Przyszedłem. Inni też przyszli. Czekamy. Mamy przejść na DRUGĄ STRONĘ, lecz nie przyszedł jeszcze TEN, który ma nas TAM zaprowadzić. Czekamy z niecierpliwością. Mniemy w dłoniach nasze ŻYCIORYSY. Czy będą one dobre? Czy pozwolą nam na przejście na TAMTĄ stronę? Czy TEN, na którego czekamy, je zaakceptuje?
Więcej.
Waszym zdaniem...