» Blog » Fantastyka naukowa
01-12-2012 14:41

Fantastyka naukowa

W działach: varia, nauka, głupoty, literatura | Odsłony: 19

Takie coś skrobnęłam.
Powiedzmy, że trochę mnie sfrustrował ostateczny argument, do którego sprowadzają się wszystkie dyskusje z anty-naukowcami.

Fantastyka naukowa

Komentarze Obserwuj


Petra Bootmann
   
Ocena:
0
Awesome!

EDIT: Dziękuję, Kamulcze, że poinformowałeś mnie, co oznacza słowo, którego użyłam. Bez Twojej pomocy nie byłabym w stanie sobie poradzić.
01-12-2012 15:16
Scobin
   
Ocena:
0
Świetne. :-)
01-12-2012 15:35
Kamulec
   
Ocena:
+2
Overlord
   
Ocena:
+5
@Petra, Kamulec: Wszyscy wiedzą, że polska wersja tego słowa to "osom" ;)))
01-12-2012 17:22
earl
   
Ocena:
0
Nie załapałem - o jaki argument chodzi?
01-12-2012 17:32
Scobin
   
Ocena:
+8
@earl

"Naukowcy, z którymi się nie zgadzamy, są przekupieni. WSZYSCY!"
01-12-2012 17:59
earl
   
Ocena:
+3
Nie mogę znaleźć tego argumenty w przytoczonym tekście ani w komentarzach, ale mniejsza z tym.

W każdym razie przeciętny człowiek może czasem poczuć, że jest oszukiwany przez naukowców, jeśli widzi i słyszy, że jedni eksperci jedno a inni coś zupełnie przeciwnego. Często zaś wynika to z ich przynaleźności partyjnej, sympatii ideowych czy innych, przyziemnych celów, jak chociażby to, że dostają zapłatę za doradzanie danej organizacji społecznej i politycznej. A skoro tak, to często swoje badania, nawet z takich dziedzin jak ekonomia, biologia czy prawo, próbują dostosować do swoich preferencji ideowych lub gustów swoich mocodawców.
01-12-2012 19:54
Kamulec
   
Ocena:
+2
Tak jak napisał earl. Aby rzetelnie wyrobić sobie pogląd na jakąś kwestię trzeba zapoznać się z kilkoma źródłami.

Zaś w przypadku lekarzy - stawiam, że ponad połowa jest przekupiona.
01-12-2012 20:00
Scobin
   
Ocena:
0
No, ale tutaj mówimy o sprawach, które są przedmiotem jako takiego konsensusu naukowego (np. szczepionki). Trudno sobie wyobrazić, aby wówczas przekupieni byli wszyscy. WSZYSCY!
01-12-2012 20:07
Kamulec
   
Ocena:
0
Cóż, poszczególne szczepionki nie muszą być warte stosowania.
01-12-2012 20:10
Scobin
   
Ocena:
+1
Ale szczepionki w ogóle już raczej tak. :)
01-12-2012 20:11
earl
   
Ocena:
+3
Ale Staszku, zauważ, jaka histeria była ze szczepionkami, kiedy podawano informacje o ptasiej grypie, świńskiej grypie czy chorobie wściekłych krów. Eksperci zaczęli mówić a pandemii, o tym, że koniecznie trzeba się zaszczepić, by nie zachorować, bo to straszna choroba i należy jej uniknąć. Tymczasem te tzw. pandemie dotykały na całym świecie kilka-kilkanaście tysięcy osób (z czego umierało może kilkaset w ciągu iluś tam miesięcy), co było śladową ilością wobec zgonów z przyczyn np. zwykłej grypy. No, ale dzięki nakręcaniu spirali strachu przez "ekspertów" zakupywano te szczepionki a właściciele firm farmaceutycznych tylko zacierali ręce, że kolejni głupcy dali się nabrać i płacili grube pieniądze do ich kieszeni.
01-12-2012 20:37
zegarmistrz
   
Ocena:
+3
Ale Staszku, zauważ, jaka histeria była ze szczepionkami, kiedy podawano informacje o ptasiej grypie, świńskiej grypie czy chorobie wściekłych krów. Eksperci zaczęli mówić a pandemii, o tym, że koniecznie trzeba się zaszczepić, by nie zachorować, bo to straszna choroba i należy jej uniknąć.

Po pierwsze: zapomniałeś o pryszczycy i pomorze świń.

Po drugie: nie eksperci, lecz dziennikarze. Większość lekarzy i weterynarzy mówiła, że to głupota i zagrożenie jest minimalne, ale nie oni pracują w TVN, Gazecie Wyborczej i Radiu Maryja.
01-12-2012 20:49
Bo-Lesław
   
Ocena:
+2
Tylko wśród ekspertów trafili się i tacy co nakręcali panikę. Nie wiem ilu ich było ale byli na tyle głośni że spowodowali szkodliwą (zdaniem Rady Europy) działalność WHO. Warto pamiętać że WHO ogłosiło pandemię ptasiej grypy mimo braku podstaw.

