» Blog » Czasami se czytam klasykę – wyzwanie:
18-10-2016 20:30

Czasami se czytam klasykę – wyzwanie:

W działach: książki | Odsłony: 266

Paweł. M. z bloga Se Czytam nominował mnie w zeszłym tygodniu do wyzwania Clasic Book Tag. Nie byłoby grzecznie na wyzwanie nie odpowiedzieć.

Tak więc:

1) Popularna klasyka, która Ci się nie spodobała:

Oj… Wymieniać mógłby długo, ale najkrócej będzie, jeśli powiem, że moim skromnym zdaniem wszystko, co napisano w romantyzmie powinno skończyć w dole z wapnem razem z autorami piszącymi w tym nurcie.

Jak pewnie dało się już zauważyć na tym blogu jestem człowiekiem mniej-więcej równie uczuciowym, co skłonnym do kompromisów. Epoka, która skłaniała się głównie do uczuć i ich porywów, a do tego programowo pełna smutku i melancholii oraz cierpiąca na lekką depresję, odrzucająca rozum i empiryzm celem wiary w to, co niedotykalne i nieistniejące to dla mnie nie dość, że koszmar, to jeszcze herezja.

Cieszę się tylko z jednego: że nie musiałem wtedy żyć. Inaczej pewnie palnąłbym sobie w głowę, jak Werter.

2) O którym okresie historycznym lubisz czytać najbardziej

Wczesne średniowiecze oraz późna starożytność. Głównie o tak zwanych „ludach barbarzyńskich” jak Wikingowie, Goci, Wandalowie, Hunowie, Mongołowie, Węgrzy… Niekoniecznie natomiast o Słowianach, ponieważ w tej dziedzinie pisze wielu oszołomów, ponadto nie osiągnęli oni wiele, bowiem większość „naszych” dokonań miało miejsce już po przyjęciu chrześcijaństwa.

Zresztą, jako naród mamy lepsze okresy w naszej historii, na których możemy opierać swoją dumę, niż wczesne średniowiecze.

Drugim moim konikiem, który pojawił się stosunkowo niedawno jest pierwszy i drugi jedwabny szlak. Nie wiem czemu, ale lubię czytać o ludziach, którzy wozili z jednego końca świata na drugi nieprzemierzone bogactwa.

3) Ulubiona baśń

Zdecydowanie ludowa bajka o Głupim Jasiu. Prawdopodobnie za sprawą piosenki Jacka Kaczmarskiego.

4) Klasyka, której nieznajomości wstydzisz się najbardziej

Chciałbym powiedzieć, że generalnie, gdybym wstydził się nieznajomości jakiejś książki, to zwyczajnie bym ją przeczytał. Niemniej jednak jeśli się głębiej zastanowić, to faktycznie jest taka pozycja.

Są to „Baśnie Tysiąca I Jednej Nocy”.

Leżą u mnie w domu, zabieram się za nie pewnie już z sześć czy siedem lat i nie przeczytałem jeszcze ani jednej strony.

5) Pięć klasycznych powieści, które zamierzasz przeczytać w najbliższym czasie

Czytam raczej niewiele klasyki, ale jeśli za najbliższy czas uznać okres w przedziale przyszłych 12 miesięcy to jest jedna taka powieść. Jest to „Czas życia i czas śmierci” Ericha Marii Remarque (tego od „Na zachodzie bez zmian”).

Cytując blurb:

Jedno z najlepszych dzieł Remarque'a ukazujące konflikt między winą a poświęceniem.

Czas życia i czas śmierci to historia żołnierskiego losu młodego Niemca - Ernsta Graebera. Nieoczekiwanie, w czasie klęsk armii niemieckiej, Graeber dostaje urlop. Przepełniony nadzieją udaje się do kraju, do rodzinnego miasta, by szukać wytchnienia od nędzy, głodu, zimna i wszechobecnej śmierci frontu rosyjskiego.

Czeka go z jednej strony ogromne rozczarowanie - jest bowiem świadkiem upadku swojej ojczyzny, a z drugiej niespodziewane szczęście - przeżywa wielką miłość. Pełen wątpliwości wraca na front, gdzie rozstrzygnie się konflikt między winą a poświęceniem. To uniwersalne przesłanie Czasu życia i czasu śmierci z niezmienną siłą przemawia do dzisiejszego czytelnika.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Kanibal77
   
Ocena:
+1

Cieszę się tylko z jednego: że nie musiałem wtedy żyć. Inaczej pewnie palnąłbym sobie w głowę, jak Werter.

Statystycznie rzecz biorąc, byłbyś zbyt zajęty próbą przeżycia kolejnego dnia, by zdawać sobie sprawę w jak melancholijnej i uczuciowej epoce żyjesz. Więc raczej śmierć przez strzelenie sobie w głowę ze smutku, by Ci nie zagrażała. Za to śmierć głodowa, to już prędzej. Albo od jakiegoś cholerstwa. Bo antybiotyków nie mieli.

18-10-2016 23:17
TO~
   
Ocena:
+1

Inaczej pewnie palnąłbym sobie w głowę, jak Werter.

Ledwie zmęczyłem. A jak już sobie zrobił dodatkowy otwór w czerepie, poczułem satysfakcję

19-10-2016 17:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.