» » Dominion: Złoty Wiek

Dominion: Złoty Wiek


wersja do druku

Kraina mlekiem i pieniądzem płynąca

Autor: Artur 'GoldenDragon' Jaskólski
Redakcja: Camillo, Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka, Balint 'balint' Lengyel

Dominion: Złoty Wiek
„Ach te pieniądze… Czy istnieje coś piękniejszego niż dźwięk monet brzęczących w garści? Z pewnością nie jest to brzęk monet w cudzej garści – albo spadający na stos, którego nie sposób dosięgnąć, nie wstając z miejsca. Na szczęście ty wstawać już nie musisz, bo los postanowił się do ciebie uśmiechnąć. Zaledwie dziesięć lat temu zakładałeś prosty słomkowy kapelusz i szedłeś z mozołem orać pola; dziś twoje królestwo rozciąga się od morza do morza, a tak wielkiego kapelusza jak twój nikt dotąd nie widział.”

 

W roku 2008 Donald X. Vaccarino wydał grę karciana Dominion, która zdobyła ogromną popularność. Debiutujący wówczas autor wykorzystał dobrze zainteresowanie swoim dziełem i wydał w roku  2009 dwa dodatki: Intrigue (Intrygę) i Seaside (Przystań). Następny rok zaowocował rozszerzeniem Prosperity, które w 2016 r. doczekało się polskiej wersji językowej. Ten właśnie dodatek - Złoty Wiek -  będzie przedmiotem tej recenzji. 

Jeżeli jesteście właścicielami Dominiona lub samodzielnego dodatku Intryga, to z pewnością nie zaskoczy was format pudełka do Złotego Wieku – jest identyczny. Gra wraz z 2 innymi dodatkami została ufundowana dzięki zbiórce na platformie crowdfundingowe wspieram.to. Jednym z celów były zupełnie nowe ilustracje wieczek przygotowane przez Tomasza Jędruszka. I o ile w 2 pozostałych rozszerzeniach prace artysty przypadły mi do gustu – to spasiony grubas ze Złotego Wieku to zdecydowana pomyłka i oryginalna okładka Prosperity jest dużo ładniejsza. Pod wieczkiem pudełka znajdziemy plastikową wypraskę, która pomieści wszystkie karty zestawu. Minusem takiego rozwiązania jest brak możliwości umieszczenia kart w koszulkach. Dodatkowo wypraska jest identyczna jak w każdym innym tytule z serii – ciężko tam umieścić podkładki ze Złotego Wieku.

Kolejne dodatki do Dominiona gadżetami stoją, nie inaczej jest w Prosperity. Oprócz podkładek i monet, które znamy już z Przystani, tym razem otrzymujemy metalowe, trójkątne żetony punktów zwycięstwa o dwóch wielkościach i dwóch wartościach: 1 i 5. Widać, że gra wyprzedziła swoje czasy, gdyż dopiero teraz wydawcy zaczynają zastępować żetony tekturowe (plastikowe) tymi metalowymi. Rio Grande Games (pierwotny wydawca Dominiona) to firma zarządzana przez jedną osobę – Jaya Tummelsona. Cieszy, że nie pozostaje on głuchy na głosy fanów, a ilustracje w serii są coraz lepsze. Instrukcja jak zwykle posiada aż 12 stron z czego nowe zasady to ćwierć strony, reszta to przykłady rozgrywek i szczegółowy opis kart Królestwa. Nie zabrakło sugerowanych sposobów łączenia Złotego Wieku z Dominionem i Intrygą. Lubię porządek w pudełku z grą, czytelność kart i wysoką jakość wykonania, która cechuje nie tylko ten, ale wszystkie dotychczas wydane w Polsce produkty z omawianej serii.  Recenzowany Złoty Wiek  jest rozszerzeniem niesamodzielnym, co oznacza, że brakuje w nim kart Zwycięstwa, Skarbu, Klątwy oraz Śmietniska. Wspomniane komponenty są niezbędne do rozgrywki, należy więc wziąć je z samodzielnych części Dominiona, tzn. z Rozdartego Królestwa lub z Intrygi

Prosperity można określić dodatkiem „na bogato”. Dlaczego? Bo w grze pojawiają się naprawdę wielkie pieniądze, a walczyć możemy teraz nawet o zamorskie posiadłości. Nie dziwota więc, że w Dominion: Złoty Wiek pojawia się aż 9 nowych kart Skarbu (Bank, Kontrabanda, Kredyt, Krocie, Królewska Pieczęć, Talizman, Złoty Interes oraz Platyna)! Oczywiście prawie każda z nich, oprócz wartości w monetach, ma również zdolność specjalną. Dla przykładu Krocie posiadają wartość 2, a do tego „kiedy ta karta znajduje się w grze, dodaj Złoto za każdym razem, gdy kupujesz kartę Zwycięstwa.” Bardzo szybki sposób na zdobycie kart Skarbu o wysokim nominale, prawda?

