» Blog » Jaki aparat dla nerda błotnego?
17-05-2017 00:20

Jaki aparat dla nerda błotnego?

W działach: offtopic | Odsłony: 182

Dziś będzie na nieco inny temat. Coraz więcej osób z mojego otoczenia zaczyna spędzać czas na świeżym powietrzu, chodząc to tu to tam po ścieżkach turystycznych. Można powiedzieć, że robi się to wręcz modne. Do tego typu aktywności niezbędny jest jednak aparat fotograficzny. Dziś zajmiemy się więc tematem: jaki aparat wybrać dla początkującego i niezbyt zaawansowanego, na początek wiedźmińskiej przygody?

Ludzie pytają się mnie o to, bo ponoć się znam. Ja nie przypominam sobie, żebym coś takiego mówił, ale: zasadniczo istnieją trzy typy aparatów fotograficznych. Są to:

Lustrzanki:

Lustrzanki z racji swojej budowy wykonują najlepsze zdjęcia, w efekcie czego wielu fotografów nie potrafi sobie wyobrazić pracy z czymkolwiek, co lustrzanką nie jest. Faktycznie jeszcze kilka lat temu różnice w jakości zdjęć wykonywanych aparatem kompaktowym, a lustrzankom były kolosalne. Obecnie jednak różnice miedzy niezłym zdjęciem z kompaktu czy nawet telefonu, a lustrzanki nie są już tak duże, choć różnice między bardzo dobrym zdjęciem wykonanym za pomocą lustrzanki, a kompaktu są już dostrzegalne na pierwszy rzut oka. W skrócie: wykonanie bardzo dobrego zdjęcia za pomocą kompaktu może okazać się trudne lub wręcz fizycznie niemożliwe.

Wynika to z konstrukcji aparatów. Lustrzanki składają się bowiem z dwóch elementów: aparatu właściwego, który dalej będę nazywał „korpusem” oraz wymiennego obiektywu. Zwykle w zestawie jest jakiś, podstawowy obiektyw, który niestety zazwyczaj właściwościami przypomina obiektyw aparatu kompaktowego. Prócz niego można kupować dodatkowe obiektywy o rożnych właściwościach oraz nakładane nań filtry. Z racji posiadania wbudowanego obiektywu aparaty kompaktowe nie posiadają takiej możliwości (na niektóre modele można jednak nakładać filtry, ale też nie jest to regułą).

Lustrzanki maja też dużo większe możliwości manipulacji obrazem poprzez liczne, lepsze opcje kadrowania, manipulacji szybkością pracy przesłony, długością naświetlania, głębią ostrość etc. czego większość kompaktów nie posiada. Na kompakcie zwykle zdani jesteśmy na tryb autofocus.

Z drugiej strony lustrzanki są dużo bardziej skomplikowane w obsłudze i co nie jest bez znaczenia: cięższe od kompaktów. A kiedy przejdziecie wam przemaszerować 20-30 kilometrów czuć będziecie każdy gram.

Do czego się nadają?

Zasadniczo, przy odpowiednim zestawie obiektywów lustrzanki nadają się do wszystkiego. Szczególnie predysponowane są jednak do:

- fotografii krajobrazowej i fotografii wnętrz: zarówno dobre zdjęcia wnętrz jak i krajobrazów są bardzo trudne do osiągnięcia zarówno za pomocą aparatów kompaktowych jak i telefonów komórkowych. Wynika to z tego, że stworzenie obiektywu, który pozwalałby zarówno na duże przybliżenie obiektu jak i szeroki kont postrzegania jest niemożliwe (tryby panoramy natomiast mają swoje ograniczenia). W efekcie więc większość kompaktowych aparatów ma węższe od nas pole postrzegania. Rezultat jest prosty do przewidzenia: ani fotografii wnętrz, ani krajobrazu nie da się za ich pomocą dobrze zrobić, bowiem po prostu wyglądają one inaczej niż w rzeczywistości. Co innego lustrzanka z obiektywem szerokokątnym.

- fotografii makro bez płoszenia obiektu: fotografia makro to zdjęcia małych obiektów jak owady, krople wody, etc. Teoretycznie jest wykonalna nawet za pomocą zwykłego kompaktu, warunkiem jest położenie aparatu zaraz obok naszego celu. Co niestety często kończy się to jego wypłoszeniem. Obiektywy makro pozwalają nie tylko na fotografowanie z większej odległości, ale też dużo bardziej szczegółowo.

- fotografii ujęć dynamicznych: przy czym należy zauważyć jedno: nie każda lustrzanka będzie robiła dobre fotografie dynamiczne (aczkolwiek we współczesnych czasach znalezienie takiej, która będzie to potrafiła nie jest trudne). Celem wykonywania dobrych zdjęć dynamicznych, takich, jak jadące samochody, lecące paki, fotografia sportowa etc. potrzebny jest jasny obiektyw, aparat z szybko pracującą przesłoną oraz bardzo szybko rejestrujący zdjęcia. Coś takiego łatwiej będzie znaleźć wśród lustrzanek.

- fotografii kulinarnej: wynika to z tego, ze fotografia kulinarna jest po prostu bardzo trudna. Fotografujemy małe obiekty, często o rożnych, nieciekawych właściwościach (same z siebie niezbyt ładne, bardzo szczegółowe, lub bardzo jednorodne, często też odbijające światło). Wymaga wyspecjalizowanych narzędzi, których zwykłym kompaktom zwyczajnie brakuje.

Do czego się nie nadają?

Zasadniczo lustrzanki nie nadają się dla nikogo, kto chce fotografować tanio, a dobrze. Przy czym mówię tu „tanio” dla ludzi normalnych, takich jak ja, a nie np. lekarzy z prywatną praktyką i czterema gabinetami. Ogólnie rzecz biorąc w wypadku lustrzanek opcja „tanio” nie istnieje. Jest tylko drogo i dobrze, drogo i bardzo dobrze oraz drogo i genialne.

Oraz oczywiście bardzo drogo i bardzo niedobrze, co w wypadku osób o niewielkim doświadczeniu i wiedzy będzie najprawdopodobniejszym scenariuszem. W skrócie: aparat lustrzany z niskiej półki będzie kosztował zwykle tyle, co kompakt z najwyższej. Warto o tym napisać, gdyż nagminnie widuje ludzi z aparatami wartymi po 10 tysięcy, którzy nie potrafią nawet wyłączyć w nim lampy błyskowej lub nastawić ostrości.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Exar
   
Ocena:
0

Ciekawe podsumowanie, dzięki. 

Tak przy okazji, wiem, że nie lubisz jak ktoś się o to czepia, ale notorycznie popełniasz błędy -om/-ą (jeszcze kilka lat temu różnice w jakości zdjęć wykonywanych aparatem kompaktowym, a lustrzankom) i trochę oczy bolą :).

17-05-2017 09:43
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Aparat gębowy?

17-05-2017 10:14

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.