» Blog » Cztery rzeczy niedopuszczalne:
15-10-2016 17:45

Cztery rzeczy niedopuszczalne:

W działach: wredni ludzie | Odsłony: 254

W zasadzie to chciałem dziś publikować tekst na inny temat, ale uznałem, że ten jest ważniejszy. Tak więc dzisiaj zajmę się czterema sprawami, co do których każdy powinien mieć świadomość, że są bardzo poważnym wykroczeniem przeciwko normom społecznym. I w zasadzie powinny one wystarczyć do zakończenia współpracy, znajomości i koleżeństwa oraz zbanowania danego osobnika.

1) Szantaż:

Znacie taką sytuację: pokłóciło się dwóch waszych kolegów i nie są w stanie ze sobą rozmawiać. Ty, drogi czytelniku, nadal pragniesz przyjaźnić się z obydwoma. Niestety pewnego dnia jeden z nich przychodzi do Ciebie i oświadcza, że życzy sobie, byś zerwał kontakty z tym drugim (który nic złego Ci nie zrobił i w żaden sposób na Ciebie nie naciska), bo inaczej obrazi się także na Ciebie.

Moim zdaniem z tej sytuacji wybrnąć można tylko w jeden sposób. Otóż należy uświadomić tej osobie spokojnie, choć stanowczo, że właśnie założyła sobie pętlę na szyję. I że ma do dyspozycji dwie możliwości: albo natychmiast przeprosi i rozmowa zostanie uznana za niebyłą, albo zniknie z Twojego życia. W przeciwnym razie zostanie z niego wyrzucona.

Powody są proste. Osobnik taki jest zwykłym szantażystą i próbuje Tobą manipulować. Istnieje możliwość, że w gniewie zwyczajnie się zagalopował, dlatego należy dać mu szansę na odkręcenie sytuacji. Jednak jeśli z tej okazji nie skorzysta, to należy mu wskazać drzwi.

Wielu osobom może być w takiej sytuacji przykro. No bo jak to? Pozbywać się przyjaciela? Tak łatwo? Odpowiedź jest prosta: osobnik taki nie jest Twoim przyjacielem, kolegą, ani też kandydatem na współpracownika. Przyjaciele i koledzy się nie szantażują i nie manipulują sobą nawzajem. Podobnie nie robią tego współpracownicy. Osoba, która dopuszcza się czegoś takiego albo jest zaślepiona przez gniew i/lub nienawiść, albo jest cynicznym manipulatorem. Tak czy siak nie jest to Twój przyjaciel. Całkiem możliwe też, że nigdy taki człowiek nim nie był. Przeciwnie, od samego początku podchodził do Ciebie cynicznie.

Sytuacja nie zawsze wygląda jak wyżej. Często bywa tak, że szantażysta oświadcza np. że nie lubi jakiejś kategorii ludzi: homoseksualistów, Żydów, feministek, lewaków, prawaków, księży, wyborców PiS etc. i że obraża go, że musi dzielić się przestrzenią z jedną z takich kreatur. Żąda więc jej usunięcia, albo sam odejdzie

Sprytniejsze trolle stosują inne metody: albo wielka drama i popisowe obrażenie się, bo ktoś samym swym istnieniem obraził ich poglądy, połączone z dramatycznym wyjściem i trzaskaniem drzwiami „a teraz biegnijcie i mnie przepraszajcie”, albo długie i popisowe siedzenie w kąciku, bycie smutnym, obrażonym i niekontaktowym.

Powiem uczciwie: ludzie mają różne postawy życiowe, charaktery i inne wkurzające cechy, niemniej jednak musimy z tym jakoś żyć. Jeśli tworzymy grupę towarzyską, internetową społeczność lub zespół to znaczy, że jednoczy nas jakiś cel. To może być wspólna zabawa jak gry fabularne, anime, książki, albo też robienie pieniędzy, prowadzenie bloga lub serwisu… Jednak to ten cel jest wartością najwyższą. Albo jesteśmy zdolni zapomnieć o wszystkim innym i skupić się na nim, albo nie.

Facet (lub babka), który prezentuje wyżej wymienioną postawę, tego nie potrafi. Jego poglądy w tym wypadku nie są ważne, podobnie jak stojące za nimi fakty. Nie jest też ważne, czy mają rację czy nie, są chorzy z nienawiści, w przeszłości zostali skrzywdzeni, czy też są zwyczajnie przewrażliwieni. Ważny jest jeden element: nie dość, że są oni niezdolni do współpracy z innymi ludźmi, to jeszcze przyzwyczaili się stosować szantaże, groźby i żądania (obojętnie czy ujęte wprost, czy nie, faktyczne, czy emocjonalne) do wymuszania swoich zachcianek. Będą to więc robili zawsze.

