Tym razem pragnę przedstawić moją wesołą twórczość. Powstała podczas najciekawszych wykładów, czy też lekcji, kiedy to mój umysł zapadając się w otchłań, odkrywa niezmierzone pokłady podtrzymywania funkcji myślących, w formie artystycznej, wierszy, czy też jak w tym wypadku w formie pieśni. Oto przedstawiam krasnoludzką pieśń biesiadną (czy też bojową, jak kto woli), czerpiącą inspirację z Morskich Opowieści.
Piwo
Hej, ha kufle w dłonie,
Hej, ha bo piana tonie,
Hej, ha łykniem sobie,
Kto nie łyka liże krowie.
Piwo to jest dobry trunek,
Alkohol rzecz co wzmaga treści,
Gdy piwa niedostatek,
Cierpią karczemne opowieści .
Hej, ha kufle w dłonie,
Hej, ha bo piana tonie,
Hej, ha łykniem sobie,
Kto nie łyka liże krowie.
Gdy go nie ma smutek wielki,
Tak istotne są bąbelki,
Wniosek nasuwa nam się jeden,
Chwyćmy z kufelki !
Hej, ha kufle w dłonie,
Hej, ha bo piana tonie,
Hej, ha łykniem sobie,
Kto nie łyka liże krowie.
Poleć innym tę notkę