» Blog » Aeris - Pomysł na świat fantasy
28-01-2018 19:15

Aeris - Pomysł na świat fantasy

W działach: rpg, książki | Odsłony: 292

Cześć!!!
Na wstępie napiszę dokładnie o co mi chodzi. Otóż jestem na etapie tworzenia świata fantasy, na potrzeby przyszłej powieści, bądź też całej ich serii – co kiedyś się okaże. Kilka lat temu był na polterze projekt o nazwie WTS (wspólne Tworzenie Settingu), w którym brałem udział. Powstało tam wiele fajnych pomysłów, kilka projektów wkroczyło do zaawansowanych faz tworzenia a jeden czy dwa nawet zostały ukończone.
            Tutaj chciałbym w pewnym sensie powrócić do tego tematu, aczkolwiek w nieco innej odsłonie. Jak wspominałem potrzebuję stworzyć świat fantasy. W zasadzie pracuję nad nim od kilku miesięcy. Chciałbym jednak dostać feedback, bo może zrobiłem coś niefajnego, albo gdzieś popełniłem kardynalne błędy. Potrzebuję krytyki (najlepiej konstruktywnej) a także jeśli ktoś wyrazi życzenie, pomocy na etapie tworzenia – w formie pomysłów oraz dyskusji, gdyż tym razem chcę mieć ostateczne zdanie w temacie kształtu świata. Generalnie chcę przygotować solidny background dla przyszłej powieści i to jest mój nadrzędny cel. Zapraszam więc Was, drodzy forumowicze do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami.
            Robocza nazwa dla świata to Aeris (będzie inna, a ma to marginalne znaczenie w obecnej chwili)
            Aeris to planeta, na której znajduje się jeden wielki kontynent (albo przynajmniej ten właśnie konkretny kontynent nas interesuje). Oprócz planety w systemie znajdują się trzy słońca. Jedno żółte, takie jak nasze, jedno białe i jedno ciemnogranatowe, czy nawet czarnogranatowe. Mniejsza póki co oto jak to wszystko funkcjonuje. Myślałem o teorii geocentrycznej, bądź o tym, że planeta krąży wokół żółtego słońca (czyli Svara) a słońca białe (Aer) i Czarne (Rith) krążą wokół tej pary w jakiejś konfiguracji. Słońca to w pewnym sensie avatary bogów, od nich wychodzi religia, która funkcjonuje. Póki co religię pominę.
            Kluczowe jest to, iż słońca mają wpływ na kształt świata, a może bardziej na to co się w nim aktualnie dzieje. Generalne założenie jest takie, iż Aeris nie zna pojęcia dnia i nocy, przynajmniej w naszym rozumieniu tego słowa. Zawsze, któreś ze słońc oświetla jej powierzchnię. Dzień jest zatem wtedy kiedy świeci Svar, czyli słońce główne, natomiast noc panuje wtedy gdy świeci któreś z pozostałych słońc. Svar świeci w miarę równomiernie, natomiast dwa pozostałe słońca w zależności od tego jak blisko planety aktualnie się znajdują. Jeśli Aer jest słońcem dominującym (świeci silniej bo jest bliżej tudzież przysłania swoje bratnie słońce) to fajnie. Jest to słońce sprzyjające ludzkości. Jeśli natomiast silniejszy jest Rith, odbija się to na siłach powiedzmy bardzo szeroko zła, czyli stają się one silniejsze.
            Generalnie Aeris zamieszkiwana jest przez trzy rasy ludzi, wywodzące się właśnie od słońc (roboczo nazywam ich svarami, aerami i rithami), którzy czerpią głównie wygląd zewnętrzny z tych właśnie słońc, czyli kolor oczu, skóry, włosów itp. Itd. Poza tym to tacy ludzie jak my, z tą różnicą, że żyją dłużej. Powiedzmy mniej więcej dwukrotnie dłużej niż my, a starość dotyka ich dopiero pod koniec życia. To póki co wstępny pomysł, nie wiem czy z niego skorzystam, ale podoba mi się wprowadzenie jakiejś różnicy. Dożywają zatem 160 a czasami nawet i 200 lat, a starość zaczyna się gdzieś około 140-160 roku życia.


