» Almanach » Siedem pomysłów na: Scenografię

Siedem pomysłów na: Scenografię


wersja do druku

Pomysły dla Mistrza Gry

Autor: Redakcja: Julian 'Mayhnavea' Czurko
Ilustracje: Vermiliona

Siedem pomysłów na: Scenografię
O tym, że sercem 7th Sea jest dobra walka, nie trzeba nikomu przypominać. Wystarczy obejrzeć filmy, którymi "siódemka" jest inspirowana – wszystkie są pełne wymian ciosów, iskier sypiących się spod ostrzy, niesamowitych akrobacji i dynamicznych ujęć. Również w Siódmym Morzu walka powinna być żywiołowa i bardzo efektowna. Bohaterowie są stworzeni po to, żeby skakać, biegać i huśtać się na żyrandolach, a także okazyjnie, od czasu do czasu, ciachnąć kogoś szpadą. Na zapadający w pamięć pojedynek składają się dwie rzeczy – odpowiedni przeciwnik i scenografia. Dzisiaj będzie o tym drugim elemencie.

Prawdziwe walki w stylu płaszcza i szpady to nie bierna wymiana ciosów ani żadne "to ja go tnę". To wykorzystanie wszystkiego, co bohaterowie mają pod ręką, co oferuje im scenografia. Koronnym przykładem są dwie walki w pierwszej części Piratów z Karaibów – scena w kuźni i w skarbcu piratów, gdzie oprócz samej wymiany ciosów wykorzystywane jest także to, co bohaterowie mają pod ręką. Ale żeby mogli wykorzystywać scenografię, musisz im ją, Mistrzu, najpierw stworzyć. Oto siedem przykładowych miejsc, gdzie można stworzyć energiczną, ekscytującą walkę.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


Miejsca te przygotowane są według następującego schematu:

Dlaczego jest fajnie: Krótki opis miejsca wraz ze szczegółami, które czynią je atrakcyjnym jako scenę walki.

Przedmioty: Czyli po co mogą sięgnąć gracze podczas walki w tej scenografii. Wypisane są tutaj zarówno przedmioty, które można chwycić w dłoń i używać jako oręża, jak i te, które mogą być przydatne do walki w inny sposób. Przykładowo, w walce w kuźni w Piratach z Karaibów, Will i Jack używali licznych dostępnych narzędzi, na przykład młoty kowalskie (które służyły jako broń), czy wózek (na którym balansowano i za pomocą którego walczący wyrzucali się nawzajem pod sufit).

Różnice poziomów: Niemal w każdej atrakcyjnej walce zdarza się przeskakiwanie na wyższe bądź niższe piętra – rzadko kiedy toczy się w jednej płaszczyźnie. Tutaj są opisane możliwości efektownych skoków i upadków, które uczynią walkę bardziej nieprzewidywalną i atrakcyjniejszą.

Przypadkowi obserwatorzy: Bohaterowie wpadając do jakiejś lokacji rzadko kiedy przejmują się postronnymi, ale to nie znaczy, że postronni nie zainteresują się nimi. Postacie tła mogą włączyć się do walki w decydującym momencie, pomagając Graczom lub przeciwnikom. Mogą stanowić też akcent humorystyczny bądź poważne utrudnienie walki. Ponownie przykład z walki w kuźni, gdzie osobą postronną, ostatecznie decydującą o przebiegu walki, był pijany kowal.

Pomieszczenia: Walka wcale nie musi toczyć się w jednym miejscu. Gracze mogą korzystać z możliwości dawanych przez pobliskie pomieszczenia. Każde z nich powinno się różnić detalami i w każdym walka powinna toczyć się w inny sposób. Dobrym przykładem wykorzystania licznych pomieszczeń w walce jest scena szermiercza między Jamesem Bondem a jego głównym przeciwnikiem w Śmierć nadejdzie jutro, gdzie brytyjski szpieg i jego adwersarz podczas walki cały czas przechodzili do kolejnych pomieszczeń, aż w końcu trafili na zamkowy dziedziniec


Rzeźnia

Dlaczego jest fajnie: Każde miasto ma swoją rzeźnię, większą lub mniejszą, w końcu ciężko zapakować całe świniaki na talerze. W każdej rzeźni znajduje się mnóstwo narzędzi, którymi można zrobić krzywdę oraz elementy scenografii, które są co najmniej niepokojące dla bohaterów, a przydatne dla graczy.

Przedmioty: Noże rzeźnickie, nożyce, bosaki do ściągania półtusz z haków, świńskie i krowie udźce, kości (niektóre są ścięte tak, że koniec jest zaostrzony), wiadro z ochłapami, haki na mięso.

