Puszon: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

29-03-2011 23:57

Po Pyrkonie uwag kilka, by Polcon był lepszy.

W działach: konwenty, Kuźnia Gier, RPG

Po Pyrkonie uwag kilka, by Polcon był lepszy.
Pierwotnie miałem zamiar wysłać poniższe uwagi wprost do orgów Pyrkonu, ale pomyślałem, że umieszczenie ich tutaj spowoduje, że:
a/ więcej osób sie z nimi zapozna
b/ być może dopiszą swoje - przynajmniej tak mądre jak moje ;) - uwagi.

Tak więc poniżej Kilka uwag po Pyrkonie, aby Polcon, który będzie w tym samym miejscu, był jeszcze lepszy.

Bo w ogóle konwent z mojej perspektywy wypadł bardzo dobrze, zaś lokalizacja targowa jest bardzo fajna, wnosi nową jakość jest naprawdę fajna i perspektywiczna.

Liczę jednak, że moje uwagi (choć w części się przydadzą). Pisane są zarówno z punktu widzenia sponsoro-wystawco-prelegenta jak i fana :)

1. Identyfikatory
Jeżeli na ID-kach ma być kod kreskowy, do wpuszczania do bramek (rozumiem, że to wymóg) to koniecznie powinny być to takie na smyczy, a nie przypinane, bo ciągłe przypinanie i odpinanie jest dość wkurzające.

2. Oznakowanie
Brakowało informacji (wiszącej na zewnątrz), że od strony dworca też można wchodzić przez bramki.
Ogólnie przydałoby się trochę więcej oznaczeń - jak na Pyrkon w ogóle, i jak na poszczególne punkty programu w szczególności.

3. Stoiska wydawców/ sklepów
Jeżeli to możliwe powinny być wszystkie w jednym miejscu - w głównym ciągu komunikacyjnym. I to, że będą mieli do nich dostęp ludzie spoza konwentu, z ewent. innych imprez na targach to oczywiście plus, a nie minus (wspominam o tym, bo w jednej z rozmów ktoś z orgów przytaczał to jako minus).

Jeżeli to niemożliwe to powinny być często i gęsto wywieszone plany informujące kto, gdzie jest (w zasadzie na każdej prelekcji wolsungowej musiałem informować gdzie jest stoisko Kuźni Gier, wiele osób nawet nie zdawało sobie sprawy, że jest drugi budynek :P)

4. Parking
Wystawcy bezwzględnie powinni mieć możliwość zostawienia samochodu na terenie targowym na noc.

5. Blok programowy
W godzinach tuż przed rozpoczęciem prelekcji na korytarzach, a zwłaszcza na schodach budynku prelekcyjnego panował niemożebny tłok, w sobotę o 18.00 dotarcie z dołu na 3 piętro zajęło mi 6 minut powolnego wchodzenia schodek po schodku.

Zdecydowanie konieczne są tu zmiany - inny budynek? Większe rozrzucenie sal? Zaczynanie części prelekcji o "wpół do"? (wiem, bardzo nie kanoniczne).

6. LARPy
To nie mój pomysł, ktoś mi podrzucił - co by wykorzystać na LARPy wielkie przestrzenie wewnątrz czy na zewnątrz budynków, a nie umieszczać ich li tylko w "ciasnej salce" .

Co mi się na Pyrkonie bardzo podobało to:
- lokalizacja
- kompetentni organizatorzy, którzy jeżeli czegoś nie wiedzieli to nie wysyłali od Annasza do Kajfasza tylko wprost do konkretnej, znającej sprawę osoby
- długo czynna knajpa konwentowa z piwem w umiarkowanej cenie :)

Więcej trudno mi powiedzieć, bo w zasadzie cały konwent spędziłem pomiędzy:
- stoiskiem Kuźni Gier;
- prelekcjami wolsungowymi (współ) prowadzonymi przeze mnie;
- licznymi spotkanami designerskimi Wolsunga - wraz z Garnkiem oraz Morpheą, Beaconem, Gerardem, Rincem, Talibem (i przy zdalnym wsparciu Erpegisa) - stworzyliśmy pełną i szczegółową rozpiskę jak będzie wyglądać dodatek SLAWIA (spodziewajcie się mnóstwa fajności);
- seansami nienawiści na żywo z Ramelem (ktoś określił nasz "związek" jako love-hate relationship) - z których wyjdzie.... dużo dobrego dla polskiego rybku gier. :)
- spotkaniami z grafikami i twórcami gier
- stoiskiem z piwem :)
- oraz bujnym życiem nocnym ;)

Pozdrawiam straszliwie serdecznie wszystkich, których spotkałem, z którymi porozmawiałem choć chwilę (czasem dłuższą) lub chociaż minąłem się na korytarzu.
Zwyczajowej listy nie będę robić bo naprawdę muszę wracać do roboty.

