sumie:
0;
Blog
A jednak można wygrywać z lepszymi!
27-08-2008 15:50
Komentarze: 0
Mój blogusik troszkę się zakurzył. Oczywistą rzeczą w takim przypadku jest odkurzenie, co niniejszym czynię. Jest wtorek, 26.08. Zbliża się godzina 20.45 czasu polskiego. Jak każdy fan piłki nożnej, kibic i 'kiedyśniejszy' zawodnik siadam przed telewizorem, a ściślej przed monitorem, i czekam. Mecz rewanżowy ostatniej rundy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów. Wisła Kraków - FC Barcelona. Barcelona w najmocniejszym mozliwym składzie. Szlagier, biorąc pod uwagę polskie warunki. Sędzia zagwizdał po raz pierwszy. 93 minuty gry później pan Lubos Michel gwizdnął...
Czytaj dalej
Przemyślenia i wrażenia z emigracji...
20-09-2007 16:48
Komentarze: 1
Pewno sobie myślicie, co za kretyn pisze dwie notki w ciągu jednego dnia? Ano właśnie kretyn Varthan x) Jeśli kogoś uraziłem powyższym pytaniem, biję się w pierś i padam na kolana.
Zachęcony ciepłym przyjęciem postanowiłem poprowadzić tego bloga dalej. Podzielę się z wami moimi wrażeniami z pobytu i pracy w Dublinie.
Na początek padam na twarz i proszę o wybaczenie. We wcześniejszej notce mówiąc o wyjeździe, nie wspomniałem z kim tam pojechałem. A mianowicie z moją ukochaną i wspaniałą dziewczyną - Karoliną, bez której, mówiąc kolokwialnie, zdechłbym z głodu. Przepraszam Misiu x)
Przejdźmy ...
Czytaj dalej
Pierwsza notka... i miejmy nadzieję, że nie ostatnia...
20-09-2007 14:01
Komentarze: 6
Cóż by tu napisać. W sumie ostatnio sporo się działo. Naprawdę sporo. Irlandia - Pisz - Gdańsk - Pisz.Dnia 5 lipca koło godz. 14.00 wyruszyłem do Warszawy w celu 'złapania' samolotu do Dublina oraz rzecz jasna nie zmarnowania wcześniej zakupionego biletu. Był to mój pierwszy raz z samolotem. Bez rewelacji, podniecenia czy ekstytacji. Jedyne co wyniosłem z tego lotu to... ból głowy, spowodowany zmianą wysokości lotu.6 lipca. Dublin. I ja, biedaczek, szukający pracy i środków do życia. Fakt, że dach nad głową miałem zagwarantowany, no i małą pomoc i wskaz&oacu...
Czytaj dalej