
Witam!
Dzisiejszym tekstem chciałbym rozpocząć zbiór krótkich recenzji tego, co można upchnąć do kategorii ,,Tania Książka".
Pierwszym tytułem, który wezmę ,,na warsztat" będzie
,,GB-SS", autorstwa
Lema Deightona, wydana w '91 roku przez wydawnictwo Amber.
,,Wielka Brytania już od dziesięciu miesięcy znajduje się pod okupacją - zniszczona, wynędzniała, upokorzona. Ale w nadzorowanym przez SS Scotland Yardzie pracuje się jak zwykle - i inspketorowi Archerowi zostaje przydzielone rutynowe śledztwo w sprawie morderstwa. Życie musi toczyć się dalej. Kiedy jednak z Berlina przybywa z rozkazu samego Himmlera standartenführer Huth, aby nadzorować dochodzenie, Archer uwikłany zostaje w prowadzoną na najwyższym szczeblu zaciętą walkę wywiadów." głosi tekst z tyłu okładki. I w kwestii fabuły niewiele więcej wypadało by powiedzieć.
Książka wydaje się pokazywać ciekawą wizję historyczną, przynajmniej na początku. Później obserwujemy (najwyżej niesympatycznych) cyników z SS, oraz (złych i morderczych) cyników z ruchu oporu, a im bardziej intryga przyśpiesza, tym trudniej nadążyć zdrowemu rozsądkowi.
Widzimy również, jak autor stara się sięgnąć po jeden z największych dylematów moralnych czasów II wojny światowej, tylko po to, by uciąć go przez pokazanie, że opierający się nieludzkiemu systemowi dzielą się na: wyżej wspomnianych cyników, chorych morderców, żałosnych dyletantów i naiwne narzędzia. Słusznośc okazuje się mieć główny bohater, który od samego początku pozostawał niezbyt gorliwym, ale sumiennym sługą swych nowych, niemieckich przełożonych.
Z drugiej strony intryga jest niezła i dość skomplikowana, zwroty akcji częste, język, którym operuje tłumacz nie przeszkadza w kontakcie z tekstem, czcionka jest czytelna, wydanie solidne, kosztowało mnie to wszysrtko 2,66 złotego... Prawie same plusy!
Słowem, daję tej książce 3 w skali szkolnej-czyli jestem za, ale tylko jeśli jesteś nad morzem lub w pociągu, tudzież należysz do gorących zwolenników tego typu literatury.
Waszym zdaniem...