PS: Zdjęcie zdobiące niniejszą notkę jest autorstwa Taliba. Prezentuje na nim Nemezis z dedykacją nienawiści od Ramela. Fajne, w twardej oprawie, tylko plakatu paskud nie dał:)

26
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

beacon
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Na zdjęciu jest też moja głowa.

Pozdrawiam.
30-03-2011 00:05
Ocena:
0
(+1) [troll]
3. Stoiska wydawców/ sklepów
Jeżeli to możliwe powinny być wszystkie w jednym miejscu - w głównym ciągu komunikacyjnym. I to, że będą mieli do nich dostęp ludzie spoza konwentu, z ewent. innych imprez na targach to oczywiście plus, a nie minus (wspominam o tym, bo w jednej z rozmów ktoś z orgów przytaczał to jako minus).


Na pewno nie w głównym ciągu komunikacyjnym - wyobrażasz sobie, jak by to zatamowało ruch?

Lepiej zgrupować wszystko w jednej dużej sali (albo kilku mniejszych, tyle że wyspecjalizowanych - w książkach, RPG-ach itd). W ten sposób można by komfortowo oglądać towary.
30-03-2011 00:06
Puszon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@M.S.

Tamowałoby ruch w tym szerokim na kilka do kilkunastu metrów wielkim korytarzu? Hmmm... no.. nie.

@beacon - a i owszem, a także 60% Gerarda.
30-03-2011 00:09
Malaggar
Ocena:
+1
(+1) [troll]
A się właśnie zastanawiałem, komu ten duży łysol ma zamiar nakopać:P
30-03-2011 00:21
Ocena:
0
(+1) [troll]
Tamowałoby ruch w tym szerokim na kilka do kilkunastu metrów wielkim korytarzu? Hmmm... no.. nie.

Szeroki na kilkanaście metrów? Chyba nie odróżniasz korytarzy od holi.
30-03-2011 00:21
~Y.

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
W głownym ciągu komunikacyjnym - jasne, z punktu widzenia wystawców to logiczne, bo praktycznie każdy musiałby przejść koło wystawców idąc z punktu A do punktu B i tym samym mógłby się na coś skusić. Problem polega na zagospodarowaniu dostępnej przestrzeni. Gdyby można było wystawić stoły na "deptaku" pomiędzy pawilonami, to nie powinno to powodować aż takich utrudnień, ale na to potrzebna jest zgoda MTP.

Co do możliwości wchodzenia przez bramki od strony dworca - jeśli ktoś ma jeszcze pod ręką informatorową mapkę, to można łatwo zauważyć, że między wejsciem od dworca, a pawilonami 14 i 8 jest jeszcze sporo nie-konwentowej przestrzeni. Zachęcanie uczestników do wchodzenia od tamtej strony i błąkania się po terenie MTP byłoby ze strony organizatrów po prostu głupie i ryzykowne. Ludzie potrafili się zgubić na przestrzeni deptak-8-14, to raz. Dwa - ochrona nie byłaby w stanie ogarnąć takiej przestrzeni, a idę o zakład, że znalazłyby się osoby, które schowałyby się gdzieś między terenem konwentu a wejściem od dworca i zaczęły pić.


Ale to moje, uczestnika, zdanie.
30-03-2011 00:25
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Puszon

Z tego co wiem, to ten korytarz nie był oficjalnie do dyspozycji konwentu, więc organizatorzy nie mieli prawa oficjalnie go zagospodarować.
30-03-2011 00:30
~Ramel

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
M.S - wiesz, to generalnie kon w Anglii czy USA tak ma - stoiska, gdzie masz ludzi, gry i bajery. To by moglo byc swietne.
30-03-2011 00:32
Puszon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@M.S.
hmmm hol (w tym znaczeniu) to nic innego niż duży korytarz. Zresztą w notce napisałem 'główny ciąg komunikacyjny".
Ale jeżeli to dla Ciebie takie ważne to poprawiam - w holu :)

@~Y
Owszem potrzebna jest zgoda MTP - sugeruję orgom, by takową uzyskali ;)
A co do wchodzenia od dworca - dało się - wchodziłem.
A jeżeli ktoś się chciał ukryć i pić gdzieś - to mógł to zrobić i tak ;) Przecież nie było żadnego ograniczenia po wejściu na teren targów.
30-03-2011 00:35
~Y.

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Puszon - jasne, dało się. Desperaci mogli szukać, ale większość była przeświadczona, że się nie da, więc nie próbowali. Srsly - to, że nikt się nie kręcił po terenie MTP dalej niż w ramach konwentu oszczędziło wielu ludziom wielu problemów ;)
30-03-2011 00:56
Puszon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z tym, że się nie kręcili, to hmm... nie zakładałbym się.
Dla "userów" wejście od strony dworca byłoby wygodniejsze, ale mogę przyjąć uwagi o "nie kręceniu się" :) O ile rzeczywiście taka była motywacja orgów ;)
30-03-2011 01:06
Nurgling
Ocena:
+7
(+1) [troll]
Dodał bym coś od siebie:

1) Warto dopytywać prelegentów czy 1 godz wystarczy. Ludzie się nie wyrabiają.