Co gorsza, oprócz tego, że to osobnik konfliktowy (co wcale nie jest takie najgorsze, konflikty międzyludzkie są normalnym elementem życia każdej zbiorowości), to jeszcze prawdopodobnie małostkowy, nie potrafiący wybaczać i rozdmuchujący problemy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że będzie ponawiał swoje żądania pod adresem każdego,

Współpracować z nim nie warto, tym bardziej, że jeśli będziemy tolerować jego karygodne zachowanie, nauczymy innych członków naszej społeczności, że jest to sposób lokalnie tolerowany. Będzie to miało efekt podwójny. Po pierwsze zyskamy opinię królestwa chamstwa, którego wszyscy dobrze wychowani będą unikać, a po drugie: inni będą go naśladować, bo skoro jednemu można, to i wszystkim.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

1
Notka polecana przez: Eliash
Poleć innym tę notkę

Komentarze


139689

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Znacie taką sytuację: pokłóciło się dwóch waszych kolegów i nie są w stanie ze sobą rozmawiać. Ty, drogi czytelniku, nadal pragniesz przyjaźnić się z obydwoma. Niestety pewnego dnia jeden z nich przychodzi do Ciebie i oświadcza, że życzy sobie, byś zerwał kontakty z tym drugim (który nic złego Ci nie zrobił i w żaden sposób na Ciebie nie naciska), bo inaczej obrazi się także na Ciebie.

Moim zdaniem z tej sytuacji wybrnąć można tylko w jeden sposób. Otóż należy uświadomić tej osobie spokojnie, choć stanowczo, że właśnie założyła sobie pętlę na szyję. I że ma do dyspozycji dwie możliwości: albo natychmiast przeprosi i rozmowa zostanie uznana za niebyłą, albo zniknie z Twojego życia. W przeciwnym razie zostanie z niego wyrzucona.

Ktoś daje Ci do wyboru: albo zerwiesz kontakty z X, albo ja zerwę z Tobą. Ty mu odpowiadasz: wycofaj to, albo zerwę z Tobą kontakty. Nie, ta osoba nie założyła sobie pętli. Dała Ci do wyboru dwie opcje, z których Ty wybrałeś drugą. Przypomina mi się, jak ktoś kiedyś na Gadu-Gadu napisał do mnie "masz przestać do mnie pisać, bo jak nie, to Cię zablokuję!" - bezsens takiej groźby jest chyba oczywisty?

Wielu osobom może być w takiej sytuacji przykro. No bo jak to? Pozbywać się przyjaciela? Tak łatwo? Odpowiedź jest prosta: osobnik taki nie jest Twoim przyjacielem, kolegą, ani też kandydatem na współpracownika. Przyjaciele i koledzy się nie szantażują i nie manipulują sobą nawzajem. Podobnie nie robią tego współpracownicy. Osoba, która dopuszcza się czegoś takiego albo jest zaślepiona przez gniew i/lub nienawiść, albo jest cynicznym manipulatorem.

Albo po prostu nie chce współpracoważ z osobą X, chciałaby współpracować z Tobą, ale nie aż tak bardzo, żeby zmuszać się do jednoczesnej wspólpracy z X, więc stawia sprawę jasno, żeby wiedzieć, na czym stoi i czy warto marnować czas na współprace z Tobą, jednocześnie daje Ci możliwość podjęcia decyzji, czy wolisz wspólpracować z X, czy z nim. Bardzo rozsądne i uczciwe podejście, które pomaga uniknąc nieporozumień w przyszłości.

Powiem uczciwie: ludzie mają różne postawy życiowe, charaktery i inne wkurzające cechy, niemniej jednak musimy z tym jakoś żyć. Jeśli tworzymy grupę towarzyską, internetową społeczność lub zespół to znaczy, że jednoczy nas jakiś cel. To może być wspólna zabawa jak gry fabularne, anime, książki, albo też robienie pieniędzy, prowadzenie bloga lub serwisu… Jednak to ten cel jest wartością najwyższą. Albo jesteśmy zdolni zapomnieć o wszystkim innym i skupić się na nim, albo nie.

No właśnie - albo nie.

Współpracować z nim nie warto, tym bardziej, że jeśli będziemy tolerować jego karygodne zachowanie, nauczymy innych członków naszej społeczności, że jest to sposób lokalnie tolerowany. Będzie to miało efekt podwójny. Po pierwsze zyskamy opinię królestwa chamstwa, którego wszyscy dobrze wychowani będą unikać, a po drugie: inni będą go naśladować, bo skoro jednemu można, to i wszystkim.

No i co w tym złego? Najpierw przyjdzie X, powie "wybieraj mnie albo Y", wybierzesz Y, potem widząc to przyjdzie Z i powie "wybieraj mnie albo Q", wybierzesz Z i tak dalej.

 

03-11-2016 20:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.