MITOLOGIA      

Okej część pierwsza. Svar, czyli bóg słońca, stworzył świat. Czyli wszystko począwszy od kosmosu, aż po Aeris i jej słońce, które jest powiedzmy jego domem. Wraz z Sivą, mieli bliźniaków, czyli jak łatwo się domyślić Aera i Ritha. Poza nimi istniały też inne byty, dla uproszczenia nazwijmy je demonami. Svar i Siva oddali Aerowi i Rithowi opiekę nad nowo powstałą Aeris. Początkowo bracia byli zgodni, wkrótce jednak Thyr, jeden z demonów, zaczął namawiać Ritha do większej niezależności. Wkrótce Rith zaczął przekształcać planetę niezgodnie z wolą swego ojca. Początkowo Aer jedynie naprawiał dzieła swego brata, w końcu jednak doszło między nimi do walki.
            Aer miał przewag, gdyż większość demonów słuchała jego rozkazów, z kolei Rith i Thyr powołali do życia różnego rodzaju potwory, a także rasę Przemieńców, zwierzołaków czyli potworów powstałych z przemiany jednego z gatunków zwierząt zamieszkujących planetę. Wybuchła wojna pomiędzy bogami, która ucichła dopiero wraz z pojawieniem się ludzi.
            Ludzkość początkowo stanowili jedynie svarowie, jednak każdy z bliźniaków zdołał pozyskać część populacji i wykorzystać ją do własnych celów. I tak aerowie walczyli po stronie Aera a rithowie po stronie ritha, co odmieniło tak jednych jak i drugich. W końcu wojna została zakończona przez samego Svar, który zstąpił z niebios i obalił buntowniczego Ritha. Również Aer okazał się butny, gdyż w imię walki ze swym bratem zmienił wiele dzieł, które uczynił Svar. Bóg zmienił swoich synów w słońca, które oddalił jak najbardziej od Aeris. Niemniej jednak ich chęć do wpływania na planetę pozostała, dlatego raz na jakiś czas, któreś ze słońc zbliża się do Aeris.


HISTORIA LUDZKOŚCI

Pierwszym państwem ludzi, które powstało zaraz po tym jak Svar opuścił ziemię było Reshon. Skupiało ono większość ludzkiej populacji ze wszystkich ras. W tym czasie ludzie żyli w zgodzie, korzystali z nauk których udzielili im bogowie, a świat cieszył się pokojem. Rozwijające się Imperium wydzierało wciąż nowe tereny z dzikich ostępów. Jedynymi przeciwnikami ludzkości byli w tym czasie przemieńcy oraz różnego rodzaju potwory.
Mity i legendy oraz nieliczne podania, których autentyczność łatwo podważyć twierdzą, iż był to najbardziej oświecony czas dla ludzkości, która dysponowała w tym okresie największą wiedzą tak techniczną jak i magiczną w całej swojej historii. Ludzkość podbijała systematycznie inne tereny, przyłączając je do swojego władztwa. Niestety Reshon z niewyjaśnionych przyczyn upadło.


UPADEK IMPERIUM

Czas końca świata i upadku Imperium Reshon. To straszny czas, w którym największe imperium świata upadło. Zdania uczonych są podzielone. Niektórzy twierdzą, iż Reshon upadło wskutek krwawej wojny domowej, inni mówią o wielkiej inwazji potworów. Są też teorie mówiące o straszliwym magicznym kataklizmie, który zniszczył zamieszkane przez ludzi krainy i zmusił ocalałych do ucieczki. Niektórzy twierdzą, że koniec Imperium został spowodowany przez wszystkie te rzeczy, a nawet więcej.
            Jakby nie było, upadek Reshon zapoczątkował podział ludzkości oraz rozpad, z którego ludzie dźwigali się przez tysiąclecia.


EXODUS

Po zniszczeniu Imperium, jego mieszkańcy uciekli w różne strony świata, zasiedlając nowe tereny, bądź wypierając z nich rdzennych mieszkańców. Okres wielkiej migracji ludzkich plemion nie jest dokładnie znany. Powszechnie uważa się, iż trwało to całe setki lat. Plemiona Wurgów uciekły na południe, południowy wschód oraz południowy zachód, poza nielicznymi którzy wybrali daleki północny wschód. Astarowie emigrowali na północ i północny wschód. Natomiast Svarowie uciekli głównie na północ, północny zachód oraz północny wschód.
            Dokładne daty nie są znane, jednak początki kilku najważniejszych cywilizacji datuje się na dziwnie podobny okres, co potwierdza przypuszczenia o upadku Imperium Reshon oraz wielkiej emigracji ludzkich plemion. Są oczywiście sceptycy tej teorii, jednak stanowią obecnie mniejszość, szczególnie, że odkrycia potwierdzają wyżej opisany stan rzeczy.
W trakcie tego okresu Ternowie oddzielili się od Svarów jako osobna grupa etniczna, która mimo tego pozostała bardzo podobna do swoich niegdysiejszych braci.