2) 1,5 h lub 2 h dadzą czas na wyjście uczestników i przewietrzenie sal.

3) Miejscówka ma wielki potencjał - warto dokładnie przemyśleć sprawę jej zagospodarowania.

4) Tragicznie mała szkołą "sypialnia".

5) Wystawcy w jednym miejscu - to jest to.

6) Identyfikatory na smyczach i z większym okienkiem na podpis - 2 cm2 to zdecydowanie za mało.

7) Basen by się przydał :P

Brawa za wielką kartkę z całym programem!!!
30-03-2011 01:28
Khaki
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ze wszystkim się zgadzam i potwierdzam.

Oprócz zaczynania prelekcji o wpół. Nie jestem matematykiem. Ale jeśli w jednej chwili odbywa się np: 20 punktów programu. I kończy się jedna prelekcja to mam do wyboru własnie 20 punktów programu.
Jeśli zrobimy tak że połowa punktów programu zaczyna się w połówkach godzin to nagle po jednej atrakcji mam do wyboru tylko 10 punktów bo druga połowa trwa od 30minut. To o połowę mniejszy wybór.
30-03-2011 01:33
Puszon
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Nurgling
ad 1) Z reguły nie ma miejsca na dłuższe prelekcje.
A duża kartka z programem +1

Khaki - dlatego pisałem, że to nie kanoniczne. Po prostu jedna z luźnych propozycji, aby jakoś rozwiązać problem "korków" na korytarzu
30-03-2011 01:42
repek
Ocena:
0
(+1) [troll]
A nie było dotąd właśnie na Pyrkonie tak, że prelki miały kończyć się "za dziesięć"? Czyli trwały 0:50 albo 1:50.

Czy to na jakimś innym konie było? Falkon? To było niezłe rozwiązanie - w sam raz na przemieszczenie się między prelkami i wietrzenie.

Pozdr.
30-03-2011 01:57
Puszon
Ocena:
0
(+1) [troll]
Hmm, część może i się kończyła (przyznam, że nasze wolsungowe się przedłużały). No ale niestety tak czy siak od .45 do .05 był na schodach taki tłok, że ja p....

a i jeszcze jeden punkt do rozpiski.
Jeżeli od Wydawcy oczekuje się udziału w panelu to miło byłoby owego wydawcę poinformować o tym przed konwentem :)
30-03-2011 02:23
Umbra
Ocena:
0
(+1) [troll]
6. LARPy
To nie mój pomysł, ktoś mi podrzucił - co by wykorzystać na LARPy wielkie przestrzenie wewnątrz czy na zewnątrz budynków, a nie umieszczać ich li tylko w "ciasnej salce".

Bez jaj, myslalem o tym brzdacem bedac i nie uwierze ze nie wpadli na to ludziska jakies 15 lat temu albo chociazby na pierwszym konwencie. Poza tym takie rzeczy juz sie dzialy.

Kurde nie wiem co sie stalo ale nie moge uzywac polskich znakow :/

Pozdro.
30-03-2011 02:52
ment
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Y.
Ja się kręciłem bardzo dużo po terenie targów w celach niecnych i jakoś nikomu to nie przeszkadzało. Nie przesadzałbym z tą kontrolą. Jeśli na terenie konwentu można na legalu pić browar, to nie sądzę, żeby jakiś pijak skitrany w jakimś zakamarku był dla kogokolwiek problemem.
30-03-2011 07:21
Xaric
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Dobra, to tera ja:

Generalnie jakoś specjalnie wiele nie można Pyrkonowi zarzucić, nowe lokum zawsze wymaga przetestowania bojowego i wiele rzeczy wychodzi dopiero w praniu, aczkolwiek kilku rzeczy jak sądzę dało by się koncepcyjnie i zdroworozsądkowo uniknąć. Ja osobiście oceniam Pyrkon ogólnie jako dość przeciętny, ale nie w sensie pejoratywnym, po prostu neutralnie niczym mnie specjalnie nie zachwycił i niczym specjalnie nie zirytował - z nieprzeciętnymi: lokalizacją i frekwencją (brawo!). Program niestety nie rzucał na kolana, w zasadzie nie było w nim punktów które jakoś szczególnie by się wybijały czy zachęcały. Ale tu się nie czepiam specjalnie bo jestem już konwentowo wypaczony i to odczucie mocno subiektywne, myślę że dla nowych uczestników program był zachwycający. Dobra uwagi, w sumie pokrywające się z poprzednimi:

