» Blog » Star Boss
18-02-2016 10:06

Star Boss

Odsłony: 380

Star Boss

Witam wszystkich. Wpis będzie trochę reklamą, więc jeśli ktoś takich wpisów nie lubi niech nie czyta dalej.

Zawsze wiedziałem co chciałbym w życiu robić. No może nie do końca. Zawsze wiedziałem co lubię robić. Lubie robić gry. Wiem to z całą pewnością, bo zawsze je robiłem.

Zacząłem w podstawówce. Narysowałem 2 potwory, każdemu narysowałem po 10 czy 20 różnych ataków, które mogą wykonać, każdy atak opisałem, tyle obrażeń, tyle punktów akcji itp. i można było walczyć. Wielkie oko walczyło z człowiekiem plazmą.
Potem liceum, pamiętam stworzyłem fajną grę kartkową (czyli grasz na kartce w kratkę zaznaczając pozycje ołówkiem) gdzie gracze tworzyli czołgi a później walczyli przeciwko sobie na mapie. Była walka magów; to była naprawdę dobra gra, leży gdzieś w szafie w jakimś segregatorze czy teczce.
Tworzyłem oczywiście system RPG razem ze światem RPG. Mechanika była na tyle prosta, że do dziś pamiętam. Świat też mi się udał. Udał się w tym względzie, że działał tak jak go zaplanowałem i gracze (zazwyczaj) robili to, co powinni. Oprócz mojego najlepszego kumpla, który zawsze i wszędzie robił głupie rzeczy, żeby tylko sprawdzić co się stanie (raz się zabił, żeby zagrać w kości ze śmiercią).
Projektowałem też kilka gier planszowych. Na tym polu miałem (ta, miałem, nadal mam) kilka bardzo fajnych pomysłów jednak każdy zrealizowany projekt rozpadał się na kawałki w fazie pierwszych testów.

Fajną rzeczą, która przytrafiła mi się kilka razy w życiu były sny o grach. W czasie kiedy człowiek już nie śpi a jeszcze się nie obudził i dobrze pamięta sny... kilka razy miałem tak, że śniło mi się, że gram w jakąś grę planszową, lub jestem na konwencie i patrze jak ktoś gra w grę planszową. Tak patrze i patrze, dopowiadam ruchy, tłumacze zasady (zazwyczaj w rzeczywistości to ja jestem tą osobą, która przeczytała zasady 2 razy i wszystkim tłumaczy co i jak), i nagle w mózgu kiełkuje mała myśl: "patrzysz na grę której nie ma w rzeczywistości". Mój mózg przestawia się z trybu "po prostu śnię" w tryb "zapamiętać zasady gry, bo właśnie się budzisz". To zazwyczaj jest ten moment snu, że prawie w każdym momencie możesz otworzyć oczy i się obudzić, bo sen właśnie się rozwiewa. Zawsze staram się zapamiętać najwięcej jak się da z zasad tej rozrywanej przez rzeczywistość wizji. Często mi się udawało. Mam chyba 3 lub 4 gry, które powstały w ten sposób. Muszę powiedzieć, że we śnie gry były znacznie ciekawsze :) W rzeczywistości zazwyczaj są niegrywalne, albo zapamiętałem zbyt mało zasad...

Tworzyłem też gry komputerowe, głównie pod przeglądarkę. Głównie dlatego, że mam wiedzę do tego potrzebną, bo jest to związane z moją pracą zawodową. Tak więc tworzyłem gry mmo-rpg czy mmo-rts. Sporo tego napisałem, ale niewiele dokończyłem. A jak dopisałem, tyle że dało się grać to nie były to produkcje o dużej wartości. Zawsze miałem (lub uważałem, że miałem) dobre pomysły. Jak całe życie robi się gry, nawet kiepskie, do tego dużo gra się w gry, to wyrabia się jakieś pojęcie w tym temacie. Mi też udało się stworzyć jakąś moją własną wizję gry idealnej. Mam kilka takich konceptów na grę idealną. W każdej z tych koncepcji mam przynajmniej 5 zaczętych i niedokończonych projektów, bo zazwyczaj koncepcja przerastała mnie, moje możliwości i mój zapał. Jednak raz na jakiś czas idę z bratem do baru i mówię: "Zaczynam tworzyć nową grę. Ten a ten pomysł co podchodzę do niego 5 raz. Teraz zrobię to dobrze". I zazwyczaj projekt rozmywa się po miesiącu lub dwóch pracy. Trafia do folderu; zajmij się tym w przyszłym miesiącu, i tam już zostaje, żeby znów wypłynąć po roku, wtedy biorę brata do baru, stawiam piwo i mówię: "Zaczynam nowy projekt, nową świetną grę. Koncepcja jest taka jak ci mówiłem rok temu, pamiętasz?". Mój brat pamięta, bo mówiłem mu to samo 2 lata temu, i trzy lata temu też, więc pamięta.

