Jestem Mistrzem Gry. W większości przypadków. Lubię też grać, choć rzadko mam po temu okazję. Lubię też prowadzić. Uwielbiam, gdy podczas sesji lasuje się mózg. Gdy z każdym słowem gracza dochodzą nowe możliwości, które na bieżąco analizuję i decyduję, które wejdą do gry. I stosuję jako Mistrz Gry ważną dla mnie zasadę, która przyświeca mi prawie od samego początku:
więcej.
Waszym zdaniem...