Mayer: moja strona | blog | galeria | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

27-08-2007 13:01

Hyyyr na nich!

W działach: bitewnie, chwalebnie, rycersko, po bretońsku

Hyyyr na nich!Będzie to notka nieco spóźniona bo rzecz miała się 24 8 roku pańskiego 2007, jednak fach kronikarza i barda nieco zobowiązuje. No i poza tym lepiej późno niż wcale, prawda?

Ale przejdźmy do rzeczy. Wszelkich imperialistów ostrzegam, że będzie to strawa iście po bretońsku, co nie każdemu w smak.

Daty wyżej wspomnianej starły się dwie armie – zacni rycerze Bretonni i zdradzieckie Wysokie Elfy, które śmią twierdzić, że Pani Jeziora od ich krwi pochodzi. Za te właśnie bluźnierstwa ta ich krew przelewaliśmy, ku chwale Pani i Króla naszego Louena Leoncoeur. Bitwa nie była to nazbyt wielka – jeno po 900pkt, choć Bretonnia mogła wystawić hufce o sile 1700pkt (powoli, powoli dobijamy do 2000..). Ale cóż, nadmienić trzeba, że była to bitwa małej ligi, a generałowie obu armii debiutowali w tejże lidze, wcześniej parając się jedynie iście raubritterskim procederem walki rekreacyjnej. Oczywiście ku nabyciu doświadczenia i zahartowaniu oręża… ale powróćmy do sedna sprawy!

Teren nie sprzyjał specjalnie, ale też nie wadził. Elfy zaczęły, przez co Bretonnia nie miała nazbyt czasu by modlić się do Pani. Konnica elfów ruszyła w kierunku naszych, piechota poczęła wykonywać manewry. Czarodziejka, tfu!, wiedźma elfów już chciała rzucić urok straszliwy gdy nasza Pani wyrwała jej wiatry magii spod kontroli i przekazując je swojej Służce, która dowodziła armią Bretończyków. Ta zaś zesłała okrutny deszcz uniemożliwiając celny strzał baliście przeciwnika. A żeby bardziej wroga pogłębić chłopi uczynili pożytek ze swoich długich łuków i również zesłali deszcz, lecz był to oczywiście deszcz strzał, który spadł okrutnie na konnice wroga. Idealnie trafili i zabili 25 % stanu oddziału, który w panice zaczął uciekać. Oto dowód na to, że z chłopami trzeba twardo i na smyczy, a wtedy są oni posłuszni i skuteczni. Nie to co, tfu, psy Imperium*

Lecz oto bitwa toczy się dalej. Piechota wroga szykuje się na odparcie konnicy. Balista tym razem wystrzeliwuje skutecznie i rani dzielnego sir Otto Brackena z Quenelle, który zginął przez to bez honoru. Powidam hańba i, po trzykroć hańba! Hańba i tym co nie zakrzykną „hańba”! Hańba i wiedźmie, która poczęła zbierac wokół siebie wiatry Agshy chcąć już nas połaskotać piekielnym ogniem. Lecz oto nasza Służka z pomocą zwoju od samej Pani odczyniła przeklęty urok po czym dołączyła do lancy rycerstwa na miejsce sir Brackena, wlewając w nas otuchę i błogosławieństwo. I tak oto zaczęła się rzeź. Na nic się nie zdały elfom trzy szeregi ich wybornych włóczni! Ciasnym klinem weszliśmy w ich szeregi, a przewodził nam palatyn sir Podric Payne z sztandarem naszej słodkiej armii. A elficki generał nic, tylko mógł się przyglądać, jak nasi biją elfy, srodzy i straszni. I choć pod oporem wroga zginął w chwa;e, i sir Graceford, i sir Avery to szyk zdrajców został złamany, a ziarno paniki zasiane. Niechybnie elfy rzuciły włócznie i poczęły uciekać, nie zważając na swa wiedźmę na tyłach. Ta jednak się nie zlękła i stanęła heroicznie i głupio naprzeciw naszym kopiom. Lecz wciąż była to jeno ladacznica Inie zasługiwała na nic więcej jak wdeptanie w ziemię końskimi kopytami. A nasi rycerze, niczym łase wilki pobiegli dalej, doganiając i siekąc niedobitki elfów. Lecz to nie był koniec, o nie! Znad ruin wzniosły się iście anielskie postacie! Oto rycerstwo Parravonu na pegazach spadają niczym gromy na balistę i jej załogę. Kopyta zostawiły po sobie jeno drzazgi i rozbite czaszki. Lecz cóż to, na flankach atakuje naszych konni elfów! Widać przemówił do nich głos obowiązku i poszli w bój swój ostatni. Palatyn nasz rzekł, że to godne i mężne więc zapłacił im tym, czym chcieli. Honorową śmiercią w walce. A trąby wieść zaczęły nieść o naszym zwycięstwie.

Zawżdy widziała i opisała bitwę Lady Mayer ze słodkiego Parravonu.

Nah, mam nadzieję, że mi to wybaczycie ^^” Ale pozwoliłam sobie na ta małą przyjemność jako że to moje początki w lidze no i na Polterze.
Muszę tez przyznać, że miałam też szczęście w kościach, jak to zwykle mi wypominają x] A i doświadczenie z elfami się ma, dokadnie z mrocznymi. Tak więc miałam nadzieję, że będzie mniej więcej podobnie. Zdziwiłam się praktycznie zerową liczbą łuczników, bo przyznam, że tych najbardziej się spodziewałam i na tych się szykowałam. Poza tym grało się bardzo sympatycznie i ciekawie. Nawet tak bardzo ciekawie, że zagraliśmy drugi raz, tym razem zwyczajnie towarzysko. Choć straty były większe – sfajczone dwa pegazy i dość mocno przetrzebiona konnica – to i tak udało się uzyskać miły dla uszu wynik masakry. Trzeba przyznać, że za pierwszym razem mój przeciwnik (pozdrawiam!) nie znał za bardzo wszystkich możliwości swoich Silver Helm’ów co dało mi niewielką przewagę. Jednak skoro obie gry miały podobny wynik machnął na to ręką. Cóż, dziękuję.

