"Auraya przestąpiła zwalony pień, uważając, by szelest zeschłych liści albo trzask łamanej gałązki nie zdradził jej obecności. Lekki nacisk na krtań ostrzegł ją i obejrzała się – skraj taula zaczepił o korę. Uwolniła go i ostrożnie zrobiła kolejny krok.
Jej cel poruszył się i dziewczyna zamarła.
Przecież nie mógł mnie słyszeć, powiedziała sobie w myślach. Nie wydałam żadnego dźwięku."
Zapraszamy do lektury fragmentu powieści
Kapłanka w bieli autorstwa Trudi Canavan.
Więcej:
Kapłanka w bieli - fragment