- wystawcy w jednym miejscu, brak wykorzystania hallu wejściowego jako przestrzeni targowej wołał o pomstę do nieba, a argumentom
1: tamowanie ruchu - mówię no prooooszę was tamowanie ruchu? tam? Nie wiem na ile była taka możliwość ale z rozmów z orgami wynikało że była tylko mieli inny zamysł, słaby moim zdaniem, i słaby zdaniem niektórych wystawców z którymi rozmawiałem
2: ustawienie stoisk przy atrakcjach z którymi są związane jest bardziej efektywne a do hallu nikt by nie chodził: serio? a to nie było tak że wszyscy musieli tamtędy wejść i wyjść, że obok był park piwny, na górze gamesroomy i generalnie sporo przestrzeni na wytchnienie od ścisku budynku 14b? Chcący coś kupić z pewnością by się tam skierowali i mieliby wszystkich pod ręką, mało tego kierując się tam zrobiliby więcej miejsca w budynku prelekcyjnym który i tak był zakorkowany.

- sporym minusem jest to że jak sądzę organizatorzy spodziewali się 3 kilowej frekwencji mieli też świadomość że już w szkole na Dębcu panował tłok na korytarzach i ludzie nie mieścili się w salach, trochę nie rozumiem więc dlaczego dwa bardzo duże pomieszczenia w których mogły się odbywać prelekcje zostały zagospodarowane na wystawców, były wykorzystane jako przestrzeń komunikacyjna, ale były obustronnie zamykane i z powodzeniem mogły posłużyć za prelegownie, podobnie duże sale konkursowe w budynku 8A chyba lepiej byłoby spożytkować na prelki nawet ryzykując rozproszenie programu. Małe salki prelekcyjne w budynku 14B były zdecydowanie za małe, umieszczone przy wąskich korytarzach co powodowało zatory i to że na pewną część atrakcji ludzie już nie dali rady wejść. Myślę że warto brać jednak pod uwagę również skalę eventu niestety czasem kosztem logiki i konsekwencji w rozmieszczaniu atrakcji.

- gość zagraniczny... hmmm... wydawało mi się że Adrian T. i jego wizyta jakoś średnio obchodziły uczestników, może dlatego że w żaden sposób nie zostało to wyróżnione bardziej niż podkreśleniem w informatorze a gość ten co by nie mówić jednak specjalny nie zasłużył sobie nawet na szerszą, odrębną notę która by go zaprezentowała i został wbity zwyczajnie w opisy punktów programu. Myślę, że wystarczyło poświęcić jedną stronkę w informatorze, na tego bądź co bądź mało znanego i popularnego u nas autora, a kilka osób na konwencie mogłoby się dowiedzieć że ktoś taki w ogóle tam jest. Owszem w ciągu promocyjnym przed konwentem pojawiały się informacje ale tych informacji było dużo i bardzo szybko to ginęło. Spotkanie autorskie nie miało prowadzącego. Nikt go więc nie przygotował. Tłumacz wydawał się być tym zaskoczony, toteż nie miał innego wyjścia niż z miejsca poprosić publikę o pytania. Wyglądało to dość mizernie. Zwłaszcza że część publiki na Pyrkonie pierwszy raz usłyszała o autorze :)

- kącik do podpisywania - nie miał opiekuna. I był źle umiejscowiony. Nie wiem co skłoniło organizatorów do umieszczenia go w malutkim ciągu komunikacyjnym obok innego stoiska ale to był kiepski pomysł. Bardziej naturalnym było umieszczenie go w pomieszczeniu z księgarniami gdzie było sporo miejsca i kolejka do podpisów nie zablokowałaby kompletnie przejścia innym uczestnikom. Nie wiem jak wyglądały inne sesje podpisów, ale Adrian T. dotarł do stoliczka samotnie, dopiero później dotarł do niego tłumacz, nie pomyślano o ułatwiających życie w przypadku gości zagranicznych karteczkach do wypisywania imion literowania których autor ze względu na hałas ciągu komunikacyjnego i tak nie słyszał i w końcu wygarnął skądś jakiś plik kartek (chyba jakieś materiały tłumacza) i prosił o wypisywanie imion na nich. Ratowałem stojących w kolejce swoim notesikiem, żeby było szybciej. Drugie spotkanie z A.T. o mylnym tytule było w rzeczywistości odczytem o tym jak bardzo oryginalnym światem jest świat wykreowany przez A.T. :)

- miejsce wymusza niejako odejście od zwykłych ID konwentowych przypinanych do ID konferencyjno-targowych na smyczach/tasiemkach/sznurkach. Zgadzam się z Puszonem.