Podsumowując wielkie dzięki za grę no i nie mogę się doczekać kolejnej rozgrywki ligowej. ;]

Pozdrawiam

*mało kto wie, że Mayer była kiedyś Inkwizytorem Imperium paląc bezwzględnie heretyków i ich przybytki, w tym liczne gospody, burdele, zamtuzy, domy hazardu i przypadkowe chłopskie chaty, przysparzając sobie przy tym sławy i nienawiści mieszkańców. Jej samej zaczął grozić stos, gdy stwierdziła, że przenosi się do Bretonni, Sigmara nazwała uzurpatorem, a o mieszkańcach Imperium zwykła mówić, że chedążą psy. Ponieważ przez dobre pół roku Inkwizycja Imperialna nie zrobiła w tej kwestii nic oprócz kilku pogróżek teraz Lady Mayer utwierdziła się w swoich przekonaniach i pozostała w kraju miodem i winem płynącym gdzie może palić i wieszać do woli.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

Fingor
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gangrel? Lol!
Gratuluję wygranej, oby tak dalej. Krasnoludy się szykują ;)

Deviantartowy Dinin
27-08-2007 13:47
Mayer
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ano zobacz, te gangrele to wszędzie wejdą, tałatajstwo jedne x]

Dzięki wielkie. Normalnie w ten weekend byłabym w Krakowie ze znajomymi i lipa, nie wyszło. Krasie musza więc poczekać (może lepiej dla mnie, bo za cholere nie wiem jak je rozgryść ^^"... cholerne machiny wojenne, tfu!)

27-08-2007 15:34
Fingor
Ocena:
0
(+1) [troll]
Krasnoludy się szykują, czytaj są w totalnej rozsypce (sklejone mam 15 thundererów, 5 warriorów, organki, działo i bohaterów ;)). Ale w zanadrzu jeszcze 15 warriorów, 20 longbeardów, którzy GSowych bród się doczekają, 40 thundów i 20 górników. Doją jeszcze pewnie balisty, ironbreakersi/hammerersi i kowadło, więc na 2,5k będzie spokojnie :)
28-08-2007 01:50
Mayer
Ocena:
0
(+1) [troll]
o.O masakra, przecież ja nie dobiegne o.O 55 thundererów... oż.. a nawet jak dobiegne to sieczki nie zrobie bo masz za dobre armour save'y yghrr.. przydała by się domena metalu, której nie mam -.- nah, ale spokojnie, dam rade. Zainwestuje w trebucheta, może będa nawet dwa jak fundusze pozwolą, jeszcze jedna lanca kawalerii, przywoity lord i jakoś będzie ^^"
28-08-2007 11:15
~XXX

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Elfy górą!!!!!!!!!!!!!!!!
30-08-2007 22:12
~XXX

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie ma czegoś takiego jak "wiedźma elfów" jest za to kapłanka:) po drugie Pimpku, o ile sie nie myle to nie dzwonisz!!! przypomniec numer? choć przynajmniej na kawe...
*pamietaj ze elfy zawsze Cie znajda, wiec lepiej poddaj sie... nie warto...jestes bezsilna, twą plugawą krwią smierdzi w calym podmroku...
30-08-2007 22:17
Mayer
Ocena:
0
(+1) [troll]
hmmm, hmm, hmm, miłośc do Podmroku, epitet Pimpek.. czy to moja kochana Monika ś.? x] nawet jeśli nie, to drogi miłosniku długouchych, wiedz, że szanujący się Bretończyk kazda kobietę parającą się tym procederem nazywa conajmniej wiedźmą. Kapłanki to my mamy, nasze Wielkie i ślawetne Słuzki Pani Jeziora. :)

nuh, nuh, ja bym raczej tam posrzątała na Waszym miejscu, to by nie śmierdziało ^^

pozdr.
01-09-2007 14:40
~Carras

Użytkownik niezarejestrowany
!
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cóż za kunszt! Jak to czytam, aż łezka się w oku kręci - przypominam sobie Narrenturm, czy Bożych bojowników, a że lubie hybrydy fantasy-rycersko-średniowieczne to tekst oceniam cholernie pozytywnie!

Hyyyyr na nich! Bij zabij!

p.s Chętnie bym strzelił sobie z autorem partyjkę ;p
28-04-2009 21:04






Konto Polter Plus

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

20 XII :: 21.XII.2008 (1)
11 IX :: A jednak... (7)
01 IX :: Porządki :P (2)
27 VIII :: Hyyyr na nich! (8)

Aktywność użytkownika

Blogują

26 V :: ChevyDevil :: Legenda Kella (1)
26 V :: Neurocide :: Retro inaczej, ale równie... (8)
26 V :: Favriell :: List otwarty: Bestiariusz (47)
26 V :: Got :: PiS - podsumowanie kampani (0)
26 V :: Kamulec :: Sukcesy i porażki w RPG (6)
25 V :: Planetourist :: WTS: Wsi spokojna, wsi... (0)
25 V :: zegarmistrz :: KB#31: Dlaczego nie lubi... (53)
25 V :: Favriell :: KB#31: Najniebezpieczniejsz... (35)
25 V :: Herbatyzer :: D&D Next: jest dobrze! (19)
25 V :: Ninetongues :: D&D Next: pierwsze spojr... (29)

Facebook