ŚWIAT

Jaki ma być świat? Ma to być raczej low-fantasy, z elementami magii, która jednak nie będzie wielką potęgą. Sama magia dzielić się ma na magię, czyli moc czerpaną z nośnika maggi (kryształów) oraz na technologię, która przy pomocy tychże kryształów jest w stanie poruszać różnego rodzaju machiny.
            Świat ma być jakiegoś rodzaju odzwierciedleniem naszego średniowiecza z czasów przed bronią palną. Czyli społeczeństwo feudalne. Świat podniósł się już z upadku i wkracza w bardziej oświecone czasy. Od ucieczki ludzkości minęło kilka tysiącleci, w między czasie powstały i upadły imperia oraz kraje (jestem w trakcie pisanie historii).
            Sam klimat ma być utrzymany raczej w realiach dark fantasy. Pomimo tego, że ludzkość jest główną silą, to wciąż są przemieńcy, potwory a także coś co przyczyniło się do upadku Reshon, co okresowo jest obecne, a związane jest z czarnym słońcem. Obecnie nikt już nie wierzy w demony, gdyż ludzkość zdominowała cały świat, niemniej jednak, demony wciąż wierzą w istnienie ludzkości.
            Poza tym pierwiastkiem sami ludzie są dla siebie wrogami, tocząc nieustające walki o dominację oraz o przetrwanie w niezbyt sprzyjającym świecie. Aeris nie jest pięknym miejscem pełnym herosów, a raczej światem, w którym rządzi siła, a zepsucie jest częściej spotykane niż ludzie chcą wierzyć.
            W skrócie obecnie powstało wielkie Imperium Wiss, które podbiło rozległe tereny północno wschodniej części kontynentu. Pomimo zjednoczenia tej części świata, imperium wcale nie jest jednolitym tworem. Wielu marzy, aby uwolnić się z jego jarzma. Co stanowi nie lada wyzwanie dla podstarzałego już cesarza i jego synów. W dodatku kraj boryka się ze sporami wewnętrznymi, gdyż niektóre prowincje dzielą setki czy tysiące lat waśni i sporów, zakończonych przez wcielenie ich do imperium. Buntownicy, bandyci czy dezerterzy są powszechnym widokiem, a imperialne wojsko nie ma czasu uporać się ze wszystkim na raz.
            W dodatku duża fala emigracji z południa kontynentu zalewa niektóre z prowincji, co tworzy dodatkowe podziały. Południowcy uciekają przed wielką wojną, nie wszyscy są im jednak życzliwi, szczególnie, że niektóre kraje toczyły z nimi niegdyś wojny. Wszystko to wpływa na destabilizację całego ogromnego państwa.
            Ostatnim elementem jest Rith, Czarne Słońce, który zbliża się do Aeris powodując zwiększony niepokój wśród sił „zła”, które stają się zdecydowanie bardziej aktywne. Tu i tam dochodzi do niewyjaśnionych zaginięć, nierzadko populacji całych wsi. Niektórzy uczeni ostrzegają przed możliwym kataklizmem, jednak większość ich wyśmiewa. Dawna wiedza leży nieużywana w zakamarkach uniwersytetów magii i technologii, a kraj powoli pogrąża się w coraz większym nieładzie a miejscami nawet chaosie.
            Z południowo zachodniej prowincji (najbardziej wysuniętej w tym kierunku) spływają wieści o najazdach południowców i prośby o pomoc militarną. Czy Imperium odpowie skoro ma tak wiele problemów na głowie? Jak najazdy wpłyną na sytuację z rosnącą emigracją z południa?
            Dziwne, że wszystko zaczęło się od całkiem niedawnego odkrycia domniemanej stolicy Reshon, znajdującej się nad Wielkim Jeziorem, a oddzielonej od Imperium pasem Strzaskanych Ziem – pozostałości po dawnym kataklizmie.
            To taki bardzo ogólny szkic. Narysowałem sporych rozmiarów mapę, obrazującą tereny, o których mowa, aby zwizualizować sobie to wszystko. Jeśli będzie zainteresowanie to wrzucę fotki tejże mapki.
            Pracuję nad bardziej szczegółowymi opisami, których nie chciałem od razu tutaj wrzucać (nie wiem czy jest sens), a także nad Historia z podziałem na Ery, aby wszystko ustawić chronologicznie. Będę systematycznie wrzucał materiały jeśli pojawią się chętni do komentowani i dzielenia się opinią.
Zapraszam do czytania
Pozdrawiam
Łukasz