Różnice poziomów: Można dyndać na podwieszonych pod sufitem hakach, wchodzić na stoły, gdzie pracują rzeźnicy, albo wpaść do dołu, gdzie wyrzucane są zwierzęce odpady.

Przypadkowi obserwatorzy: Rzeźnicy i klienci.

Pomieszczenia: Część dla klientów, główna sala rzeźnicka, magazyny mięsa.


Wnętrze statku

Dlaczego jest fajnie: Walki na pokładach statków są dość oklepane – całe to huśtanie na linach i walki na rejach kiedyś muszą się przecież znudzić. Z pomocą przychodzi wtedy wnętrze statku, gdzie również nie brakuje scenografii do efektownego pojedynku.

Przedmioty: Zależnie od pomieszczenia w którym toczy się teraz walka: koje, skrzynie z ubraniami marynarzy, beczki, armaty, zwinięte żagle, zwinięty takielunek, sprzęt medyczny, sprzęt ciesielski, klatki z żywymi kurami, worki z prochem strzelniczym, wiadro z mydlinami.

Różnice poziomów: Brak. Miejsca do walki są wąskie, nie ma tu miejsca na akrobacje, bardziej trzeba polegać na sprycie. Zawsze jednak można zrzucić kogoś ze schodów na niższy pokład.

Przypadkowi obserwatorzy: Marynarze.

Pomieszczenia: Pokład strzelniczy, żagielkoja, kambuz, kubryk, ładownia z trunkami, ładownia z jedzeniem, pomieszczenia lekarza pokładowego/cieśli/bosmana/kapitana.


Kuchnia

Dlaczego jest fajnie: Kolejnym popularnym motywem jest walka na sali balowej, ale wrzucanie draba w tort pewnie niejednemu już się znudziło. Z pomocą przychodzi nieodległa kuchnia, gdzie znacznie rzadziej pojawiają się Bohaterowie i ich przeciwnicy – a szkoda, bo jest tam równie wiele ciekawych rzeczy.

Przedmioty: garnki, rondle, wielkie chochle, noże i widelce, szerokie stoły do przygotowania posiłków, rozpalone paleniska i piece (a z nimi pogrzebacze, worki z węglem, itp.), wózki służące do przenoszenia potraw na sale, wielkie słoje z przyprawami, worki warzyw i owoców, gar gorącej zupy na ogniu, oraz potrawy gotowe do wniesienia na stół.

Różnice poziomów: Można wskoczyć na stoły kuchenne, kredens, bądź wygaszone piece.

Przypadkowi obserwatorzy: Kucharze, pomocnicy kuchenni, służący.

Pomieszczenia: Jedna wielka sala kuchenna lub mniejsze sale, każda przeznaczona do przygotowania innych potraw, składziki, winda towarowa do magazynu żywności.


Plac budowy

Dlaczego jest fajnie: Zanim powstaną te wymyśle sale balowe czy wielkie zamki, w których można efektownie tłuc Łotrów, najpierw musi być plac budowy. A na nim wcale nie jest nudno – wystarczy spojrzeć na te kilkupiętrowe, drewniane rusztowania i walające się wszędzie sprzęty budowlane. Wariacją na temat tego pomysłu jest remontowana wieża lub kamienica, gdzie walka toczy się na przemian wewnątrz pomieszczeń i na rusztowaniach.

Przedmioty: Wózki i taczki, prowizoryczne dźwigi i żurawie, worki z piaskiem i zaprawą, stosy cegieł i kamieni, młoty, kielnie, łopaty, beczki z wodą, drągi, pale, deski, gwoździe.

Różnice poziomów: TAK! Wielopiętrowe, wąskie, niepewne rusztowania, połączone linami bądź kładkami, oraz kilkumetrowe doły na fundamenty.

Przypadkowi obserwatorzy: Robotnicy (bardziej lub mniej trzeźwi), majstrzy, urzędnik pilnujący budowy, konsylium architektów.

Pomieszczenia: Niewielkie, prowizoryczne chatki na sprzęt oraz plany budowy, gotowe już (ale wciąż surowe, pozbawione wyposażenia) pomieszczenia budowanego gmachu.


Cmentarz

Dlaczego jest fajnie: Bo nie ma lepszego miejsca na pojedynek życia niż cmentarz właśnie. Ciągnące się po horyzont grobowce, krypty, wielkie nagrobki są miejscem do efektownego starcia, jak i do uciekania przed przeważającym wrogiem.

Przedmioty: Nagrobki, krypty, figury świętych oraz aniołów, krzyże, znicze, wazony z kwiatami, pozostawione przypadkiem grabie i łopata.

