» Almanach » Moda w świecie płaszcza i szpady cz. 2

Moda w świecie płaszcza i szpady cz. 2


wersja do druku

Część druga: manieryzm

Autor: Redakcja: Julian 'Mayhnavea' Czurko

Moda w świecie płaszcza i szpady cz. 2
Manieryzm 1530-1580

7th Sea: Castille, Eisen, Vodacce

Manieryzm to nurt poprzedzający barok – okres odpowiadający czasowi akcji w 7th Sea – pasuje zatem do tych krajów, które kojarzone są z tradycją i zachowawczością. W Castille, kraju nie tylko watycyńskim, ale podlegającym silnej władzy Inkwizycji, wszelkie przejawy przywiązania do dawnych zwyczajów, skromność i brak gonienia za nowinkami (to co nowe zawsze jest bardziej frywolne i związane z "doczesnością") są mile widziane. Bardzo wyraźnie zaznaczający się nurt manierystycznej mody hiszpańskiej również sugeruje nawiązanie w estetyce.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Eisen pod wieloma względami jest "zapóźnione" względem reszty Thei – nie tylko dlatego, że wciąż obecne jest tam wręcz średniowieczne rycerstwo, lecz przede wszystkim z powodu Wojny o Krzyż. W obliczu zagrożenia życia i mienia podążanie za najnowszą modą schodzi na plan dalszy.

Vodacce zaś to kraj bardzo specyficzny, kierujący się swoją własną estetyką i smakiem, nie goni za nowinkami ze świata. Moda manierystyczna powinna być bliska sercom Vodaccian – stroje kobiece są wystarczająco stateczne i podkreślające pozycję, żeby zadowolić gusta Streg, zaś ich mężowie powinni być zadowoleni z ubrań, podkreślających ich męską figurę. Barokowe, odsłaniające ciało suknie pozostawmy kurtyzanom, a zdobione wstążkami stroję męskie– monteńskim fircykom.


Monastyr: Kord, Kartina, Matra

Opisywany w tym rozdziale okres jest zbliżony z datowaniem Monastyru, zatem uważam, że moda tego czasu była najbardziej rozpowszechnionym stylem w całym Dominium. Ponieważ Matra, Kord i Kartina uchodzą według podręcznika za kraje dość konserwatywnie podchodzące do mody, sądzę, że tego typu ubiory mogą być w nich najczęściej spotykane. Są to stroje stonowane, nieprzeładowane ozdobnikami i bardzo podkreślające sylwetkę. Elegancji dodają im dodatki, krezy, mankiety oraz obszycia z pasmanterii podkreślające konstrukcję ubrania.Wczesną modę dworu elżbietańskiego oraz modę włoską wiązałabym ściśle z Matrą. Zachowuje ona sporo z hiszpańskiej sylwetki o prostych, spadzistych liniach i dość długo broni się przed wpływami mody francuskiej. Jest też od niej mniej przeładowana ozdobnikami.


Sylwetka manierystyczna nabiera cech odrębnych w stosunku do renesansowej. Smukleje, mocniej akcentuje linie wertykalne, a ubiór zaczyna podkreślać kształt ciała zamiast go ukrywać.

Ciągłe udoskonalanie kroju sprawia, że modelowanie ubiorów robi się śmielsze, coraz mocniej można formować sylwetkę samym doborem odpowiedniego ubrania. Na formę stroju ogromny wpływ ma religia i polityka, które zmieniają obyczaje i przyzwyczajenia społeczeństwa w stosunku do poprzednich epok. Wiodąca prym w Europie Hiszpania narzuca swoja modę niemal na całym kontynencie, potem pałeczkę przejmuje Francja. Anglia, jak to wyspa, zawsze jest nieco odmienna od reszty Europy.

W tym okresie pojawiają się właśnie charakterystyczne białe krezy, które utrzymają się w modzie aż do XVII wieku, pasmanteryjne dodatki, metalowe i niciane koronki i oczywiście niesamowicie modna czerń.


Stroje męskie

Podstawą ubioru męskiego stał się wams z przysznurowanymi doń pludrami, pod wams zakładane były prosta biała koszula wykończona kryzą i płócienne gacie. Nogawki spodni często były szyte z pasków tkaniny i układały się w bufy poszerzające linię bioder, czasem dodatkowo wypychane lub pikowane dla otrzymania kształtu. Zakończone były długa tuleją, którą wpuszczano w pończochę i przytrzymywano podwiązką pod kolanem.

