
Dwunasta już sesja pokerowa okazała się niezwykle udana. Nikt nie wrócił do domu w skarpetach, obyło się bez rebuyów. Mimo dzikiego tłumu, dzięki trybowi, w którym dealer nie grał, szło sprawnie, choć czasem były tarcia między trybem "to spotkanie towarzyskie" a "k**a graj nie pi***ol", ale dżentelmeńskie zwyczaje zasilane procentami sprawiły, że jakby nie było, było bardzo miło. Stawki bywały duże i małe, nie zabrakło kolorów zwykłych i Cravena, stritów, trójek i trójek Kiendera, fulli, wyższych fulli, żartów z tragedii narodowych, rozmów o cyckach i innych zajebistych rzeczach.
Z godnych odnotowania rzeczy - Inki stał się Świnkim, a Tarkis Szparkisem. Poza tym nie po raz pierwszy Kiender udowodnił, że na wieczorkach jak tylko karta mu nie idzie, to rzuca dobrymi tekstami. Ukłony dla Żony Jednego Z Nas, że była gotowa odwieźć bandę pijanych idiotów do domów.
Poker Seszyn #12
Ksch: 184,5%
Puszon: 184%
Craven: 178,5%
Szparkis: 50%
Neishin: 44%
Świnki: 35%
Kiender: 25%
ŚREDNIE
Puszon: 149% (po 10 pokerkach)
Szparkis: 117,6% (po 8 pokerkach)
Craven: 105,1% (po 11 pokerkach)
Kiender: 83,4% (po 12 pokerkach)
Duży: 75,4% (po 5 pokerkach)
Neishin: 69,4% (po 10 pokerkach)
Świnki: 61,3% (po 10 pokerkach)
Waszym zdaniem...