W recenzowanej pozycji pojawia się potężna karta Zwycięstwa – Kolonia, która kosztuje aż 11 monet, a warta jest 10 punktów zwycięstwa. Warto zauważyć, że daje ona najlepsze proporcje wartość a punkty zwycięstwa spośród wszystkich kart. Nowe karty Skarbu zmuszają graczy do obrania taktyk innych niż w poprzednich odsłonach Dominiona, do dłuższego budowania „silniczka” (wiadomo, nie od razu kupimy Platyny i inne potężne karty). Złoty Wiek stawia graczom wysokie wymagania: nie tylko skłania do rewizji strategii, ale również zmusza do przemyślenia jakich monet użyć do zakupu, np. leżący na stole Miedziak uniemożliwi pozyskanie Wielkiego Targu.

Podobnie jak w Przystani, również i w Prosperity ponownie pojawiają się podkładki dla graczy. Tym razem użyjemy je z takimi kartami jak Biskup, Naciągacze oraz Monument. Zagrywanie tych kart pozwala na zdobywanie metalowych żetonów punktów zwycięstwa. Po raz pierwszy w serii mamy możliwość alternatywnego zdobywania bonusowych punktów. Specyficzną kartą jest Szlak Handlowy, który wymusza na początku rozgrywki umieszczenie po jednym żetonie metalowej monety na każdym stosie kart Zwycięstwa. W momencie, gdy którykolwiek z uczestników zabawy doda kartę z takiego stosu, leżący na nim żeton monety przekłada się na podkładkę Szlaku Handlowego. Liczba żetonów obecna na tej podkładce określa, ile monet dostarcza karta Szlaku Handlowego. Biorąc pod uwagę, że karta kosztuje tylko 2 monety, jej wartość bardzo wzrasta pod koniec rozgrywki.

Dominion: Złoty Wiek to przede wszystkim gra z kartami, których koszt jest dość wysoki. Sporo tu kart wartych 5,6,7 czy nawet więcej monet. Jeżeli mamy talię nastawioną na wystawianie sporej liczby kart z Akcjami, to warto pomyśleć o zakupie Domokrążcy – każda zagrana Akcja pozwoli kupić kolejnego Domokrążcę o 2 taniej! Płatnerz z kolei pozwoli wyrzucić na śmietnisko dowolną liczbę kart z ręki – w zamian możemy dobrać kartę o wartości kart odrzuconych. Moją ulubioną kartą Królestwa z całej serii jest jednak Rada Królewska. Kosztuje aż 7 monet, ale pozwala kartę Akcji z ręki zagrać aż 3 razy!

Złoty Wiek nie jest dodatkiem, który ma same zalety. Posiada on również wady, wśród których największą słabością wydaje się wtórność akcji. Problem polega na tym, że karty mające w nazwie "wioskę" lub "targ" działają w każdej części Dominiona właściwie tak samo. Drobne modyfikacje – np. zakaz kupna Wielkiego Targu, gdy mamy w grze Miedziaka – nie zmieniają wrażenia, że sprzedano nam znowu ten sam obowiązkowy zestaw kart. Gra nadal bawi, zachwyca grywalnością, ale oczekiwania wraz z następnym rozszerzeniem rosną. Może warto byłoby dodać inne tryby czy warianty gry?

Wraz z rozwojem serii Domnion jedno pozostaje bez zmian – elegancka prosta mechanika. Recenzowany Złoty Wiek w zakresie mechanicznym  wprowadza wiele możliwości bogacenia się, zaś w aspekcie wizualnym jest krokiem w dobrą stronę. Znajdziemy bowiem  w pudełku ładne planszetki oraz estetyczne metalowe żetony. To nie rewolucja, a ewolucja – gracze otrzymują nie tylko więcej tego, co lubią, ale i również nowości mechaniczne. Produkt dla tych, którzy chcą wprowadzić rozgrywkę w Dominiona na zupełnie nowy, bardziej zaawansowany poziom – gdzie w grę wchodzą większe pieniądze i większe zdobycze punktowe – a nie tylko ją rozwinąć o nowe karty. Zdecydowanie dodatek dla doświadczonych graczy, którzy na serii zjedli zęby.

Plusy:

  • świetna jakość wykonania
  • ładniejsza oprawa graficzna
  • nowa mechanika (z żetonami punktów zwycięstwa)
  • nowe, ciekawe wzory kart

Minusy:

  • znowu Targ i Wioska!
  • brak dodatkowych trybów zabawy i wariantów rozgrywki
  • droższe karty potrafią niestety wydłużyć czas rozgrywki

 

Dziękujemy wydawnictwu Games Factory Publishing za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

8.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Dominion: Złoty Wiek
Typ gry: karciana niekolekcjonerska
Projektant: Donald X. Vaccarino
Wydawca polski: Games Factory Publishing
Data wydania polskiego: 2016
Liczba graczy: od 2 do 4
Wiek graczy: od 13 lat
Czas rozgrywki: ok. 30 min.
Cena: 159,95 zł
Tagi: Donald X. Vaccarino | Prosperity | Dominion: Prosperity | Dominion | Dominion: Złoty Wiek | Games Factory Publishing | Rio Grande Games | Jay Tummelson



Czytaj również

Dominion: Intryga
Kto knuje, wygrywa?
- recenzja
Dominion: Przystań
Czeka nas przygoda, wyprawa i pieniądze!
- recenzja
Dominion
- recenzja
Podstawka to za mało
O dodatkach do Dominiona
Dominion: Róg Obfitości
Rozmaitości dla każdego
- recenzja
Pola Arle
Rosenberg w formie
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.