Neurocide: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

20-07-2010 13:06

Marzenia się spełniają

W działach: rpg

Marzenia się spełniająMarzenia się spełniają. W lutym 1999 roku pierwszy raz w życiu byłem na konwencie. Krakon był wówczas największym i najważniejszym zlotem erpegowców. Miał też mocną obsadę gości. Spotkanie z redakcją Magii i Miecza było ważnym punktem. Wyobraźcie sobie: cztery najważniejsze osoby w polskim rpg, wśród nich autor Skrótu. Jak to na takich spotkaniach bywa, po części oficjalnej, część mniej oficjalna. Część osób wychodzi, ale część zostaje chcąc osobiście zadać pytanie, pogratulować, pozdrowić. Między nimi ja. W łapach trzymam ze dwa numery Magii i Miecza, a na dodatek Księgę Ioda.

Podchodzę nieśmiało do Miłosza – wyciągam MiMy i proszę o autograf. O ile dobrze pamiętam, minę miał chłopak nietęgą – nie wiem, czy rozbawiłem go czy wprawiłem w zakłopotanie. Podpisał mi się pod swoimi artykułami – a podpis miał prześwietny. Zachęcony wręczam mu jeszcze Księgę Ioda (a musicie wiedzieć, że to zbiór opowiadań naśladowców i kontynuatorów Samotnika z Providence, a więc Miłosz niewiele miał z tym wspólnego) – on tłumaczy mi, że to bez sensu, bo przecież nie pisał tych opowiadań, i nie będzie podpisywał się pod cudzą pracą. A ja na to że to Cthulhu, że to dla kolegi, że chciał przyjechać, spotkać się, ale że chory w łóżku leży. Do dziś mi głupio, że wyżebrałem ten podpis.

Nie będę krył, gość od Skrótów to był dla nas Gość. Wywarł wpływ na całą ekipę z którą grywałem wówczas w gry fabularne. Poważnie – dla nas był postacią kultową. Podniecaliśmy się każdym pomysłem, który znaleźliśmy w jego tekstach. Oczywiście, z tym kultem przegięliśmy. Wymuszanie autografu od kogoś kogo cenisz, pod cudzym tekstem to śliska sprawa…

W 1999 roku nie mogłem przypuszczać, że Skrót do R’leyh wróci. Nie mogłem nawet podejrzewać, że będę pracował w branży RPG. I gdyby gdzieś na drodze, zatrzymały mnie trzy czarownice i przepowiadając przyszłość, powiedziały: I będziesz pracował w redakcji Wydawnictwa Portal, i zredagujesz Skrót do R’lyeh, i wydasz ten cykl w formie książki. Nie uwierzyłbym. Nadto poprosiłbym mamę, aby nie kupowała już przypraw od tego wesołego straganiarza z Jamajki, bo rosół owszem nawet smaczny, ale na zmysły się rzuca niemożebnie.

Dziś siedzę w Portalu, skończyłem pracę z tekstami Miłosza – właśnie poleciały do druku. Skrót do R’lyeh niebawem, w formie książki ponownie trafi pod strzechy. Nieźle.

Przypomniałem sobie, że w 1999 roku cholernie podobała mi się Anna Mucha. W sumie to prawda jest taka, że wolałbym pracować z nią na planie M jak Miłość, niż z tymi trzema kolesiami, których mam za plecami… ech. Marzenia się spełniają. No, powiedzmy.

24
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

Fingrin
Ocena:
0
(+1) [troll]
Fajny wpis. P jak Portal ;p
21-07-2010 14:43
Savarian
Ocena:
+3
(+1) [troll]
Bo w 1999 r roku to Ania Mucha nie była jeszcze taka przechodzona jak dziś i mi się też podobała ;)
21-07-2010 17:09






Konto Polter Plus

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

Aktywność użytkownika

Blogują

23 V :: Kastor Krieg :: Shangri-La Hive Party! (4)
22 V :: zigzak :: Upadek: Kroniki Dnia Ósmego #... (24)
22 V :: Kamulec :: Mój słodki blogasek (18)
22 V :: kbender :: Słońcem poparzeni (Sunburn) (16)
22 V :: Drachu :: Małe miasteczko jako miejsce... (2)
22 V :: Favriell :: Przywitanie (56)
22 V :: Kazuya86 :: Dragon Ball GT: Final Bout (3)
22 V :: Vermin :: (BT) Basilica (1)
22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (15)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (5)

Facebook