Tak więc z tezą o panice nakreślaną jedynie przez dziennikarzy zgodziś się nie można.
01-12-2012 21:12
Scobin
   
Ocena:
+1
No tak, ale tutaj wciąż mówimy o tym, że tak ogólnie szczepionki to fajna rzecz. :)
01-12-2012 21:16
Bo-Lesław
   
Ocena:
0
@Scobin
Fajna i superowa. Jak byłem mały to nawet je lubiłem bo mama mi Lego po szczepieniu kupowała.

A tak na poważnie jest wiele innych kwestii wobec których mamy wątpliwości czy badania nie są "podrasowywane". Dość głośny był skandal z 2009 kiedy to okazało się że manipulowano przy badaniach o globalnym ociepleniu.

http://www.polskatimes.pl/artykul/ 190001,naukowcy-klamali-dla-politykow,id,t.html?cookie=1
01-12-2012 21:21
Ezechiel
   
Ocena:
+4
Drogi Bo-Lesławie jako fizyk mający za sobą kurs fizyki atmosfery, klimatologii i modelowania procesów przepływowych nie lubię rozmawiać z ludźmi którzy nie mają dość krytycyzmu by zweryfikować rozwój wypadków po sensacyjnym artyklue w polskiej prasie. Mój czas jest zbyt ograniczony, by tracić go na ograniczonych łosi z netu.

Śledztwo prowadzone przez Parlament UK wykazało, że:

"On the much cited phrases in the leaked e-mails€”"trick and hiding the decline€”the Committee considers that they were colloquial terms used in private e-mails and the balance of evidence is that they were not part of a systematic attempt to mislead." (cytat z raportu dostępnego na stronie Parlamentu UK).

Drugie dochodzenie (prowadzone przez Muira Russela z Royal Society) potwierdziło tę samą opinię.

- Mógłbym Ci oczywiście tłumaczyć dlaczego określenia "dopasować", "przyciąć", "kalibrować" są stosowane w codziennej korespondencji naukowców.

- Mógłbym tłumaczyć Ci zagadnienia homogenizacji danych klimatologicznych z różnych źródeł (bo tego dotyczyły emaile Jonesa, kolega zwrócił mu uwagę na różnicę w kalibracjach źródeł).

- Mógłbym przytoczyć Ci potwierdzenia prac CRU robione przez zewnętrzny zespół z innego kraju i innego finansowania (BEST).

Ale uważam, że to i tak bezcelowe.

Dla mnie dwa dochodzenia wewnętrzne (parlamentarne i naukowe) plus zewnętrzne potwierdzenie badań wystarczą. Ty - prawdopodobnie - i tak nie zrozumiesz.

Oczywiście możesz powoływać się na Wattsa i CATO, ale mi się znudziła polemika z pieniędzmi nafciarzy z Teksasu i węglowców z Pittsburgha.
01-12-2012 22:35
Overlord
   
Ocena:
+1
OMG, myślałem, że już przeminęła moda na argumentację typu "trust me, I'm an expert", a tu trafił się jeden taki, który wie, ale nie będzie strzępił języka, bo rozmówcy poziomem intelektualnym nie dorastają mu do pięt ;)))

Mój czas jest zbyt ograniczony, żebym go tracił na ograniczonych buców z netu, mimo to poświęcę się i napiszę, że masz spore szanse na nobla w przyszłym roku. Nie wiem czy z fizyki, ale za powyższego komcia to literackiego masz moim zdaniem już w kieszeni.
01-12-2012 23:25
Kamulec
   
Ocena:
+1
Jeżeli jakaś teza zostanie potwierdzona przez wiele niezależnych zespołów, podważenie wiarygodności jednego z nich nie podważa samej tezy. Niestety wiele osób wyciąga absurdalne wnioski zakładając, że jest przeciwnie.
01-12-2012 23:30
inatheblue
   
Ocena:
+10
Bo to jest generalnie tak.
Zarzut "wszyscy, którzy się z nami nie zgadzają, są przekupieni" jest tak absurdalny i obraźliwy, że trudno z nim dyskutować na poważnie. A nim się ostatnio kończy każda merytoryczna, bolesna, ciężka dyskusja, pełna argumentów wyciąganych prosto z PubMedu. Nieważne, ile lat doświadczenia naukowego ma dyskutant i jak dobrze zna wszystkie za i przeciw, to przecież niemożliwe, żeby inżynier wiedział więcej o śrubkach, niż ktoś, kto się o nich naczytał w internecie. I to my się musimy starać, a druga strona, jak jej czegoś brakuje, to sobie zawsze z d... wyciągnie. Frustrujące? Jak jasny pierun.
01-12-2012 23:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.