Dodał(a): Bartłomiej 'baczko' Łopatka
Tytuł: Róża Selerbergu
Autor: Ewa BiałołęckaAutor okładki: Daria Widermańska-Spala
Autor ilustracji: Joanna Michalak
Wydawca: Agencja Wydawnicza Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 22 października 2010
Liczba stron: 336
ISBN-13: 978-83-89595-72-0
Oprawa: miękka
Wymiary: 125x185 mm
Cena: 32,50 zł
Gdzie kupić

cena: 32.50 złcena: 30.00 zł
zamów!
Selerbergiada – szok, drogi i rock and roll, czyli "ach, ta dzisiejsza młodzież" w wydaniu fantasy.
Kiedy jest się niekonwencjonalnym arystokratą, eksporterem kocimiętki, szczęśliwym posiadaczem nietypowego personelu dworskiego oraz pary bliźniąt w najpotworniejszej fazie dojrzewania, należy być baaardzo ostrożnym, gdyż życie jest pełne pułapek i groźnego koloru różowego. Homo hominis sapiens aqua minerale – jak mawia landgraf von Selerberg, któremu przydarzyły się te i kilka innych rzeczy. Co zrobił selerberski kowal z połówką krowy? Jakie artykuły można znaleźć w czasopiśmie "Nowoczesny Barbakan"? Co to jest wilkołąk? Na te pytania można znaleźć odpowiedzi w książce
Róża Selerbergu.
Poza wesołą rodzinką von Selerbergów wystąpią także gościnnie kudłate smoki z Lengorchii w wersji bieżnikowanej (czytaj: odświeżonej):
Przyczajony rycerz, ukryty smok, czyli romantyczno-prześmiewcza wyprawa poszukiwawcza; zagwarantowane smoki, skarby, zbójcy i bonus w postaci kota.
Tradycja przeznacza siódmemu synowi niezwykłe przygody i czyny nadzwyczajne. Nigdy nikomu nie przyszło do głowy spytać owego bohatera, czy jest mu to na rękę. Eril Stabort wolałby żyć sobie cicho i spokojnie jako syn czwarty, piąty, albo wręcz jako jedynak - poza zasięgiem oka ironicznej Fortuny. Niestety, mimo wielu środków ostrożności, nie zdoła umknąć przeznaczeniu. Pewnego dnia budzi się ze strasznym kacem, dowiadując się z przerażeniem, iż właśnie poręczył słowem, honorem (i pieniędzmi), że zabije grasującego w okolicy smoka.
Saga o ludziach MOD-u, czyli sceny z życia smokobójców.
"Podaj swój PESEL, przebrzydła poczwaro!!!"
Panta rhei. Minęły już romantyczne czasy, kiedy rycerz samowtór z giermkiem stawał walecznie przeciw smoczej bestii. Dziś zarówno smok, jak i smokobójca mają numery ewidencyjne. Smoker płaci daninę skarbówce, a smok nie robi tego tylko dlatego, że wykazuje zerowe przychody. Co jednak się dzieje, kiedy smok nielegalnie dokona zaboru mienia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub w podobny sposób przekroczy prawo? Wtedy do akcji wkraczają chłopcy (lub dziewczyny) z Miejskiego Oddziału Drakonizacyjnego!
Waszym zdaniem...
Dodaj swoją opinię...