- karta z programem była fajna ale mogła być sensowniej rozplanowana :) skoro już mamy do dyspozycji A3 to po co dzielić wielki program sobotni na dwie części skoro można z niego zrobić piękną i przejrzystą rozkładówkę? :) Rozwiązanie o wiele lepsze od popularnych ostatnimi czasy głównie na Polconach małych informatorów programowych których przydatność kończy się na praktyczności i dopasowaniu do kieszeni :) Bo na pewno nie zapewnia orientacji w tym co się dzieje.

- RPG. Wypadło słabo. Zapisy na sesje na schodach. Z tego co się orientuję odbyło się 18 zarejestrowanych sesji plus sesje Portalu. Przy takim potencjale można to zrobić chyba lepiej.

- brak punktu informacyjnego.

- szkoła sypialna za mała, zapełniona już pierwszego dnia, ale to akurat mnie mało obchodziło bo spałem u znajomych tuż obok targów :)

więcej sobie nie przypominam, może coś mi jeszcze zaświta. W przypadku Pyrkonu widać spory progres. Głównie dzięki miejscu. Bardziej reprezentacyjne, było czysto i schludnie, nawet w szkole sypialnej było raczej grzecznie, koordynatorzy działali bardzo sprawnie i zaplecze generalnie godne pochwały. Wydaje mi się też że miejsce wymogło ciekawsze zachowania, park piwny na terenie był przykładem kultury spożycia a nie mordownią i przyjemnie się tam przesiadywało, przydałoby się tam jeszcze tylko jakieś dobre jedzonko :) Bardzo fajny games room planszówkowy, część planoszowo-bitewniakowa robiła spore wrażenie. Gdyby jeszcze nie to subiektywne wrażenie ogólnej przeciętności wbitej do fajnego miejsca byłoby naprawdę bardzo bardzo.

Pozostaje życzyć powodzenia, myślę że doświadczenia nabyte w tym roku w nowym miejscu usprawnią pracę na Polconie i na kolejnym Pyrkonie, na który chyba już nie zawitam niestety, więc posłucham sobie o nim w opowieściach :)

W tym roku również organizuję konwent w nowym lokum więc pewnie po nim pojawią się również pomocne uwagi uczestników co można usprawnić :)
30-03-2011 07:43
~Drachu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Szkoła - sypialnia dawała radę. Bez kitu pamiętam poprzednie Pyrkony, gdzie nawet na korytarzach nie dało się spać. W tym roku był ścisk, ale bez przesadyzmu - w poprzednich latach było gorzej.

No i jaki komfort - duże kible na każdym piętrze, po kilka kabin, duża przepustowość. Pamiętam zeszłe Pyrkony, gdzie na piętro przypadały dwa kible - jeden rozwalony, drugi zapchany i zarzygany.

Ogólnie widziało się mniej burakowa. Jasne - nie zabrakło młodzianów z zaburzonym poczuciem fajności własnej (naprawdę wierzyli, że są fajni!), z zaburzonym poczuciem fajności własnych czynów (naprawdę sądzili, że przyciągają samice! RPGowcy! samice!), ale takiej wszechobecnej nawalonej dzieciarni jak rok i dwa lata temu nie odnotowałem.

Program to inna bajka - byłem bodaj na 6 prelkach. Wszystkie w bloku RPG. Dwie ledwie tylko muskały powierzchnię RPGową (Konflikt i Kobiety na wojnie - obie lepiej czułyby się w bloku naukowym), tylko na jednej udało mi się fajnie, choć burzliwie, pogadać z ludźmi (Jak nie grać w RPG). Jakoś w zeszłym roku udawało mi się lepiej trafiać.

Konwent fajny. Pośmiałem się, pogadałem, zobaczyłem zaburzone standardy fajności - z tej okazji znowu się pośmiałem. Spotkałem znajomych, poznałem nowych ludzi.
Tylko uczciwych dyskusji o RPGach mało.

Ile było ludzi? Bo tak jakoś rozproszeni byli i ciężko okreslić.
30-03-2011 08:21
Lathea
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Xaric - w korytarzach wystawienniczych nie można by było umieścić prelekcji, inaczej dostęp do dużych auli odbywałby się tylko przez zatłoczone i wąskie korytarzyki boczne, co jest bardzo niewygodne.
Odsunięcie wystawców od sal prelekcyjnych i umieszczenie ich w hali skrajnie wykorzystała Łódź na Polconie i nie okazało się to dobrym pomysłem, dlatego też w tym roku postanowiliśmy wykonać to tak.
@Nurgling - z identami pomyślimy. Na basen za rok Cię skieruję:D.


Błąkanie się po MTP bylo głównym 'ale' w stosunku do podawania innych wejść, drugim brak możliwości wejścia tamtędy bez wejściówki już kupionej.