Różnice poziomów: Można wejść na płytę nagrobną, wdrapać się na dach krypty, albo wpaść do świeżo wykopanego grobu.

Przypadkowi obserwatorzy: Grabarz, kondukt pogrzebowy.

Pomieszczenia: Wnętrza krypt, mauzolea, chaty grabarza, oraz dla osób o mocniejszych żołądkach – kostnica.


Ogromny mechanizm

Dlaczego jest fajnie: Trudno o bardziej widowiskową walkę niż ta, która toczy się wśród kół zębatych, wahadeł, tłoków i innych obracających się elementów, które w każdej chwili mogą przyłożyć Bohaterom bądź ich przeciwnikom. Mechanizmem może być na przykład wielki zegar, kulisy teatralnej sceny bądź dziwaczne syrneckie urządzenie.

Przedmioty: Koła zębate, tryby, wielkie sprężyny, tłoki, wahadła, jeszcze więcej kół zębatych, dźwignie.

Różnice poziomów: Takie machiny mogą być wielopiętrowe. Zawsze można też walczyć będąc uwieszonym wielkiego wahadła.


Wykopaliska

Dlaczego jest fajnie: Bo starożytne świątynie zawsze są fajne, a kiedy jeszcze są niezbadane, a dookoła znajduje się mnóstwo materiałów wybuchowych i podobny sprzęt, to walka musi być niezapomniana.

Przedmioty: Kilofy, łopaty, wózki, proch do wysadzania skał, beczki z naftą do lamp, skrzynie z już wydobytymi skarbami, drabiny, liny.

Różnice poziomów: Od powierzchni w dół, poprzez wiele poziomów wykopów. Zawsze też można wrzucić kogoś do właśnie wzmocnionej sztolni bądź po schodach prowadzących w głąb świątyni.

Przypadkowi obserwatorzy: Pracownicy wykopalisk, naukowcy, ochrona.

Pomieszczenia: Prowizoryczne domki dla pracowników, namioty, odkopane budynki.



Czytaj również

Używanie Glamour
Tłumaczenie eseju z "Avalon"
Siedem pomysłów na: Bohatera z Avalonu
Pomysły dla Mistrzów Gry oraz Graczy

Komentarze


996

Użytkownik niezarejestrowany
    Hot damn!
Ocena:
+1
Fenran rozłożyłeś mnie na łopatki! Prostota, soczystość, miodność, zwięzłość i bezcenna praktyczność tego tekstu są nieocenione. Bez zbędnego pindolenia o bzdetach, zwraca uwagę na to jak istotne w walce jest otoczenie i zarzuca fajnymi pomysłami. No i tym samym idea cyklu "siedem pomysłów na" - mniam.

To najbardziej sycący i bezpretensjonalny almanachowy tekst jaki czytałem od dawna.
27-12-2008 00:09
rincewind bpm
   
Ocena:
0
Proste i fajne - cmentarz będę musiał kiedyś wykorzystać.
27-12-2008 01:23
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Świetne. Naprawdę świetne.
27-12-2008 08:08
Nadiv
   
Ocena:
0
Super tekst, oby jak najwięcej takich :)
27-12-2008 14:33
Dziki Osioł
   
Ocena:
0
Niewątpliwie najlepiej prowadzony polterowy dział. Coraz bardziej przekonuję się do "siódemki". Może sobie sprawię kiedyś, ale na razie czekam na Klanarchię.
27-12-2008 17:14
Nadiv
    Dziki Osioł
Ocena:
+2
Nie bądź osłem, kup 7th Sea ;) Zwłaszcza, że podstawki dostępne są za naprawdę śmieszne pieniądze...
27-12-2008 17:36
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja tam czekam na L5K ; )
27-12-2008 18:37
~tyld

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
no, bo jak wiadomo, prawdziwy erpegowiec nie gra w więcej niż jedną grę. nigdy. (jeśli w ogóle gra w jakąkolwiek)
27-12-2008 20:45
Dagobert
   
Ocena:
0
Dobra rzecz, zwracająca uwagę na to co najistotniejsze. Smakowite:).
02-03-2009 15:38
E_elear
   
Ocena:
0
Ogólnie podpisuję się do pochwał przedmówców, naprawdę dobry i ciekawy tekst (w swojej prostocie nawet genialny). Przytoczyłeś kilka pomysłów dzięki którym można urozmaicić walkę tak by była niepowtarzalna. I dzięki Ci za to.
02-03-2009 17:59
Faviela
   
Ocena:
0
Im więcej ty czytam tym bardziej nosi mnie, by coś poprowadzić :]
25-03-2009 23:02

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.