Burko: moja strona | blog | ranking | kolekcja | lista życzeń | aktualnie gram/czytam

29-07-2010 16:43

Disciples III: Spalony kotlet podczas odgrzewania.

W działach: Gry komputerowe

W zasadzie to mój inauguracyjny wpis, pewnie bym sobie darował, ale co wchodzę na Poltera to od razu w oczy rzuca mi się reklama o najlepszej strategii turowej ostanich lat i mnie szlag trafia.

Nie zamierzam tu pisać o pozytywach w gierce, co nie znaczy, że takich nie ma, zapewne też pomine rzeczy w stylu grafiki, klimatu i takich tam, bo dla jednego taka grafika będzie super a drugi napisze, że jest bura. De gustibus i takie tam. Przejdźmy jednak do konkretów, żale w kolejności w jakiej przychodziły mi do głowy, jedne większe drugie mniejsze.

- Praktycznie identyczne jednostki jak w Disciples II. Na ja się pytam dlaczego, czy naprawdę już nic nie dało się wymyślić, czy tak trudno było rozbudować drzewko jednostek strzeleckich dla ludzi, składające się obecnie z dwóch jednostek.

- Zmiana pola walki. Twórcy nie skapowali, że jak coś jest dobre do jednego to niekoniecznie musi być dobre do drugiego. Dżem wiśniowy będzie pasował do naleśników, ale już kurde do kiełbasy nie. Sposób rozgyrwania walki jaki zafundowało nam Disciples III, zerżnięty z HoM&M czy King’s Bounty, sprawdza się ale dla jednostek, które wsytępują nie w jednym egzemplarzu, ale w wielu kopiach, gdzie ma znaczenie każdy ruch i przyjęta taktyka, bo każda pomyłka generuje straty. W Disciples III zwiększenie pola walki, powoduje tylko wydłużenie rozgrywki, bo do taktyki w zasadzie nic nie wnosi. Specjalne pola to jakaś porażka, wprowadzająca niepotrzebną losowość, która i tak niczemu nie służy, no może odrobine skraca się czas rozgrywki, jeżeli ma się szczęście, rzecz jasna. Przecież wystarczyło jak już zwiększyć pole na jednostki np do 2-4, czy nawet do 3-4, wprowadzić jednostki atakujące liniami, rzędami, czy nawet stożkiem i już zabawy byłoby co niemiara.

- Rozwój bohatera. No ja się pytam po co robić taką wielką tabelkę, jeżeli znaczenie ma tylko kilka pól. Jakie ma znaczenie, czy zwiększe mu siłe czy zręczność o jeden, dla całościowego rozwoju postaci żaden. Nie lepiej było wprowadzić kilka ale za to poważnych bonusów?

- Brak wrogiego zamku na mapie. W nagrodę dostajemy losowo pojawiajace sie wrogie armie. Tylko ja się pytam po jakiego grzyba? Co to ma wnosić? Kilka niepotrzebnych walk ze strażnikami? Oczywiście losowa armia prze na pierwszego strażnika w okolicy i jeżeli strażnik rozwinął się do poziomu 2 to zostaje anihilowana. W najgorszym wypadku stracimy 2-3 tury na sprowadzenie naszej armii w pobliże i wycięcie przeciwnika. Losowe armie sa chyba tylko po to by irytować gracza, bo innych powodów ich wprowadzenia nie widze.

- Nuda. Spowodowana między innymi sposobem rozgrywania walk. Walki stały się nudne. Po rozwoju jednostek do poziomu 2+ już w zasadzie nic nie jest wstanie nam zagrozić, a to staje się w zasadzi na poczatku misji. Potem już tylko chodzimy po mapie i klikamy automatyczne rozstrzyganie walk, przegrana nam nie grozi, a zgon jakieś jednostki to jest prawdziwy cud. Jak pamiętam w dwójce walki praktycznie zawsze były emocjonujące i zgony jednostek zdarzały się dośc często.

- Zniszczona ekonomia. Coś jest nie tak. Jeżeli kończe misje z 20.000 złota na koncie. Jescze z magią nie jest najgorzej, bo przy średnim użytkowaniu, cieżko jest uzbierać jakąś sesnowną ilość, ale ze złotem to przegięcie. Kamień a co to w ogóle jest..., niepotrzebny surowiec, w zasadzie bez znaczenia.

- Po co są inni bohaterowie, jeżeli dostajemy jednego, którym musimy prowadzić rozgrywkę. Co jeżeli chciałbym przejść gre magiem. W zasadzie mija się to z celem, więc pytam się po co są inni boahterowie, jeżeli w zasadzie nikt nimi nie gra?