@Puszon -
Parking: to było już poza nami, walczyliśmy, ale reguły MTP są jasne.
Blok programowy: mea culpa, podpada pod oznakowanie, nastepnym razem powiesimy czerwony neon nad druga klatka schodową. Prelki o wpół mają niestety sporo minusów, zastanawialiśmy się w tym roku. Aczkolwiek może się to okazać najlepszym rozwiązaniem dla rozładowania tłoku, innym niż rozbicie prelekcji na parę sal.
LARPy: nie wszyscy dobrze się czują na otwartej przestrzeni, wiele gier wymaga 4 ścian.

Dzięki za uwagi. Jak to Xaric stwierdził - zmiana miejscówki to dużo niewiadomych i dobrze usłyszeć po imprezie co poprawić, a co zmienić by kolejne, Polcon i Pyrkon w tym wypadku, były lepsze.
30-03-2011 08:53
Xaric
Ocena:
0
(+1) [troll]
@ Lathea
Porównanie z Łodzią było mocno, ale to mocno mocno nie trafione. Targi na Polconie Łódzkim odbywały się w budynku odległym od budynku prelekcyjnego o spokojnie ponad 500 m. Nikt nie musiał tamtędy przejść, ani tam się akredytować :) to moim zdaniem słaby argument :) Wąski korytarzyk do Auli dałby radę, ludzie i tak wchodzili na kolejne punkty programu jeszcze gdy kończyły się poprzednie (a więc myślę, że przerwy na wymianę uczestników w salach jakoś zdałyby egzamin, wtedy Aula mogłaby się zapełniać również przez wejście z sali obok w której teraz były księgarnie). Ciągi komunikacyjne w budynku 14B sa i tak bardzo malutkie więc pewnego zatłoczenia i tak nie da się uniknąć, za to można z nich wyciągnąć kręcących się stoiskowych wędrowców. Przerwy między prelekcjami są wskazane bardzo.
30-03-2011 09:26
~Chrrr...abia

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
Jeśli chodzi o stoiska to popieram przedmówców. Hol między wejściem a budynkami konwentu aż prosił się o zagospodarowanie stoiskami. Ludzie i tak się tam kręcili (po pizzę, do szkoły, połazić, na piwko, itp.) i z pewnością przyjemniej by im się chodziło gdyby mogli coś kupić ;) W Łodzi targi były daleko, więc porównanie moim zdaniem nietrafione. I na pewno przeniesienie stoisk z 14b pomogłoby rozładować tłok w budynku z prelekcjami (chociaż trochę).

Jeśli chodzi o lokalizację prelekcji to w budynku z grami zupełnie nietrafiona była sala karaoke, mieszcząca spokojnie z 200 osób a goszcząca zazwyczaj ok 20-30. Można ją było wykorzystać na coś ciekawszego :)

Trzymam kciuki za Polcon i następne Pyrkony i mam nadzieję, że będzie jeszcze fajniej :)
30-03-2011 10:48
~Panterka

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+2
(+1) [troll]
To i ja dodam swoje trzy grosze.
Salki w 14b za ciasne. Dodajmy do tego wąską przepustowość korytarzyków - i nie wcisnęłam się na kilka prelekcji, które mnie interesowały, gdyż... przyszłam o czasie (z wywieszonym językiem biegnąć z innej prelekcji, która się standardowo przedłużyła). Lepiej by było umieścić choćby jedną salę prelekcyjną w sali, w której znajdował się DDR i karaoke.
Chyba stałam się wybredna, ale wydaje mi się, że poziom prelekcji (na których byłam) w większości był słaby. Czy nie można by było zastosować jakiegoś kryterium oceniania? Konkurs na najlepszą prelekcję czy coś w tym stylu? Naprawdę denerwuje fakt, że przez 20 minut gość uruchamia laptopa, przerywa za każdym razem gdy drzwi się uchylają, gubi wątek etc., a ja mogłam siedzieć na innej prelekcji, która możliwe, że jest lepiej poprowadzona.
Sesje RPG - no ratunku! Nie mogłam spokojnie przeczytać kto, gdzie, kiedy i jak, gdyż schody były wciąż zapchane, i należało labo schodzić, albo wchodzić, ale na pewno nie stać w miejscu i tamować ruch!
Pomysł z wystawieniem stoisk w tym dużym hallu jest ok :-).
Czy można skombinować tańszą pizzę? 44 zł za giganta to gigantyczna suma (w Szczecinie za giganta płaci się do 35 zł, na Plantacjach - planszówkowych konsultacjach była promocja - niecałe 20 zł).
A! Lekkim minusem była akustyka. W salach multimedialnych lecą filmy, a tuż obok prelekcja przerywana muzyką zza ściany...

Dużym, naprawdę dużym plusem była konsekwencja i czujność organizatorów, by jednak nie pojawiały się osoby w stanie wskazującym. Dzięki temu nie było zapchanych i zabrudzonych ubikacji w szkole, zbyt dużej ilości kolesi, co to wykorzystują moment wyrwania się spod władzy rodzicieli. Znaczy byli, dwóch nawet w mojej sali, ale gdy po raz drugi musieli wylać piwo, to zrezygnowali.
Czysto! :-) Oczywiście mam na myśli głównie toalety.
30-03-2011 10:50
~Y.