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
+2

Czarne, czy tam granatowe słońce mi się podoba. Jest jak pełnia księżyca, tylko można je częściej wykorzystywać.  Pozwala budować suspens. "Musimy szybko znaleźć schronienie. Dziś wschodzi czarne słońce". "Mamy tydzień na znalezienie kultystów. Potem wzejdzie czarne słońce".

Co do reszty, myślę, że wszystko będzie zależało od twojej realizacji. Na razie opisałeś to w taki sposób, że nie krzyczę "Muszę to przeczytać! Gadaj gdzie mam wpłacić pieniądze!?" Ale też nie wyrywam włosów z głowy. 

Edit: W takim świecie mogłaby być bardzo ważna astronomia i astrologia. Data urodzenia mogłaby być najbardziej strzeżonym sekretem, a magowie mieliby powód by nosić szpiczaste kapelusze w gwiazdki :).

28-01-2018 21:22
Tequila Slammer
   
Ocena:
0

No tak to prawda ;) Napisałem to mega ogólnie sam to wiem. Będę doprecyzowywał krok po kroku informacje i wklejał je w odpowiedni temat. póki co mam spory mętlik w głowie na temat tej historii, stąd też próba wrzucenia wszystkiego na raz w jeden przydługi tekst ;) Swoją drogą fajne to wykorzystanie czarnego słońca. Jakoś nigdy o tym nie pomyślałem. Traktowałem to zawsze jako całość, jakby słońce czarne świeciło np. 30 lat. A i z tą datą urodzenia jest to ciekawe. Dojdzie mi też fajny motyw na astrologa - takiego z lekka przepowiadacza przyszłości. To właśnie to o czym pisałem, zawsze kilka osób wymyśli coś fajniejszego niż jedna ;) Bo każdy ma inne spojrzenie na dany temat. Dziękuję za komentarz, dużo to dla mnie znaczy ;)

28-01-2018 22:43
Exar
   
Ocena:
+1

A powiedz, czym ten świat miałby wyróżniać się od innych? Myślę, że to jest pierwsze i najważniejsze pytanie. Musisz mieć to COŚ co zachwyci czytelnika, bo inaczej będzie to tysiącdwustusześciedziąty świat fantasy.

29-01-2018 08:12
Johny
   
Ocena:
+1

Moim zdaniem nie jest konieczne by świat się wyróżniał. Jeśli chcesz wnieść coś nowego do gatunku, być artystą, to tak. Ale trzeba pamiętać, że znajdzie się mnóstwo czytelników, którzy kupią twoją książkę właśnie dlatego, że to typowe Dark Fantasy. Nie wszyscy szukają nowości. Niektórzy lubią to, co już znają.

To co się najbardziej liczy to wykonanie. Nie pomysł, lecz to co z nim zrobisz. Co takiego oryginalnego było w Grze o tron? To wykonanie zadecydowało o jej popularności.

29-01-2018 10:52
Henryk Tur
   
Ocena:
+1

@Johny Moim zdaniem nie jest konieczne by świat się wyróżniał. - a dla mnie to istotne. Omijam ksiązki, gdy widzę, że są krasnoludy, elfy, itp.
@Tequila Slammer - "Co takiego oryginalnego było w Grze o tron? To wykonanie zadecydowało o jej popularności." - wykonanie? Pieśń lodu i ognia była znana na długo przed serialem. I decydował tu poziom intryg oraz skomplikowania fabuły.

"Oprócz planety w systemie znajdują się trzy słońca. Jedno żółte, takie jak nasze, jedno białe i jedno ciemnogranatowe, czy nawet czarnogranatowe. Mniejsza póki co oto jak to wszystko funkcjonuje. Myślałem o teorii geocentrycznej, bądź o tym, że planeta krąży wokół żółtego słońca (czyli Svara) a słońca białe (Aer) i Czarne (Rith) krążą wokół tej pary w jakiejś konfiguracji." - oj, po ludzku mówiąc - zes..sz się, a czegoś takiego nie zrobisz. Aldiss tworząc Helikonię (dwa słońca), korzystał z pomocy profejsonalnych astronomów. Nie porywaj się na to, bo wyłożysz od razu. Może zmień to na księżyce?