- Wyświetlanie informacji o jednostkach. Może coś jest ze mną nie tak ale nie udąło mi się, uzyskać by opis jednostek utrzymał się na ekranie po puszczeniu przycisku. Przez co możemy w zasadzie zgadywać co dają nam specjalne umiejętności jednostek, bo nijak z opisu nie można się tego dowiedzieć. Tyle szczęścia, że o aktywnych dowiemy się podczas walk.

- Mniejsza liczba ras i hmm prawdopodobnie misji (choć tego nie jestem pewien do końca) niż w dwójce, ale to chyba dobrze bo misje są w zasadzie na jedno kopyto i polegają na bieganiu od wrogiego oddziału do wrogiego oddziału i rozgywaniu starć na automacie.

Pewnie by się jeszcze znalazł pstryczek czy dwa, ale po co kopać leżącego. W bólach dotrałem to czwartego aktu ludźmi i wyszedł Starcraft II. Nie przewiduje w przyszłosci powrotu do Disciples III, najlepszej strategi turowej ostatnich lat, jak już to z pewnoscią ponownie zagram w Disciples II. Najlepsza strategia turowa ostatnich lat nie jest godna wiązać butów King’s Bounty, nie wspominając o innych starszych produkcjach.

9
Poleć Poleć innym tę notkę
Waszym zdaniem...

~Ax

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Gratuluję wytrzymałości. Jako weteran I i II, przy III przesiedziałem ok 45min i pod koniec prawie płakałem.
29-07-2010 17:13
Ocena:
+2
(+1) [troll]
"ale co wchodzę na Poltera to od razu w oczy rzuca mi się reklama o najlepszej strategii turowej ostanich lat i mnie szlag trafia"

Brzmi to trochę tak, jakbyś mówił, że Polter oszukuje swoich czytelników, bo reklama mówi, że gra jest super, a okazuje się taka a taka.

Z tego, co wiem, to tu jest tak samo, jak w czasopismach komputerowych. Redakcja akceptuje reklamę i wkleja w odpowiednie pole za jakąś kasę. Gdyby reklam nie było, za CDA trzeba by było płacić o kilka, może nawet 10 pln więcej. A Polter nie mógłby np. udostępniać darmowego sklepiku z książkami za punkty, darmowych konkursów i tego typu zabaw, w dodatku redaktorzy mieliby większe problemy z załatwianiem egzemplarzy recenzenckich.

Gorzej by było, gdyby redaktorzy dostawali do łapy za pisanie recenzji o tym, że gra danego wydawnictwa jest fantastyczna i idealna. Natomiast recenzja DIII, do wglądu tutaj, przykleja mu jedynie 6.5.

Jeżeli ktoś patrzy tylko na kolorową reklamę, a nie sugeruje się opiniami recenzentów czy opinii w sieci, może mieć żal tylko do siebie.
29-07-2010 17:20
Alkioneus
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dziękuję, Burko.

Ja się ograniczyłem do wylewania jadu w komentarzach. DIII to katastrofa, w porównaniu z oczekiwaniami. Dosłownie zarżnięto grę, na którą kazano jeszcze czekać kilka lat.

Ludzie za to odpowiedzialni powinni zostać odsunięci od przemysłu gier.

P.S. Burko - idzie Elemental. On mi wynagrodzi. Wierzę w to.
29-07-2010 18:45
~Theodorus

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Specjalne pola i osłona wnoszą jakiś tam element taktyki. Faktem jest jednak, że usunięto masę rzeczy, które dodawały grze smaku, za to dodano głupoty z innych gier, jak na przykład zbieranie zasobów porozrzucanych po drodze (mana leżąca na ziemi? WTF?!). Gra przestaje wciągać zanim zacznie się grać na dobrą sprawę. A szkoda, napaliłem się na nią strasznie.
29-07-2010 19:20
ment
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Jestem weteranem obu poprzednich części, choć kampanii nigdy nie tknąłem. Disciples, tak jak i HoMM, nadają się jedynie do hotseata. HoMM daje radę w każdej, prócz czwartej (po jej ograniu, wróciliśmy do trójki!), części. Disciples dawał w obu poprzednich częściach, teraz posysa straszliwie.
Gdyby nie to, że z bratem spuściliśmy się na Talismana z wszystkimi dodatkami, nie byłoby już radochy, bo ile można w HoMM5 grać?