Wams jest pikowany z przodu, aby nadać sylwetce modną linię gęsiego brzucha, inspirowaną kształtem używanych ówcześnie napierśników. Baskina jest jeszcze króciutka i nie rozcinana, a rękawy wąskie i bez dekoracyjnych pęknięć. Cały szyk ubioru bierze się z zastosowanej tkaniny, jedwabnego adamaszku i kolorystycznego dopasowania doń dodatków, tworzących jednolitą, choć wcale nie nudną całość.

Obuwie widoczne na obrazie to płaskie trzewiki z niska piętą i grubą, skórzaną podeszwą, ozdobione na podbiciu pionowym rzezaniem. Wams przedstawionego szlachcica jest spięty wąskim czarnym paskiem, do którego przypasany jest krótki pendant z rapierem.

W prawej ręce trzyma czarny kapelusz w formie cylindra, ozdobiony klejnotem i strusim piórem, który był jednym z najmodniejszych nakryć głowy w tamtych latach. W takim kapeluszu portretował się też polski król, Zygmunt III Waza.

Po prawej stronie pojawia się przedstawienie nieco późniejsze. Kryza rozrasta się do sporych rozmiarów i wymaga zaprasowywania specjalnymi żelazkami, w związku z czym nie stanowi wykończenia koszuli, a osobno dowiązywany element. Wams i pludry modela na ilustracji są bardzo zbliżone do wcześniejszej formy, opisanej powyżej. Widoczny jest też w całej okazałości kapelusz z wysoką główką, ozdobiony kitką z ciętych piór, a także krótka pelerynka przewieszona przez ramię, która stanie się niezbędnym elementem garderoby każdego eleganta aż do połowy XVII wieku.









Powyżej widzimy przykład wamsu z drugiej połowy XVI wieku. Dobrze widoczna jest wysoka stójka podtrzymująca krezę, oraz sposób wszycia rękawów ozdobionych nacinaną dekoracyjnie listwą. Wams w tym czasie był zapinany na całej długości na okrągłe guziki, materiałowe lub metalowe.

Po lewej stronie mamy przykład ubioru noszonego pod zbroją. Skórzana przeszywanica w formie wamsu jest dodatkowo wzmocniona naszytą kolczugą w miejscach, które nie są chronione kutym pancerzem. Przeszywanica jest sznurowana, co dla zbrojnego jest wygodniejsze niż zapięcia na guziki, które mogą się wgniatać w ciało po założeniu pancerza. Jak widać, reszta ubioru pozostaje bez zmian w stosunku do stroju cywilnego.















Po prawej stronie widnieje przykład jednolicie czarnego ubioru w stylu hiszpańskim, z półkolistym płaszczykiem przewieszonym przez ramię. Model na obrazie jedna rękę opiera luźno na głowicy rapiera, drugą podtrzymuje pelerynę eleganckim gestem, który często przedstawiali malarze tej epoki. Peleryna nie służyła ochronie przed zimnem czy deszczem, do tego służyły długie płaszcze, cięte z pełnego koła, szyte z sukna, a nie z łatwo niszczących się pod wpływem wody aksamitów. Po lewej stronie przykład dłuższego płaszcza – capa.




Najpopularniejszymi nakryciami głowy wciąż pozostawały berety i kapelusze z wąskim rondkiem i wysoką główką, przypominające nasze cylindry, często zdobione otokiem (bindą) z tzw. "sztuczek" bądź "kaszt", czyli oprawnych w złoto kamieni, oraz kitami z piór. Berety nie były tak obficie marszczone jak wcześniej i noszone były lekko na bakier, zarówno przez kobiety jak i mężczyzn, co było zmianą wobec jednoznacznie horyzontalnych linii ubioru renesansowego.





Stroje kobiece

Kobiece ubiory przechodziły w tym czasie ewolucję podobną do tej, która dotyczyła strojów męskich. Sylwetka staje się smuklejsza, choć pozostawiono silnie podkreślony podział pomiędzy poszczególnymi partiami ubioru i mocne, horyzontalne akcenty w ramionach.

Popularne są zabiegi mające optycznie podwyższyć sylwetkę – wysoko upięta fryzura, stójka podtrzymująca krezę, gorset spłaszczający kobiecy tors do kształtu tuby i szeroka, dzwonowato ułożona spódnica na fiszbinowym stelażu, już bez rurkowato ułożonych fałd, jak w poprzednim okresie. Ubiór nadaje kobiecie majestatyczny, pełen godności wyraz.