"Poza tym to tacy ludzie jak my, z tą różnicą, że żyją dłużej. Powiedzmy mniej więcej dwukrotnie dłużej niż my, a starość dotyka ich dopiero pod koniec życia" - no to nie są tacy jak my, bo ich organizmy inaczej funkcjonują. Powinni też różnić się psychicznie - jak wiesz, że żyjesz 100 lat, to inaczej odbierasz pojęcie czasu.

29-01-2018 12:03
Tequila Slammer
   
Ocena:
0
@Exar - Czym będzie się wyróżniał? Na pewno nie chce wrzucić tutaj całej masy dziwolągów, czy jakichś cudacznych zjawisk, ras i innych rzeczy, które mają na siłę udziwnić świat.
- Głównym założeniem są właśnie 3 słońca skorelowane z plantą Aeeis, które wpływają w pośredni sposób na wydarzenia na niej.
- Świat będzie miał na pewno wtręty z mitologii słowiańskiej
- Osią interesującego nas wycinka historii będzie cykl Czarnego Słońca, który wpłynie na dotychczasowy świat.
- Czarne Słońce powoduhe, że demoniczne byty mogą objawiać się na Aeris, w dodatku ma też wpływ na magię
- Brak znanych nam pór roku, gdyż nie będzie czegoś takiego jak zima.
- Brak znanego nam cyklu dnia i nocy - nie mówię, że tego nie będzie ale w innej formie.
W sumie "to coś" jest na tyle subtelne, że nie da się powiedziec jednoznacznie czemu ten świat jest fajny a tamten nie. Chcę żeby był złożony, dobrze opracowany, żeby zawierał kilka elementów wymienionych powyżej co w mojej ocenie wpłynie na jego atrakcyjność. Nadal wiele rzeczy musi zaistnieć prócz tych kilku wyróżniających go cech.

@Johny - Akurat w Grze o Tron jest kilka wyróżników, które powodują, że świat jest ciekawy (jak choćby długie pory roku) oczywiście w połączeniu ze świetnym opisem - i na czymś takim mi właśnie zależy.

@ Henryk Tur - Co do układu planetarnego to Helikonia chyba ma w sobie elementy sf i to sporo (nie czytałem) i tam po prostu musiało to być rozliczone naukowo. Natomiast w fantasy dziejącej się w okresie wczesnego średniowiecza, moim zdaniem nie ma konieczności - a nawet nie ma możlieości żeby dokonać tak szczegółowego opisu jaki zrobił Aldiss. Aczkolwiek chcę żeby to miało jakikolwiek sens a nie było jakimś totalnym kasztanem "bo tak". Myślę, że poprzestanę na sytuacji, w której Aeris orbituje wokół Svara, a ten układ z kolei orbituje wokół dwóch słońc Aera i Ritha, które krążą wokół siebie. Powiedzmy, że Svar obiega je po jakiejs asymetrycznej orbicie i raz na jakis czas zbliza sie do nich na tyle, że te słonca mają wpływ na Aeris. Już samo czarne słońce zaprzecza na tyle idei słońca, że gdybym chciał tłumaczyc każde zjawisko, wszystko straciłoby sens. A dlaczego jednak słońca? Ponieważ całą mitologię oraz bardzo wiele elementów społecznych, w tym religię czy innego rodzaju organizacje chcę oprzeć właśnie na kwestii trzech słońc. Notabene nigdy nie widziałem świata z trzema słońcami i jakoś tak mnie to kręci.
- Co zaś do ludzi, to kwestia wieku nie jest zamknięta. Miałem na myśli, że fizycznie ludzie są bardzo do nas podobni. A dłuższe życie oczywiście daje inną perspektywę, jednakże my ludzie nie jesteśmy skonstruowani jako osoby, które myślą o przyszłości w sposób o jaki (jak myślę) Tobie chodzi. Żyjemy obecnie dłużej niż kiedyś a nadal kierują nami te same często niskie instynkty. Tutaj zaznaczam, że wraz z wiekiem człowiek zmieniałby się i oczywiście w którymś momencie patrzyłby z perspektywy, o której piszesz. Problem w tym, że świat na być brutalny, ludzkie życie niewiele warte i pomimo długowieczności nie każdy w ogóle miałby szansę ją osiągnąć. Nie chciałbym zmieniać gwałtowności ludzkiej natury tylko przez samą długowoeczność. Natomiast wśród kasty rządzącej/szlachty sprawa wyglądałaby juz inaczej. Co byłoby kolejnym źródłem podziału. Ot taka na szybko przelana na papier wizja.