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Puszon - jasne, dało się. Desperaci mogli szukać, ale większość była przeświadczona, że się nie da, więc nie próbowali. Srsly - to, że nikt się nie kręcił po terenie MTP dalej niż w ramach konwentu oszczędziło wielu ludziom wielu problemów ;)
30-03-2011 12:09
Puszon
Ocena:
+1
(+1) [troll]
@Xaric - pełna zgodność, że kartka A3 programowa mogła być lepsza. Ale i tak fajnie, że była.

@lathea - nie rozumiem, o co chodzi z regułami MTP. Nie da się dogadać, żeby auta wystawców zostawały? Bo widziałem, że tak czy siak jakieś tam stały?

Co do prelekcji - cos absolutnie trzeba zrobic aby rozladowac tlok.

lARPY - nie mowie o wszystkich, mowie o czesci ;)

Porównanie z Targami w Łodzi (owszem zdecydowanie za daleko były) nie trafione - jak wspomniali Xaric oraz Hrabia (przepraszam Chrrrr... abia)

Zgadzam się też z uwagami Panterki :)

@ ~y powtórzyłeś swój wcześniejszy komentarz
30-03-2011 12:10
~Y.

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Właśnie widzę. Mój komputer po Pyrkonie świruje, proszę o wybaczenie ;) I do mnie w formie żeńskiej się proszę odnosić :D
30-03-2011 12:17
~Bagu

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Miejsca dla wystawców: z kolei kilku wystawców woli, jak ich stoiska znajdują się blisko odpowiednich punktów programu (księgarnie koło literackich etc.). Poza tym hol/korytarz/główny ciąg komunikacyjny miał jedną dużą wadę - nie miał prądu. Co drugi wystawca chciał od nas dostępu do prądu, a tam nawet pociągnięcie kabli byłoby zbyt problematyczne - musiałyby iść przez sam środek przejścia...

@Prelekcje, foyer z wystawcami zamiast prelekcji i tłok: Tutaj nasz duży błąd, że nie udało nam się wystarczająco poinformować uczesników, że na końcu tego przejścia była klatka schodowa do użycia dla uczesników. Jasne, że te schody miały mniej atrakcyjne położenie, ale niewątpliwie rozładowałyby część ruchu, gdyby tylko ludzie o nich wiedzieli... Dlatego właśnie nie mogło tam być prelekcji.
30-03-2011 13:32
~true tylda

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
pyrkon był zupełnie fajny . w pełni zgadzam się z uwagami puszona i nurglinga
30-03-2011 23:51
~Wasaty

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
1. Beznadziejny informator. Pomysł z arkuszem/tabelą spotkań bardzo dobry, ale nie sposób było znaleźć opisów poszczególnych punktów, ponieważ zostały w informatorze posortowane blokami. A wystarczyłoby dodać do każdego punktu w tabeli numerek i uwzględnić to w informatorze.
2. Koszmarnie małe salki na blok naukowy - do pomieszczenia mogło wejść w najlepszym razie ze 20 osób. A w tym samym czasie mniej więcej po tyle siedziało w wielkich salach bloku konkursowego.
3. Ciasnota w 14B. Stoiska mogły rozwinąć skrzydła w głównym budynku i nie byłoby żadnego problemu z przejściem.
31-03-2011 10:49
Lathea
Ocena:
0
(+1) [troll]
@Puszon - informację o braku możliwości zostawiania aut na noc otrzymaliśmy od MTP. Przekazaliśmy osobom, które wjeżdżały na teren MTP. Auta były zostawiane na własną odpowiedzialność i nic o tym nie wiedzieliśmy. Wiemy za to o tendencji MTP do odholowywania aut, o których nic nie wiedzą z terenu swojego, nocą.
31-03-2011 13:34
~Mała

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Wydaje mi się, że przy planowaniu Pyrkonu zabrakło trochę myślenia perspektywicznego. Można się przecież było spodziewać, że prelekcja Ewy Białołęckiej o zdobieniach ciała przyciągnie dzikie tłumy (jak zwykle wszystkie prelekcje tej autorki) i wobec tego przyznać jej aulę, a nie małą salkę. Naprawdę, przewidzenie, kto z prelegentów z jakim tematem ściągnie dzikie tłumy, a kto może liczyć na kameralną publiczność, nie powinno być aż tak trudne dla ludzi, którzy już organizowali konwenty i na nich bywali.
Z drugiej strony, małe salki też miały swoje zalety - kilkanaście osób na spotkaniu z Agnieszką Hałas w małej sali wyglądało w porządku, za to kilkanaście osób na spotkaniu z p. Błotnym w auli robiło wrażenie żenujące.
31-03-2011 17:58
~Necro

