
Na wstępie napiszę, że nie znam Ariocha, nie mam nic do niego, nigdy z nim nie rozmawiałem, chyba nie skomentowałem ani jednej jego notki i nie brałem udziału w dyspucie o jego flejmach i jego banie.
Przywołuję go zatem na przykład zupełnym przypadkiem.
Zastanawiam się jakimi kryteriami kierują się admini dając bany, a właściwie nad tym, czy nie jest to zachowanie czysto teoretyczne.
Przykład osoby powyżej wspomnianej. Był flejm, był ban i co? I nic. Wystarczy założyć sobie konto (nie kusząc się nawet o zmianę nicka) dodając do ksywki "666" i już można być znowu w społeczności poltka?
Teoretycznie. Za chwilę zbluzgam naczelnego, obrażę kobiety, będę gloryfikował Hitlera, znieważał żydów i oczywiście dostanę bana. Ale za 2 tygodnie załże sobie konto o nazwie Savarian.666 i wszystko będzie cacy?
Czegoś tu nie rozumiem. Wiem, że technicznie bana daje się na konto (bo jak dać je fizycznej osobie) ale jeśli ta sama osoba zakłada nowe konto i my wiemy, że to właśnie delikwent z banem to czy nie powinno się tego konta też zablokować?
To pytanie zadaje redakcji bo mnie zastanawia?
Waszym zdaniem...