Dziękuję Wam za uwagi. Są mega cenne i zmuszają do myślenia i do analizowania projektu, a z tego zawsze płyną korzyści.
29-01-2018 21:47
Henryk Tur
   
Ocena:
0

" Natomiast w fantasy dziejącej się w okresie wczesnego średniowiecza, moim zdaniem nie ma konieczności - a nawet nie ma możlieości żeby dokonać tak szczegółowego opisu jaki zrobił Aldiss. " - chłopie, nie rozwalaj mnie. To zdanie przekreśla Cię jako kogoś, kto jest w stanie stworzyć jakikolwiek akceptowalny świat, który nie rozleci się po pierwszym przyjrzeniu. "Aczkolwiek chcę żeby to miało jakikolwiek sens a nie było jakimś totalnym kasztanem "bo tak"" - no to sam sobie zaprzeczasz, bo w tym momencie to jest totalny kasztan

"Helikonia chyba ma w sobie elementy sf i to sporo (nie czytałem) i tam po prostu musiało to być rozliczone naukowo" - a tu mnie rozwaliłeś po raz pierwszy. Poszukaj trochę informacji na temat.

" Notabene nigdy nie widziałem świata z trzema słońcami i jakoś tak mnie to kręci." - mało widziałeś, prawda?
https://ciekawe.org/2016/04/09/niezwykly-uklad-planetarny-z-az-trzema-sloncami/

"Żyjemy obecnie dłużej niż kiedyś a nadal kierują nami te same często niskie instynkty. Tutaj zaznaczam, że wraz z wiekiem człowiek zmieniałby się i oczywiście w którymś momencie patrzyłby z perspektywy, o której piszesz." - nie zmieniają sie taki rzeczy jak dojrzałość płciowa i szybkość zużywania komórek. I setki innych rzeczy, które zminiłyby się, gdyby ciało było obliczone na setkę lat z definicji.

"Problem w tym, że świat na być brutalny, ludzkie życie niewiele warte i pomimo długowieczności nie każdy w ogóle miałby szansę ją osiągnąć." - zatem Ci długowieczni byliby postaciami na poły mitycznymi

29-01-2018 21:55
Tequila Slammer
   
Ocena:
0

"mało widziałeś, prawda?" - Co do świata to przytaczasz to co jest u nas, w sensie układu planetarnego. Miałem na myśli, że nie widziałem takiego świata fantasy, chociaż pewnie jest. Z google umiem korzystać. A już sam Twój komentarz słaby jest.

29-01-2018 23:56
Johny
   
Ocena:
0

"Co takiego oryginalnego było w Grze o tron? To wykonanie zadecydowało o jej popularności." - wykonanie? Pieśń lodu i ognia była znana na długo przed serialem. I decydował tu poziom intryg oraz skomplikowania fabuły.

Dla mnie to jest właśnie wykonanie. Każdy może powiedzieć "Mój świat jest zbliżony do średniowiecza z mnóstwem intryg". Nie każdy może to wykonać tak jak Martin.

@Johny - Akurat w Grze o Tron jest kilka wyróżników, które powodują, że świat jest ciekawy (jak choćby długie pory roku) oczywiście w połączeniu ze świetnym opisem - i na czymś takim mi właśnie zależy.

Dla mnie świat Gry o Tron mógłby być całkowicie pozbawiony tego typu elementów i dalej by się obronił. W każdym razie chodzi mi o to, że nie mogę powiedzieć czy, na przykład, twój pomysł z Imperium Reshon jest dobry czy nie. Wszystko rozbije się o realizację.

 

30-01-2018 00:09
Kellus
   
Ocena:
0

Sztampa... ale ogólnie rzecz biorąc ma to drugorzędne znaczenie. Na pierwszym miejscu zawsze jest warsztat. Dar opowiadania, umiejetność  kreowania wiarygodnych bohaterów, talent do pisania dialogów itp. Jeśli tego nie będzie, inne aspekty nie mają sensu. Szkoda czasu i wysiłku. Chyba że będziesz chciał wykorzystać jako  "domowy" setting rpg. 

31-01-2018 13:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.