Jest to okres kontrreformacji, w związku z tym piętnowane są frywolniejsze rozwiązania z ubiorów renesansowych, dekolt sukien wciąż jest cięty głęboko, ale skórę przesłania biel spodniej koszuli. Jedyne, co przyzwoita kobieta może odsłonić to głowę i dłonie. Jednocześnie szalenie modne są rękawiczki, pozwalające chronić biel rąk szlachetnie urodzonych, traktowane jak oznaka wysokiego statusu i niezbędne akcesoria prawdziwej damy. Zamożne kobiety zamawiały rękawiczki ze specjalnymi nacięciami w poprzek palców, tak, aby przy ich zgięciu prześwitywały przez nie oczka pierścionków. Z czasem rygor w ubiorze rozluźnił się, kołnierze otworzyły się na boki ukazując szerokie dekolty, a rękawy skróciły ukazując nadgarstki.





Niezwykle modne stają się także wszelkiego rodzaju krezy, ewoluujące – tak jak w ubiorach męskich – od wykończenia kołnierza koszuli aż do samodzielnego elementu stroju.
Suknie kobiece powoli tracą obfitą ilość rzezań na rzecz używania szlachetnych materiałów i bardziej zgaszonych kolorów. Cały czas w modzie pozostaje najszlachetniejszy z możliwych kontrast czerni i bieli, ożywiony połyskiem złota, pereł i drogich kamieni. Widać to na obrazach poniżej.



Coraz wyraziściej zaznaczają się różnice pomiędzy modą w różnych państwach. Styl hiszpański jest sztywny i poważny, zamykający kobietę w klatce gorsetu i fortugału, odmawia jej prawa do pokazania choćby skrawka grzesznego ciała. Natomiast moda francuska jest luźniejsza, pozwala na więcej swobody, zarówno w odsłanianiu naturalnych wdzięków kobiet jak i w traktowaniu całej sylwetki. Używa się więcej lekkich materiałów i mniej ciężkich ozdób, kreza nie zachodzi tak wysoko pod szyją, pozwalając na częściowe jej odsłonięcie, modne są delikatne zdobienia z naszywanych pereł oraz perłowa biżuteria.







Nowością jest składany wachlarz, który szybko wypiera wachlarze chorągiewkowe, jak ten w reku kurtyzany, i pojawia się na portretach z epoki jako niezbędny dodatek do dworskiego stroju.

















W połowie stulecia zaczęły zaznaczać się wyraźniej cechy typowe dla późniejszej mody francuskiej, odrębnej w stosunku do hiszpańskiej. Wyrazistą różnicę stanowiodsłonięty dekolt sukni, nie maskowany koszulą ani siateczką, gorset mocno zwężający się w talii oraz fortugał o obręczach jednakowej średnicy, przypominający bęben.

Ponieważ fortugał był znacznie szerszy w biodrach niż jego hiszpańska wersja, w pasie dodawano szeroką zakładkę materiału, przymarszczoną do gorsetu, która optycznie łączyła górną część sukni ze spódnicą, osłaniając jednocześnie elementy konstrukcyjne. Gorset, przedłużony w szpic, zachodził na najwyższą z obręczy fortugału, przez co cała sylwetka odchylała się do tyłu w modnym przegięciu.

Przykłady powyżej ukazują suknie na fortugale typu francuskiego w kilku wydaniach – po lewej suknia hiszpańska, w środku angielska, po prawej francuska.

Rękawy sukien coraz częściej szyto na wzór płaszczyków ropa – wąskie, z bufką wszytą w ramieniu.

Suknie młodych dziewcząt szyto z jasnych materiałów, w odróżnieniu od sukien dorosłych kobiet, gdzie dominują ciemne, nasycone barwy oraz czerń.










Moda francuska pod koniec stulecia wprowadza z kolei przywiązywany w biodrach wałek poszerzający sylwetkę w miejsce sztywnego fortugału.








Po lewej stronie mamy przykład koszuli kobiecej, noszonej pod suknią lub jako strój nocny, zdobionej haftem czarną nicią, tzw. blackstitch, lub alla moresca. Często w miejsce haftowanych pasów wstawiane były też białe lub złote koronki, najczęściej rodzaju reticelli, czyli szyte, o motywach geometrycznych, w odróżnieniu od tkanych koronek genueńskich o wzorach roślinnych.







Przykład koronki reticelli mamy na obrazie, po prawej stronie. Kołnierz sukni jest naciągnięty na druciany stelaż i zaprasowany. Zakończenia drucików często były jeszcze zdobione nicianymi wisiorkami.















Niezbędnym elementem garderoby każdej szlachcianki były rękawiczki – noszone często bardziej jako oznaka statusu niż z rzeczywistej potrzeby. Czasem posiadały rozcięcia na zgięciach palców, aby było spod nich widać połyskującą biżuterię. Niejedna dama nosiła na dłoniach nawet kilkanaście pierścieni. Na przykładach widoczne są rekonstrukcje rękawiczek z okresu elżbietańskiego.