Użytkownik niezarejestrowany
Po Pyrkonie
Ocena:
0
(+1) [troll]
Konwent był OK, lokalizacja ma duży potencjał - różnica jakościowa w porównaniu do wcześniejszej lokalizacji. 2 budynki tuż obok siebie, bogaty program (może 4-dniowy Pyrkon trza by rozważyć?), z którego nawet najbardziej wymagający konwentowicz złożyłby gryplan na każdy dzień imprezy. Jeśli nie - gamesroom czekał i kusił wieloma dziesiątkami gier. No i przynajmniej dość liczna była obsługa gamesroomu (a odwiedziłem to miejsca kilkanaście razy), dzięki czemu wydawanie gier szło sprawnie i szybko, a i "mocy przerobowych" starczało, by w razie czego objaśniać potrzebującym zasady gry.
Pewnym minusem była faktycznie wielkość tych kilku mniejszych sal prelekcyjnych, przez co np. w piątek nie udało mi się "wepchnąć" na 2 prelekcje.
Trochę większym minusem (paradoksalnie ów minus podziałał na moją korzyść) była uboga informacja na stronie głównej konwentu w temacie noclegów. Kilka miechów przed konwentem pojawił się tam hostel, szybko uzupełniony adresem 2 innych. Ogółem przed Pyrkonem wymieniono tam 5 noclegowni, choć na wstępie do strony z noclegami ktoś tam wspomniał, że w okolicy konwentu jest - cytuję - "wiele hosteli". No to z tych wielu niewiele namiarów się tam znalazło. Zaś te, które były... W 3 z 5 ceny noclegów w pokoju2-3 osobowym z łazienką zaczynały się OD 80zł za dobę od osoby. Nie mam jakiś ekstra wymagań, byle łazienka z kibelkiem w pokoju były, TV Wi-Fi już nie muszą, ale nie interesuje mnie pokój 6-o czy 8-osobowy.
A czego mi brakło na stronie konwentu? W ulicy, którą dochodziło się do budynku imprezy naliczyłem chyba 4 reklamy noclegów (pensjonaty, kwatery prywatne) na murach domów. Prawdopodobnie gdybym się przeszedł po innych okolicznych uliczkach, to bym znalazł kolejnych paręnaście/dziesiąt takich namiarów. I to mógł zrobić ktoś z organizatorów i wrzucić taki wykaz na stronie. A tak, musiałem usiąść do kompa, wyszukać na stronie namiarów na kwatery i pensjonaty w Poznaniu i powybierać te zlokalizowane w okolicy Konwentu. osobie z Poznania zajęłoby to znacznie mniej czasu, bo znając miasto od razu by eliminowała niektóre adresy. Ja musiałem wspomagać się zwykłym planem miasta, bo mapki w necie nie zawsze były precyzyjne, i zeszło mi kilka godzin. Korzyść z tego taka, że znalazłem całkiem fajną kwaterę w pensjonacie (2-osob. pokój z łazienką i kibelkiem) może z 500 m od budynku Pyrkonu. Dlatego warto by przed przyszłorocznym Pyrkonem pomyśleć o tym i wrzucić nieco więcej namiarów na stronie konwentu.
31-03-2011 22:33
Puszon
~Achika

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
To i ja się wypowiem.

Pyrkon od strony programowej jak zwykle fajny, nowe miejsce przyjemnie blisko dworca (i tej rewelacyjnej chińskiej knajpki), natomiast w pełni popieram wypowiedzi dotyczące za małych salek. Chyba z pięć ciekawych prelekcji w bloku naukowym i literackim przeszło mi koło nosa, bo albo nie dawało się wejść do sali albo ewentualnie mogłam stać na czubkach palców nie słysząc prowadzącego i co chwila obrywając drzwiami w plecy.

Tak więc apeluję o:
1) większe sale!
2) koziołki z nazwiskami uczestnikow paneli dyskusyjnych (naprawdę nie każdy zna ich z twarzy)
3) większe sale!!
4) wieszanie na salach rozpisek programu także w niedzielę.
5) większe sale!!!

Relacja z konwentu oczywiście będzie tam, gdzie zawsze pojawiają się moje relacje z konwentów. :-)
06-04-2011 18:54






Konto Polter Plus

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

Aktywność użytkownika

Blogują

27 V :: zegarmistrz :: Jak czytać wypowiedzi PR... (5)
27 V :: cezarynight7 :: Aasimar (9)
27 V :: Bortasz :: Pieniądzę. Czy z tego powodu... (11)
27 V :: Amdir :: Krypta (3)
27 V :: zigzak :: Clarke, magia i RPG (111)
27 V :: Aeth Queen :: Battleship: Gra w zwycięs... (11)
26 V :: ChevyDevil :: Legenda Kella (1)

Facebook