Co do zarzutów:
-Rozwój jak w FFX, czyli kijowy. Kiedyś na awans bohatera się czekało, teraz przechodzi raczej bez echa. Słabioza.
-Brak zamku -może w kampanii, na hotseacie są jak najbardziej. Problemem jest jednak to, że o ile w poprzednich częściach na stolicę wroga ruszali szaleńcy i mega przepaki z bannerami 20%, etc., tak teraz bez większych problemów można komuś skarcić guardiana, co ssie totalnie.
-Ekonomia działa w hotseacie, choć problemem jest brak możliwości handlu poprzez dyplomację, co w poprzednich częściach było mega fajne: "Dawaj 5k złota, bo Ci skaram bohatera Living Armorem!"
-Informacje o jednostkach uzyskasz z shiftem.
-Boli mało ras, a na dodatek elfy są mega przegięte, bo ktoś nie pomyślał i ich pierwszopoziomowy czar, leczący chyba 75hp każdemu co turę, działa dziesięć tur, plus w każdej turze walki, co w zasadzie wyłącza je w hotseacie, żeby inni mieli szanse.
-Gra jest potwornie zabugowana i uwierzyć nie mogę, że taki niedorobiony bubel sprzedawany jest po sto dwadzieścia złociszy. Gdybym je wydał, zesrałbym się teraz z żalu.
-Wprowadzenie grida miałoby sens, gdyby jednostki więcej się poruszały -diabeł u demonów jest bezużyteczny jak lizak o smaku kupy przez swój wolny chód.
-Ekwipunek w postaci zbrój, broni, butów, etc. -wtf?!

Mógłbym tak długo, ale wystarczy już chyba, żeby Was przekonać, że szkoda 120PLN lub nawet cząstki łącza na ten szajs.
29-07-2010 20:59
~ROL

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Odinstalowałem po 40 minutach grania "na siłę". Na szczęście tego samego dnia sprzedałem na allegro z niewielką stratą.
30-07-2010 02:09
~Zegarmistrz

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
+1
(+1) [troll]
Powiem tak: po pierwszych 45 minutach gry bardzo poważnie się grą zawiodłem i miałem ochotę się popłakać. Jak się okazało na szczęście była to wina tylko dennych projektantów, którzy najbardziej beznadziejną misję w grze wyznaczyli jako pierwszą na mapie.

Następne kilka godzin gry było całkiem przyjemne, zapoznawałem się z jej możliwościami.

Jednak po ich upływie miałem ochotę żygać tą grą i na tą grę. Ta produkcja jest nudna. Po prostu nudna. To nie jest strategia, tylko przygodówka z opcją walki. Do tego takiej walki, którą rozstrzyga się zawsze automatycznie, bo jest mega nudna.

Disciples III jest dla serii tym, czym HOMM IV było dla serii Heroes. Niestety mam wrażenie, że Apostołowie, w przeciwieństwie do HOMM nie przeżyją też porażki.
30-07-2010 09:23
~slawek

Użytkownik niezarejestrowany
disciples
Ocena:
+1
(+1) [troll]
jak dla mnie Disciples I oraz II to najlepsze strategie turowe jakie kiedykolwiek ujrzały swiatło dzienne obydwie te czesci przeszedłem chyba dziesiatki razy i w kazdym czasie moge wrocic gdyz ta gra ma w sobie cos ma tzw. klimat zas co do Disciples III jak dla mnie jest hańbą dla poprzednich czesci podejrzewam ze gdyby trzecia czesc wypusicła firma Strategy First jak bylo to w poprzednich wersjach to podejrzewam ze nie oderwałbym sie od tej gry...
30-07-2010 10:57
Burko
Ocena:
0
(+1) [troll]
Aureus: Cytowane przez Ciebie zdanie brzmi jakby mówiło co skloniło mnie do wpisu:) Duży chłopiec jestem i wiem jak to dziala. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności...

Żeby wszystko było jasne nawet na myśl mi nie przyszło, że Polter, dopuszcza się jakichś niecnych czynów. Co najwyżej dystrybutorzy tego megahitu, no bo to jest ich reklama.

Po przeczytaniu reszty komentarzy, podniosłem się na duch. Od razu raźniej mi się zrobiło, że nie ja jeden zostałem nabity w butelkę:)
30-07-2010 16:56






Konto Polter Plus

Działy bloga

Ostatnie notki na blogu

Aktywność użytkownika

Blogują

21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (0)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (27)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)
20 V :: zigzak :: Moja idealna mechanika - Jaka... (58)
20 V :: repek :: Bayern Forever (26)
19 V :: Rysia777 :: Babskie Granie, sesja 2 (32)

Facebook