Siodło damskie nie było w omawianym okresie powszechne, więc większość kobiet jeździła w dosiadzie męskim. Wszystkie, od szlachcianek po kurtyzany, używały do jazdy szerokich, fałdzistych sukien okrywających całe nogi, i założonych pod nie pluderków często podbijanych futrem.


Ciekawostka

Portret konny w omawianym okresie przysługiwał tylko panującym i ich rodzinie. Na obrazie po prawej stronie królowa Polski, Cecylia Renata, w typowym stroju do konnej jazdy – kabat wzorowany na męskim wamsie, szeroka spódnica i kapelusz z wysoką główką ozdobiony piórami.



Czytaj również

Historia Thei
AUC 1 – AV 1668
Ahoj na Siódmym Morzu! (część 1)
Wprowadzenie do świata 7th Sea
Vista e Vita
Vodacciański scenariusz o poszukiwaniach, podstępie i miłości

Komentarze Obserwuj


Don Czeslavio
   
Ocena:
0
Jak i poprzednio, brawa za warsztat... i całokształt... i w ogóle.

Tylko jedna uwaga. Wprawdzie w podstawce Monastyru aktualnym dla Dominium rokiem jest 1575 ale o ile mnie pamięć nie myli zarówno z kontekstu całego podręcznika, licznych odwołań i inspiracji jak i wypowiedzi samych autorów wynika iż rzeczywistość cywilizacyjno-kulturowa (boże co za słowo ;) ) tego settingu odwołuje się jednak do XVII Europy.

Dla mnie osobiście wiek XVI to raczej Warhammer (stroje, uzbrojenie, sposób walki widoczne w podręcznikach).

Ale jeszcze raz powtórzę. Sam artykuł potrzebny i bardzo pożyteczny.
20-02-2009 22:45
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Brawa :)
20-02-2009 22:51
Faviela
   
Ocena:
0
Świetny tekst :)
20-02-2009 23:05
Moraine
   
Ocena:
+1
Don Czeslavio - masz sporo racji, natomiast twócy Monastyru nigdzie nie zapisali dokładnie, jakie są różnice pomiędzy europejskim rokiem 1575 a ta sama datą w Dominium. Czy bardziej od kultury rozwinięta jest nauka, czy może wręcz przeciwnie? Ładnie zostało to przedstawione w podręczniku do 7th Sea, gdzie wyszczególniono wszystkie większe anachronizmy.
W bazie awatarów do programu karty postaci mamy na przykład sporo malarstwa własnie z opisywanej powyżej epoki. W ilustracjach w podręczniku też jest masa odniesień, zwłaszcza, jesli chodzi o zbrojnych. No i jak tu miec spójny obraz rzeczywistości w Dominium? :)
21-02-2009 07:59
E_elear
   
Ocena:
0
W całości podtrzymuje swoje słowa, napisane w komentarzu z cz.1. Nie chciałbym się powtarzać (ale po części to zrobię) więc napisze tylko że to bardzo dobry i przydatny artykuł.
Wielkim plusem są liczne ilustracje. Łatwiej zrozumieć i wyobrazić sobie daną rzecz gdy się ją widzi niż tylko o niej przeczyta suchy tekst. Szczególnie tyczy się to ubioru, który sprawiał dla mnie na sesjach zawsze spory problem. Wierze że dzięki takim tekstom wkrótce się to zmieni.
Mimo że jestem dopiero po lekturze artykułu już nie mogę doczekać się kolejnej części (i chyba o to właśnie chodzi). Tak więc kolejny raz autorce należą się w pełni zasłużone gratulacje.
21-02-2009 13:01
~Armiel

Użytkownik niezarejestrowany
    Świetne
Ocena:
0
Jestem facetem i moda mnie nie interesuje, ale powiem Ci - droga Autorko - że Twój artykuł przeczytałem z zaciekawieniem. Podoba mi się przejrzysty, encyklopedyczny styl i bogate ilustracje. Podoba mi się również, że zestawiasz to z oboma systemami "płaszcza i szpady" :-) Dobra robota :-) bardzo dobra. Dziękuję za zaangażowanie.
21-02-2009 18:12
Moraine
   
Ocena:
0
Za 7th Sea podziękowania należą się również Mayhnavea :)
22-02-2009 19:32
Dagobert
   
Ocena:
0
Artykuł doskonały, nareszcie racjonalna broń do walki z ignorancją graczy i narzędzie do nasycenia opisów świata - w tym wypadku 7thSea.
Kiedy następny :)?
25-02-2009 15:22
Feniks
   
Ocena:
0
W przyszły czwartek :)
25-02-2009 16:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.