Ostatnio zmieniłem podejście. Koncepcje idealnej gry włożyłem do folderu z koncepcjami idealnej gry, do których wrócę później. Stworzyłem nowy folder: gry, które mogę zrobić. Chciałem zrobić grę. Chciałem stworzyć grę, którą będę mógł pokazać jako kompletną produkcję. Bo jak można przez całe życie robić gry i nie zrobić żadnej. Pomyślałem jaką grę mogę zrobić w miesiąc góra dwa, w którą chciałbym pograć. Coś szybkiego, fajnego i na pewno nie grę idealną. Coś na miarę moich możliwości.
Jednym z takich pomysłów był pomysł na stworzenie gry gdzie gracz lata kosmicznym myśliwcem i walczy z przeciwnikami. Jednak pomyślałem, że nie chce tworzyć gry takiej jak inne. Zawsze jest tak, że gracz przedziera się przez chmary nieprzyjaciół a na końcu walczy z wielkim bossem. Uznałem, że najciekawsza jest walka z bossem więc w mojej grze gracz będzie tylko walczył z bossem. Strzelanie ze zwykłej broni jest fajne, ale zawsze fajniejsze było używanie specjalnego uzbrojenia, więc w mojej grze będzie się głównie używało specjalnego uzbrojenia. Już był pomysł na grę. Gracz lata po świecie i walczy z wielkimi przeciwnikami. Zrobię 10 wielkich przeciwników, 10 super broni i mam grę. Ile może zająć stworzeni jednego super przeciwnika? Dzień, na stworzenie, dzień na testy, dzień na poprawki. Tak samo super uzbrojenie. Do tego tydzień czy dwa pracy nad innymi elementami gry, plus tydzień testów wychodzi 12 tygodni pracy i gotowe.
Teraz patrze na datę stworzenia pierwszego pliku: październik 2014. Wyszło trochę więcej czasu. Do tego miałem przerwę w tworzeniu, bo zapał się skończył. Trochę ponad rok i gra [prawie] gotowa. Mogę powiedzieć: "Nie jest to gra, na jaką zasługujecie, ale jest to gra, jaką potrzebowałem zrobić".

Ok, to powyżej to chyba był wstęp. Więc notka będzie się składała głównie ze wstępu. Teraz reklama. Mam grę na steam greenlighcie i chciałem ją przepchnąć dalej.
Tu link: http://steamcommunity.com/sharedfiles/filedetails/?id=625528619
Jeśli ktoś chce zagrać to tu można demo ściągnąć:
Star Boss Demo
Jeszcze kilka zmian planuje wprowadzić ale trzon gry jest gotowy.

Komentarze


TO~
   
Ocena:
0

Demo zasysam, chętnie obadam

19-02-2016 12:02
Podtxt
   
Ocena:
0

Bardzo fajna notka. Gry nie ściągnę bo zręcznościówki to naprawdę nie dla mnie, ale koncept wygląda fajnie. Tylko te porady w komentarzach (3d, multiplayer, crew managment) olej, to jakieś nieporozumienie. Też jestem wannabe game designerem, którego większość projektów ląduje w szufladzie :)

Jeśli miałbym coś doradzić to wydaje mi się że statek gracza może znieść spore ilości obrażeń. Kilkadziesiąt trafień czołowych z lasera wygląda tak sobie, radziłbym zrobić coś w stylu tarczy żeby gracz czuł stan swojego statku bez patrzenia na pasek hp. Coś w stylu okręgu pojawiającego się przy trafieniu - póki masz dużo hp jest jasny, potem coraz ciemniejszy aż znika.

Pozdrawiam!

19-02-2016 21:45
hobibit
   
Ocena:
+1

Wielkie dzięki za zainteresowanie i komentarze.

Tak, porady multiplayera w komentarzach to dobra rada w stylu: szachy są fajne ale fajniej było by gdyby dało się w nie pograć w 64 osoby.

Pomysł z tarczą czy czymś innym jest do zrobienia, jest jedna broń która w jest tarczą więc połowa pracy już zrobiona. Chciałem zrobić efekt pękającego szkła na ekranie gracza ale kiepsko wyglądało.

Jak masz jakieś fajne projekty z tematyki gier, to podeślij [na pw lub w komentarzu], chętnie zobaczę. Jak samemu zacznie się tworzyć jakąś grę to zmienia się podejście do innych twórców. Więcej się wybacza i bardziej ocenia się pomysł i wykonanie jednego aspektu gry (na który został położony akcent) a nie całokształt.

21-02-2016 09:14
Podtxt
   
Ocena:
0

Moje projekty są jeszcze w sferze projektów, miałem zaczętą prostą turówkę strategiczną z walką oddziałów. Fajny silnik mapowy, ale po awarii komputera projekt poszedł w pizdu. Także nie mam niestety niczego do pokazania. Jestem jeszcze na etapie poznawania technologii, zapytaj jeszcze raz za pół roku :)

Pozdrawiam!

21-02-2016 11:54
Bakcyl
   
Ocena:
0

Pomysł z tarczą czy czymś innym jest do zrobienia, jest jedna broń która w jest tarczą więc połowa pracy już zrobiona. Chciałem zrobić efekt pękającego szkła na ekranie gracza ale kiepsko wyglądało.

 

Nigdy tego nie rób. Co najwyżej taki efekt możesz dodać dopiero po zniszczeniu statku, na chwilę, albo przy jakimś trafieniu krytycznym, przez bossa, lub w przypadku uber-hiper-super broni. I też nie na cały czas.

Takie pęknięcia wyglądają fajnie, owszem, ale ograniczają pole widzenia, i łatwo przez nie zginąć. Zwłaszcza, kiedy musisz widzieć każdy element ekranu, żeby manewrować statkiem.

22-02-2016 13:54
hobibit
   
Ocena:
0

Wiem że jeśli na ekranie będę wyświetlał pękniętą szybę to gracz będzie mniej widział. Chciałem żeby tak było. jednak nie udało mi się stworzyć dobrego efektu. Gdyby mi się udało to po testach możliwe że wycofał bym się z pomysłu bo psuje gameplay. Ale wole przetestować. Przecież każdy tworząc coś, czy przygodę do RPG czy planszę w grze, ma wizję i chce żeby grający poczuł emocje które chcieliśmy żeby poczuł. Czasem wychodzi czasem nie, ale trzeba próbować.

Dzięki podpowiedzi Podtxt dodałem w grze efekt tarczy przy trafieniu gracza.

 

02-03-2016 09:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.